Skrycie i najzacieklej zwalczana naukowa teoria świata, czyli: Teoria Wszystkiego z 1985 roku
(2-języcznie po polsku Dla polskiej wersji kliknij na tą flagę i angielsku For English version click on this flag)
Zaktualizowano: 2023/7/16
Najnowsza aktualizacja: WSTĘP, #J1 do #J4b


Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Po polsku
na tej witrynie:)

Naukowa Teoria Wszystkigo 1985 roku

Wymieranie lat 2030-tych

Pitna woda deszczowa

Energia słoneczna

Darmowa energia i perpetuum mobile

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Naukowa Teoria Wszystkigo 1985 roku

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Teoria Życia z 2020 roku

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Pająk portfolio

Widea z moim udziałem

"Smart" TV

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Krótkie "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty piosenkowe dla TV i PC

Instrukcja piosenkowych playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pająk do sejmu NZ 2014

Pajak na Prezydenta 2015

Pajak na Prezydenta 2020

Pajak dla prezydentury 2020

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Źródła wpisów do blogów

Tekst [18] w PDF

Tekst [17] w PDF

Tekst [13] w PDF

Tekst [12] w PDF

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]


(In English
here:)

Scientific Theory of Everything of 1985

The Great Purification of 2030s

Drinking rainwater

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Scientific Theory of Everything of 1985

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Theory of Life of 2020

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Pajak portfolio

Videos with me

"Smart" TVs

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Song playlists for TV and PC

Instruction for song playlists

NZ Driving Licence advice

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak for parliament 2014

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [13] in PDF

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

(Na płatnych serwerach:)

pajak.org.nz

totalizm.pl

(Na darmowym hostingu ale z FTP:)

drobina.rf.gd

gravity.ezyro.com

magnokraft.ihostfull.com

nirwana.hstn.me

(Rzadko aktualizowana:)

tornados2005.narod.ru




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 4".)


WSTĘP:
W 1985 roku miało miejsce przełomowe wydarzenie intelektualne. Mianowicie stworzona wówczas została i natychmiast opublikowana pierwsza i nadal jedyna na świecie naukowa "Teoria Wszystkiego z 1985 roku". Stąd w idealnym świecie, w którym by panowała prawda i rzetelna informacja (jakim to światem powinien być nasz świat materii) po wpisaniu w dowolnej wyszukiwarce internetowej np. słów kluczowych Teoria Wszystkiego w odpowiedzi powinna się ukazywać jakaś informacja iż teoria taka istnieje i jest dostępna dla zainteresowanych jej poznaniem. Tymczasem informacja o istnieniu tej teorii jest zmyślnie i skrycie ukrywana, blokowana i zwalczana już przez około 38 lat. Chodzi bowiem o to aby ludzie się NIE zorientowali iż na przekór rzekomej "wolności wyrażania prawdy i wiedzy", w praktyce w 21 wieku ta moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku nadal pozostaje "zakazaną teorią i zakazaną prawdą" - co także oznacza iż ludzie nadal są nieprzerwanie okłamywani, przekonywani do ateizmu i postępowania przeciwstawnego przykazaniom Boga, oraz spychani ku samozagładzie - tak jak ostrzega o tym nasz też zmyślnie ukrywany film polskojęzyczny (ale z napisami w języku angielskim) o tytule "Zagłada ludzkości 2030" i adresie https://youtu.be/o06UvHgahr8. Chociaż więc teoria ta narazie NIE jest usunięta z internetu, jednak tak zmyślnie jest ukryta aby NIE dawało się jej łatwo odnaleźć i poznać, a konieczne było jej wyszukiwanie albo jakimś specjalnie zaprogramowanym "wyszukiwaniem dostosowanym do klienta" (po angielsku zwanego "custom search") w rodzaju https://cse.google.pl/cse?cx=partner-pub-2978035837781603%3Amzh2ku-49dx&ie=UTF-8&q=Teoria+Wszystkiego (urzeczywistnionym na blogu niejakiego "Jacka K" a linkowanym też np. z punktu #A2 mojej strony internetowej o nazwie skorowidz.htm), albo też aby dało się ją wyszukać tylko jakąś specjalną wyszukiwarką i umiejętnie pozestawianym zestawem słów kluczowych - np. słowami https://www.bing.com/search?q=teoria+wszystkiego+z+1985+roku+jan+pajak. Wynikiem zaś tego ukrywania i zwalczania prawdy i wiedzy jest, że w naszym świecie materii, zamiast prawdy, respektu dla Boga, poszanowania natury, miłości bliźniego, pokoju, sprawiedliwości, itp., obecnie niepohamowanie narasta zakłamanie, oszustwa, udawanie, aktorstwo, niesprawiedliwość, przywłaszczania sobie dorobku innych, rabunki, mordowanie, wojny, itp. Takim zaś nasz obecny świat materii faktycznie już jest ponieważ wypaczyło go nieustające używanie "pieniędzy" przez całe tysiąclecia. O pieniądzach zaś werset 6:10 z biblijnego "Pierwszego listu do Tymoteusza" stwierdza - cytuję: "Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy". Z kolei werset 10:8 z "Mateusza" nakazuje - cytuję: "Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!" To zaś wyjaśnia dlaczego równie zmyślnie ukrywany jest też nasz film "Świat bez pieniędzy: ustrój nirwany" o adresie https://youtu.be/W9YFI6Fer9E. Wszakże film ten wyjaśnia jak owe "pieniądze" dałoby się trwale usunąć z Ziemi wraz ze złem jakie one powodują, zastępując w tym celu obecne bezwybiorcze wynagradzanie "pieniędzmi" wszelkich nastawionych na zysk postępowań ludzi, przez wybiorcze wynagradzanie tylko moralnie wykonanej produktywnej "pracy fizycznej" za pomocą "energii moralnej" - nagromadzenie jakiej w ludzkiej duszy wyzwala wprogramowane przez Boga w nasze dusze i ciała cudowne zjawisko zapracowanej nirwany.
       Zmyślne ukrywanie omawianej tu naukowej "Teoria Wszystkiego z 1985 roku" powoduję, że po wpisaniu w dowolnej wyszukiwarce internetowej słów kluczowych np. Teoria Wszystkiego albo słów kluczowych Teoria Wszystkiego z 1985 roku w odpowiedzi ukazuje się jedynie informacja o produkcie aktorów i filmowców, czyli o filmie z 2014 roku tylko tytułującym się Teoria Wszystkiego - podczas gdy powinna się też ukazywać owa informacja o faktycznie istniejącej już od 1985 roku naukowej Teorii Wszystkiego - ciekawe czy to ta opracowana około 38 lat temu moja teoria posłużyła bohaterowi tego filmu do użycia w swej książce nazwy "Teoria Wszystkiego". W rezultacie tamte opisywane pod "Fot. #E3c" z mojej strony o nazwie sabotages_pl.htm aż tak wieloletnie blokowanie upowszechniania się zarówno tak desperacko potrzebnej naszej cywilizacji owej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, jak i mojej najnowszej Teorii Życia z 2020 roku, a także całego szeregu innych przełomowych odkryć naukowych jakie dokonałem - w "nagrodę" stając się nieustająco krytykowanym, prześladowanym, usuwanym z pracy, itp., polskim emigrantem, który z powodu kontynuowania przez instytucje w jakich był zatrudniany oficjalnej dezaprobaty podjętej przez niego tematyki badań zmuszony był do prowadzenia swych badań na zasadach naukowego "hobby" i to NIE tylko na własny koszt ale także z ryzykiem dla osobistego bezpieczeństwa w obecnych czasach dość groźnych dla propagatorów niechcianej prawdy (kontynuacja jakiej to sytuacji nadal powoduje szybkie nawarstwianie się kłamstw i pogłębiania się rozpaczliwego upadku ludzkości i natury, które obecnie wszędzie widzimy w otaczającym nas świecie).
       W przytaczanych tu opisach mojej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku ja celowo podkreślam więc słowo "naukowa" i rok jej opublikowania - tj. "1985", aby wyraźnie dawało się ją odróżniać od owej filmowej "Teorii Wszystkiego" - czyli od tytułu kosztownego filmu propagandowego, jaki pojawił się dopiero 29 lat po opublikowaniu mojej teorii, jednak jaki to film ciągle zdołał w naszym pełnym zakłamania świecie spełnić funkcję efektywnej "zasłony dymnej" zakrywającej sobą rzetelną informację o mojej naukowej Teorii Wszystkiego, na przekór iż nosi on jedynie tytuł Teoria Wszystkiego zamiast samemu być naukową Teorią Wszystkiego. Chociaż więc wyszukiwanie w internecie wyrażone słowami kluczowymi Teoria Wszystkiego implikuje iż poszukuje się informacji o naukowej teorii, a NIE o jakimś tam filmie, ciągle to opisy tego właśnie filmu zawsze pojawiają się jeśli w dowolnej wyszukiwarce internetowej ktoś wpisze słowa kluczowe Teoria Wszystkiego z definicji referujące do naukowej teorii, a nie do filmu - i to na przekór iż w internecie aż roi się od zapytań czy faktyczna teoria wszystkiego już gdzieś istnieje. Film ten więc co najmniej sprawia wrażenie, iż faktycznym celem jego stworzenia było właśnie wyeliminowanie z internetowych wyszukiwarek, lub zasłanianie, owej zdaniem niektórych "światoburczej" informacji, iż faktycznie to już od 1985 roku istnieje na Ziemi i dopomaga wyjaśniać wszelkie trapiące ludzi zagadki naukowa Teoria Wszystkiego stworzona przez Polaka a NIE przez Anglika. Dlatego dla naukowej rzetelności i w imię prawdy, podawanie informacji o owym filmie powinno być wyraźnie oddzielane co najmniej od podawania informacji o naukowej Teorii Wszystkiego wypracowanej jeszcze w 1985 roku, zaś nawet jeszcze lepiej, gdyby wyszukiwarki internetowe dawały wyszukującym kilka opcji do wyboru, przykładowo wyświetlenia co najmniej linków i informacji (a) o już istniejącej naukowej Teorii Wszystkiego opracowanej i opublikowanej w 1985 roku, albo (b) o filmie zatytułowanym "Teoria Wszystkiego" z 2014 roku, albo też (c) o spekulacjach lub kłamstwach reprezentantów "oficjalnej nauki ateistycznej" na temat Teorii Wszystkiego - a jeśli to możliwe to także o dalszych tematach zdefiniowanych klarownie i wiążących się z Teorią Wszystkiego. Tę ogromnie dziwną sytuację spowodowaną informowaniem przez wyszukiwarki wyłącznie o filmie Teoria Wszystkiego, staram się też dyplomatycznie wyjaśniać szerzej np. w #I4 i #A5 do #A5.1 swej innej strony internetowej o nazwie totalizm_pl.htm, w punkcie #A1 swej jeszcze innej strony internetowej o nazwie evolution_pl.htm, oraz na "Fot. #E3c" z mojej strony o nazwie sabotages_pl.htm.
       Ponieważ kluczem do wypracowania opisywanej tu naukowej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" okazało się być moje dokonywanie empirycznego i teoretycznego sprawdzenia czy pole grawitacyjne NIE jest przypadkiem polem dipolarnym formowanym w efekcie dynamicznego "zasysania" Bernoulli'ego (tj. polem niemal identycznym do pola jakie utrzymuje piłeczkę ping-pongową w strumieniu wody z fontanny) a jakie wynika z dipola przepływu programów i danych pomiędzy naszym "światem materii" oraz niewidzialnym dla nas "przeciw-światem" (zamiast być statycznym polem monopolarnym - tak jak o grawitacji błędnie i bez sprawdzania zakłada to monopolistyczna, stara, "oficjalna nauka ateistyczna"), a także ponieważ kiedy ową nowo sformułowaną naukową Teorię Wszystkiego publikowałem po raz pierwszy natychmiast po jej wypracowaniu NIE wiedząc jeszcze iż potem ona mi się sprawdzi w działaniu właśnie jako naukowa Teoria Wszystkiego, dla potrzeb jej publikowania natychmiast po jej stworzeniu nazwałem ją Koncept Dipolarnej Grawitacji (po angielsku: The Concept of Dipolar Gravity). Dopiero w parę miesięcy po jej pierwszym opublikowaniu przekonałem się, że jej cechy zasługują aby została ona nazwana właśnie "Teorią Wszystkiego". Dlatego podczas jej dalszego publikowania zacząłem dodawać przed jej nazwą właśnie ów dodatkowo objaśniający ją tytuł "Teoria Wszystkiego".
       Zaistnienie mojej naukowej Teorii Wszystkiego możnaby porówanać do intelektualnego odpowiednika wytworzenia pierwszej soczewki optycznej. Podobnie bowiem jak wytworzenie soczewki z upływem czasu pozwoliło budować mikroskopy - które otwarły dla ludzi optyczny wgląd do wewnętrznej budowy i składu wszystkiego co nas otacza, również owa naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku otwarła dla ludzi intelektualny wgląd do prawdy na temat wewnętrznej budowy i składu rzeczywistości jaka ich otacza. Podobnie też jak wytworzenie soczewki pozwoliło potem budować teleskopy stwarzające ludziom wizualny wgląd do konfiguracji naszego świata fizycznego, również stworzenie naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku otwarło intelektualny wgląd do budowy i działania całego wszechświata - po przykład co ona ujawnia w tym obszarze patrz #C8 do #C8bc ze strony nirvana_pl.htm. Ponadto moja naukowa Teoria Wszystkiego dostarczyła też ludziom rodzaj "intelektualnej drabiny" w formie nowej i pedantycznie moralnej filozofii o nazwie Filozofia Totalizmu z 1985 roku. Tym bowiem co zechcą praktykować tę filozofię, umożliwia ona wspinanie się na coraz wyższe poziomy światopoglądowe.
       W dotychczasowym i coraz bliższym już półwiecznego rozwoju naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku wyróżnić się daje aż kilka składowych - każda z których moim zdaniem obejmuje sobą zbiór najróżniejszych wartości, np. edukacyjnych, a stąd zasługuje na opisanie i udostępnienie zainteresowanym. Ich przykładami mogą być następujące jej składowe:
(1) "Składowa naukowa". Jest to pierwsza składowa zawierająca opisy niemal nieograniczonych możliwości naukowej Teorii Wszystkiego w dociekaniu prawdy na temat niemal wszystkiego co nas otacza. Owa składowa naukowa publikowana jest już począwszy od 1985 roku w najróżniejszych opracowaniach i stronach internetowych - np. na stronie o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, oraz w publikacjach linkowanych z tamtej strony.
(2) "Składowa ludzka". Jest to druga wysoce interesująca składowa mojej naukowej Teorii Wszystkiego, zawierająca opisy nieustającej batalii dobra ze złem, w jakiej między innymi i ja biorę udział trwający już niemal pół wieku, poprzez swe życiowo długie dostarczanie bliźnim materiału dowodowego, wiedzy i prawdy, w usiłowaniach ich przekonywania aby stawali po stronie dobra, np. poprzez zaprzestawanie sponsorowanego przez najróżniejsze potężne instytucje dalszego blokowania, ignorowania i ukrywania naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, zaś przez kapłanów i religie - "odrzucania wiedzy" w teorii tej zawartej (tak jak o następstwach tego odrzucania wiedzy przez kapłanów ostrzega Biblia w wersetach 4:4-9 z "Księgi Ozeasza"), a stąd aby rozpoczęli korzystanie z niezliczonych dobrodziejstw jakie teoria ta otwiera dla ludzkości. Jednym z ciekawszych elementów tej "składowej ludzkiej" są wykryte dopiero dzięki wskazaniom mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku nieznane wcześniej metody leczenia "chorób duszy" (w tym np. "depresji psychicznej") - przykłady których opisałem dokładniej w #F11 do #F13 z mojej strony o nazwie soul_proof_pl.htm i we wpisach #310, #318, oraz #358 do blogów totalizmu. Ową "składową ludzką" wydzieliłem jako odrębny istotny temat i zacząłem publikować na nowo-opracowanej wówczas niniejszej stronie internetowej o nazwie 1985_teoria_wszystkiego.htm dopiero począwszy od dnia 2019/11/17, czyli równocześnie z bazującym na treści punktu #A1 ze strony evolution_pl.htm wpisem numer #316 do blogów totalizmu.
(3) "Składowa filozoficzna". Tę stanowi najmoralniejsza nowoczesna filozofia świata o nazwie Totalizm z 1985 roku - a opisywana, między innymi, na stronie o nazwie totalizm_pl.htm.
(4) "Składowa religijna". Tę stanowi szeroka i dotychczas nieznana bliźnim wiedza o naszym Bogu i Biblii, jaką ujawniła dopiero ta moja naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku. Przykłady tej wiedzy obejmują, między innymi: dowód na istnienie Boga - opisywany, między innymi, na stronie o nazwie god_proof_pl.htm; odkrycie i udowodnienie istnienia tzw. "Drobin Boga" - opisywane, między innymi, w punktach #K1 i #K2 strony o nazwie god_istnieje.htm; odkrycie istnienia tzw. "[Ω] Pieczęci Boga" jaka "przypieczętowuje" zaszyfrowane w wersetach Biblii potwierdzenia esencji i prawdy każdego istotnego odkrycia naukowego przyszłości (pieczęć tę opisałem dokładniej w punkcie #I2 niniejszej strony); a także zinterpretowane w #I2 do #I5 tej strony odkrycie jak mądrze i dalekowzrocznie Bóg potwierdza w Biblii moje najnowsze odkrycie z lutego 2022 roku stwierdzające iż w przeciw-świecie (czyli w świecie "u Boga" ponieważ to w nim Bóg żyje) NIE istnieje ani "upływ czasu" ani "starzejące działanie czasu", stąd wszystko tam porusza się i następuje z nieskończoną szybkością, powodując iż skoro w naszym "świecie materii" czas istnieje i działa to Bóg musiał go "wynaleźć" w wprogramować w materię podczas stwarzania naszego świata i nas ludzi. Odnotuj też, że to właśnie na wzór i podobieństwo owych odkrytych moimi badaniami męskich dodatnich i żeńskich ujemnych "Drobin Boga" stworzeni zostali mężczyźni i kobiety - tak jak to wyjaśniam w (a) z punktu #H3, na Rys. #H4ab, w punkcie #L2, oraz w (4) z punktu #V2 ze swej strony o nazwie 2020zycie.htm, zaś jak Biblia potwierdza to w wersecie 1:27 z biblijnej "Księgi Rodzaju" - cytuję z katolickiej "Biblii Tysiąclecia": "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył, stworzył mężczyznę i niewiastę".
(5) "Składowa potwierdzająca". Są to te fragmenty jakie dostarczają potwierdzeń dla wiedzy reprezentującej absolutna prawdę - po jej przykłady patrz (1) do (1c) z punktu #H1, oraz z powołującej się na owe (1) do (1c) dalszej treści, mojej innej strony o nazwie 2020zycie.htm.
(6) "Składowa przyczynowo-skutkowa". Jej przykłady opisuję we WSTĘPie, w {A} z punktu #C6 oraz w punkcie #V7 strony 2020zycie.htm.
(7) "Składowa prognostyczna". Jej przykładem może być treść mojej strony 2030.htm, lub nasz polskojęzyczny film z napisami "cc" w języku angielskim, o tytule "Zagłada ludzkości 2030" upowszechnianego pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=o06UvHgahr8 - odnotuj, że owe napisy w języku angielskim mogą być "włączane" lub "wyłączane" klikaniem na ikonkę "cc" (subtitles/closed captions) z dolnej-prawej części tego filmu.
       Powinienem tu też dodać, że moja filozofia totalizmu z 1985 roku rozgranicza pomiędzy braniem udziału w agresji, oraz wzięciem udziału w obronie. W przypadku gdy jesteśmy zmuszani do agresji, totalizm zaleca "uniki" przed braniem na siebie grzechu krzywdzenia bliźnich, opisywane np w #N do #N3b ze strony o nazwie cielcza.htm oraz ze wpisu #357 do blogów totalizmu. Natomiast w przypadku kiedy to nas atakuje jakis agresor o miażdżącej mocy, wówczas w przypadku gdy działamy samotnie powinniśmy unikać doświadczenia konfrontacji i szkody przestawiając się na pasywną obronę i przetrwanie wypełnianiem biblijnego nakazu "nastaw drugi policzek" - tak jak wyjaśniam to w owym #N do #N3b ze strony o nazwie cielcza.htm i z wpisu #357 do blogów totalizmu, zaś wyrównanie balansu dobra i zła pozostawić wpisanemu we wszystko przez Boga mechanizmowi "samoregulacji". Tylko zaś kiedy jesteśmy uczestnikami dużego intelektu grupowego (np. całego narodu albo kraju), jaki dysponuje porównywalną do agresowa mocą, wówczas swój obowiązek obrony możemy realizować aktywnie poprzez konfrontację agresora - dopomagając tym w przyspieszeniu wypełnienia się mechanizmów "samoregulacji" dobra i zła wprogramowanych przez Boga w tę agresję. Ten obowiązek grupowej obrony dotyczy także wszystkich przypadków kiedy jakiś agresor stara się odebrać jakiekolwiek dobro, które dany naród sobie wypracował (nawet jeśli dobro to ma formę np. intelektualnej Teorii Wszystkiego z 1985 roku). Wówczas wszyscy uczestnicy "intelektu zbiorowego" (w przypadku tej teorii - cała Polska i wszyscy Polacy, bowiem to staranna edukacja i doświadczenie naukowe zdobyte właśnie w Polsce umożliwiły mi opracowanie tejże Teorii Wszystkiego z 1985 roku), od którego dobro to jest rabowane. Jak zaś każdy indywidualny Polak powinien podejmować i realizować taki obowiązek obrony, staram się to opisać w "części #V" (od "Victory") niniejszej strony.
       Z kolei ową "intelektualną drabinę", czyli filozofię jaką stworzyłem i nazywam Filozofią Totalizmu z 1985 roku - ponieważ reprezentuje ona filozoficzną stronę naukowej Teorii Wszystkiego wyjaśniającej "całość wszystkiego" (a stąd umożliwia ludziom na wspinanie się do wyższych poziomów świadomości) też publikuję już począwszy od 1985 roku w rozlicznych swych opracowaniach (przykładowo na stronie o nazwie totalizm_pl.htm). Kiedy jednak w internetowych wyszukiwarkach poszukuje się tej publikowanej już przez 38 lat nowoczesnej filozofii totalizmu, nadal trzeba bardzo uważać aby jej nazwę pisać i odmieniać zawsze przez literę "z", a także aby np. dodawać moje nazwisko do słów kluczowych - wszakże i ta filozofia też jest skrycie i zmyśnie ukrywana stając się obecnie coraz bardziej "zakazaną filozofią świata". Ta litera "z" jest bowiem wymagana dla filozofii jaką ja stworzyłem i nazwałem totalizm jako iż to ona wyraźnie odróżnia mój Totalizm od "totalitarianismu" - czyli od filozofii do totalizmu zupełnie przeciwstawnej, którą co leniwsi w piśmie (a może tylko co przekorniej lub co bardziej wrogo nastawieni do totalizmu) przez jakąś epidemię "owczego pędu" nagle zaczęli błędnie nazywać też słowem totalism. Tyle, że tamta wypaczona nazwa "totalism" dla wsteczniczego "totalitarianismu" poprawnie pisana jest przez literę "s".
       Do dzisiaj ta moja naukowa Teoria Wszystkiego powtarzanie i nieustająco mi się sprawdza w swej roli wyjaśniania praktycznie wszystkich tajemnic naszego świata fizycznego oraz wszechświata. Niestety, wywraca ona też do góry nogami niemal wszystko co "oficjalna nauka ateistyczna" dotychczas wypracowała. (A ściślej coraz obszerniej udowadnia, że tzw. "naukowy dorobek" naszej kosztownej, monopolistycznej, starej, oficjalnej nauki ateistycznej, NIE jest warty nawet przysłowiowego "funta kłaków".) Ponieważ zaś naukowcy to też ludzie, nie można się dziwić, iż są do niej głęboko zrażeni i pomimo iż naukowo ujawnia ona prawdę, ciągle zawzięcie ją krytykują i zniechęcają ludzi do zapoznawania się z jej treścią, z materiałem dowodowym jaki ona ujawnia, oraz z odkryciami do jakich ona prowadzi. Wszakże czysto po ludzku, wiedzą iż kiedy ta naukowa Teoria Wszystkiego upowszechni się po świecie, zaś jej ustalenia zaczną być uwzględnianie przez ludzi, wówczas dzisiejsi "luminarze nauki" będą skonfrontowani z przyszłą koniecznością dokonywania przez siebie wyboru, iż albo nauczą się od nowa wszystkiego co dotychczas wiedzieli, albo też znajdą się poza murami naukowych instytucji. Nie dziwnego iż reagują w taki niedoskonale "ludzki" sposób.
       To uprzedzenie, "zrażenie" i wrogość naukowców do mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku trwa już od pierwszej chwili jej powstania. Z ich istnienia można logicznie dedukować iż kryje się za nimi celowe działanie jakiejś "mocy zła" jaka ma możliwość podróżowania przez czas, wysyłania swych "kurierów czasowych" do przyszłości i badania przyszłego dorobku ludzi móc aby wyeliminować z teraźniejszości wszystko co działa na niekorzyść jej skrytej okupacji i eksploatacji Ziemi oraz ludzkości - tj. "mocy zła" typu tej jaką krótko opisałem w {11} z punktu #H2 swej strony internetowej biblia.htm i ze wpisu #354 do blogów totalizmu. Jedną z manifestacji tego uprzedzenia i wrogości naukowców jest iż pomimo licznych wysiłków i prób, swej Teorii Wszystkiego z 1985 roku nigdy NIE udało mi się opublikować w jakimkolwiek naukowym czasopiśmie ani zaprezentować na jakiejkolwiek naukowej konfrencji. Doskonały przykład jak sarkastycznie reagowali recenzenci na moje próby naukowego zaprezentowania tej teorii, jest cytat recenzji szydzącej z myriad of benefits (czyli z "niezliczonych korzyści") jakie teoria ta oferuje ludzkości, tj. recenzji jaką zacytowałem m.in. w punkcie LA4 z tomu 10 mojej monografii [1/5]. I to na przekór iż dzięki wskazaniom tej teorii zdołałem wypracować ilość nowych odkryć i wynalazków pozwalających na stworzenie całej nowej "nauki totaliztycznej" - czego dotychczas NIE zdołała osiągnąć żadna inna teoria opracowana przez człowieka. Niestety, NIE była to jedyna recenzja jaką wymierzono mi kolejny "policzek" za próbę oficjalnego ujawnienia naukowcom tego klucza do prawdy, wiedzy i cywilizacyjnego postępu.
       Podobnie jak u naukowców, trudne prawdy jakie moja Teoria Wszystkiego ujawnia "zraziły" do niej także reprezentatntów wielu innych potężnych instytucji i zawodów dzisiejszego świata - kilka najważniejszych z których wyszczególniłem w punkcie #G2 niniejszej strony. Nie można więc się dziwić, że z powodu owego "zrażenia" (a prawdopodobnie telepatycznego i po-hipnotycznego zaprogramowania), upowszechnianie się tejże Teorii Wszystkiego z 1985 roku jest skrycie i zmyślnie blokowane wszelkimi dostępnymi sposobami, zaś niemal każdego kto usiłuje teorię tę propagować po świecie spotykają zaciekłe prześladowania. Wszakże większość "zrażonych" do owej teorii w dzisiejszych czasach jest monopolistami - np. (a) oficjalna nauka ateistyczna posiada monopol na badania i na edukację, (b) koncerny zarabiające na sprzedaży energii zazdrośnie strzegą swój monopol na dostęp ludzkości do energii (np. blokując wszelkie próby podjęcia masowej produkcji już opracowanych silników "perpetuum mobile" - po szczegóły patrz punkt #J4.4 mojej strony propulsion_pl.htm, (c) politycy i rządy nadal utrzymują swój monopol na rządzenie i przysługiwanie się tym rządzeniem swoim rodzinom, przyjaciołom i zwolennikom, itd., itp. Stąd możliwości blokowania tej teorii są wprost nieograniczone. Zapewne z tych więc powodów, na przekór iż upłynęło już 38 lat istnienia tej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, zaś chociaż publikowanie niniejszej strony po raz pierwszy rozpocząłem w dniu 2019/11/17, ciągle niemal nigdzie NIE można znaleźć oficjalnej informacji, że teoria ta istnieje i że już wyjaśniła niemal wszystko o czym wiedza jest ludzkości najpilniej potrzebna (co praktycznie jest cudem zważywszy iż nadal jestem jedyną osobą na świecie która naukowo teorię tę rozwija). Pomimo więc, że od 1985 roku tę naukową Teorię Wszystkiego usiłują propagować moje rozliczne monografie, strony internetowe i filmy - np. patrz strona o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, oraz na przekór iż w internecie aż roi się od zapytań w rodzaju "kiedy w końcu Teoria Wszystkiego zostanie opracowana?", jak narazie kiedy ktoś wpisze słowa kluczowe Teoria Wszystkiego do jakiejkolwiek wyszukiwarki internetowej, zamiast informacji o owej opracowanej jeszcze w 1985 roku faktycznej i nadal jedynej na świecie naukowej Teorii Wszystkiego, w odpowiedzi na swoje poszukiwania uzyskuje informacje o kosztownym filmie propagandowym zatytułowanym "The Theory of Everything" jaki sprawia wrażenie iż ktoś zmyślnie go przygotował aby film ten wdrażał stare polskie przysłowie "jeśli chcesz ukryć drzewo posadź wokół niego cały las" i ukrywał faktycznie istniejącą i już opracowaną przez Polaka naukową Teorię Wszystkiego z 1985 roku i aby implikował, że jakoby taką teorię niemal opracował naukowiec Anglii. Aby więc poszerzyć dotychczasową taktykę i spróbować jakoś przełamać te blokadę już istniejącej naukowej Teorii Wszystkiego, zdecydowałem się przygotować niniejszą stronę internetową, w jakiej wyjaśnię "czysto ludzką stronę" mojej już blisko półwiecznej batalii o uznanie owej teorii i uznanie prawd jakie ona sobą wyraża, oraz jeszcze raz spróbuje zarekomendować czytelnikowi aby niezależnie od poznania opisywanych tutaj "aspektów ludzkich" tej teorii, zapoznał się także z przelicznymi już rozpracowanymi "aspektami naukowymi" tejże teorii - np. chociaż tylko tymi jakie stara się uświadaniać swym czytelnikom strona o nazwie dipolar_gravity_pl.htm.


* * *

Treść tej strony autoryzuje dr inż. Jan Pająk, czyli badacz, odkrywca i wynalazca Nowej Zelandii i Polski oraz WorldCat Identity (tj. "Tożsamość Światowej Kategorii" - patrz strona http://worldcat.org/identities/), losy życiowe którego opisane są na jego autobiograficznej stronie o nazwie pajak_jan.htm. Z zawodu dr inż. Jan Pająk to nauczyciel akademicki, który uczył studentów i prowadził badania na 10 uczelniach świata gdzie wykładał całą gamę przedmiotów z aż dwóch odmiennych dyscyplin, tj. z dyscypliny Inżynierii Mechanicznej i Budowy Maszyn najpierw na swej rodzimej Politechnice Wrocławskiej, potem zaś na uniwersytetach w Nowej Zelandii (Canterbury), Malezji (Kuala Lumpur) i Borneo (Kuching), a także z dyscypliny Inżynierii Softwarowej oraz Języków Programowania na czterech uczelniach Nowej Zelandii (tj. na: Invercargill College, Dunedin University, Timaru Polytechnic i Wellington Institute of Technology) oraz na uniwersytetach z Cypru (Famagusta) i Korei Południowej (Suwon). Na aż czterech z tych uczelni (tj. na uniwersytetach z Cypru, Malezji, Borneo i Korei) był zatrudniony na stanowisku profesora uniwersyteckiego. W początkowej części 21 wieku dr inż. Jan Pająk tym wyróżnił się też z grona nadal żyjących wówczas odkrywców i wynalazców oraz jednocześnie obywateli Polski lub/i Nowej Zelandii, że stał się najszerzej z nich znanym wtedy w świecie, najróżnorodniej interpretowanym, a ponadto najbardziej produktywnym - na przekór prowadzenia badań bez finansowania i na zasadach jakoby prywatnego "hobby" naukowego wymuszanego oficjalną dezaprobatą badanych przez niego obszarów wiedzy, oraz na przekór iż wyniki jego badań stanowią jedną ze skrycie najzacieklej obecnie na świecie blokowanej, ukrywanej, obrzydzanej i zwalczanej "zakazanej wiedzy i prawdy". Aby dać tu jakieś pojęcie ile trudu, środków i ekspertyzy ktoś niewypowiedzianie potężny i wrogi ludzkości wkłada aby skrycie wyszydzać wyniki badań autora tej strony (zaś na wypadek iż kiedyś powód tego wyszydzana może jednak się wydać, tak jak obiecuje to Biblia w wersecie 10:26 z "Mateusza", bardzo fachowo wkłada także w szydzenie legalnie dziś NIE zabraniane) - oglądnij około półgodzinne wideo Ruch Oporu – Bity Nadśliskie full album treść jakiego wyjaśniają prawdy opisywane m.in. w punktach #A5 i #I4 strony totalizm_pl.htm, poczym porównaj treść tego widea np. z obiektywnie raportującym filmem Zaskakujące koncepcje ufologiczne profesora Jana Pająka. Porównanie bowiem obu tych wideów potwierdzi iż właśnie przeglądasz stronę jednego z najbardziej kosztownie prześladowanych, wyszydzanych i blokowanych naukowców ludzkości i Polski, który pechowo dla siebie naraził się tym jakiejś potężnej mocy iż odkrył to co wyjaśnił w {10} do {12} z punktu #H2 strony o nazwie biblia.htm i we wpisie #354 do blogów totalizmu, zaś empirycznie potwierdził np. w #K1 do #K4 strony petone_pl.htm i we wpisach #347 oraz #355 do blogów totalizmu. To dlatego od zmyślnych sabotaży NIE są w stanie uchronić się nawet jego strony z ulubionymi piosenkami, które jednych dni działają, innych zaś dni pokazują tylko komunikaty "wideo niedostępne". Choć bowiem uruchamiane tymi stronami piosenki istnieją i są dostępne w YouTube.com, programy w youtube.com jakie udostępniają te piosenki są przez jakąś "moc zła" powtarzalnie psute lub przeprogramowywane na ich nieudostępnianie wybranym osobom - tak jak to dokumentuje przeglądnięcie jego "playlist" uruchamianych ze strony o nazwie p_l.htm lub ze strony o nazwie p_.htm. Tylko krótkie zilustrowanie i streszczenie najważniejszych z odkryć, wynalazków i naukowo niepodważalnych dowodów formalnych dra inż. Jana Pająk wymagało przygotowania aż szeregu półgodzinnych filmów nauczających udostępnianych za darmo w internecie albo w trzech językach, tj. polskim, angielskim i niemieckim, wszystkie które z nich uszeregowane od najnowszych do najstarszych są linkowane stroną djp.htm - przykładowo: filmu "Dr Jan Pająk portfolio" polskojęzyczną wersję którego można oglądnąć pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=f3MuZec4jGM i filmu "Napędy Przyszłości" polskojęzyczna wersja którego upowszechniana jest z adresu https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI; czy angielskojęzycznego i niemieckojęzycznego 4-minutowego filmu "How big is the Magnocraft" upowszechnianego z adresu https://www.youtube.com/watch?v=hkqrVePSj6c; albo też filmów udostępnianych z narracją w języku polskim ale z napisami w języku angielskim (niestety, od połowy 2022 roku często przez kogoś sekretnie blokowanymi) - przykładowo: filmu "Świat bez pieniędzy: Ustrój Nirwany" udostępnianego pod internetowym adresem https://www.youtube.com/watch?v=W9YFI6Fer9E, czy filmu "Zagłada ludzkości 2030" upowszechnianego pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=o06UvHgahr8 (odnotuj, że owe napisy w języku angielskim, jeśli NIE są dla danego obszaru lub osoby blokowane, wówczas mogą być "włączane" lub "wyłączane" na życzenie klikaniem na ikonkę "cc", tj. "subtitles/closed captions", z dolnej-prawej części danego filmu). Niestety, dotychczasowe efekty przełomowych wyników jego badań stanowią ilustrację jak doskonale dzisiejszą sytuację z prawdą, wiedzą i "oficjalną nauką ateistyczną" odzwierciedla mądrość życiowa wersetów Biblii z Mateusza 13:57, Łukasza 4:24 i Jana 4:44, a także mądrość ludowa zawarta w przysłowiu "prawda w oczy kole". Wszakże np. w Nowej Zelandii aż do dzisiaj o istnieniu i wynikach jego badań niemal nikt NIE chce wiedzieć. Z kolei np. w Polsce dla unieważnienia, zaprzeczenia, wyciszenia i zwalczenia jego odkryć, wynalazków i dowodów formalnych sporo rodaków konspiruje się w gangi postępujące jak monopole wypaczające prawdę i zapominające o Bogu (tak jak przykładowo dokumentuje to od #A5 do #A5.1 strona o nazwie totalizm_pl.htm), a stąd jakie przyszłym pokoleniom usiłują pozostawić tylko kłamstwa, śmieci, pozatruwaną wodę, powietrze i glebę, oraz wyniszczoną naturę. Najgorsze jednak iż gro opanowanych chroniczną pasywnością dzisiejszych mieszkańców Ziemi utrzymujących się z oderwanych od życia "prac umysłowych" i wygłaszania "przemówień" bogatych w słownikowe obietnice "co" jednak zupełnie pozbawionych wyjaśnień inżynierskiej procedury "jak" ich zrealizowania, tak już odwykło od wykonywania produktywnej "pracy fizycznej" i rzeczywistych działań opisywanych np. w punktach #G3 do #G5 strony wroclaw.htm i tak zatopiło się w iluzji, zakłamaniu i propagandzie swych komórek, komputerów i telewizji, że NIE są już w stanie nawet posadzić w swych ogrodach, lub na nieużytkach, miedzach, strumieniach czy przy drogach kilku drzew opisywanych pod Fot. #A1 z mojej strony cielcza.htm, jakie okazałyby się wysoce użyteczne w nadchodzących czasach powszechnego głodu i braku życiodajnych surowców, albo posiać w swych ogródkach i działkach jadalne warzywa i sadzonki, czy podjąć jakiekolwiek rzeczywiste działania broniące ich, ichnich potomków oraz pozostałych bliźnich przed szybko nadchodzącą zagładą lat 2030-tych.

Czytającym moje strony internetowe warto przypomnieć, że wielkość druku tej i wielu innych moich stron daje się zwiększać aż do około 300% ich standardowej wielkości. To zaś pozwala aby strony te łatwo czytać bez użycia okularów. Każde bowiem software użyte do ich wyświetlania ma wbudowany w siebie tzw. "zoom". Np. w "Google Chrome" ów "zoom" odsłania się kliknięciem na pionowy "trzykropek" w prawym górnym rogu ekranu, poczym druk można zwiększać lub pomniejszać klikając na plus lub minus owego "zoom". "Firefox" ten sam "zoom" odsłania kliknięciem tam na trzyliniowy myślnik, zaś "Internet Explorer" - po kliknięciu tam na 8-zębowy "trybik". Także zdjęcia tej i innych moich stron też daje się powiększać nawet do 500% ich oryginalnej wielkości - co pozwala np. na dokładne oglądnięcie sobie ich szczegółów - np. twarzy kogoś kto nas interesuje. Najprościej uzyskać takie powiększanie zdjęcia, najpierw na nie klikając - tak aby ukazało się ono w odrębnym okienku. Potem należy (też kliknięciem) pokazać je sobie z tego odrębnego okienka na ekranie komputera. Mając zaś je już na ekranie komputera, można otworzyć sobie dla niego "zoom" jaki opisałem powyżej dla powiększania druku tej strony, poczym klikając na + lub - owego zoom można sobie owo zdjęcie z ekranu dowolnie zwiększać lub pomniejszać.

Warto też wiedzieć, że wielkość druku tej strony daje się zwiększać aż do około 300% jego standardowej wielkości. To zaś pozwala aby stronę tę łatwo czytać bez użycia okularów. Każde bowiem software użyte do jej wyświetlania ma wbudowany w siebie tzw. "zoom". Np. w "Google Chrome" ów "zoom" odsłania się kliknięciem na pionowy "trzykropek" w prawym górnym rogu ekranu, poczym druk można zwiększać lub pomniejszać klikając na plus lub minus owego "zoom". "Firefox" ten sam "zoom" odsłania kliknięciem tam na trzyliniowy myślnik, zaś "Internet Explorer" - po kliknięciu tam na 8-zębowy "trybik". Także zdjęcia tej strony też daje się powiększać nawet do 500% ich oryginalnej wielkości - co pozwala np. na dokładne oglądnięcie sobie twarzy kogoś kto nas interesuje. Najprościej uzyskać takie powiększanie zdjęcia, najpierw na nie klikając - tak aby ukazało się ono w odrębnym okienku. Potem należy (też kliknięciem) pokazać je sobie z tego odrębnego okienka na ekranie komputera. Mając zaś je już na ekranie komputera, można otworzyć sobie dla niego "zoom" jaki opisałem powyżej dla powiększania druku tej strony, poczym klikając na + lub - owego zoom można sobie owo zdjęcie z ekranu dowolnie zwiększać lub pomniejszać.


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Jakie są cele tej strony o Teorii Wszystkiego z 1985 roku:

Motto: "Przeszkadzać, krytykować, obrzydzać, blokować, poniżać, itp., potrafi niemal każdy, jednak tworzyć, odkrywać, wynajdywać, budować, itp., coś zupełnie nowego potrafi jedynie nieliczna garstka osób na Ziemi - dlaczego więc owi przeszkadzający, krytykujący, obrzydzający, poniżający, itp., są przez znaczną większość rządzących wynagradzani i wychwalani, zaś ci co faktycznie tworzą coś nowego są karani i prześladowani?

       Głównym celem niniejszej strony internetowej jest ukazanie "ludzkich aspektów" nieustającej batalii trwającej ponad 34 lata o ujawnienie prawdy, że już od 1985 roku istnieje na Ziemi naukowa Teoria Wszystkiego, że nieustająco pozwala ona ustalać i podpierać materiałem dowodowym poprawne wyjaśnienia dla coraz to następnych podmiotów, mechanizmów i zasad działania otaczającej nas rzeczywistości, oraz że nieustannie powiększa się zgromadzony już i udokumentowany materiał dowodowy o istnieniu przedziwnych sposobów na jakie teoria ta jest usilnie aczkolwiek skrycie blokowana przed upowszechnianiem i przed wzrostem ludzkiego wykorzystania jej potencjału wiedzo-twórczego.
       Dodatkowym celem tej strony jest wyjaśnienie dotychczasowej historii tejże Teorii Wszystkiego, oraz podsumowanie najważniejszych odkryć jakie dzięki swemu potencjalowi wiedzo-twórczemu już pozwoliła ona wnieść do dorobku naszej cywilizacji - na przekór, iż po upływie owych 34 lat, nadal jestem praktycznie jedynym naukowcem na świecie, który wykorzystuje potencjał owej teorii do dokonywania nowych odkryć i wynalazków, oraz na przekór iż wszelkie swe badania zmuszony byłem i jestem dokonywać bez zewnętrznego finansowania, w swoim wolnym czasie przeznaczonym na odpoczynek, oraz na zasadach naukowego hobby (zamiast w ramach zawodu naukowca do którego otrzymałem staranne przygotowanie i wymagany trening).


Część #B: Wyjaśnienie dlaczego, na przekór iż moja naukowa Teorii Wszystkiego istnieje i jest publikowana już od 1985 roku, z takim sukcesem jest ona przez jakąś potężną instytucję i jakichś wpływowych ludzi blokowana i ukrywana przed upowszechnieniem się po świecie aż przez ponad 34 lata - czyli aż do dzisiaj:


#B1. Ludzie oraz tzw. intelekty grupowe (tj. instytucje, organizacje, państwa, itp.), którzy są przekonani iż jakaś istotna prawda będzie działała na niekorzyść ich interesów, instynktowne będą blokowali upowszechnianie się tej prawdy po świecie, oraz ukrywali fakty jakie wiodą innych ludzi do dkrycia istnienia i esencji owej prawdy:

       Stąd bierze się polskie przysłowie iż "Prawda na dnie studni się chowa". (Treść tego punktu chwilowo oczekuje na przelanie na papier!)


#B2. Moje doświadczenia życiowe z trwającego już ponad pół wieku przekonywania ludzi do najróżniejszych oczywistych prawd, konklusywnie mi ujawniły, że jeden człowiek (np. ja) NIE jest w stanie przekonać innego człowieka (np. kogoś odrzucającego prawdę o istnieniu Boga, istnieniu mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, poprawności mojej filozofii totalizmu, itp.) do poznania lub do zaakceptowania prawdy jaką ten ktoś inny z jakichs powodów odrzuca - przekonania takiego może dokonać jedynie Bóg znający najbardziej intymne sekrety każdej osoby i posiadający moc przepuszczenia owej innej osoby przez doświadczenia życiowe wymagane do akceptowania tej prawdy, Bóg ma jednak swoje kryteria oceny klarownie Mu wskazujące kogo warto do prawdy owej przekonywać:

       To dlatego Anglicy mają to doskonałe przysłowie, stwierdzające że "konia można przyprowadzić do wody, jednak NIE można zmusić go aby się napił". (Treść tego punktu też chwilowo oczekuje na przelanie jej na papier!)


#B3. W sumie więc ja mogę jedynie tworzyć i rozwijać naukową Teorię Wszystkiego z 1985 roku i wyjaśniać z jej pomocą prawdy na temat otaczającej nas rzeczywistości, jednak pozostaje to w mocy innych ludzi czy prawdy te zechcą poznać i (lub) je zaakceptować:

       (Także treść i tego punktu też chwilowo oczekuje na przelanie jej na papier!)


Część #C: Dotychczasowa historia i losy naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku:


#C1. Jak w 1985 roku dokonałem odkrycia esencji nowej teorii grawitacji - czyli faktu iż pole grawitacyjne jest polem dipolarnym (a NIE polem monopolarnym jak błędnie założyła, wierzy i wmawia ludziom "oficjalna nauka ateistyczna"):

       Był piękny, słoneczny dzień sierpnia 1985 roku. Mała uczelnia w jakiej wtedy pracowałem, zwana wówczas "Southland Community College", zlokalizowana w najbardziej na południe wysuniętym mieście Nowej Zelandii nazywajacym się Invercargill (jest ono też najbardziej na południe wysuniętym relatywnie dużym miastem świata), miała właśnie przerwę pomiędzy drugim i trzecim trzymiesięcznym "okresem" w nauce, lokalnie zwanym "term". Wszyscy moi koledzy rozjechali się na przerwę wakacyjną, studentów NIE było, więc ja mogłem zajmować się swymi badaniami. Badania te powodowały, że w swej głowie miałem właśnie zgromadzone już wszystkie elementy wiedzy potrzebnej do sformułowania swej naukowej Teorii Wszystkiego, zaś brakowało mi jedynie zasady czy klucza pozwalającego na poskładanie ich w jedną spójną teorię. Ponieważ tego dnia panowała właśnie wspaniała słoneczna pogoda, w okresie przerwy na "lunch" wybrałem się na spacer po pięknym parku miasteczka Invercargill, rozmyślając nad problemami badań jakich elementy składowe tkwiły w moim umyśle. A pamiętam że park w Invercargill wyglądał wówczas bardzo pięknie. Miał on mnóstwo najróżniejszych kwiatów, zaś jego powietrze zapełnione było tego dnia rodzajem radosnego budzenie przez wiosnę do nowego życia.
       W punkcie #26 z "podrozdiału W" w tomie 18 mojej monografii [1/5] opisuję moment dokonania owego przełomowego odkrycia. Wzorując się na tamtym opisie krótko przypomnę też i tutaj jak moment ten wyglądał:
Spacerowałem po wyjątkowo pięknym wówczas parku w Invercargill - w owym czasie całym zapełnionym oceanem wiosennych kwiatów, z naturą budzącą się do życia oraz powietrzem wypełnionym rodzajem szczęśliwości. Nagle klucz do rozwiązania problemu grawitacji skrystalizował się w mojej głowie. Był to bardzo spektakularny moment w moim życiu, bowiem w owym majestatycznym dniu i niezwykle pięknym otoczeniu, uderzył on moją świadomość jak piorun i w mgnieniu oka wywrócił do góry nogami całe moje dotychczasowe zrozumienie wszechświata. Kluczem do zrozumienia grawitacji okazał się fakt, że stary koncept monopolarnej grawitacji, jedynie uznawany przez dotychczasową oficjalną naukę na Ziemi, przyjmuje "a priori" założenie, że grawitacja jest polem monopolarnym. Tymczasem koniecznym jest też rozważenie, czy przypadkiem grawitacja nie wykazuje charakteru pola dipolarnego. Po znalezieniu tego klucza możliwe się stało szybkie rozpracowanie zrębów nowej teorii naukowej. Ponieważ teoria ta przedefiniowywała polarność pola grawitacyjnego, z uprzednio uważanej za monopolarną, na dipolarną, stąd początkowo teorię tę nazwałem Koncept Dipolarnej Grawitacji i pod taką nazwą natychmiast po opracowaniu ją opublikowałem we właśnie kończonej wówczas monografii. Kiedy zaś po paru miesiącach odkryłem dodatkowo, że ta nowa teoria wykazuje się posiadaniem wszelkich cech Teorii Wszystkiego, tej początkowej nazwy już NIE zmieniałem, a jedynie zacząłem dodawać przed nią wyjaśnienie "Teoria Wszystkiego"
       Moje dokonane natychmiast po tamtym odkryciu sprawdzenia definitywnie potwierdziły, że grawitacja faktycznie jest polem dipolarnym. Nieco później dowiodłem ten fakt w sposób formalny - po więcej szczegółów patrz tom 4 mojej monografii [1/5]. Stąd "przelanie na papier" swego odkrycia i jego opublikowanie w monografii naukowej jakiej pisanie właśnie wówczas kończyłem, zajęło mi zaledwie parę miesięcy. Jednak to szybkie jej opublikowanie NIE uchroniło jej przed do dzisiaj trwającą już niemal pół wieku batalię o uświadomienie innym badaczom, że teoria ta istnieje, oraz że korzystanie w ludzkich badaniach w jej niemal nieograniczonego potencjału wiedzo-twórczego przynosi ogromne naukowe korzyści - jakie w moim przypadku pozwoliły mi poosiągać wszelkie te nowe odkrycia, wynalazki i prognozy, nieustające publikowanie jakich wyniosło mnie do poziomu jakim cieszę się obecnie i jaki postaram się podumować w dalszych częściach tej strony.


Część #D: Cechy jakie znamionują "wiedzo-twórczą" teorię naukową:

      

#D1. Dawni ludzie mawiali "jeśli chcesz wiedzieć jak najlepiej czegoś dokonać, zapytaj tego o kim wiesz że już tego dokonał w sposób znany ci jako najlepszy" - jeśli więc chcesz wiedzieć jak tworzyć lub rozpoznawać nową "wiedzo-twórczą" teorię naukową, poznaj o tym opinię twórcy, który osobiście wypracował nadal jedyną istniejącą na Ziemi naukową "Teorię Wszystkiego z 1985 roku" oraz "Tablicę Cykliczności dla Urządzeń Napędowych":

       Dawni ludzie mieli praktyczne podejście do wiedzy. Stąd zamiast zważać na to co mówią naukowe sławy znane głównie z tego co twierdzą, a NIE z tego co uczynili lub czynią, woleli oni raczej wypytywać tego o którym wiedzieli iż coś podobnego już dokonał i to w sposób jaki był widoczne "dobrym". Stąd przykładowo zamiast dowiadywać się co na temat zbudowania nowego domu ma do powiedzenia jakiś słynny architekt, woleli raczej wysłuchać opinii sąsiada, który właśnie zbudował sobie nowy dom jaki im się podobał. Tak zaś się składa, że ja stworzyłem aż dwie teorie naukowe, które otwarły dla mnie wgląd do przyszłości oraz do wiedzy wcześniej ludziom nieznanej. Pierwszą z nich była tzw. "Tablica Cykliczności dla Urządzeń Napędowych" jaka w moich badaniach spełniała funkcję mitologicznej "Nitki Ariadny" - która dosłownie wyprowadziła mnie z "ciemności niewiedzy" do łańcucha późniejszych odkryć naukowych następujących jedno po drugim. Począwszy od czasu wypracowania tej Tablicy Cykliczności niemal 50 lat temu, nieustająco publikuję jej opisy w najróżniejszych swych opracowaniach - najnowsze i najpełniejsze z których to opsiów obejmują stronę internetową o nazwie propulsion_pl.htm skrótowo streszczającą całość dotychczas wypracowanej wiedzy o owej tablicy, a także obejmują też inną stronę internetową o nazwie free_energy_pl.htm - w całości poświęconą opisowi już istniejących urządzeń "czwartej ery technicznej ludzkości" jakie działają na zasadzie silników "perpetuum mobile". Ponadto moja Tablica Cykliczności jest też opisywana w rozdziale B z tomu 2 mojej najnowszej monografii [1/5]. Drugą zaś podobną teorią zawierająca to co ja nazywam "wiedzo-twórczą łańcuchową strukturą odkrywczą" okazała się być opisywana tutaj moja naukowa Teoria Wszystkiego opracowana jeszcze w 1985 roku, jaka w międzyczasie stała się jedyną naukową Teorią Wszystkiego istniejącą obecnie na Ziemi - tyle że z najróżniejszych powodów wyjaśnianych w moich publikacjach (np. tych opisywanych na niniejszej stronie 1985_teoria_wszystkiego.htm) jest ona wyciszana i ukrywana przez najróżniejsze oficjalne instytucje. Tę drugą odkrytą przez siebie teorię, też zawierającą "wiedzo-twórczą łańcuchową strukturę odkrywczą", opublikowałem już na całym szeregu swoich opracowań, w tym na stronie internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm (a takze na niniejszej o nazwie 1985_teoria_wszystkiego.htm) oraz w tomach 4 i 5 mojej najnowszej monografii [1/5].
       Na dodatek do opisywanej w niniejszej "części #D" owej ilusywnej "wiedzo-twórczej łańcuchowej struktury odkrywczej", teoria w jaką warto zainwestować swój czas i wysiłek musi spełniać aż kilka dalszych wymogów. Przykładowo, jak ja się przekonałem w swoim długim życiu badacza, który "z niejednego pieca jadł chleb", teoria taka NIE może ani otwarcie wykluczać istnienia Boga, ani implikować nieistnienie Boga, bowiem wszelkie teorie jakie NIE potwierdzają sobą istnienia Boga już tym samym znamionują iż są błędne. Z tego zaś ich wymogu wynika następny wymóg poprawnej teorii, mianowicie iż jej twórca musi być przekonany o istnieniu Boga oraz NIE kryć przed innymi tego swego przekonania. Powodów zaś ku temu jest aż kilka. Przykładowo, jeśli jakiś twórca teorii naukowej NIE jest przekonany o istnieniu Boga, praktycznie to oznacza, iż jego umysł jest zbyt prymitywny aby być w stanie ogarnąć prawdę. Ponadto, jeśli jakiś naukowiec jest ateistą zupełnie NIE wierzącym w istnienie Boga, wówczas zgodnie z twierdzeniami Biblii, jest on już zakwalifikowany do grupy tzw. "plew" albo "kóz" - które NIE będą w stanie zrodzić "dobrych owoców" (czyli np. zrodzić teorii wyrażającej sobą prawdę).


#D2. Jeśli nowa teoria naukowa zawiera w sobie intelektualną "wiedzo-twórczą łańcuchową strukturę odkrywczą" - poprawność co najmniej dwóch ogniw jakiej jest potwierdzana już poznanym empirycznym materiałem dowodowym, wówczas w tę teorię warto inwestować swój czas i energię:

       Czym jest taka intelektualna "wiedzo-twórcza łańcuchowa struktura odkrywcza" wstępnie i skrótowo starałem się wyjaśnić to w punkcie #J4.1 z mojej innej strony internetowej o nazwie propulsion_pl.htm. Tutaj więc postaram się jedynie dodatkowo pogłębić i uściślić podane tam wyjaśnienia.


#D3. Ale uwaga, istnieją bowiem "fałszywe" łańcuchy intelektualne, które jedynie sprawiają wrażenie iż są "wiedzo-twórcze", zaś faktycznie wywodzą swych twórców i zwolenników na manowce i prowadzą do okłamywania siebie i innych ludzi (przykładowo rozważ taki łańcuch zawarty w "teorii wielkiego bangu") stąd trzeba się nauczyć jakie cechy je odróżniają od prawdziwych łańcuchów wiedzo-twórczych:

       Problem z tworzeniem nowych teorii naukowych polega na nauczeniu się rozróżniania pomiędzy teorią jaka wiedzie do poprawnej wiedzy, a teorią jaka wiedzie do kłamstw i zwodzenia ludzi - jakiej doskonałym przykładem jest "teoria wielkiego bangu" wyznawana przez dzisiejszą oficjalną naukę ateistyczną. Według moich dotychczasowych ustaleń najwięcej szkody wyrządzają teorie, które zawierają w sobie "fałszywy" łańcuch jaki tylko sprawia pozory iż jest on łańcuchem "wiedzo-twórczym". Jakie są kluczowe cechy takiego "fałszywego" łańcucha odróżniającego go od łańcucha prawdziwego, najlepiej to nam ujawnia porównanie opisywanej tutaj naukowej Teorii Wszystkiego zwanej "Koncept Dipolarnej Grawitacji" z ową "teorią wielkiego bangu" - którego to porównania starałem sie dokonać m.in. na swej stronie o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Wymieńmy więc tutaj najważniejsze różnice pomiędzy nimi:
(1) Ich intelektualny łańcuch NIE posiada ogniwa poprzedzajacego jego pierwsze ogniwo - o zaistnieniu i cechach owego poprzedzającego ogniwa poświadczałby jakiś materiał dowododowy wywodzący się z innych źródeł niż sama dana teoria. Przykładowo, w mojej naukowej Teorii Wszystkiego takim ogniwem poprzedzającym pierwsze ogniwo (tj. poprzedzający moje ustalenie dipolarnego charakteru pola grawitacyjnego) jest stworzenie świata fizycznego przez Boga potwierdzane przez liczne religie oraz przez Biblię. Natomiast w "teorii wielkiego bangu" takim poprzedzającym ogniwem jest rzekome nieistnienie "wszechświata" i jednoczesne istnienie jakiejś hipotetycznej mocy jaka spowodowała ów "wielki bang" a jaka zaprzecza temu nieistnieniu "wszechświata".
(2) Każde ogniwo wskazuje i pozwala wydedukować cechy następującego po nim ogniwa.
(3) Pierwsze i drugie ogniwo tego łańcucha nawzajem potwierdzają swoje poprawności. Innymi słowy, regularności pierwszego ogniwa wskazują na cechy drugiego ogniwa i potwierdzają poprawność jego cech, regularności i cechy zaś drugiego ogniwa potwierdzają regularności i cechy pierwszego ogniwa.
(4) Poprawność sformułowania każdego z ogniw łańcucha jest całkowicie potwierdzana jakimś empirycznym materiałem dowodowym i NIE istnieje empiryczny materiał dowodowy jaki poprawności tej by zaprzeczał.
(5) Empiryczny materiał dowodowy jaki potwierdza poprawność każdego ogniwa NIE posiada innych oczywistych wyjaśnień niż te jakie użyte są w danej teorii. Przykładowo, wyjaśnienie dla "przesunięcia ku czerwieni" użytego jako kluczowy materiał dowodowy w teorii wielkiego bangu ma też "grawitacyjne" (zamiast "przemieszczeniowego") wyjaśnienie jakie opisałem we wstępie oraz w punktach #D2 i #D2.1 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm.

Dalsze argumenty podobne do powyższych będą tu dopisane w przyszłości. Wszakże pisanie tej strony dopiero zostało rozpoczęte.


Część #E: Zmiany jakie w Polsce i na świecie moja naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku by wywołała, gdybyśmy zdołali pokonać "moce zła" jakie żerują na dzisiejszej niewiedzy ludzi i spowodowali iż pomimo nałożonej na nią blokady teoria ta zdołałaby upowszechnić się po świecie:

      

#E1. Dlaczego moja naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku zawiera w sobie potencjał aby dokonać pozytywnej intelektualnej rewolucji w każdym obszarze życia na Ziemi:

       Kluczową zaletą opracowanej jeszcze w 1985 roku (czyli jakiej upowszechnienie jest blokowane przez "moce zła" przez już niemal pół wieku) mojej naukowej Teorii Wszystkiego, zwanej też Koncept Dipolarnej Grawitacji, jest iż dostarcza ona łatwych do sprawdzenia wyjaśnien i dowodów jak faktycznie została stworzona i działa rzeczywistość w której my żyjemy. Stąd zamiast dotychczasowych błędnych i NIE popartych praktycznie żadnymi niepodważalnymi dowodami, rzekomo "naukowych" spekulacji na temat powstania i działania tej rzeczywistości, jakie u ludzi upowszechniły jedynie niepewność i wątpliwości, teoria ta zaoferowała ludzkości inną, kompletną i poprawną wiedzę oraz pewność. Jako taka, ta naukowa Teoria Wszystkiego wnosi potencjał aby kompletnie zrewolucjonizować ludzkie nastawienia duchowe (tj. motywacje) do wszystkiego co nas otacza. Wszakże z badań najmoralniejszej nowoczesnej filozofii świata, tj. mojej filozofii totalizmu, dość jasno wynika, że te same ludzkie działania przynoszą zupełnie odmienne wyniki kiedy zmieniane są duchowe nastawienia (tj. motywacje) definiujące powody dla jakich działania to są realizowane. Po wyjaśnienie powodów dla jakich zmiana motywacji zasadniczo zmienia wyniki ludzkiego działania - poczytaj o roli "motywacji" w tzw. "pracy moralnej". Rolę tę streściłem w punkcie #D2 z mojej innej strony internetowej o nazwie nirvana_pl.htm. Zależnie bowiem jaka jest owa "motywacja", np. ta sama "godzina fizycznej harówki" może albo powodować zgromadzenie w nas nowej porcji tzw. "energii moralnej", albo też upuszczenie sporej ilości tej energii - czyli może albo wydźwigać swego wykonawcę ku szczęśliwości totaliztycznej nirwany, albo też spychać wykonującego tę fizyczną harówkę w mroczne objęcia zagrażającej jego życiu depresji psychicznej jaką opisałem w punktach #C6 i #D3 tej samej strony nirvana_pl.htm.
       Z kolei inne badania filozofii totalizmu ujawniają, że jeśli w wyniku zastąpienia swej niewiedzy, wątpliwości i okłamywania na wiedzę, pewność i prawdę, zasadniczo usprawnimy swoje duchowe nastawienie (tj. nasze motywacje) do prac jakie wykonujemy, wówczas owa zmiana motywacji zamanifestuje się w naszym świecie fizycznym drastycznymi zmianami we wszystkim co decyduje o jakości, szczęśliwości i poziomie ucywilizowania naszego życia. Podsumujmy więc tutaj kilka przykładów z niezliczonej ilości zmian jakie takie usprawnienie motywacji spowoduje:
(1) Dotychczasowe wątpliwości (podsycane przez naszą kosztowną, monopolistyczną, oficjalną naukę ateistyczną) co do istnienia i działania Boga, zamienią się w pewność iż Bóg faktycznie istnieje. Tutaj zaś warto posłużyć się przykładem, co w moim przypadku spowodowało gruntowne poznanie tej naukowej Teorii Wszystkiego oraz wynikające z tego poznania nabycie pewności iż Bóg istnieje. Wszakże część owych różnic, jakie pewność ta u mnie spowodowała - w rodzaju wpływu mojej działalności na zarówno losy innych ludzi jak i na moje własne, z całą pewnością zamanifestują się także u osób które zarzucą aprobowanie u siebie wpływu jaki wywierają kłamliwe twierdzenia oficjalnej nauki ateistycznej, lub zrażonych do Boga ateistów albo osób niepewnych co do istnienia Boga.
(2) Pewność istnienia Boga zmieni z kolei motywacje z jakimi ludzie wykonują swe działania. Przykładowo dotychczasowe motywacje "pracowania aby zarobić na swoje życie" zamienią się w motywacje "pracowania aby pomagać wszystkim i aby podnosić jakość życia wszystkich ludzi". Z kolei owa zmiana motywacji spowoduje, że w cokolwiek zacznie się inwestować własną pracę i czas, zacznie się to wykonywać z głęboką troską o dobro i postęp cywilizacyjny wszystkich ludzi - w tym i nasze. Przykładowo, zamiast wykonywać coś troskliwie i uważnie tylko kiedy wykonuje się to "dla siebie", ludzie zaczną wszystko wykonywać troskliwie, uważnie i z włożeniem w to swego serca, bowiem czynić to będą "dla dobra wszystkich ludzi (w tym i własnego)" oraz będąc świadomymi, że "Bóg patrzy, odnotowywuje oraz osądza każdą naszą myśl i każde nasze postępowanie".
(3) Zmiana zaś motywacji u ludzi zamanifestuje się w powszechnym wzroście szczęśliwości, zadowolenia z życia, oraz poziomu ucywilizowania. Wszakże ludzie, którzy wszystko co czynią zaczną z taką samą pieczołowitością i sercem wykonywać dla dobra i wzrostu wszsytkich ludzi, jak wykonują to dla samych siebie, szybko zaczną poprawiać wszystko co ich otacza. Zaniknie więc niedbalstwo, niszczycielstwo, zapaskudzanie chemikaliami, wyniszczanie natury, wyzysk, niesprawiedliwość, krzywda, "dołowanie" bliźnich, wynalazków i postępowych idei, itd., itp.


#E2. Zmiany w jakości naszego życia, jakie spowodowałoby ewentualne odblokowanie upowszechnienia mojej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku:

       Dotychczasowe niepewność istnienia Boga pogłębiana oficjalnymi stwierdzeniami naszej oficjalnej nauki, powoduje iż istnieje rodzaj rozdwojenia standardów i stosunku ludzi do staranności wkłądanej w produkty swojej pracy. Mianowicie, większość ludzi wkłada dbałość i uwagę jedynie jeśli wykonuje coś "dla siebie", zaś zapaskudza i "dołuje" wszystko co wykonywane jest "dla innych". W rezultacie, wszystko co kupujemy, zawiera w sobie najróżniejsze szkodliwe dla nas paskudztwa i następstwa, na wprowadzaniu jakich do swych produktów dzisiaj niemal już nikt NIE zważa. Także we wszystkim co się produkuje, jedyna uwaga jest przykładana do wielkości zysku jaki to generuje, zaś żywotność tego, wpływ jaki wywiera to na naturę, środowisko i na zdrowie ludzi, oraz wszelkie inne "ludzkie" i moralne następstwa tego wyprodukowania, stają się niemal zupełnie NIE istotne. Stąd np. medykamenty produkuje się aby uzależniały od siebie i wysysały pieniądze od chorych przez całe ich zycie - zamiast ich wyleczyć, urzadzenia techniczne produkuje się aby się psuły natychmiast po tym jak gwarancja na nie się skończy, śmieci zamiast sortować i ponownie zużywać, wrzuca się do rzek i oceanów, itd., itp.
       Pewności zaś i wiedza, jaką w nosi sobą poznanie mojej naukowej Teorii Wszystkiego zmienia to wszystko. Zamiast czynić coś dobrze tylko dla "siebie", zaczyna się wkładać swe serce i najlepsze intencje we wszystko co tylko się wykonuje. Taka zaś zmiana, szybko zacznie podnosić jakość życia, poziom szczęśliwości, oraz ucywilizowanie praktycznie wszystkich ludzi.


#E3. Wpływ ewentualnego upowszechnienia się mojej naukowej Teorii Wszystkiego na ekonomię Polski i na szacunek z jakim reszta świata zaczęłaby wówczas odnosić się do Polski i do Polaków:

       Niemal wszystko co najważniejszego ludzkość dotychczas stworzyła, w opinii świata wywodzi się głównie z angielskojezycznych narodów, albo też zostało upowszechnione przez angielskojęzyczne kraje i narody. Z rozpędu, nawet niemal wszystko co faktycznie stworzyli Polacy, a fragment czego opisałem w punktach #I3 do #I7 ze swej strony internetowej o nazwie mozajski.htm, też potem najróżniejszymi metodami sobie poprzyporządkowywały angielskojęzyczne kraje i narody. Tymczasem od samego początku opracownia mojej naukowej Teorii Wszystkiego (tj. Konceptu Dipolarnej Grawitacji) ja przykładałem szczegółną uwagę, aby było jednoznaczne i jasne iż przygotował ją Polak - tyle że już po wyemigrowaniu do angielskojęzycznego kraju.
       Jest oczywistym, że ewentualne upowszechnienie się po świecie naukowej Teorii Wszystkiego, która wnosi potencjał aby stopniowo zrewolucjonizować wszelkie poglądy wszystkich ludzi, spowodowałoby drastyczne zmiany w szacunku jakim reszta świata zaczęłąby darzyć Polskę i Polaków. Potencjalną siłę motoryczną tych zmian relatywnie dobrze ilustruje głebokość zmian nastawienie świata do Polski i Polaków już choćby tylko wcześniejsze wybranie Polaka na Papieża. A trzeba pamiętać, że naukowa Teoria Wszystkiego obejmie swoim wpływem wszelkie obszary życia, a niej jedynie uczuciowe nastawienie tych wyznawców Katolicyzmu, którzy wysoko cenią sobie znaczenie wiary i kościoła.
       Za zmianami zaś w nastawieniu do Polski i Polaków poszłyby też zmiany w ekonimicznym i gospodarczym potraktowaniu naszego kraju. Szczególnie, ze po ewentualnym upowszechnieniu się mojej naukowej Teorii Wszystkiego, absolutnie wszystko co by się w Polsce tworzyło i produkowało, uzyskiwałoby ponadczasowe wartości, np. niezawodnośc, trwałość, przekładnaie dobra ludzi nad zyskiem, itd., itp.


#E4. Wpływ ewentualnego upowszechnienia się mojej naukowej Teorii Wszystkiego na naturalne środowisko i na świat jaki nas otacza:

       Każdy z ludzi inaczej się zachowuje kiedy ma poważne wątpliwości co do istnienia Boga (tylko w nas eskalowane przez oficjalne oświadczenia naszej kosztownej jednak wysoce nieodpowiedzialnej ateistycznej nauki), zaś inaczej kiedy jest pewien istnienia Boga. Wielu ludzi wylewa wiec trucizny do otoczenia oraz wyniszcza naturę, tylko ponieważ sądzi że nikt go NIE sprawdza ani nikomu na moralnej poprawności jego działań NIE zależy. Tymczasem jeśli ma się pewność istnienia Boga, jaką w nas utwierdza moja naukowa Teoria Wszystkiego, wie się wówczas, że cokolwiek czynimy i myślimy, Bóg nieustająco na nas patrzy, osądza, oraz odpowiednio nagradza lub karze. Tylko więc wyjątkowo nierozsądna i nieodpowiedzialna osoba, będąc pewna istnienia Boga, nadal zapaskudzałaby nasze środowisko, wyniszczała naturę, oraz zachowywała się jak wysoce nieodpowiedzialny chuligan.


#E5. Upadek absolutnego monopolu na badania i na edukację obecnej oficjalnej nauki ateistycznej, oraz zmiany jakie by to spowodowało:

       W chwili obecnej oficjalna nauka ateistyczna siłą wymusza na świecie utrzymywania przez siebie lukratywnego monopolu na badania i na edukację. Jej zaś monopol, podobnie jak wszystko co zostało zabazowane na monopolu, zawiodła tę naukę i utrzymującą ją ludzkość do dzisiejszej sytuacji, kiedy większość tzw. wiedzy faktycznie reprezentuje sobą "naukowe kłąmstwa" na jakich NIE wolno już nam polegać, kiedy prawdy niemal NIE daje się już upowszechniać, kiedy świat jaki nas otacza jest coraz dokumentniej niszczony, oraz kiedy ludzkość zmierza wprost w przepaść i do samozagłady, itd., itp.
       Gdyby jednak moja naukowa Teoria Wszystkiego zdołała upowszechnić się po świecie, wówczas monopol tej kosztownej, kłamliwej i nieodpowiedzialnej "oficjalnej nauki ateistycznej" zostałby złamany. Wszakże moja Teoria Wszystkiego od dawna już twoerzy zupelnie nową (choć dotychczas tylko "jednoosobowa") "naukę totaliztyczną" bazująca na zupełnie innych fundamentach filozoficznych oraz całkowiie oddanej Bogu, prawdzie, moralności, dlabłości o bliźniego i naturę, itp. Po upadku zas monopolu oficjalnej nauki, jej klamstwa zaczęłyby w końcu być wypunktowywane i naprawiane.


#E6. Upowszechnienie się naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, zwanej także Koncept Dipolarnej Grawitacji, zapewne mogłoby też powstrzymać, lub zdecydowanie pomniejszyć, szybko nadchodzące na ludzkość wymieranie i zagładę lat 2030tych:

       Zarówno ja na swoich stronach internetowych o nazwach 2030.htm oraz woda.htm, a także na darmowym filmie z youtube.com o tytule Zagłada ludzkości 2030 w opracowywaniu którego współuczestniczyłem, jak i coraz większa już liczba innych naukowców i osób, staramy się ostrzegać czytelników iż na Ziemię szybko nadchodzi zapowiadane w Biblii i w licznych pzrepowiedniach "Wielkie Oczyszczanie Ludzkości z lat 2030tych". Powodem nadchodzenia owego "oczyszczania" jest coraz powszechniejsze odwracanie się ludzi od Boga, prawdy, moralności, dbałości o bliźnich i o naturę, sprawiedliwego i moralnego postępowania, przestrzegania "10 przykazań" i wymagań Boga opisanych w Biblii, itd., itp. Z drugiej strony, poprzez naukowe dowiedzenie istnienia Boga oraz wyjaśnienie metod działania Boga, moja naukowa Teoria Wszystkiego ujawnia prawdy i podpierający je materiał dowodowy, jakie racjonalnie myślącym osobom efektywnie perswadują aby wracali w swym zachowaniu do starych wartości przestrzegania przykazan i wymogów Boga, obstawania za prawdą, czynienia glównie lub tylko tego co moralne, dbania o bliźnich i o naturę, sparwiedliwego postępowania, itp. Gdyby więc moja naukowa Teoria Wszystkiego zdołała się upowszechnić zanim nadejdzie owe Wielkie Oczyszczanie lat 2030tych, wówczas gro ludzi prawdopodobnie zaczęłoby praktykować zachowania, za brak których u ludzi owa kara nadchodzi. Czyli zaniknąłby powód do zesłania owej kary - tak że jej nadejście zostałoby przez Boga albo unieważnione, albo zmniejszone, albo też opóźnione. Dla dobra więc nas samych, jak bliskich nam ludzi oraz wszystkich innych bliźnich, powinniśmy czynić co tylko w naszej mocy aby tę naukową Teorię Wszystkiego jak najszybciej upowszechnić po świecie.


#E7. Kiedy więc następnym razem skonfrontujesz przykład czyjegoś blokowania, zniechęcania, opluwania, dołowania, itp., naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku zwanej też Koncept Dipolarnej Grawitacji, lub czegokolwiek innego co ma potencjal aby służyć postępowi i dobru wszystkich ludzi, zareaguj na to tak jak dbałość o dobro wszystkich tego wymaga:

       Nawet stara oficjalna nauka ateistyczna już odkryła, iż istnieją osoby i instytucje lubujące się w szkodzeniu innym i w "dołowaniu" wszystkiego na co są w stanie bezkarnie skierować swoje niemoralne działania. Owych reprezentantów zła oficjalna nauka ateistyczna nazwywa korporacyjnymi psychopatami, natomiast moja filozofia totalizmu nazywa ich "pasożytami" oraz "wampirami energii moralnej" - patrz punkt #C6 z innej mojej strony o nazwie nirvana_pl.htm. Opisywana tutaj naukowa Teoria Wszystkiego jest właśnie przez owych reprezentantów zła wysoce efektywnie blokowana przed upowszechnieniem się już od 1985 roku - czyli przez blisko pół wieku. Tak efektywne, wydajne i długotrwałe jej blokowanie jest możliwe, ponieważ bardzo niewielu ludzi przeciwstawia się owym siłom zła w ich nieustającej agresji kierowanej przeciwko wszystkiemu co służy dobru każdego z ludzi. Najwyższy więc czas, abyś i Ty czytelniku włączył się do działania kiedy widzisz jakiekolwiek przejawy szkodzenia tej ogromnie pozytywnej, budującej i służącej dobru ludzkości teorii, lub szkodzenia czemukolwiek co służy prawdzie, wiedzy i cywilizacyjnemu postępowi ludzkości i NIE szkodzi przy tym naturze ani naszemu środowisku. Wszakże wszystko co uczynisz w tej sprawie będzie służyło dobru wszystkich bliźnich oraz Twojemu własnemu dobru. Wszystko też co czynisz, Bóg (który z całą pewnością istnieje - tak jak formalnie i naukowo udowodniła to owa Teoria Wszystkiego), nieustająco obserwuje, ocenia, oraz odpowiednio nagradza lub karze. (Po opisy naukowych dowodów formalnych na istnienie Boga, wypracowanych dzięki wskazówkom wynikającym z mojej naukowej Teorii Wszystkiego, patrz punkty #G2 i #G3 z innej strony internetowej o nazwie god_proof_pl.htm.)


Część #F: Jako zawodowy naukowiec w swym życiu zgromadziłem dużą pulę doświadczeń, jak standardowo toczą się losy typowych odkryć naukowych - dlaczego więc losy mojej naukowej Teorii Wszystkiego przebiegają zupełnie inaczej?

      

#F1. Coś nietypowo dziwnego dzieje się w sprawie losów mojej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku:

       Jest wiele przejawów owej nietypowości losów mojej naukowej Teorii Wszystkiego. Przykładowo, niemal przy każdym powoływaniu się na nią podkreślam o niej to co na jej temat już definitywnie stwierdziłem - mianowicie, że dopomaga ona w znajdowaniu naukowej prawdy na praktycznie każdy temat, a stąd że jest faktyczną Teorią Wszystkiego. Jeśli jednak przeglądnie się nadal bardzo skąpe i nieliczne linki do nie dostepne poprzez wyszukiwarki internetowe, praktycznie w każdym takim linku wymazana zostaje owa kluczowa informacja: tj. informacja iż jest to Teoria Wszystkiego.
       Podobnych nietypowości i dziwności jest więcej i będę tu je stopniowo opisywał.


#F2. Przykład dziwności losów mojej naukowej Teorii Wszystkiego ilustrowany jakby celowym wypaczaniem nazw wszystkiego co z nią związanie:

Motto: "Jeśli NIE możesz ukryć drzewa, posadź wokół niego cały las." (Polskie przysłowie używane jako standardowa metoda działania przez "moce zła" w celu ukrywania tego co z jakichś powodów NIE może być usunięte.)

       Kiedyś jeden z czytelników moch opracowań uświadomił mi powiedzenie (przysłowie), które doskonale pasuje do jednego z licznych przedziwnych aspektów nietypowego kształtowania się losów mojej Teorii Wszystkiego. Powiedzenie to (przysłowie) stwierdza: "jeśli NIE możesz ukryć drzewa, posadż wokół niego cały las." Tak też się składa, że losy mojej Teorii Wszystkiego oraz wielu innych idei ktore z teorii tej wyniknęły dokładnie przebiegają zgodnie z tym powiedzeniem. Najlepiej wyjaśnia to sytuacja z samą nazwą "Teoria Wszystkiego", którą szerzej opisałem w punkcie #A5 swej innej strony internetowej o nazwie totalizm_pl.htm. Aby jednak NIE przerywać toku czytania niniejszych wywodów odesłaniem czytelnika do tamtej strony, w następnych paragrafach tego punktu #F2 powtórzę i rozwinę tamte wyjaśnienie.
       Najpierw zastanowiły mnie dziwne losy nazwy nowej filozofii, jakiej powstanie wyniknęło z mojej Teorii Wszystkiego, a jaką po wielu namysłach i licznych sprawdzeniach w istniejącej literaturze, wkrótce po jej stworzeniu nazwałem Totalizm. Losy te skrótowo opisałem już we wstępie do niniejszej strony, tutaj jednak nieco rozwiną najważniejszą sprawę zawartą w tamtych opisach. Mianowicie, niemal natychmiast po sformułowaniu swej Teorii Wszystkiego uświadomiłem sobie, iż nowa wiedza wynikajaca z owej teorii nakazuje nam prowadzenie życia w odmienny sposób niż my je prowadzimy. Zaistniała więc potrzeba abym wypracował i nazwał nową teorię życiową. Aby jednak ją nazwać, potrzebowałem znaleźć nową nazwę, jakiej NIE nosiłaby jeszcze żadna inna istniejaca filozofia. Rozważałem więc kilka kandydatur takich nazw, dla każdej z nich długo i dogłębnie sprawdzając w istniejącej literaturze, czy przypadkiem NIE istnieje już jakaś filozofia nią nazywana. W końcu wybrałem nazwę "totalizm", ponieważ w czasach moich sprawdzeń Nie było żadnej innej filozofii noszącej tę nazwę. Stąd ze spokojem w sercu zacząłem upowszechniać moją nową filozofię właśnie pod nazwą "Totalizm". Ponieważ szybko okazała się ona być najmoralniejszą obecnie w świecie nowoczesną filozofią wypracowaną przez omylnego człowieka, początkowo szybko zaczęłą się ona upowszechniać. Jednak około 2000 roku nagle się okazało, że wielu autorów piszących cokolwiek o filozofii zwanej "Totalitarianism" z jakichś dziwnych powodów doanło trendu skracania w swych publikacjach uprzedniej nazwy tamtej filozofii do nowego słowa "totalism" - tyle że w przeciwieństwie do mojego totalizmu pisanej NIE przez literę "z" a typowo przez literę "s". Aby więc odróżniać od siebie owe te zupełnie przeciwstawne filozofie musiałem zacząć z naciskiem podkreślać w swoich publikacjach, iż nazwę mojego "Totalizmu" należy zawsze pisać i odmieniać z utrzymaniem w niej litery "z". Tylko dzięki tym podkreśleniom mój totalizm zaczął być odróżniany przez czytających od wsteczniczego "totalitarianismu" nielogicznie i dziwnie skracanego też do nazwy Totalism - tyle, że typowo pisanej przez literę "s".
       Wkrótce po tym się przekonałem, że w niemal identyczny sposób do owej nazwy "totalism", tj. "poprzez posadzenie całego lasu wokół drzewa jakie zamierza się ukryć przed ludźmi", ukryta też została moja Teoria Wszystkiego, czyli mój Koncept Dipolarnej Grawitacji, którą jakby celowo zagrzebano w "lesie" posadzonym poprzez nakręcenie w tym celu kosztownego filmu rozrywkowego o tytule The Theory of Everything na polski tłumaczonym właśnie jako Teoria Wszystkiego - czyli filmu fikcyjnie implikującego, iż faktyczna Teoria Wszystkiego jakoby została opracowana przez angielskiego naukowca usilnie rozsławianego po świecie przez swój rząd. Aby tego było jeszcze mało, w niemal identyczny sposób orkiestra nazwana Magnokraft podjęła się roli "lasu" posadzonego wokół gwiazdolotu jakiego budowę i działanie ja wynalazłem i opublikowalem jeszcze w 1980 roku i jaki nazwałem wówczas "Magnokraft". Itd., itp.


#F3. Wkróte po odkryciu dziwnych losów nazw związanych z moimi wynikami badań, pojawiły się jeszcze inne dowody, iż ktoś o znaczącej mocy i władzy, skrycie obrzydza, blokuje, sabotażuje i celowo ukrywa przed ludźmi wyniki moich badań:

       Aby zacząć ujawniać i dokumentować owe dziwne postępowania, jakie typowo NIE powinny mieć miejsca w sprawach nauki i postępu wiedzy, opracowałem nawet całą nową stronę internetowa o nazwie sabotages_pl.htm. Odnotuj tam opisy w punktu #F3 jakie dokumentują i ilustrują jak zmyślnie i przewrotnie są blokowane dostępy czytelników do wpisów z blogów totalizmu.


#F4. Naukowy wniosek logiczny, jaki wynikał z empirycznych obserwacji dziwnie wypaczanych losów publikacji z wynikami moich badań, to że "naukowa Teoria Wszystkiego jaką wypracowałem i opublikowałem jeszcze w 1985 roku, a także wyniki dokonywanych dzięki niej badań, odkryć, i wynalazków, mają jakichś wrogów o znaczącej mocy i władzy":

       Oczywiście, z tego co przez już niemal półwieczny okres czasu dzieje się z losami mojej Teorii Wszystkiego i z wynikami bazujących na owej teorii badań, sam nasuwa się wniosek jakiego już nie ukrywam. Mianowicie, wniosek ten stwierdza iż: moja Teoria Wszystkiego, oraz inne wyniki moich badań na teorii tej bazującej, muszą mieć jakiegoś wroga o znaczącej mocy i władzy. Nawet zresztą tylko stwierdzenie tego wniosku, przez owego wroga natycmiast zaczęło być wykorzystywane. Mienowicie, liczni poplecznicy owego wroga, bazując na owuym stwierdzeniu, pospesznie mnie okrzyknęli "wyznawcą teorii spiskowych". Na dodatek więc do "zasłaniających poprawne widzenie moich badań" nazw jakie opisałem już w punkcie #F2 powyżej, nawet moje zawodowe nazwy "naukowiec" oraz "profesor" zostały wówczas zasłonięte pospiesznie powtarzanymi przez instytucje które powinny upowszechniać (zamiast ukrywania) wszelkie nowe idee, nazwami w rodzaju "wyznawca teorii spiskowych", "pseudonaukowiec", "UFOlog", a niektórych przypadkach nawet obelgami i wołającymi o pomstę do nieba posądzeniami.
       Oczywiście, w sytuacji posiadania wroga o znaczącej mocy i władzy, pytanie jakie samo się nasuwa brzmi: "kto więc jest owym wrogiem".


Część #G: Komu więc o znaczącej mocy i władzy aż tak podpadła naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku, iż zdecydował aby niedopuścić do jej upowszechnienia się?

      

#G1. Co takiego jest zawarte w opisywanej tu naukowej Teorii Wszystkiego, iż indukuje to wrogość kogoś o dużej mocy i władzy?

Motto: "Dwie rzeczy, których typowi ludzie najbardziej NIE lubią, to: uczenie się czegoś nowego, oraz wykonywanie produktywnej 'pracy fizycznej'."

       Zapewne pamiętamy swoje lata szkolene i uczelniane. Większość naszych ówczesnych kolegów nienawidziła uczenia się. To z powodu owej ogromnje niechęci do uczenia się, spora proporcja z nich nigdy NIE usiłowała zdobyć wykształcenia większego niż obowiązkowa "podstawówka". O drugiej rzeczy, której typowi ludzie najbardziej NIE lubią, dowiadujemy się w czasach naszej pracy zawodowej. Okazuje się nią być, wykonywanie pracy fizycznej. Niemal każdy typowy człowiek jest zachwycony jeśli znajdzie dla siebie pracę polegajacą na wydawania polecen lub przerzucaniu pisaniny z jednej kupy na drugą. Jednak kiedy przyjdzie do nawet najlżejszej pracy fizycznej, takiej jak zamiecenie śmieci z otaczajacej biurko podłogi, albo przycięcie trawy na własnym trawniku, wówczas zamiast wykonać tę pracę osobiście, raczej wolą wynająć do jej wykonania kogoś innego (zwykle jakiegoś nielegalnego emigranta).
       Tak zaś się składa, że wyniki badań bazujących na mojej Teorii Wszystkiego sugerują, iż praktycznie pracowanicy niemal wszystkich instytucji jakich działania bazują na dotychczas istniejącej wiedzy, po oficjalnym uznaniu moje Teorii Wszystkiego musieliby zacząć uczyć się od nowa. Wszakże teoria te unieważnia niemal całą wiedzę jaką wiele dyscyplin ludzkiej dzialaności dotychczas wypracowało. Na dodatek, teoria ta doprowadziała mnie też do odkryć jakie opisałem w punktach #D3 i #D2 swej innej strony internetowej o nazwie nirvana_pl.htm. Odkrycie to zaś ujawnia, że aby się ustrzec od zapadania na "chorobę duszy" zwaną "depresja", konieczne jest wykonywanie w sposób wysocwe moralny ciężkiej pracy fizycznej w moich publikacjach zwanej "pracą moralną". Nie bez powodu jednostką gromadzonej taką pracą "energii moralnej" ("zwow") jest tzw. [gfh] czyli "godzina fizycznej harówki". Nic więc dziwnego, że moja Teoria Wszystkiego i bazujace na niej wyniki badań "zrażają" do siebie większość typowych ludzi.


#G2. "Kogo" więc bardzo wpływowego, oraz "czym" najbardziej zraziła do siebie moja Teoria Wszystkiego":

       Opisy niektórych uczestników długiej listy instytucji, zawodów i kategorii najbardziej zrażonych do mojej Teorii Wszystkiego opisałem już szczegółowo w punkcie #D3 swej innej strony o nazwie god_proof_pl.htm, zaś skrotowo niektórych z nich skrótowo podsumowałem też w punkcie #J4.4 swej strony o nazwie propulsion_pl.htm. Lista ta obejmuje, między innymi, takie instytucje i zawody jak:
(a) Cała instytucja starej "oficjalnej nauki ateistycznej" w tym niemal wszyscy zawodowi naukowcy i pracownicy instytucji badawczych.
(b) Wszelkie "korporacje generujące swe zyski poprzez sprzedaż energii" wraz z ich decydentami i pracownikami. Wszakże im grozi bankructwo gdyby niektóre z odkrytych dzięki mojej Teorii Wszystkiego prawd zostały wdrozone - np. gdyby zbudowane zostały silniki działające na zasadzie "perpetuum mobile" opisywanych w punktach #J2 i #J1 mojej strony o nazwie free_energy_pl.htm, oraz w punkcie #J4.4 swej strony o nazwie propulsion_pl.htm.
(c) "Banki" oraz ich decydenci i pracownicy.
(d) Politycy i "rządy" praktycznie wszystkich krajów.
(e) "Kapłani" - których nawet Biblia otwarcie oskarża iż "odrzucają wiedzę" (np. patrz werset 4:4-9 z bibilijnej "Księgi Ozeasza" zacytowany i wyjaśniany w (1) z punktów #T2 i #U1 mojej strony o nazwie woda.htm).
(f) Tzw. "ufolodzy", wszakże ich typowo niska wiedza praktyczna preferuje możliwość łatwego spekulowania na tematy UFO, zamiast pracowitego nabywania rzetelnej wiedzy o UFO.
(g) Jeszcze kilka innych mnie wpływowych instytucji i ich decydentów oraz pracowników wygodne życie jakich wynika z błędności stanu dzisiejszej wiedzy ludzkiej.
       Patrzac na powyższą dlugą listę "zrażonych" do mojej Teorii Wszystkiego, przestają dziwić jej losy niezgodne z typowymi losami nowatorskich badań naukowych.


#G3. W następnej części #H niniejszej strony warto więc teraz porozważać "czym" i "dlaczego" moja Teoria Wszystkiego zraża do siebie odmiennością od uznawanej dotychczas wiedzy i filozoficznych rekomendacji:

       (Dopracowywanie tego punktu będzie kontynuowane)


Część #H: Czym i dlaczego moja Teoria Wszystkiego zraża do siebie dzisiejszą oficjalną naukę ateistyczną:

      

#H1. "Czysto ludzkie" źródła zrażeń oficjalnej nauki ateistycznej do mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku:

       Jeśli rozważy się ewentualne motywacje do zarzucenia niemal całej wiedzy jaką dzisiejsi zawodowi naukowcy zgromadzili w przeciągu wielu lat życia, oraz konieczności uczenia się zupełnie od nowa odmiennej wiedzy jaka wyniknęła z mojej Toerii Wszystkiego jako bliższa do obiektywnej prawdy, to motywacje te NIE wyglądają one najlepiej. Wszakże typowy naukowiec zaczyna pamiętać iż jest naukowcem tylko w dni powszednie i dopiero o 9 rano, zaś przyslowiowy ołówek automatycznie wypada mi z ręki NIE później niż o 5 po południu. Potem zaś zapomina iż jest naukowcem aż do następnego podobnego dnia roboczego. Jakże więc od takiego typowego naukowca spodziewać się iż nagle zacznie uczyć się niemal wszystkiego od nowa, ponieważ jakaś tam nowa Teoria Wszystkiego ustaliła, iż większość tego na czym opierał swoje zarobki i dochody NIE jest zgodne z prawdą ani z faktycznymi mechanizmami działania otaczającej nas rzeczywistości. Wszakże czysto ludzki instynkt zachowawczy podpowiada takiemu typowemu naukowcowi, że zamiast uczenia suię wszystkiego niemal zupełnie od nowa, wystarczy ignorować ową generującą problemy Teorię Wszystkiego, oraz czynnie uniemożiwiać jej upowszechnianie się po świecie.


#H2. "Naukowe" źródła zrażeń oficjalnej nauki ateistycznej do mojej Teorii Wszystkiego:

       Do dzisiaj moja Teoria Wszystkiego pozwoliła wypracować już ogromną liczbę "sprostowań" błędów i przekłamań jakie chronicznie popełnia oficjalna nauka ateistyczna w tym co oficjalnie rozglasza na temat otaczającej nas rzeczywistości. Dla omówienia tutaj każdego z owych sprostowań zabrakłoby miejsca na nieniejszej stronie. Stąd w krótkich punktach nazwę tylko najważniejsze z nich i podam linki do moich stron lub ogracowań w jakich zostały one szerzej wyjaśnione. Oto one:
(1) Rozmiary i statyka wszechświata. Oficjalna nauka ateistyczna błędnie twierdzi, że "wszechświat" (pod jakim to pojęciem owa nauka rozumie jedynie fragment rzeczywistego wszechświata zajmowany przez nasz trzywymiarowy "świat fizyczny") ma skończone wymiary i od chwili "wielkiego bangu", w tym także obecnie, nieustająco się rozszerza. Natomiast moja Teoria Wszystkiego konklusywnie dowiodła, że wszechświat ma nieskończone rozmiary rozciagające się w co najmniej czterech wymiarach liniowych, NIE zmienia swych wymiarów, oraz istnieje przez nieskończenie długi okres czasu - po dalsze szczegóły patrz punkt #D4 i "Wstęp" na mojej innej stronie internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, lub patrz "rozdział J" w mojej monografii [12] o działaniu nawracalnego czasu i wehikułów czasu, dostepnej poprzez stronę internetowa o nazwie tekst_12.htm.

Dalsze podobne do powyższego podpunkty będą tu dopisane w przyszłości. Wszakże pisanie tej strony dopiero zostało rozpoczęte.


Część #I: Oto jak moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku pomogła mi w końcu znaleźć duże zbiorowisko dowodów jakich manifestację stanowią przeliczne zmiany dokonywane w naszej przeszłości przez Boga lub przez istoty jakie zbudowały wehikuły czasu i odbywają nimi podróże przez czas, jednak dla jakich to zmian NIE daje się odnaleźć błędów spowodowanych tzw. nadmiarowością danych - stąd które to dowody rozstrzygająco potwierdzają iż w przeciw-świecie NIE istnieje "upływ czasu", a stąd i dowodzą, że fizykalne zjawisko zwane "czas" wymyślił dopiero Bóg i to On softwarowo wprogramował je wyłącznie w działanie naszego świata materii:

Streszczenie. Niniejsza "część #I" tej strony prezentuje materiał dowodowy jaki dokumentuje prawdę tezy, że w oryginalnym świecie wszechświata zwanym "przeciw-światem" NIE istnieje ani "upływ czasu" ani też "starzejące działanie czasu" stąd w nim wszelkie ruchy i zdarzenia następują z nieskończoną szybkością ani NIE istnieje tam starzenie się, zaś ustalenie tego faktu prowadzi do wniosku iż "upływ czasu" oraz "starzejące działanie czasu" wynalazł dopiero Bóg poczym wprogramował "czas" tylko w nasz wtórny "świat materii" stworzony z budulca o formach wiecznie ruchliwych "Drobin Boga" jakie naturalnie istnieją w "przeciw-świecie". Materiał dowodowy reprezentujący jednogłośne potwierdzenia wszystkich najważniejszych i rzetelnych "trzech świadków", który tutaj prezentuję dla dowiedzenia prawdy owej tezy obejmuje: (a) brak błędów pochodzących z tzw. "nadmiarowości danych" jakie powinny być manifestowane w naszym "świecie materii" gdyby "upływ czasu" istniał w "przeciw-świecie"; (b) informacje klarownie zakodowane w wersety Biblii zacytowane i zinterpretowane w punkcie #I2 tej strony jakie potwierdzają nieistnienie "upływu czasu" w "przeciw-świecie" w którym Bóg mieszka (owe wersety Biblii stanowią rodzaj "[Ω] Pieczęci Boga"); (c) najistotniejsze rodzaje empirycznego materiału dowodowego jakie potwierdzają nieistnienie "upływu czasu" w przeciw-świecie, takie jak przykładowo (c1) tzw. "Efekt Tunelowy", (c2) kwantowa organizacja konwersji energii w zachowaniach cząsteczek elementarnych z materii; (c3) istnienie tzw. "poziomów energetycznych" w orbitach i ruchach elektronów wokół atomowych jąder, (@c3) "[@A3] Zegary Boga", (c4) faktyczne istnienie "wiecznej ruchliwości" Drobin Boga, nieustające ruchy jakich fomowały sobą w przeciw-świecie to co starożytni Grecy i inne religijne mitologie nazywały "chaos", (c5) nieskończone szybkości wszelkich ruchów następujących w przeciw-świecie - np. (c5a) nieskończona szybkość propagowania się fal telepatycznych, (c5b) nieskończona szybkość ruchu telekinetycznego, (c6) skokowe przemieszczanie się telekinetycznych UFO - patrz Fot. #I3a poniżej, (c7) istnienie i zasada działania tzw. "stanu telekinetycznego migotania" jaki pozwala np. na przenikanie ludzi przez mury, oraz jeszcze kilka innych zjawisk.

Motto niniejszej "części #I" tej strony: 'Jak możemy ufać, że "oficjalna nauka ateistyczna" NIE wprowadza nas w błąd w sprawie istnienia Boga, jeśli nauka ta NIE identyfikuje ani NIE uznaje prawdy tak obszernego materiału dowodowego i tak wielu formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga, jedynie te z nich, które opracował autor tej publikacji obejmują: formalny dowód na istnienie Boga dokonany naukowo-niepodważalną metodą logiki matematycznej - zaprezentowany w punkcie #G2 (i wraz z innymi dowodami wyjaśniany tam w punkcie #G3) z jego strony o nazwie god_proof_pl.htm; osobisty dla każdego dowód na istnienie Boga, który każdy nosi ze sobą a jest zaprezentowany w punktach #D1 do #D3 ze strony o nazwie 2020zycie.htm; a także owe dowody zaprezentowane w niniejszej publikacji.' (Gorzka prawda o niekompetencji dzisiejszej "oficjalnej nauki ateistycznej" w racjonalnych i efektywnych badaniach innych niż ludzie istot myślących i twórczych, poziom inteligencji których znacznie przewyższa inteligencję ludzi i naukowców.)

#I1, blog #345. Co to takiego błędy wynikające z "nadmiarowości danych" i dlaczego ich brak manifestowany we wszelkich zdarzeniach zmieniających w naszej przeszłości coś aż na tyle ważnego iż powoduje to zmiany naszej teraźniejszości, a wywoływanych zarówno przez Boga jak i przez inne istoty podróżujące przez czas, dostarcza nam definitywnego potwierdzenia iż w przeciw-świecie NIE istnieje "upływ czasu" ani NIE zachodzą tam starzejące działania "czasu" manifestujące się w naszym świecie materii (tj. że np. "upływ czasu" dający się technicznie mierzyć jest dopiero wynalazkiem Boga mądrze przez Boga wprogramowanym tylko w nasz świat materii i w istoty żywe jakie Bóg postwarzał z "Drobin Boga"):

Motto: "Praca 'czysto umysłowa' NIE ma wbudowanych w siebie żadnych naturalnych ograniczeń ani wymogów zaś jej produkty same sobą NIE są w stanie ujawnić stopnia swej niepoprawności lub szkodliwości. Za to produkty 'pracy fizycznej' muszą wypełniać tak ogromną liczbę ograniczeń i wymogów wykonawczych, materiałowych, wytrzymałościowych, wymiarowych, dokładnościowych, estetycznych, funkcjonalnych, itd., jakie w przypadku ich NIE wypełniania spowodują ujawnienie zagrożeń i szkodliwości, niemożność lub niewygodę użycia, szybkie zepsucie się, całkowite zawalenie lub rozpadnięcie się, itp. Stąd uczenie się poprzez wykonywanie wyłącznie 'prac umysłowych' co najwyżej pozwala poznać słownikową wiedzę 'co' umożliwiającą np. wytyczanie celów działania ale bez poznania ich osiągalności, przydatności, jakości, itp. Za to nabycie mądrości pozwalającej wypracować poprawne 'jak' cele te daje się osiągnąć, wymaga uczenia się poprzez równoczesne nieustające wykonywanie produktywnych 'prac fizycznych'." (Esencja prawd jakie wyjaśniam w punktach #G3 do #G5 swej strony o nazwie wroclaw.htm.)

       Niniejszym mam przyjemność raportować ogromnie istotną nowinę, którą z radością pragnę podzielić się z bliźnimi za pośrednictwem niniejszej "części #I" tej strony. Mianowicie pod koniec lutego 2022 roku w końcu odkryłem i tutaj opisuję długo poszukiwany przez siebie materiał dowodowy jaki definitywnie potwierdza iż w przeciw-świecie "upływ czasu" NIE istnieje a więc wszystko tam dzieje się natychmiast. Gdyby bowiem taki fizykalny i mierzalny "upływ czasu" istniał w przeciw-świecie, wówczas wszelkie zmiany wprowadzane do naszej przeszłości zarówno przez Boga jak i przez inne technicznie zaawansowane istoty zdolne do podróżowania przez czas, musiałyby powodować wykrywalne dla nas zjawisko błędów wynikających z tzw. "nadmiarowości danych". Tymczasem następstw powodowania błędów przez to zjawisko, w naszym świecie materii technicznie NIE daje się odnotować - choć rejestruje je nasza wymazywalna pamięć. Z kolei zaakceptowanie dowodowej wartości braku tego rodzaju błędów w przypadkach kiedy coś istotnego w naszej przeszłości zostało zmienione, otwiera nam szerokie okno na przeciw-świat (tj. na świat odmienny od i odwrotny do naszego, do jakiego w kontekście religijnym w czasach mojej młodości referowało się jako do "tamtego świata"). Poprzez zaś owo okno obecnie możemy znacznie efektywniej poznawać naszego Boga, zaś dzięki lepszemu Jego poznaniu będziemy w stanie lepiej wypełniać przykazania i wymagania Boga - udoskonalając w ten sposób NIE tylko życie nas samych i naszych bliźnich oraz losy otaczającej nas natury; ale także całą ludzką wiedzę i zaawansowaną technikę przyszłości (włącznie z budowaniem wehikułów czasu jakie przyszłych ludzi uchronią od śmierci), a ponadto stopniowo wypracowując też dla nas przyszły udział i kooperowanie z Bogiem w trudnym zadaniu eliminowania z całego wszechświata istniejących w nim "źródeł zła" (np. poprzez wyeliminowanie "pieniędzy" wdrożeniem "Ustroju Nirwany" z naszego filmu https://www.youtube.com/watch?v=W9YFI6Fer9E) - tak jak wyjaśniłem to od #C8 do #C8bc ze swej strony o nazwie nirvana_pl.htm i w bazującym na nich wpisie #343 do blogów totalizmu. Dlatego, na przekór iż jak każda dzisiejsza osoba zapewne też czytelniku cierpisz na tzw. przeciążenie informacyjne propagandą "mocy zła" wmawiających ci iż Bóg jakoby NIE istnieje, ciągle zapewniam cię - uwierz mojemu doświadczeniu i wiedzy iż zaprawdę warto poznawać nieznane wcześniej prawdy dotyczące Boga, w tym i te jakie opisuję tutaj.
       Zacznijmy więc od wyjaśnienia sobie co to takiego owa nadmiarowość danych i dlaczego dostarcza nam ona aż tak istotny materiał dowodowy. Otóż w naukach komputerowych, szczególnie zaś w obszarze inżynierii softwarowej i formowania oraz używania "baz danych", koncept owej nadmiarowości danych (po angielsku zwanej data redundancy") jest szeroko znany i opisywany w fachowej literaturze. Ja o nim wykładałem swoim studentom w praktycznie niemal każdej z owych profesur jakie w swym życiu odbywałem na Cyprze (tj. w Famagusta), w Malezji (w Kuala Lumpur), na Borneo (Kuching) i w Korei (Suwon) - za co jestem Bogu ogromnie wdzięczny, bowiem to właśnie zdobyta dzięki temu wiedza na ów temat, plus owo życiowo długie doświadczenie w znajdowaniu poprawnych rozwiązań dla nurtujących nas problemów które nabyłem dzięki nauczeniu się wypracowywania "jak" na bazie doświadczeń życiowych zgromadzonych podczas osobistego wykonywania produktywnych "prac fizycznych" praktycznie przez niemal całe życie czyli aż do czasu kiedy postarzałe ciało zaczęło odmawiać mi posłuszeństwa, razem wzięte pozwoliły mi odkryć potwierdzającą istotność materiału dowodowego jaki tutaj opisuję. Odnotuj, że w punktach #G5 i #G3 ze strony o nazwie wroclaw.htm wyjaśniłem szczegółowiej owo "jak" oraz ogromną istotność jego uczenia się poprzez ochotnicze wykonywanie produktywnych "prac fizycznych" z moralnymi motywacjami - nabywanie jakich to motywacji wyjaśnia punkt #A2.12 strony totalizm_pl.htm. Wszakże tylko owa ucząca moc wykonywania takich produktywnych "prac fizycznych" jest w stanie umożliwić osiąganie faktycznej mądrości życiowej. Z kolei tylko ona, a NIE np. edukacja, pozwala potem na poprawne odróżnianie zła od dobra, prawdy od kłamstwa, faktów od fikcji, a co za tym idzie i na efektywne rozwiązywanie trudnych problemów nurtujących ludzi.
       Owa "nadmiarowość danych" polega na tym, iż te same "dane" są utrwalane we więcej niż jednym pliku je dokumentującym i potem z każdego z owych plików używane przez odmienną aplikację. To zaś powoduje iż przy zmianach wartości tych danych pominięcie ich zaktualizowania we wszystkich owych plikach, stwarza i rozmnaża źródła najróżniejszych błędów. Przykładowo, jeśli czyjąś datę zatrudnienia na danym stanowisku duplikuje się odrębnymi danymi używanymi przez najróżniejsze programy lub dokumenty tego samego przedsiębiorstwa, poczym jeśli "daty" tej osoby z jakichś powodów ulegną zmianie, wówczas omylni ludzie zwykle zapomną je też pozmieniać we wszystkich miejscach w jakich one są używane - powodując tym kłamliwość i rozbieżność posiadanych i upowszechnianych informacji. Im zaś więcej plików przechowuje dany rodzaj danych, tym większa szansa iż ich zmiany spowodują powstanie najróżniejszych błędów.
       Ja od 1985 roku szczegółowo badam i dokumentuję metody oraz efekty działań Boga. W owym bowiem roku wypracowałem pierwszą w świecie i nadal jedyną Teorię Wszystkiego z 1985 roku jaka naukowo niepodważalnie mi wykazała iż "Bóg faktycznie istnieje". Szczególne moje zainteresowanie w tych badaniach przyciągają nieznane wcześniej ludziom zmiany dokonywane w naszej przeszłości przez Boga lub przez istoty zdolne do podróżowania przez czas - możliwość i wyjaśnienia istnienia jakich po raz pierwszy w świecie zapostulowała, a następnie wykryła i opisała konceptem tzw. "nawracalnego czasu softwarowego" dopiero tamta moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku. W swoich badaniach natykałem się na ogromną liczbę takich zmian dokonywanych w naszej przeszłości, późniejsze następstwa których już w naszej teraźniejszości powodowały jednak też zmiany w sporej liczbie obserwowalnych faktów jakich zaistnienie moja pamięć i naukowa spostrzegawczość umożliwiła mi osobiście odnotowywać. Przykładowo, mój nawyk aby naukowo rozszyfrowywać z pomocą ustaleń zarówno mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, jak i mojej Teorii Życia z 2020 roku, wiedzę jaką mądrze, precyzyjnie i umiejętnie Bóg zaszyfrował w poszczególnych wersetach Biblii, już mi wykazały iż nawet treść niektórych słów i wyrażeń Biblii nieustannie się zmienia - NIE bez powodu zawartość Biblii nazywa się "żywym słowem" - np. patrz Biblia, werset 4:12 z "Hebrajczyków". (Jako przykłady moich odszyfrowań wiedzy zaszyfrowanej w wersetach Biblii i do dzisiaj przeaczanej przez innych badaczy - rozważ np. analizy wersetu 2:7 z biblijnej "Księgi Rodzaju" przytoczone w (e1b) z (e) punktu #H3 oraz w punkcie #L2 strony o nazwie 2020zycie.htm, albo rozważ moje analizy przykazania Boga "Nie pożądaj żony bliźniego swego" jakie publikuję w punkcie #L1 z owej strony o nazwie 2020zycie.htm a także we wpisie #342 do blogów totalizmu.) Najwcześniejsze przesłanki iż ktoś uparcie zmienia naszą przeszłość odkryłem kiedy analizując autentyczne zdjęcia UFO rzuciło mi się w oczy iż praktycznie wszystkie one albo są publikowane przez anonimowych fotografujących, albo też przez osoby jakie z dużym rozgłosem tzw. "oficjalna nauka ateistyczna" niesłusznie oskarżyła iż jakoby ich zdjęcia są "fabrykacjami" - po ich przykłady patrz punkt #C2 i Fot. #6ab ze strony o nazwie memorial_pl.htm oraz podrozdział P2.14.1 i Rys. P28 z tomu 14 mojej monografii [1/5]. (Moim zdaniem osoby te, lub ich potomkowie, obecnie powinny za to otrzymać formalne przeprosiny od instytucji "oficjalnej nauki ateistycznej".) Natomiast pierwszą z najbardziej wstrząsających mną zmianą przeszłości, doświadczenie jakiej dla mnie było prawdziwym szokiem, a jednocześnie upewniło mnie iż złośliwe sabotażujące wzrost naszej wiedzy zmiany przeszłości są faktem, opisałem w 3. z "ad. 2." podrozdziału V5.1 z tomu 16 mojej monografii [1/4]. Polegała ona na usunięciu w przeciągu jednej nocy książki o historycznych datach zakwitania czereśni w Japonii, jaką w bibliotece NZ Uniwersytetu Otago przeglądałem wieczorem, zaś jakiej następnego ranka Biblioteka ta już NIE posiadała ponieważ w międzyczasie ktoś przenióśł się do przeszłości i usunął zamówienie jej kopii z listy zamówień nowych książek sprowadzanych do tej biblioteki (co następnego dnia rano potwierdziło mi sprawdzenie dokumentacji tej biblioteki).
       Niezależnie od zmian dokonywanych w naszej przeszłości przez Boga, zmiany takie są w stanie dokonywać wszystkie istoty poziom nauki i techniki jakich osiągnął zdolność do budowy wehikułów czasu. Inna istotna taka zmiana, jaka równie mocno mną wstrząsnęła, opisana jest w 4. z owego "ad. 2." w tym samym podrozdziale V5.1 z tomu 16 mojej monografii [1/4]. Mianowicie w 1983 roku moi przyjaciele badali pod hipnozą uprzednio uprowadzoną do UFO Nowozelandkę do jakiej w swych publikacjach referuję pod pseudonimem Miss Nosbocaj - zaś kopię jej raportu z całej tej sesji hipnotycznej, natychmiast po hipnozie przepisanego z nagrania na magnetofonie, poczym wydrukowanego i mi przekazanego, ja szczegółowo analizowałem zaś po przetłumaczeniu z angielskiego na język polski opublikowałem między innymi w podrozdziale UB1 z tomu 16 mojej monografii [1/5]. W pisanym raporcie z przebiegu tej sesji hipnotycznej następowały zmiany w miarę jak wyjaśniałem i publikowałem w swych opracowaniach kluczowość ich znaczeń. Najbardziej znaczącą z owych zmian było zastąpienie w 1994 roku dosłownie na moich oczach jednego angielskiego słowa kluczowego "business" oryginalnie użytego w owym pisanym raporcie, przez inne angielskie słowo "thing". Oryginalnie bowiem Miss Nosbocaj raportowała o rodzaju hodowli ludzkich dzieci na pokładach UFO (tj. o "baby business"), istnienie której to hodowli demaskowało iż my ludzie skrycie jesteśmy seksualnie i biologicznie eksploatowani przez UFOnautów. Jeszcze innym doskonałym przykładem zmiany dokonanej w naszej przeszłości (w tym przypadku zapewne przez Boga aby uświadomić mi i dodać drugiego świadka iż przeszłość faktycznie daje się zmieniać a jej zmiany NIE powodują błędów typu "nadmiarowość danych") jest opisywane szerzej w punkcie #D6 z mojej strony o nazwie timevehicle_pl.htm oraz w podrozdziale V5.3 z tomu 16 mojej monografii [1/4] zmienienie w przeszłości architektury kompleksu handlowego "Megamall" z centrum malezyjskiego miasta Kuala Lumpur, jakie spodowowało całkowite zniknięcie lodziarni Häagen-Dazs z następnej wersji architektury tego kompleksu. A w tejże lodziarni razem z moją przyszłą żoną cztery dni wcześniej jedliśmy nasze ulubione lody. Najbardziej ostatnią zmianą w filmie wyprodukowanym w przeszłości odnotowałem w dniu 2022/3/5. Mianowicie zastanowiło mnie iż grupa tych samych istot, które systematycznie bardzo uważnie i wielokrotnie przeglądają każdy ze wpisów do blogów totalizmu, w moim ówczesnym wpisie numer #344 opublikowanym dnia 2022/3/1 z ogromną uwagą przeglądała "zwiastun" do filmu z 2011 roku o tytule "The Dragon Pearl" (zwiastun ów czytelnik może sobie oglądnąć pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=jJv7qJLDDyM). Ponieważ pisanie owego wpisu #344 kończyłem zaledwie tydzień wcześniej, doskonale pamiętałem, że oryginalnie większość obrazów owego zwiastuna ("trailer") wielokrotnie pokazywała ową jarzącą się białym światłem "perłę" chińskiego smoka (o której w swoich badaniach ustaliłem iż najprawdopodobniej faktycznie stanowi ją oglądana przez dawnych ludzi NIE znających maszyn, wynaleziona dopiero przeze mnie, leczniczo i nadprzyrodzenie świecąca białym telekinetycznym "jarzeniem pochłaniania" Komora Oscylacyjna drugiej lub trzeciej generacji). Jednak kiedy w dniu 2022/3/5 ponownie oglądnąłem sobie ów zwiastun aby sprawdzić dlaczego te istoty były nim aż tak zainteresowane, z szokiem odnotowałem, że "powycinana" już z niego została większość obrazów wymownie pokazujących tę jarzącą się "perłę smoka". Najwyraźniej informacja na temat tej "perły" w jakiś sposób jest istotna dla przyszłości i rozwoju naszej cywilizacji, stąd wycięcie ze zwiastuna obrazów owej perły dodatkowo obniża dowodowość i wiarygodność moich badań i raportów a jednocześnie zniechęca do oglądnięcia tego filmu.
       Jeśli dobrze się zastanowić, to każdy z powyższych przypadków zmiany przeszłości powinien sobą generować ogromną liczbę błędów owych duplikowanych danych, które opisuje koncept "nadmiarowości danych". Przykładowo, tylko w przypadku opisanego powyżej zniknięcia całej lodziarni z ogromnego kompleksu handlowego "Megamall", ów tajemniczy "ktoś", co zmienił w przeszłości architekturę i zagospodarowanie tego kompleksu, aby zmianę tę móc utrzymać w tajemnicy przed ludźmi musiałby systematycznie pozmieniać aż całą masę danych - co niemal z pewnością wiodłoby do popełnienia jakichś błędów. Wszakże bez pozmieniania owych danych - szczególnie bez zaktualizowania pamięci wielu ludzi oraz ludzkiej dokumentacji związanej z architekturą owego "Megamall", o dokonaniu zmiany wiedzieliby zarówno wszyscy ludzie pracujący w owym kompleksie, jak i wszyscy związani z ustanowieniam tam lodziarni Häagen-Dazs. Jednak wysiłki zarówno moje jak i mojej ówczesnej partnerki wykazały, że oprócz nas NIKT inny NIE był świadomy zajścia tamtej zmiany. Powinienem zaś tutaj dodać, że różnych przypadków zmiany przeszłości podobnych do powyższego, w swych dotychczasowych badaniach odnotowałem bardzo wiele. To zaś oznacza, że istnieje w przeciw-świecie jakiś doskonale działający mechanizm jaki powoduje iż na przekór że w naszym świecie materii istnieją przeliczne zgrupowania danych jakie powinny wykazywać błędy w manifestowaniu następstw nadmiarowości danych, jednak w każdym przypadku zmiany czegoś w naszej przeszłości, ów mechanizm tak zadziała iż zmiana przeszłości NIE spowoduje żadnych następstw zamanifestowanych w formie różniących się od siebie powtórzeń danych wynikających z tej zmiany. W następnym paragrafie zgrubnie, zaś w następnym punkcie #I2 już bardziej dokładnie, wyjaśnię jak działanie owego mechanizmu eliminujące pojawienie się takich błędnych różnic w "danych", jest wyjaśniane przez moją Teorię Wszystkiego z 1985 roku zasadami działania czasu, a ściślej następstwami braku "upływu czasu" w przeciw-świecie.
       I tak, aby już tu prosto nadmienić czytelnikowi jak owe zmiany dokonane w przeszłości powodują wyeliminowanie błędów "nadmiarowości danych" w obecnie otaczającej nas rzeczywistości, użyję dwóch hipotetycznych przykładów myślących i pamiętających swe życie robotów, jakie wykazują wszelkie cechy ludzi (np. rozmnażają się i mogą też umrzeć) - tyle iż jeden z nich żyje w świecie materii z upływem czasu, drugi zaś w przeciw-świecie gdzie brak jest upływu czasu. Pierwszy z tych robotów, męski, nazwijmy go np. "Mack", żyje w jakimś kraju świata w którym panuje "upływ czasu" - tak jak upływ ten panuje też w świecie w którym my żyjemy. W jakiejś tam chwili swego życia Mack wybrał się w podróż do innego kraju swego świata, gdzie poznał robota żeńskiego, nazywanego np. "Fiona" - którą poślubił i mieli razem syna np. "Jana" a potem też sporo innych dzieci. Po urodzeniu się Jana pstryknęli mu zdjęcie jakie potem kuzyn Fiony opublikował w książce którą napisał, a którą natychmiast adoptowały na obowiązkową lekturę wszystkie szkoły owego kraju, ucząc na niej dzieci innych robotów. Niestety ów syn Jan odkrył iż ich świat jest skrycie okupowany i eksploatowany przez złośliwe roboty-UFOnautów - co porozgłaszał po całym swym świecie. Stąd umiejące podróżować przez czas owe roboty-UFOnautów zdecydowały iż wyślą swych "kurierów czasowych" do chwili kiedy "Mack" wybierał się w swą podróż i mu ją uniemożliwią - tak iż NIE pozna on Fiony i jej NIE poślubi, stąd NIE będą mieli syna Jana ani jego rodzeństwa. Upływ czasu więc spowodował że Fiona poślubiła kogoś innego i miała córkę jaka jednak wiodła typowe życie więc faktycznie NIE powstała na jej temat żadna książka. Jednak informacja o Janie i o jego dorobku życiowym była już trwale zapisana w pamięciach sekwencyjnych dużej liczby robotów ponieważ upłynęło już sporo czasu od oryginalnej podróży Macka aż chwili kiedy Jan się urodził i kiedy po świecie upowszechniona została już książka o nim, a także kiedy w szkołach uczono już o jego odkryciach. Bez więc braku jakiegoś mechanizmu, który automatycznie by eliminował błędy spowodowane "nadmiarowością danych", aby zupełnie wymazać z całego świata owych robotów wszelką pamięć istnienia Jana i jego dorobku, owe roboty-UFOnauci musieliby NIE tylko zmienić pierwotne zdarzenie (tj. uniemożliwić "Mackowi" jego wyjazd dla poznania "Fiony"), ale także bez popełnienia żadnego błędu typu "nadmiarowość danych", musieliby również pracowicie zniszczyć wszystkie kopie książki o Janie i wszystkie jej tłumaczenia, a ponadto musieliby pozmieniać też programy nauki w szkołach owego świata i wymazać sekwencyjne pamięci wszystkich tych przelicznych robotów, którzy nabyli wiedzę o dorobku Jana. Praktycznie więc byłoby niemożliwością iż zdołaliby wszystko to dokonać bez popełnienia żadnego błędu jaki ujawniałby innym iż urodzenie się Jana zostało skrycie wydeletowane.
       Rozważmy jednak teraz inny hipotetyczny przeciw-świat niemal identyczny do poprzedniego, który różnił się od niego jedynie iż w nim "upływ czasu" NIE istniałby. W takim przeciw-świecie wszystko działoby się w dokładnie tym samym czasie. Stąd gdyby tam podróż "Macka" została jakoś unieważniona przez złośliwe roboty-UFOnautów, w tej samej chwili "Fiona" poślubiłaby kogoś innego i też w tej samej chwili urodziłaby córkę. Nie zaistniałby więc tam "upływ czasu" w którym książka o Janie mogłaby się upowszechnić, być przetłumaczona i adoptowana na lekturę w szkołach. Czyli tylko jedno posunięcie uniemożliwienia podróży "Mackowi" wyeliminowało by tam równocześnie wszelkie uprzednio zaistniałe duplikacje danych o "Janie" demaskującym roboty-UFOnautów - jakie w poprzednim przykładzie formowały błędy pochodzące z "nadmiarowości danych" psujące zapędy robotów-UFOnautów aby kompletnie wymazać dorobek Jana. Jak też się okazuje, to co na Ziemi dzieje się i daje się sprawdzać po wykryciu iż dokonana została jakaś zmiana w przeszłości świata materii w jakim my żyjemy, dokładnie pokrywa się z następstwami zmian w takim hipotetycznym przeciw-świecie bez "upływu czasu".


#I2, blog #345. Dwie możliwe alternatywy dla działania czasu w przeciw-świecie logicznie dopuszczane przez moją Teorię Wszystkiego z 1985 roku, mianowicie: alternatywa [A] - w przeciw-świecie "upływ czasu" NIE istnieje, a stąd to Bóg jest wynalazcą "upływu czasu" i zjawiska "czasu" jakie wprogramował tylko w działanie naszego świata materii; albo też alternatywa [B] - w przeciw-świecie panuje "nienawracalny czas absolutny wszechświata" jaki upływa co najmniej 365x1000 razy szybciej od "nawracalnego czasu softwarowego", który Bóg wynalazł i w którym zaprogramował przebiegi naszego starzenia się i życia wszelkich istot z naszego świata materii:

Motto: "Każdy z ludzi ma dostęp do najważniejszych 'trzech świadków', takich jak: (a) poprawny wywód logiczny ze związku przyczynowo-skutkowego w którym przyczyna jest już niepodważalnie dowiedzioną prawdą, (b) potwierdzenia prawdy mądrze zaszyfrowane przez Boga w wersety Biblii, oraz (c) empiryczny materiał dowodowy - zgodne potwierdzenia wszystkich których to '3 świadków' dostarczają naukowo niepodważalnych potwierdzeń iż to o czym zgodnie oni poświadczają jest absolutną prawdą - warto więc korzystać z ich upewnień aby odsiewać kłamstwa od każdej istotnej dla nas prawdy." (Zasada, którą ja intuicyjnie używam od 1985 roku dla potwierdzeń prawdy wszystkich swych nowych teorii, odkryć, ustaleń, wynalazków, itp., zaś którą od 2019 roku sformalizowałem w postać ochotniczo stosowanej przez siebie reguły postępowania opisanej potem w (1a) do (1c) z punktu #H1 strony o nazwie 2020zycie.htm - a spełniającej wymóg Biblii (z: "Powtórzonego Prawa" 19:15, "Mateusza" 18:16 i "2 Koryntian" 13:1) o potrzebie opierania każdej sprawy na 3 lub 2 świadkach, który to wymóg omówiłem w punkcie #C5 ze swej strony o nazwie biblia.htm.)

       Faktyczną procedurę "jak" definiującą działanie "upływu czasu" pozwoliła mi odkryć i coraz precyzyjniej wyjaśniać dopiero moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku - jaka dotychczas ujawniła nam aż tak wiele wcześniej nieznanych prawd o otaczającej nas rzeczywistości. Dla przeciw-świata teoria ta dopuszczała i rozważała iż istnieją i są zgodne z uprzednio zidentyfikowanym materiałem dowodowym tylko wskazane w tytule tego punktu #I2 dwie alternatywy dotyczące "czasu", obie jakie początkowo miały tak samo równy potencjał wyjaśnienia działania mechanizmów czasu w całym wszechświecie. Jednak równocześnie nakazywała mi ona abym prowadził poszukiwania jakiegoś rozstrzygającego materiału dowodowego, który jako jeden z wymaganych potwierdzeń najważnieszych "3 świadków" wskazał by tę z obu owych alternatyw, jaka reprezentuje prawdę - ów materiał dowodowy odkryłem dopiero pod koniec lutego 2022 roku, chociaż jego indywidualne przykłady zacząłem gromadzić i publikować jeszcze w Polsce na początku lat 1980-tych. W swym więc początkowym wyjaśnieniu "czasu", trwającym aż do owego lutego 2022 roku, teoria ta widziała "czas" i mechanizm działania czasu w sposób nieco podobny jak dotychczasowa "oficjalna nauka ateistyczna" nadal widzi aż dwa równolegle dopuszczalne i obecnie używane wyjaśnienia dla natury światła, tj. jak widzi: (1) falowe i (2) korpuskularne wyjaśnienia i teorie światła (faktyczną prawdę w tej sprawie możemy jednak ustalić też dopiero dzięki mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku). Jest więc wysoce szczęśliwie, że pod koniec lutego 2022 roku autor niniejszego raportu znalazł ten długo poszukiwany przez niego materiał dowodowy, jaki wskazał iż z ich obu, tylko alternatywa [A] reprezentuje absolutną prawdę - co postaram się wyjaśnić szczegółowiej czytelnikowi w niniejszej "części #I" tej strony. Ponieważ zaś zawsze istnieje niebezpieczeństwo, iż "moce zła" znajdą jakiś sposób aby trwale zatrzymać dalsze ujawnianie odkrywanych przez autora absolutnych prawd, niemal natychmiast po odkryciu i podjęciu stopniowego spisywania tej ogromnie istotnej dla ludzkości prawdy (czyli począwszy już od 2022/2/27) jej esencję zacząłem także publikować w miarę jej opisywania w niniejszej "części #I" swej strony internetowej.
       Obie te teoretycznie dopuszczalne i możliwe alternatywy działania czasu w przeciw-świecie wskazałem już w tytule tego punktu #I2. Pierwsza z nich, jaką początkowo odrzuciłem z uznania ją za poprawną z powodu swej uprzedniej interpretacji biblijnych wersetów 3:8 z "2 Listu św. Piotra Apostoła" oraz 90:4 z biblijnej "Księgi Psalmów", to owa alternatywa [A] stwierdzająca iż w przeciw-świecie takie coś jak dający się mierzyć "upływ czasu" i powodujący zjawiska starzenia się "czas" wogóle NIE istnieją, a stąd że "upływ czasu" i "czas" wynalazł dopiero nasz Bóg poczym wprogramował go w działanie naszego świata materii. Alternatywa ta bowiem natychmiast przychodzi na myśl i najbardziej się narzuca. Jednak jej publikowanie zmuszony byłem opóźnić aby móc dogłębniej przemyśleć jej raczej niezwykłe następstwa dla otaczającej nas rzeczywistości, a ponadto aby przeszukać czy dla słownikowego opisu "co" dla zjawiska zdefiniowanego słowami "brak upływu czasu w przeciw-świecie" będę w stanie dopracować inżynierską procedurę "jak" wyjaśniającą zasady i następstwa działania tego słownikowego "co" oraz znaleźć też przykłady potwierdzeń pozostałych dwóch "świadków" opisywanych w (1) do (1c) z punktu #H1 mojej strony o nazwie 2020zycie.htm - na dodatek do uprzednio już znalezionych przez siebie wersetów Biblii stanowiących zaledwie jednego z wymaganych "3 świadków" (poświadczeniowe znaczenie jakich to wersetów w sprawie upływu czasu, interpretowane bez uprzedniego poznania istnienia i działania "Drobin Boga" będących budulcem Boga przy stwarzaniu naszej materii, niekoniecznie umożliwia rozstrzygające docieknięcie mechanizmu działania czasu).
       [Ω] Pieczęć Boga! Zrozumienie iż wersety Biblii są jednym z owych "trzech świadków" jakich zgodne potwierdzenia są niepomijalnie wymagane aby dać nam absolutną pewność iż dowolne odkrycie naukowe jest istotne i wyraża sobą ponadczasową prawdę, ja intuicyjnie wdrażam w swoich badaniach począwszy od 1985 roku, czyli od sformułowania swojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku jaka ukazała mi naukowe podstawy do uzyskania pewności iż Bóg istnieje oraz dostarczyła przesłanek do naukowo niepodważalnego udowodnienia istnienia Boga. Jednak dopiero w 2020 roku zacząłem formalizować w swej publikacji z punktu #I2 autobiograficznej strony pajak_jan.htm wymóg stwierdzający iż żadne z odkryć naukowych przez autorytety uważanych za istotne, NIE daje pewności iż wyraża sobą prawdę aż do chwili kiedy uzyska jednogłośne potwierdzenia wszystkich najważniejszych "trzech świadków" - z grona jakich potwierdzenie zaszyfrowane w wersetach Biblii stanowi koronującą prawdę tego odkrycia "[Ω] Pieczęć Boga"! Owo zaś moje dość rewolucyjne odkrycie o roli Biblii jako nosiciela "[Ω] Pieczęci Boga" koronującej potwierdzenia prawdy istotnych odkryć naukowych, wkrótce po jego sformalizowaniu opublikowałem dodatkowo w opisach swej Teorii Życia z 2020 roku - z definiującą go formą zawartą w (1) do (1c) z punktu #H1 na stronie o nazwie 2020zycie.htm. Gdyby więc spróbować wyrazić w formie słownej definicji czym jest opisywana tu "[Ω] Pieczęć Boga", wówczas dałoby się ją opisać np. następującymi słowami. "[Ω] Pieczęć Boga" jest to przepowiedniowe potwierdzenie prawdy istotnego odkrycia naukowego jakie ma być dokonane dopiero w przyszłości jednak potwierdzenie jakiego umiejętnie i dalekowzrocznie od początku jest już zakodowane w wersetach Biblii referujących do esencji owego odkrycia, samemu odkrywcy dostarczając tym upewnienia co do przełomowego znaczenia jego odkrycia, zaś innych ludzi którzy uznają i rozumieją to odkrycie utwierdzając w pewności iż odkrycie to jest absolutną prawdą ogromnie istotną dla postępu ludzkości, a ponadto informując też o poziomie istotności tego odkrycia poprzez powtarzanie w Biblii referencji do jego esencji w takiej liczbie odrębnych wersetów jaka jest proporcjonalna do "stopnia znaczenia" jakie to odkrycie posiada dla losów ludzkiej cywilizacji. Odnotuj iż owa "Pieczęć Boga" ma tę niezwykłą cechę, że jej istnienie i znaczenie pozostaje ukryte dla wszystkich innych ludzi poza odkrywcą danej prawdy, oraz poza tymi osobami które jego odkrycie zrozumieją, zaakceptują i przyjmą jako prawdę. (Więcej szczegółów na ten temat szukaj np. w (1b) z punktu #H1 i w (5) z punktu #H7 strony 2020zycie.htm.) Co najciekawsze, fakt iż takie rozliczne "Pieczęci Boga" faktycznie są zakodowane w Biblii dla każdego z istotnych przyszłych odkryć naukowych, zostało mi dodatkowo potwierdzone w lutym 2022 roku, kiedy to po raz któryś tam już z rzędu, ponownie analizowałem owe opisujące fakt NIE istnienia "upływu czasu" w przeciw-świecie biblijne wersety 3:8 z "2 Listu św. Piotra Apostoła" oraz 90:4 z biblijnej "Księgi Psalmów", treść których cytuję poniżej zaś znaczenie ukryte przed naszym zrozumieniem aż do owego lutego 2022 roku interpretuję tuż po ich zacytowaniu - podkreślając tam ich rolę jako przypieczętowanie "Pieczęcią Boga" prawdy swego odkrycia o nieistnieniu "upływu czasu" i starzejącego działania "czasu" w przeciw-świecie raportowane w niniejszej "części #I" tej strony. Z kolei owo dodatkowe potwierdzenie iż "Pieczęć Boga" faktycznie jest zakodowana w Biblii dla każdego przyszłego istotnego odkrycia naukowego jakie ujawnia prawdę, jest też dla nas ostrzeżeniem, że "żadne z odkryć naukowych, które na niezdolnych do rozumienia 'jak' autorytetach sprawiają wrażenie doniosłych, jednak dla których w Biblię NIE wkodowana została opisywana tu 'Pieczęć Boga', z całą pewnością NIE wyraża sobą istotnej dla ludzkości prawdy, a stąd jego uznawanie za taką prawdę z upływem czasu okaże się wysoce niszczycielskie dla postępu ludzi". Stąd bez względu na to ile autorytetów, polityków i instytucji myślących jedynie na poziomie słownikowego "co" jednak niezdolnych do wypracowywania inżynierskiego "jak" będzie wychwalało to odkrycie i inwestowało swój autorytet w jego upowszechnianie, faktycznie brak dla niego "Pieczęci Boga" komunikuje iż powinno się je traktować tylko jak przelotny deszczyk, który chociaż uformuje nieco błota na powierzchni gleby, jednak NIE będzie w stanie wniknąć do korzeni aby ożywić to co pozasychane.
       Dla pełnej klarowności powyższej alternatywy [A] mam obowiązek tu także wyjaśnić treść słownikowego pojęcia "co" stwierdzającego "brak upływu czasu". W tym celu użyję analogii ludzkiego sportowca, który dla treningu każdego dnia wykonuje długie bieganie wokół jakiegoś toru zamkniętego - np. wzdłuż okrężnej ścieżki okrążającej park w jego mieście. Aby sprawdzać swój postęp zabiera on ze sobą zegarek i stoper. Stoperem mierzy czas jaki upływa od opuszczenia domu aż do dobiegnięcia do miejsca "postoju" czyli do ulubionej ławki w parku gdzie zwykle odpoczywa. Ponieważ zaś na Ziemi "upływ czasu" istnieje, zawsze pod dobiegnięciu tam, jego stoper wskazuje jaki czas mu to zajęło. Z kolei siedząc na ławce sprawdza na swym zegarku aby NIE odpoczywać dłużej niż np. 15 minut, poczym włącza ponownie stoper i mierzy upływ czasu podczas kontynuacji swego biegu do domu. Innymi słowy, ów sportowiec, podobnie jak każdy z ludzi żyjących w naszym świecie materii, zgromadził dwa różne zapisy przeszłości, jeden z których typowo ma formę technicznie (np. stoperem) mierzalnych i rejestrowalnych "upływów czasu" jakie zajęło nam wykonywanie poszczególnych działań, drugi zaś mający formę zapisów w naszej pamięci.
       Gdyby jednak (czysto hipotetycznie rzecz biorąc) coś podobnego usiłowała uczynić np. jedna z owych podobnych do ludzi miniaturowych istotek rozumnych - istnienie jakich ja odkryłem poczym nazwałem je "Drobiny Boga", wówczas takie mierzalne upływy czasu okazałyby się niemożliwe do zarejestrowania ponieważ, jak to wykażę, w przeciw-świecie (gdzie Drobiny Boga żyją) "upływ czasu" NIE istnieje. Stąd po wyruszeniu w drogę i dotarciu do miejsca postoju, "upływ czasu" takiej Drobiny Boga wynosiłby zero, czyli żaden stoper NIE byłby w stanie go zmierzyć. Także długości jej postoju po zaprzestaniu poruszania się również NIE dałoby się zmierzyć żadnym zegarkiem ponieważ też zawsze wynosiłaby ona zero. Jedyną więc informacją potwierdzającą iż owa istotka wykonała swe bieganie a także towarzyszące im postoje, byłyby zapisy w jej sekwencyjnej pamięci, a także w pamięciach tych istotek które by ją widziały w działaniu - ponieważ w ich wymazywalnych pamięciach sekwencyjnych pozostałyby jednak utrwalone zapisy najpierw programu w jakim zostało zaprojektowane co jest przez nie do wykonania, a potem zaś i tego co już zostało zrealizowane. Ciekawostką i niezwykłością takiego obiegania "Drobiny Boga" po okrężnym torze zamkniętym w przeciw-świecie w którym brak jest "upływu czasu" jest iż hipotetycznie rzecz biorąc gdybyśmy mogli obserwować ją z naszego świata materii w którym czas upływa, wówczas w tej samej chwili byśmy ją widzieli iż znajdowała by się naraz w każdym punkcie toru swego obiegu ponieważ z braku upływu czasu jej ruchy odbywałyby się z nieskończoną szybkością.
       Druga z kolei alternatywa [B] wyjaśniająca jak w działaniu przeciw-świata objawiałby się nasz koncept czasu, stwierdza iż podobnie jak w naszym świecie materii, upływ czasu istniałby też i w przeciw-świecie. Jednak istniejący i upływający tam naturalnie oraz w sposób ciągły odmienny rodzaj czasu, jaki nazwałem "nienawracalny czas absolutny wszechświata" płynąłby tam tysiące razy szybciej niż sztucznie zaprogramowany przez Boga nasz "nawracalny czas softwarowy" jaki skokowo upływa w naszym świecie materii. Wszakże ów naturalnie upływający czas wszechświata logicznie rzecz biorąc NIE mógłby mieć charakteru skokowego, tak jak z uwagi na sposób jego technicznego zaprogramowania przez Boga ma go nasz "nawracalny czas softwarowy". Na podstawie swej uprzedniej interpretacji wyżej wymienionych biblijnych wersetów 3:8 z "2 Listu św. Piotra Apostoła" oraz 90:4 z biblijnej "Księgi Psalmów", ja wstępnie przyjąłem iż ta alternatywa [B] wyraża sobą prawdę, poczym udokumentowałem jej wyjaśnienie i następstwa w swoich publikacjach. Jednak NIE zaprzestałem poszukiwań pozostałych z owych "3 świadków", którzy na dodatek do Biblii potwierdzaliby jej prawdę i poprawność. (Odnotuj iż z informacji zaszyfrowanych w owych wersetach Biblii wynika, że szybkość "upływu czasu" dla tego "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" byłaby ponad 365x1000 razy większa od szybkości upływu naszego skokowego "czasu ludzkiego" ze świata materii.)
       Tę drugą alternatywę [B] opisuję i utrzymuję w swoich publikacjach już przez około 14 lat, jako że pierwsze dedukcje na ten temat opublikowałem już w 2008 roku. Jest ona bowiem mniej szokująca przy pierwszym rozważeniu i bardziej bliska naszemu zrozumieniu upływu czasu. Ponadto, tylko ta alternatywa zdawała się mieć potwierdzenie istotnego "świadka" w formie mojej pierwszej interpretacji owych biblijnych wersetów 3:8 z "2 Listu św. Piotra Apostoła" oraz 90:4 z biblijnej "Księgi Psalmów". Niestety tamto moje interpretowanie owych wersetów Biblii NIE było jeszcze podbudowane późniejszymi ogromnie istotnymi odkryciami "Drobin Boga" w 2020 roku, implikującymi początek "jak" brak "upływu czasu" w przeciw-świecie byłby manifestowany w naszym świecie materii, ani też podbudowane wynikami moich najnowszych przemyśleń bazujących na wyjaśnieniu "jak" ów problem braku błędów wynikających z "nadmiarowości danych" w alternatywie [A] jest powodowany przez brak "upływu czasu" w przeciw-świecie. Ja osobiście doskonale znam komputerowy problem "nadmiarowości danych" dzięki wieloletniemu jego wykładaniu jako składowej "Inżynierii Softwarowej' na zaawansowanych poziomach uniwersyteckich specjalizacji nauk komputerowych. Ponadto w czasach poprzedzających formułowanie swojej najnowszej "Teorii Życia z 2020 roku" po raz któryś tam z rzędu znalazłem kolejne potwierdzenie swego odkrycia iż Biblia zawiera wkodowane w swe wersety potwierdzenia prawdy każdego istotnego odkrycia naukowego - co wyraziłem w formie opisywanej powyżej pod nazwą "[Ω] Pieczęć Boga". Tyle, że aby takim zakodowaniem w Biblii przyszłych odkryć i prawd uniemożliwić wszelkiej maści głupolom, leniuchom, nierobom, nieukom, niedowiarkom, karierowiczom, oszustom, itp., bezwysiłkowe odgadywanie esencji najbardziej istotnych przyszłych odkryć naukowych i uzurpowanie dla siebie autorstwa ich dokonania, zaszyfrowanie to Bóg sformułował tak doskonale, że aby zrozumieć którekolwiek z tych odkryć i prawd, najpierw trzeba samemu odkryć ich pełne i poprawne brzmienie, a dopiero potem daje się znaleźć ich zaszyfrowany opis w Biblii - patrz werset 25:2 z biblijnej "Księgi Przysłów", cytuję: "Chwałą Bożą - rzecz taić, chwałą królów - rzecz badać." Innymi słowy, ponieważ w chwili mojego pierwszego interpretowania owych wersetów 3:8 z "2 Listu św. Piotra Apostoła" oraz 90:4 z biblijnej "Księgi Psalmów" NIE wiedziałem jeszcze o istnieniu ani o cechach "Drobin Boga" - jakie odkryłem dopiero w 2020 roku zaś opisałem w #K1 i #K2 ze strony god_istnieje.htm, ani NIE dokonałem jeszcze przyczynowo-skutkowego połącznia i przemyślenia znaczenia jakie dla konceptu braku "upływu czasu" mają owe błędy wywodzące się z "nadmiarowości danych", stąd podczas tamtej swej pierwszej interpretacji owych wersetów Biblii NIE mogłem jeszcze uwzględnić żadnego z tych swych późniejszych odkryć jakie okazały się być ogromnie istotnymi dla poprawnej interpretacji tych wersetów. Tymczasem po ich uwzględnieniu okazuje się iż wersety te starają się nam potwierdzać opisywane tu odkrycia, esencję których niezgrabnym ludzkim językiem daje się wyrazić np. następującymi słowami mojej własnej definicji: "starzeniem się i innymi zjawiskami składowych nieożywionej materii z naszego świata materii, takich jak cząsteczki elementarne i atomy, rządzi upływ umiejętnie zaprogramowanego przez Boga 'nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata' jaki upływa w sposób ciągły z szybkością ponad 365x1000 razy większą od upływającego skokowo 'nawracalnego czasu softwarowego' jaki Bóg zaprogramował aby rządził on starzeniem się i losami ludzi i wszelkich istot żyjących, podczas gdy dla samych 'Drobin Boga' stanowiących budulec i nośniki informacji za pomocą jakich Bóg postwarzał całą materię oraz wszelkie istoty żywe naszego świata materii ani "upływ czasu" ani "czas" i jego starzejące działanie NIE istnieją, zaś wszystkie poczynania tych drobin i wszystkie następstwa ich poczynań mają miejsce w jednej i tej samej chwili czasowej czyli zupełnie bez udziału fizycznego 'upływu czasu' aczkolwiek w pamięciach 'Drobin Boga' pozostawiają one zapisy swego zaistnienia". Dla sprawdzenia poprawności tej bazującej już na obecnym poziomie mojej wiedzy interpretacji obu tych wersetów, porównaj dotyczącą czasu powyższą definicję esencji opisanego tu odkrycia, z poniższymi słowami zarówno obu tych wersetów jak i symbolicznych znaczeń kontekstów w jakich wersety te były podane - oba te wersty cytuję tu z katolickiej "Biblii Tysiąclecia": (3:8) "Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień" oraz (90:4) "Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, niby straż nocna."
       Z powyższych cytowań odnotuj jak mądrze, precyzyjnie i ponadczasowo np. sformułowanie wyrażenia z wersetu (3:8) "jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień", dzięki owej celowo wpisanej w nie pozornej sprzeczności logicznej, przekazuje nam bardzo mądrze zakodowaną w sobie informację, że "u Pana" działanie "upływu czasu" praktycznie NIE istnieje ani się NIE objawia - co ja sobie uświadomiłem dopiero w wyniku swych ponownych analiz owego wersetu spowodowanych odkryciem z lutego 2022 roku, które poprzez brak owych błędów typu "nadmiarowość danych" potwierdziło mi właśnie iż "upływ czasu" NIE istnieje w przeciw-świecie. Wszakże pamiętając o precyzji słów Boga i wiedząc iż słowa Biblii nigdy NIE mogą wprowadzać nas w błąd, gdyby "upływ czasu" istniał "u Pana", wówczas tylko jedna z obu części tego wyrażenia mogłaby być logiczną prawdą, tj. prawdą wówczas byłoby albo że "jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat" co powodowałoby iż nieprawdą musiałoby być iż "tysiąc lat jak jeden dzień", albo też logiczną prawdą byłoby iż "tysiąc lat jak jeden dzień" co równocześnie powodowałoby iż nieprawdą musiałoby być iż "jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat". Tymczasem jeśli w przeciw-świecie (tj. "u Pana") NIE istnieje ani "upływ czasu" ani "czas", wówczas obie części tego wyrażenia są logiczną prawdą!
       Z kolei werset (90:4) uzupełnia stwierdzenia z owego (3:8) aż kilkoma dodatkowymi informacjami. Informacje te szczegółowo przeanalizuję w punkcie #I5 tej strony. Tutaj jedynie zwrócę uwagę czytelnika na najważniejsze z nich. I tak przykładowo zawarty w nim zwrot "straż nocna" upewnia iż prawda o "czasie" została celowo ukryta przed kradzieżą i jest strzeżona. Zwrot "w Twoich oczach" zaś informuje, iż zaprogramowane przez Boga zjawisko "czasu" jest umiejscowione w naszym świecie materii a NIE przeciw-świecie. Wszakże to na nasz świat materii Bóg jedynie "patrzy" - podczas gdy żyje "u Pana", czyli w przeciw-świecie. Z kolei zwrot "wczorajszy dzień, który minął" informuje, że ujawnienie tej prawdy o "czasie" przez ludzkiego jej odkrywcę zmienia erę na Ziemi, powodując iż stara era błędnego rozumienia czasu przez ludzi właśnie minęła w "oczach Boga", zaś nowa era znajomości prawdy o czasie właśnie się zaczęła. Tak oto niesamowicie mądrze i przezornie, jeszcze ponad 2000 lat temu Bóg dokonał mądrego zaszyfrowania w Biblię koronującego prawdę opieczętowania "[Ω] Pieczęcią Boga" mojego odkrycia o "drugim poziomie istotności" dla ludzkości (odkrycie to bowiem potwierdzają aż dwa wersety Biblii) - opisującego brak "upływu czasu" w przeciw-świecie oraz wyjaśniającego "jak" w naszym świecie materii "czas" działa (jakie to odkrycie ja dokonałem poczym dopiero w lutym 2022 roku je potwierdzilem jako wyrażające ponadczasową prawdę).
       Jeśli przeanalizuje się powyższą moją definicję jaka w świetle omawianych tutaj odkryć już poprawniej interpretuje potwierdzającą rolę owych wersetów Biblii, wówczas się okazuje iż ta obecna interpretacja nadal pozostawia ważnym i obowiązującym wszystko co uprzednio na temat wpływu na nasze życie i wiedzę owego "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" oraz "nawracalnego czasu softwarowego" już wyjaśniłem w swych publikacjach. Tyle, że zamiast do przeciw-świata, zaprogramowanie przez Boga "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" przenosi jego działanie na poziom cząstek elementarnych oraz atomów z naszego świata materii. Ponadto NIE wymagają też żadnych zmian moje uprzednio już rozpracowane działania i następstwa skokowego "upływu czasu" jaki Bóg softwarowo wprogramował tylko i wyłącznie w działanie ciał wszelkich istot żyjących z naszego świata materii. Jaki zaś jest mechanizm tego ich działania, wyjaśniłem to już dokładniej w aż szeregu swych publikacji. Przykładami tych wyjaśnień są WSTĘP i punkt #G4 strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm czy punkt #D3 strony o nazwie god_proof_pl.htm, a także cała moja odrębna monografia [12]. Jeśli zaś chodzi o następstwa sytuacji, jaką można opisać następującym słownikowym wyrażeniem typu "co": w przeciw-świecie NIE istnieje i stąd NIE wywoluje fizykalnego następstwa ani "upływ czasu" ani "czas", dlatego wszelkie ruchy, postoje i komunikacje realizowane tam przez zamieszkujące przeciw-świat "Drobiny Boga" następują natychmiast czyli mają zerowy czas upływu, chociaż są one rejestrowane w wymazywalnych pamięciach sekwencyjnych owych drobin; a także opisać następującym słownikowym wyrażeniem "co": w działanie naszego świata materii Bóg mądrze wprogramował opisany w moich publikacjach "nawracalny czas softwarowy" oraz wprogramował opisane w [@A3] poniżej istnienie "Zegarów Boga" jakie stworzyły zaistnienie "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" - następstwa którego dla naszego świata materii są zgodne z powyższą definicją i logiką, a jednocześnie i zgodne z tym co najważniejszego z działania obu tych czasów ja od dawna opisywałem w swych publikacjach, zaś podsumowuję poniżej w [A1] do [a10], oraz w punkcie #I3. Innymi słowy, dla opisywanej tutaj sytuacji, następstwa te dla naszego świata materii są takie same jak dla alternatywy [B] - tyle że zaprogramowanie inżynierskiego "jak" niektórych mechanizmów działania "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" Bóg sformułował na sposób nieco odmienny niż uprzednio sądziłem.
       Najważniejsze pierwotne następstwa alternatywy [A], których zaistnienie natychmiast uderza i szokuje nasze zrozumienie otaczającej rzeczywistości, obejmują uświadomienie sobie, że w sytuacji nieistnienia "upływu czasu" wszelkie ruchy i postoje "Drobin Boga" w przeciw-świecie muszą odbywać się natychmiastowo - tj. z nieskończoną szybkością, a stąd że każde złożone przemieszczenie mające miejsce w przeciw-świecie i działające na zasadach praw przeciw-świata musiałoby mieć charakter "skokowy" i dlatego np. Drobiny Boga skokowo poruszające się po obwodach zamkniętych będą się równocześnie znajdowały w każdym miejscu swej trajektorii. (Odnotuj, że owe "Drobiny Boga" do 2020 roku nazywałem "drobinami przeciw-materii", zaś opisy mojego odkrycia ich istnienia oraz cech jakie one wykazują zawarłem w punktach #K1 i #K2 ze swej strony o nazwie god_istnieje.htm.) Innym pierwotnym następstwem jakie też natychmiast szokuje i rzuca się w oczy, to że wszystko w takim pozbawionym upływu czasu przeciw-świecie musi być ponadczasowe, czyli istnieje nieskończenie, NIE ma czasu trwania ani zjawiska starzenia się czy momentu początkowego ani końcowego - co w pewnym sensie dodatkowo potwierdza ustalenia jakie logicznie pozwoliły mi powyprowadzać dedukcje z punktu #D4 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm i w bazującym na owym #D4 wpisie numer #273 do blogów totalizmu, mianowicie ustalenia iż przeciw-świat NIE posiada też rozmiarowych granic, ani początku swego zaistnienia, tj. iż jest nieskończenie rozległy we wszystkich swych wymiarach oraz istnieje nieskończenie długo. Prawdopodobnie jednak najistotniejszym z tych pierwotnych następstw jest iż same w sobie stanowią one naukowo niepodważalny dowód na istnienie naszego Boga. Wszakże jedynie niezgłębiona wiedza, dalekowzroczność i mądrość naszego Boga była w stanie aby w takim przeciw-świecie bez upływu czasu stworzyć z jego elementarnych składowych "Drobin Boga" nasz świat materii w którym istnieje czas i na dodatek jest on "nawracalnym czasem softwarowym" w jakim my ludzie się starzejemy i doświadczamy wszystkich tych uczących nas zjawisk i zdarzeń - dla edukującego nas pojawiania się jakich nasz świat materii został dalekowzrocznie i mądrze stworzony. Innymi słowy skromne określenie brak upływu czasu w przeciw-świecie NIE oddaje w pełni rewolucyjnego konceptu świadomościowego jakie definitywne ustalenie iż owa alternatywa [A] reprezentuje sobą prawdę wprowadza do naszego zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości. Szczerze mówiąc to po uświadomieniu sobie najważniejszych następstw dokumentowanej tu prawdy owej alternatywy [A] ja aż się wystraszyłem następstw rewolucji świadomościowej jakie ta prawda jest w stanie spowodować. To dlatego jej publikowanie odłożyłem aż do czasu kiedy poznajduję dla niej potwierdzenia wszystkich owych "trzech najważniejszych świadków" jakich opisałem w (1) do (1c) z punktu #H1 mojej strony o nazwie 2020zycie.htm. Odnotuj przy tym, że w niniejszych opisach z "części #I" tej strony wskazałem i opisałem już wszystkich tych "3 świadków". Wszakże świadka (1a) nazywanego "dedukcje logiczne" dostarczają moje rozważania wyprowadzające koncepcję jak brak błędów typu "nadmiarowość danych" spowodowanych dowolnymi zmianami przeszłości dostarcza mechanizm działania braku upływu czasu w przeciw-świecie. Świadkiem zaś (1b) nazywanym "potwierdzenie wersetami Biblii" jest zdefiniowana powyżej obecna interpretacja wersetów 3:8 z "2 Listu św. Piotra Apostoła" oraz 90:4 z biblijnej "Księgi Psalmów" przygotowana już w oparciu o moje odkrycia istnienia i działania "Drobin Boga" a także mechanizmu "jak" działa brak "upływu czasu" w przeciw-świecie jaki ja najpierw sam wypracowałem a potem odkryłem jego potwierdzenie w Biblii. Natomiast trzeciego wymaganego świadka (1c) nazywanego "empiryczne dowody potwierdzające" dostarczają wszystkie owe przypadki zmian naszej przeszłości bez powodowania błędów typu "nadmiarowość danych", dużą liczbę jakich to zmian przeszłości ja osobiście zaobserwowałem i udokumentowałem w swych publikacjach zaś tylko kilka z których wskazuję w punkcie #I1 tej strony, natomiast linki do najważniejszych z reszty których czytelnik znajdzie na mojej stronie o nazwie skorowidz.htm używając słowa kluczowego: zmiany już zaistniałej przeszłości . Innym przykładem dowodów (1c) są celowo ignorowane przez "oficjalną naukę ateistyczną" dowody iż elementarne składowe materii w tym samym czasie zajmują każdą pozycję na całej długości swej trajektorii - czyli że składowe te praktycznie zaprzeczają prawdzie teorii względności ponieważ poruszają się z nieskończoną szybkością. Jeszcze zaś innym przykładem dowodów (1c) są też przeaczane przez "oficjalną naukę ateistyczną" działania "zegarów" wprogramowanych w każdą składową materii nieożywionej, których działanie bazuje na jednostce energii zwanej "kwant" (z uwagi na jej rolę także jako miernik upływu czasu - będącej także pośrednią jednostką upływu czasu) - które to [@A3] Zegary Boga ja opisałem poniżej w tym punkcie #I2, a także w [A1] do [@A3] z punktu #I3 poniżej, zaś o wprost nadprzyrodzonej precyzji i użyteczności działania których już obecnie warto się zorientować przeglądając kilka wideów z internetu na temat ludzi już nieświadomie wykorzystujących precyzję owych "[@A3] Zegarów Boga" w konstrukcjach i zasadach działania już obecnie budowanych na Ziemi tzw. atomowych zegarów.
       Faktyczna prawda zaistnienia alternatywy [A] wprowadza sobą też aż cały szereg jej najróżniejszych drugorzędnych następstw. Ich ciekawym przykładem jest fakt, że aby regulować szybkości upływów czasu w naszym świecie materii, Bóg zmuszony był w nim programowo postwarzyć jakieś mechanizmy mierzalnie symulujące upływ czasu, działanie których jest podobne do działania obwodu drgającego formującego serce dzisiejszych zegarów elektronicznych. Jak też się okazuje takie mechanizmy "zegarów" postwarzanych przez Boga faktycznie istnieją - tyle że dotychczas niekompetencja naszej "oficjalnej nauki ateistycznej" przeaczała ich istnienie, zaś obecnie aby utrzymywać swój nadwyrężony autorytet i monopol zapewne będzie prześladowała tych ze swych pracowników, którzy będą usiłowali zwrócić uwagę owej starej "oficjalnej nauki ateistycznej" na te przeaczane przez nią dowody istnienia takich "Zegarów Boga". A przeaczanych przez ową naukę jest wiele dowodów - przykładowo fakt iż w atomie każdego pierwiastka i każdego izotopu owe Zegary Boga działają nieco odmiennie, jednak wszystkie one działają z precyzją wprost niedoścignioną dla ludzkich konstrukcji. Te zaś odmienności, gdyby tylko one musialy zostać zorganizowane poprzez działanie czysto przypadkowego procesu podobnego do "naturalnej ewolucji" już same w sobie miałoby "prawdopodobnieństwo" (a raczej "nieprawdopodobnieństwo") zajścia niemożliwe do urzeczywistnienia się w rzekomym wieku naszego świata materii. Tymi postwarzanymi przez Boga zegarami są opisywane w [A1] do [A3] z punktu #I3 niniejszej strony i podkreślone tam w "[@A3] Zegary Boga" szczegółowiej opisywane tam po końcu punktu [A3]. Ich działanie jest realizowane przez wszelkie zasady działania cząstek elementarnych i atomów bazujące na jednostce zwanej "kwant", zaś dowodem wprost niesamowitej precyzji ich działania są precyzje wykorzystujących ich dokładność działania i już budowanych przez ludzi tzw. "atomowych zegarów" (o błędzie mniejszym od jednej sekundy po wielu milionach lat działania).
       Innym przykładem takiego drugorzędnego następstwa jest "paradoks wirów przeciw-materii", polegający na tym iż poszczególne "Drobiny Boga" składające się na owe wiry wykonują wyłącznie skokowe przemieszczenia i postoje w swym ruchu wirowym - co prawdopodobnie podsunęło Bogu pomysł jak softwarowo zorganizować w naszym świecie materii ów skokowo upływający "nawracalny czas softwarowy".
       Najważniejszym jednak moim zdaniem drugorzędnym następstwem prawdy alternatywy [A] stwierdzającej iż w przeciw-świecie upływ czasu NIE istnieje, jest że ów żyjący fragment każdej czterowymiarowej istoty żyjącej jaki jest reprezentowany przez pojedyńczy trzywymiarowy "naleśniczek" z tzw. "Omniplanu", faktycznie żyje nieskończenie długo ponieważ każda "Drobina Boga" formująca ów "naleśniczek" żyje nieskończenie długo. Wszakże takie nieskończenie długie życie wszystkich "Drobin Boga" formujących nasze materialne ciało w każdej pojedyńczej warstwie czasowej składającej się na skokowo upływający nasz "czas ludzki" jest bezpośrednim wynikiem braku upływu czasu w przeciw-świecie w jakim każda Drobina Boga żyje - co musi powodować iż także nieskończenie długo musi żyć (chyba iż wcześniej zostało już uśmiercone) ciało nas i innych istot z materii z każdej indywidualnej "klatki" czasowej naszego "nawracalnego czasu softwarowego" w jakim my się starzejemy a także starzeją się wszelkie inne istoty żyjące. (Odnotuj iż szersze opisy owych "naleśniczków" czyli warstewek czasowych naszego "nawracalnego czasu softwarowego" przytoczyłem w punkcie #D3 ze swej strony internetowej o nazwie god_proof_pl.htm oraz w publikacjach tam linkowanych (w tym we wpisie numer #294 do blogów totalizmu bazującym na tym #D3). Z kolei fakt iż każdy taki "naleśniczek" żyje wiecznie oznacza, że kiedy Bóg dokona jakiejkolwiek zmiany w sytuacji, działaniach, lub produktach myślenia którejś istoty z tego "naleśnicznka", wówczas także wszystkie żyjące po nim "naleśniczki" też równocześnie żyją, stąd nowa sytuacja spowodowana przez ową zmianę wprowadzoną przez Boga ma też wpływ na powstanie nowej sytuacji i działań dla tychże wszystkich także żyjących następnych naleśniczków, czyli powoduje łańcuchowe zaistnienie owego cudownego zjawiska NIE pojawiania się w naszym świecie materii błędów "nadmiarowości danych" jaki to brak błędów manifestowany jest we wszelkich posunięciach i działaniach Boga - zjawisko to opisałem dokładniej w punkcie #I1 niniejszej strony. Sam zaś fakt iż zdarzenia rzeczywistego życia, a także wszyscy pozostali z najistotniejszych "trzech świadków" potwierdzają, że takie cudowne zjawisko faktycznie działa w otaczającej nas rzeczywistości, jest już naukowo niepodważalnym potwierdzeniem iż w przeciw-świecie upływ czasu zupełnie NIE istnieje, oraz że alternatywa [A] wyraża sobą absolutną prawdę o całym wszechświecie.
       Natomiast faktyczna prawda alternatywy [B] miałaby tylko łatwiej dla nas zrozumiałe jedno następstwo: mianowicie iż wszelkie ruchy w przeciw-świecie miałyby te same cechy co ruchy w naszym świecie materii - tyle iż następowałyby setki tysięcy razy szybciej. Z powodu iż przez spory czas, czyli aż do czasu znalezienia pod koniec lutego 2022 roku potwierdzań prawdy alternatywy [A] jakie tu opisuję, uważałem właśnie ową alternatywę [B] za wyrażająca prawdę, następstwa te szeroko też opisałem w swoich publikacjach już wskazywanych powyżej - zaś dla historycznej weryfikalności przebiegu i wyników swych badań, a także dla uświadomienia czytelnikom iż podobnie jak każda inna osoba, ja też jestem tylko niedoskonałym i omylnym człowiekiem, tamtych opisów obecnie NIE zamierzam już zmieniać, a jedynie do najważniejszych z nich dodam linki do niniejszych opisów.
       Opisując powyższe dwie alternatywy [A] i [B] dla możliwości braku lub istnienia uływu czasu w przeciw-świecie, równocześnie zdaję sobie sprawę, że z powodu ograniczeń jakie istnieją w naszym zgłębianiu działania przeciw-świata, akceptacja mojego rozstrzygnięcia która z nich reprezentuje prawdę, nawet przyszłym badaczom o już totaliztycznym sposobie myślenia nastawionego na "jak" może zająć sporo czasu. Stąd nawet gdyby kiedyś nadeszła epoka na Ziemię, iż zarówno moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku, jak i moja filozofia totalizmu z 1985 roku doczekałyby się oficjalnego uznania, ciągle problem która alternatywa [A] czy [B] dla upływu czasu w przeciw-świecie reprezentuje prawdę, zapewne dzieliłaby przyszłych naukowców na dwa obozy - podobnie jak obecnie dzieli badaczy i ludzkość pytanie czy wiek świata materii jest zgodny z empirycznymi ustaleniami starej "oficjalnej nauki ateistycznej" czy też zgodny ze stwierdzeniami Biblii (aczkolwiek poprawnej odpowiedzi na to pytanie już dostarczło moje nadal skrycie blokowane i ukrywane przez "moce zła" odkrycie, że istnieją aż dwa czasy różniące się między sobą odmiennymi o setki tysięcy razy szybkościami swego upływu, jednak do mierzenia ich obu "oficjalna nauka ateistyczna" niestety nadal używa tę samą jednostkę upływu zwaną "rok"), albo podobnie jak badaczy i ludzkość dzieli też już formalnie udowodniony fakt iż zarówno światło i inne fale elektromagnetyczne manifestują sobą zarówno korpuskularną jak i falową naturę. Zapewne więc rozstrzygnięcie tej sprawy musiałoby wówczas oczekiwać czasu, aż Bóg ponownie wyśle Eliasza na Ziemię aby ten swą mądrością mógł ponaprawiać narastające wówczas problemy ludzkiego błądzenia. (Więcej o misjach na Ziemi "boskiego żołnierza i naukowca", w Biblii nazywanego Eliasz, opisuje punkt #H1 strony 2030.htm, punkt #J5 strony petone_pl.htm, oraz punkt #K1 strony god_istnieje.htm, a także wpisy do blogów totalizmu o numerach #297, #299 i #325 wraz z naszym powyżej linkowanym filmem Zagłada ludzkości 2030.)


#I3, blog #345. Najważniejsze cechy i następstwa przebiegu zjawisk przeciw-świata, które dają się zaobserwowywać przy prawdzie alternatywy [A] stwierdzającej iż "w przeciw-świecie upływ czasu NIE istnieje" aczkolwiek w pamięciach "Drobin Boga" dokumentowane są wyniki ich postępowań - przykładowo cechy takie jak iż przebiegi wszelkich zjawisk w przeciw-świecie muszą następować natychmiastowo a stąd np. wszelkie ruchy muszą odbywać się tam z nieskończoną szybkością:

Motto: 'Ci którzy ograniczają swoje poznanie świata wyłącznie do wykonywanego tylko umysłowo teoretycznego przymierzania go do wyuczonych pamięciowo pojęć i "wiedzy" słownikowej opisujących "co", uczą się jedynie jak w nieskończoność recytować nazwy tych samych spekulacji i teorii w rodzaju ewolucji, wielkiego bangu, względności, itp. - wszakże wiedząc jedynie słownikowe "co", NIE mają doświadczenia w poznawaniu i rozumieniu kompleksowości, doskonałości i mądrości zaprogramowania inżynierskiego "jak" nasz "świat materii" i ciała ludzi faktycznie działają, czyli NIE zaznają wzbudzanego tylko takim poznaniem swego szacunku, uznawania i miłowania dla Boga który stworzył aż tak doskonały świat - stąd dopiero inżynierska "mądrość" zgłębienia zasad "jak" działa świat materii i ciała ludzi, ujawnia nadprzyrodzony poziom dopracowania każdego z jego szczególików i inspiruje aktywną dbałość o dobro wszystkiego czym tak wszechwiedząco Bóg nas otoczył.' (Świadomościowa "klamka" uchwycenie której otwiera "drzwi do wieczności", a wskazywana, między innymi, niniejszym punktem, a także stroną god_proof_pl.htm.)

       Zjawiska następujące w przeciw-świecie, faktycznie stanowią "przyczynę" dla zjawisk zachodzących w naszym świecie materii. Stąd kiedy w przeciw-świecie panuje alternatywa [A], wówczas sporo zjawisk jakie obserwujemy w naszym świecie materii musi reprezentować bezpośredni "skutek" tego całkowitego braku upływu czasu w przeciw-świecie. Wszakże brak zachodzenia tam upływu czasu musi powodować np.: że wszelkie przemieszczenia muszą następować tam z niekończoną szybkością, że każdy co bardziej kompleksowy ruch (np. po zawiłej trajektorii) musi odbywać się w szeregu skoków, że brak tam jakichkolwiek punktów odniesienia ani punktów orientacyjnych a stąd wiry "Drobin Boga" formują tam roje i zbiory nawzajem rozpoznających się i znających siebie istot, które usiłują "trzymać się razem", itp. Rozważmy więc i pospisujmy w punkach poniżej jakie zjawiska naszego świata materii reprezentują właśnie "skutki" braku upływu czasu w przeciw-świecie oraz rozważmy wynikające z tego braku upływu czasu mechanizmy zachodzenia tam poszczególnych zjawisk. I tak do najbardziej elementarnych a jednocześnie najpowszechniej już ludziom znanych z takich zjawisk należą:
[A1] Tzw. "Efekt Tunelowy", który znamionuje skokowe przenieszczenia telekinetyczne cząsteczek elementarnych materii we wszelkich ich ruchach po zapełnionej przeszkodami kompleksowej trajektorii. "Efektem Tunelowym" w przemieszczeniach elementarnych cząsteczek materii nazywa się bowiem dobrze już opisaną w najróżniejszych źródłach i podręcznikach sytuację kiedy elementarne cząsteczki materii napotykają w swym ruchu jakąś fizykalnie niemożliwą do przebycia przez nie barierę jednak w sposób niemożliwy do wyjaśnienia przez prawa fizyki klasycznej znikają one tuż przed tą barierą poczym materializują się po jej przeciwstawnej stronie - co wygląda jakby znalazły jakiś niewidzialny "tunel", który umożliwił im pokonanie tej bariery. Pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=kvSlaIwUCuk dostępny jest około 10-minutowyi angielski film o tytule "How to Make a Quantum Tunnel In Real Life" jaki stara się pokazać niektóre następstwa działania efektu tunelowego demonstrowane nam zachowaniami fotonów. ("Jak" naprawdę ów "Efekt Tunelowy" jest formowany przez Drobiny Boga, wyjaśniłem to dokładniej w [B1] z następnego punktu #I4.)
[A2] Kwantowa organizacja konwersji energii w zachowaniach cząsteczek elementarnych z materii. Podczas konwersji energii pomiędzy elementarnymi cząsteczkami materii, energia jest wymieniana pomiędzy nimi w ściśle określonych ilościowo porcjach zwanych "kwanty". To zaś potwierdza fakt iż ilość energii wymienianej przez cząsteczki materii ma swoją najmniejszą jednostkę (tj. "kwant") wynikającą właśnie ze "standardu" długości pojedyńczych telekinetycznych przeskoków bezczasowych - jaką to standardową długość przeskoków w drogach "Drobin Boga" po kompleksowych trajektoriach "wirów przeciw-materii" formujących tę cząsteczkę zaprogramował Bóg.
[A3] Istnienie tzw. "poziomów energetycznych" w orbitach i ruchach elektronów wokół atomowych jąder. Atomy posiadają ściśle określone orbity tylko po jakich mogą krążyć ich elektrony. Dzisiejsza "oficjalna nauka ateistyczna" twierdzi, że dane odległościowe owych orbit są uwarunkowane przez tzw. "poziomy energetyczne". Tymczasem faktycznym powodem istnienia owych ściśle zwymiarowanych orbit jest, że w sytuacji braku "upływu czasu" we wszystkich "Drobinach Boga" składających się na "wiry" z jakich formują one atomy i ich cząsteczki elementarne, Bóg zaprogramował te same długości bezczasowych skoków w ich nieustających ruchach po wirowych obwodach - jakie to wirowe poruszanie się tych drobin formuje cząsteczki stacjonarnej materii z owych nieustająco poruszających się "Drobin Boga". (Odnotuj, że w mitologii starożytnych Greków te nieustające ruchy "Drobin Boga" formowały tzw. "chaos".) Owo wytwarzanie stacjonarnej materii z wiecznie ruchliwych "Drobin Boga", które do 2020 roku nazywałem "drobinami przeciw-materii", poprzez ich wprowadzanie w indukujący ich inercję ruch toroidalny formujący je w rodzaje "wirów", opisane jest szczegółowiej w punkcie #I2 z mojej autobiograficznej strony internetowej o nazwie pajak_jan.htm oraz w bazującym na owym #I2 wpisie numer #330 do blogów totalizmu.
[@A3] Zegary Boga. W tym miejscu mam obowiązek aby podkreślić, że wszystkie te zjawiska opisane tu w [A1] do [A3] faktycznie dostarczają zjawiskom "upływów czasu" w składowych naszego świata materii, wymaganych "zegarów" jakie regulują szybkości, kierunki i następstwa zachodzenia owych upływów czasu. Zadaniem zaś jakie Bóg nadał owym zegarom, jest transformowanie algorytmów przygotowanych przez Boga programów, a także pamięci o zdarzeniach jakie zgodnie z tymi programami już zostały zrealizowane w naszym świecie materii przez Drobiny Boga formujące te zegary, w dające się pomierzyć upływy czasu w naszym świecie materii. Tak też jak w naszych elektronicznych zegarkach jednostką jaka uprecyzyjnia w nich "upływ czasu" jest "sekunda", która w elektronicznej konstrukcji tych zegarów tłumaczy się na wymaganą częstotliwość pełnych cyklów drgań ich obwodów drgających, w owych "zegarach" wbudowywanych przez Boga w atomy i cząsteczki elementarne naszego świata materii podobną jednostkę stanowi "standardowa" długość i ilość pojedyńczych skoków telekinetycznych każdej indywidualnej "Drobiny Boga" składających się na jeden pełen okrężny cykl jej obiegu w "wirze" będącym składową tych atomów i cząsteczek - jaki to "standard" długości i ilości tych telekinetycznych skoków, w naszym świecie materii tłumaczy się na jednostkę energii zwaną "kwant". To zaś oznacza, że aby tak mądrze zaprogramować "zegary" regulujące szybkości upływu czasu w naszym świecie materii, NIE wystarczy zaistnienie ślepej tzw. "naturalnej ewolucji", a konieczne jest mądre i celowe ich zaprojektowanie przez wszechwiedzącego Boga, który doskonale zna prawa i parametry działania świata materii, każdy szczegół którego Bóg przecież osobiście stworzył. Wielka więc szkoda, że nasza monopolistyczna "oficjalna nauka ateistyczna" jako całość NIE nabyła jeszcze kompetencji aby zrozumieć i akceptować ów fakt, wszakże wówczas NIE starałaby się aż tak bezrozumnie i szkodliwie dla całej ludzkości zaprzeczać istnieniu Boga. (Jeśli czytelnik NIE wie "jak" działają dzisiejsze elektroniczne zegary - co pozwoliłoby mu rozumieć związek przyczymowo-skutkowy pomiędzy częstością ich obwodu drgającego a jednostką czasu zwaną "sekunda", a zna język angielski, to rekomendowałbym mu oglądnięcie dobrze zaplanowanego ok. 17-minutowego widea o tytule "How a quartz watch works - its heart beats 32,768 times a second" jakie wyjaśnia ich działanie, a jakie można uruchomić sobie z adresu https://www.youtube.com/watch?v=_2By2ane2I4.)
[A4] Faktyczne istnienie "wiecznej ruchliwości" Drobin Boga, nieustające ruchy jakich fomują sobą w przeciw-świecie tzw. "chaos". Opisy "chaosu" zawarte są w niemal każdej religijnej mitologii świata. W niektórych zaś mitologiach, np. starożytnej Grecji czy nowozelandzkich Maorysów o ich nadrzędnym Bogu "Io", opisy szczegółów owego "chaosu" są bardzo wyczerpujące i przenoszące w sobie wiele nadal nieznanej ludziom wiedzy. Nawet chrześcijańska Biblia też referuje do tak rozumianego chaosu. Przykładowo w polskojęzycznej katolickiej "Biblii Tysiąclecia", werset 10:22 z "Księgi Hioba" używa nawet nazwy "chaos". Ponieważ jednak polska Biblia jest jedynie tłumaczeniem oryginalnej Biblii, w którym jej tłumacze słowem "chaos" zarówno opisywali np. "brak porządku" jak i jednocześnie wyrażali referencje do chaosu z przeciw-świata zupełnie innymi niż chaos słowami, stąd ponieważ ja nie znam języków z których oryginalna Biblia była tłumaczona, NIE jestem też w stanie wyszukać wszystkich wersetów jakie faktycznie referują do "chaosu z przeciw-świata". Przykładowo, zgodnie z moją wiedzą o stwarzaniu naszego świata materii, jestem pewnien iż już pierwszych kilka wersetów Biblii (tych z "Księgi Rodzaju") faktycznie też referuje do przeciw-świata i panującego w nim chaosu.
[A5] Nieskończone szybkości wszelkich ruchów następujących w przeciw-świecie. Przykłady tych obejmują, między innymi:
[A5a] Nieskończoną szybkość propagowania się fal telepatycznych. Owi nieliczni badacze, którzy racjonalnie badali cechy tzw. telepatii, zdołali ustalić iż fale telepatyczne poruszają się z nieskończenie dużą szybkością. Osiąganie zaś nieskończonej szybkości jest tylko wówczas możliwe kiedy dany ruch pokonujący jakąś drogę następuje w sytuacji braku "upływu czasu", czyli w przedziale czasu równym zero. To właśnie z powodu nieskończenie szybkiego propagowania się fal telepatycznych, totaliztyczne istoty które zamieszkują bardzo odległe galaktyki i które już wdrożyły u siebie wypracowany dzięki praktykowaniu filozofii totalizmu tzw. "Ustrój Nirwany" są w stanie natychmiastowo kontaktować się z nami za pomocą tzw. rzutników telepatycznych i nam pomagać w wyzwalaniu się spod skrytej okupacji "mocy zła" - tak jak opisuję to, między innymi, w punktach #E1 i #E1.1 oraz na Fot. #3 ze swej strony o nazwie telepathy_pl.htm. Faktycznie ja miałem honor osobiście poznać Panią Danielę Gordano (byłą Miss Włoch) i dokładnie przedyskutować z nią właśnie taką telepatyczną rozmowę jaką ona przeprowadziła z totaliztyczną istotą zamieszkującą jakąś odległą galaktykę. W trakcie tej rozmowy Pani Giordano doświadczyła, że na przekór niewyobrażalnie dużej odległości owej galaktyki, z tamtą istotą z gwiazd rozmawiało się natychmiastowo (tj. bez opóźnień spowodowanych upływem czasu potrzebnego do przemieszczania się wypowiadanych słów w obu kierunkach), tak jakby oboje z nich rozmawiali ze sobą będąc w tym samym pomieszczeniu. A rozmowa ta była relatywnie długa, bowiem owa istota opisywała Pani Giordano szczegóły sposobu zbudowania "Piramidy Telepatycznej" pokazanej poniżej na Fot. #I5a z tej strony, którą jej cywilizacja starała się sprezentować ludzkości w darze aby nią umożliwić nam łatwe telepatyczne komunikowanie się z nimi. Początek tamtej rozmowy, a także obraz Pani Giordano ilustrujący wygląd (w nirwanie) tej istoty z gwiazd, opublikowałem w punktach #E1 i #E1.1 oraz na "Fot. #3" ze strony telepathy_pl.htm. Szczerze mówiąc, to prawdopodobnie NIE istnieje na Ziemi żaden inny powszechnie dostępny empiryczny materiał dowodowy niż tamta rozmowa, który równie przekonywującego by potwierdzał, że fale telepatyczne propagują się natychmiastowo pomiędzy nawet najdalszymi galaktykami.
[A5b] Nieskończona szybkość ruchu telekinetycznego. Z raportów szeregu ludzi uprowadzanych na pokłady telekinetycznych wehikułów UFO, przykładowo ze szczegółowego rapotu Polaka, Ś.P. Andrzeja Domała, opublikowanego w naszym wspólnym traktacie [3b], już nam wiadomo, że gwiazdoloty z napędem telekinetycznym poruszają się z nieskończenie dużą szybkością. Stąd przenoszenie ludzi uprowadzanych nawet do bardzo odległych systemów gwiezdnych dokonywane za pomocą tych telekinetycznych gwiazdolotów następuje "niemal" natychmiastowo.
[A6] Skokowe przemieszczanie się telekinetycznych UFO - patrz "Fot. #I3a" poniżej. Każdy ruch telekinetyczny następuje w przeciw-świecie i odbywa się skokami jakie z powodu braku tam upływu czasu są natychmiastowe czyli NIE mają czasu swego trwania. Stąd także telekinetyczne przeloty gwiazdolotów (w tym zarówno telekinetycznych magnokraftów drugiej i trzeciej generacji mojego wynalazku, jak i telekinetycznych UFO) "niemal" NIE mają czasu swego trwania, bez względu na to jak odległe gwiazdy one osiągają. (Odnotuj iż używam tu wyrażenia "niemal" - bowiem ich telekinetyczne loty odbywają się krótkimi skokami, zaś suma ich mniej niż sekundowych postojów pomiędzy poszczególnymi skokami już dodaje się do siebie formując niewielki "upływ czasu" lotu.) To dlatego taki bezczasowy skok telekinetycznego wehikułu UFO faktycznie został nawet udokumentowany na zdjęciach tych telekinetycznych gwiazdolotów. Przykład takiego zdjęcia przytoczyłem poniżej jako Fot. #I3a. Oryginalnie wywodzi się ono z Rys. T1 na końcu tomu 15 mojej monografii [1/5] - pokazywanego także od 9:17 do 9:50 minuty naszego filmu o tytule Dr Jan Pająk portfolio.
[A7] Istnienie i zasada działania tzw. "stanu telekinetycznego migotania", jaki (między innymi) umożliwi ludzkim ciałom przenikanie przez materię stałą, np. przez mury. Stan ten jest opisywany, między innymi, w punkcie #C1 strony dipolar_gravity_pl.htm. Polega on właśnie na wykonywaniu szybkich serii telekinetycznych poruszeń oscylujących o krótkich długościach, podczas których poruszająca się w ten sposób istota lub gwiazdolot przestaje być widzialna dla ludzkich oczu i kamer, a ponadto jest w stanie przenikać przez solidne obiekty - np. przez mury - tak jak to demonstrują niektórzy "magicy", np. David Copperfield, czy Harry Houdini. Ponieważ jednak stan ten pochłania niektóre promieniowania zaś wydziela inne, stąd jeśli np. ukrywający się przed nami w tym niewidzialnym stanie UFOnauta wleci pomiędzy nas i telewizor z naszego mieszkania, wówczas dla niektórych typów telewizorów nasz "pilot" do przełączania kanałów może zaprzestać działania, w innych zaś typach stan ten powoduje np. samoczynne włączenie się lub wyłączenie telewizora.
       Niezależnie od zestawionych powyżej elementarnych zjawisk [A1] do [A7] jakie reprezentują odnotowywalne w naszym świecie "skutki" braku upływu czasu w przeciw-świecie, istnieją także inne zjawiska, jakie reprezentują kompleksowe następstwa tego samego braku czasu (tj. zjawiska jakie wynikają NIE bezpośrednio z działania bezczasowego przeciw-świata, a z późniejszego przetworzenia tego działania przez oprogramownie jakie opracował nasz Bóg). Przeglądnijmy tutaj przykłady tych kompleksowych następstw jakie związane są z tematem niniejszej "części #I" tej strony:
[a8] Mechanizm "jak" powodujący brak błędów typu nadmiarowość danych w przypadku dokonania zmian w już zaistniałej przeszłości. Mechanizm ten jest sumarycznym skutkiem braku upływu czasu w przeciw-świecie w połączeniu ze sposobem "jak" na który Bóg zaprogramował działanie naszego "nawracalnego czasu softwarowego" w jakim my się starzejemy. Ponieważ owo zaprogramowanie naszego nawracalnego czasu softwarowego jest skomplikowane i wymaga długich opisów, oraz ponieważ opisałem je już szeroko w innych publikacjach, przykładowo w punkcie #D3 strony god_proof_pl.htm, a także w całej mojej odrębnej monografii [12], NIE będę go już tu ponownie omawiał. Przypomnę jedynie iż zasada jego działania opiera się na istnieniu naleśniczków z "Omniplanu" czyli jakby pojedyńczych "klatek filmowych" zawierających trzywymiarowy wycinek modelu całego naszego świata materii z jakby długiego "filmu" interakcyjnego pokazującego wszystkie czasy naszego świata materii. (Ów niby "film" z całego okresu życia naszego świata materii ja nazwałem "Omniplan", zaś opisałem go szczegółowiej w punktach #C3 do #C4.1 ze strony immortality_pl.htm a skrótowo we wpisach #230, #236 i #242 do blogów totalizmu.) Każdy zaś z owych naleśniczków zbudowany jest z "Drobin Boga" odpowiednio zaprogramowanych przez Boga. Ponieważ zaś te Drobiny Boga faktycznie są miniaturowymi inteligentnymi "istotkami" ludzko-podobnymi jakie żyją wiecznie, każdy taki stworzony z nich "naleśniczek" też pozostaje wiecznie żywym począwszy od momentu kiedy został stworzony przez Boga, aż do wieczności. Stąd jeśli czyjaś świadomość właśnie przeżywanej "chwili czasowej" zostanie cofnięta z pomocą wehikułu czasu do któregoś momentu z jego przeszłości, wówczas okaże się że wszystko tam nadal żyje i się dzieje, tak jak żyło i się działo kiedy on osobiście przeżywał tamtą chwilę czasową. Skoro zaś owe "naleśniczki" zawierają wiecznie żywe składowe każdej istoty, obiektu i zjawiska jakie zaistniały w naszym świecie materii, stąd jeśli po dotarciu tam taki podróżnik przez czas cokolwiek zmieni w tym co z nimi działo się w przeszłości, wówczas zmiana dokonana choćby tylko w jednym lub kilku z owych "naleśniczków" natychmiast przekształtuje całą następującą po niej przyszłość na zupełnie odmienny sposób. Czyli poprzez zmienienie jakiegoś istotnego zdarzenia w którychś z owych "naleśniczków", z powodu iż bezczasowo naleśniczki te żyją przez cały "nawracalny czas softwarowy" naszego świata materii, spowoduje łańcuchową zmianę w całym ich następnym życiu wieczystym - np. tak jak powyżej w #I2 dla "Fiona" opisałem iż w jej "naleśniczkach" z przeszłości zmieniono potem osobę którą poślubiła. Czyli zmiana przeszłości działa dokładnie tak samo jak zmiana w teraźniejszości - znaczy wywołuje ona identyczne jak w normalnym życiu swe następstwa dla całego łańcucha następnych "naleśniczków" ustawionych za nimi w ludzkim "nawracalnym czasie softwarowym" dalszych również żywych "klatek" (tj. naleśniczków) "Ominplanu", powodując tym automatyczne zmienienie się wszystkiego co wynikło z danej zmiany dokonanej w przeszłości.
[a9] Tzw. hipnotyczna regresja do przeszłości, która też zawiera mechanizm jaki potwierdza wieczne życie każdego z "naleśnicznków" Omniplanu, a tym samym potwierdza brak upływu czasu w przeciw-świecie. Polega ona na tym, że świadomosć zahipnotyzowanej osoby jest cofana w czasie do jakiegoś poprzednio przeżytego przez nią momentu czasowego, gdzie dokonuje działań jakich albo w przeszłości NIE dokonała, albo też o wynikach jakich potem zapomniała. Stąd przykładowo w przypadku odtwarzania prawdy o jakimś zdarzeniu z jej przeszłości, po hipnotycznym cofnięciu jej do momentu owego zdarzenia, hipnotysta może jej nakazać aby np. wzięła do ręki przedmiot jakiego w przeszłości wcale nawet NIE dotknęła, poczym dokładnie oglądnęła i opisała szczegóły tego przedmiotu. Może też jej nakazać aby weszła do innego pomieszczenia do którego wówczas nawet NIE zaglądnęła, poczym szczegółowo opisać co tam ujrzała. W ten sposób prawda o szczegółach zdarzeń jakie ktoś zapomniał może być odzyskana. To zaś dostarcza nam jeszcze jednego przykładu empirycznego materiału dowodowego iż "naleśnicznki" Omniplanu pozostają wiecznie żywe, chociaż ludzie w nich żyjący przenieśli już swoją świadomość do punktu czasowego z dalszej przyszłości. Proszę jednak odnotować, że "mroczna moc" jaka okupuje i eksploatuje ludzkość, NIE chce pozwolić aby ludzie dowiedzieli się prawdy na ten temat. To dlatego reprezentanci owej "mocy zła" ukrywający się na rządzących stanowiskach w praktycznie każdej dziedzinie życia naszej cywilizacji, wmawiają ludzkości iż hipnoza NIE jest źródłem prawdy i stąd NIE powinno się jej używać na Ziemi.
[a10] Cechy "przedśmiertnego odtwarzania całego życia", dokonywanego w przeciągu trwającego zaledwie sekundy np. spadania z dachu, wypadku samochodowego, czy innej formy szybkiego i niespodziewanego umierania. O dokonywaniu się takiego przeglądu, który jego uczestnikom zdaje się trwać godzinami podczas gdy w naszej rzeczywistości trwa on zaledwie parę krótkich sekund, ja wiedziałem już od dawna z jego opisów przez staropolską mądrość ludową - sporo jakich nasłuchałem się w swym dzieciństwie i młodości. Stąd o istnieniu tego przeglądu raportowałem nawet w swoich publikacjach - np. w #2H9.1 z podrozdziału H9.1 w tomie 4 mojej monografii [1/5]. Jednak wówczas były to opowieści z tzw. "drugiej ręki", tj. powtórzenia zasłyszanych przez kogoś powtórzeń. Dopiero po wyemigrowaniu do Nowej Zelandii zaprzyjaźniłem się z kolegą wykładowcą "Irwin" na Southland Community College z Invercargill, gdzie ja także wykładałem. On zaś osobiście doświadczył tego przeglądu. Stąd poznałem szczegółowy opis tego zjawiska od świadka, który go na sobie doświadczył, a na dodatek którego rzetelność i prawdomówność dobrze znałem i wiedziałem iż raportował mi dokładnie to co doświadczył. Wykładając tam wówczas odpowiednik dzisiejszej dyscypliny Inżynieria Softwarowa, mnie osobiście uderzyło iż przegląd ten wygląda jak przewijanie się przed oczami zapisów z sekwencyjnej pamięci komputerowej - tj. ma rzetelny i bezwybiorczy charakter jaki jest zgodny z przebiegiem "upływu czasu" życia danej osoby. Ponadto uderza pełnia jego doznań. Przykładowo NIE tylko widzi się szczegółowe obrazy z już zaszłego życia, ale także wszystkie żywe kolory tych obrazów wraz z zapachami, uczuciami i doznaniami jakie im towarzyszyły kiedy dane fragmenty życia się dokonywały. Innymi słowy, przegląd ten dokumentuje iż niezależnie od powolnego upływu naszego "nawracalnego czasu softwarowego" w jakim nasze życie przebiega, w naszym świecie materii pracuje też ogromnie szybko upływający "nienawracalny czas absolutny wszechświata" - utrwalone w którym przebiegi naszego całego życia potrafią się przewinąć przed naszymi oczami w owych paru sekundach trwania jakiegoś zagrażającego śmiercią wypadku. Jako ciekawostkę dodam, że pierwszą wersję niniejszego przykładu następstwa [a10] przygotowałem we wtorek dnia 2022/3/8 - krótko wspominając w nim jedynie iż takie zjawisko istnieje i też potwierdza odkrycie udokumentowane w tej "części #I". Jednak już w dwa dni później, tj. w czwartek dnia 2022/3/10, w godzinach od 19 do 19:30, na kanale 3 telewizji nowozelandzkiej nadawali codziennie tam powtarzany program o tytule "The Project" - ku mojemu szokowi do którego włączyli spory odcinek dyskutujący właśnie opisane tu zjawisko "przedśmiertnego odtwarzania całego życia". Profesjonalna podbudowa graficzna i pełne omówienie tematyki tego odcinka mi ujawniały iż jego przygotowanie do nadawania zajęło więcej niż tylko dwa dni. W ich odcinku powtórzone też były elementy owego przeglądu, które ja znałem - jednak w swym uprzednim krótkim raporcie NIE zamierzałem podkreślać. Na mnie więc ukazanie się owego odcinka w telewizji jaka typowo stroni od nadawania takiej tematyki, działało jak szokujące przypomnienie iż Bóg chociaż milczy i NIE staje po niczyjej stronie, jednak dokładnie zna zamiary, aktualne działania, a także przyszłość i przeszłość każdego z nas, oraz że nad każdą sprawą zawsze posiada pełną kontrolę. Ponadto ów odcinek zrozumiałem też jako upewnienie i danie mi do zrozumienia iż w swym opisie powinienem dołączyć też szczegóły, które uprzednio uważałem za niewarte raportowania.

Fot. #I3a: Oto zdjęcie pojedyńczej konfiguracji niezespolonej sprzęgniętej z dwóch wehikułów UFO typu K7 - realizującej lot telekinetyczny. Stąd jest ona uchwycona w sposób jaki dokumentuje iż UFO to istnieje jednocześnie w aż dwóch odmiennych lokacjach. To zaś dowodzi, iż jego telekinetyczny ruch odbywa się w krótkich skokach z nieskończenie dużą fizykalną szybkością, czyli w sytuacji NIE istnienia "upływu czasu". Tym samym dowodzi też empirycznie, iż dla ruchów telekinetycznych "upływ czasu" NIE istnieje, a stąd iż w przeciw-świecie NIE istnieje ani fizykalny "upływ czasu" ani też pojęcie "czas". Niniejsze zdjęcie zaprezentowane jest także i omawiane np. na "Fot. #1" ze strony timevehicle_pl.htm oraz na "Fot. #L1" ze strony telekinesis_pl.htm. Oryginalnie zaś jest ono opublikowane jako "Rys. T1" z końca tomu 15 mojej monografii [1/5] - w której podany jest też jego szczegółowy opis.
       Odnotuj, że ponieważ tzw. "moce zła" systematycznie niszczą wszelki materiał dowodowy jaki albo ujawnia ich skrytą okupację Ziemi albo też dowolnie szkodzi ich okupacyjnym interesom, a ponadto są w posiadaniu wehikułów czasu umożliwiających im dokonywanie zmian w już zaistniałej przeszłości, stąd niemal wszystkie przetrwałe do naszych czasów zdjęcia UFO były wykonane przez anonimowych fotografów - których "kurierzy czasowi" UFOnautów cofnięci w czasie do przeszłości NIE zdołali odnaleźć w momencie wykonywania fotografii a stąd i uniemożliwić owo fotografowanie i tym zmienić już zaistniałą przeszłość, tak jak wyjaśniam to w punktach #I1 i #I3 powyżej. (Wyjątek stanowią tu zdjęcia co do których UFOnauci rozpętali kłamliwą kampanię ich okrzyknięcia jako rzekome "fabrykacje".) Sam więc fakt iż wyłącznie takie anonimowe lub "naukowo oczernione" zdjęcia autentycznych UFO zdołały przetrwać aż do naszych czasów, jest jeszcze jednym z przelicznych dowodów iż brak "upływu czasu" w przeciw-świecie wynika w owego wykrywalnego w naszym świecie fizycznym braku błędów spowodowanych przez opisaną powyżej nadmiarowość danych. (Odnotuj, że z powyższego powodu - poza kilkoma szczególnymi okolicznościami, o niemal każdym "naukowo NIE zdyskwalifikowanym" zdjęciu UFO, co do którego jego autor jest znany, niemal z góry już wiadomo iż stanowi ono fabrykację a NIE autentyczne zdjęcie UFO.)
       Powinienem też dodać, że konfiguracje niezespolone posprzęgane z wehikułów UFO typu K7 są fotografowane na Ziemi raczej często. Wszakże to one dokonują uprowadzeń ludzi oraz ich eksploatacji w najróżniejszych celach. Przykładowo ta sama konfiguracja została też uchwycona na zdjęciu UFO lecącego w dobrze widocznym dla ludzi magnetycznym trybie "bijącym" - pokazanym jako Fot. #6a - kliknij na niniejszy link aby je oglądnąć ze strony o nazwie memorial_pl.htm - gdzie w punkcie #C2 opisany jest też sposób na jaki UFOnauci poprzez nakłonienie autora tego zdjęcia do "sfabrykowania" innego zdjęcia UFO skutecznie zdyskwalifikowali jego wartość dowodową. Dokładny wygląd zarówno pojedyńczego Magnokraftu typu K7 jak i UFO typu K7 czytelnik może sobie oglądnąć na naszym 4-minutowym filmie "Jak wielki jest Magnokraft".


#I4, blog #345. Najważniejsze cechy działania zjawisk przeciw-świata jakie w naszym świecie materii byłyby obserwowalne w czysto hipotetycznym przypadku realności alternatywy [B] stwierdzającej iż w przeciw-świecie upływ czasu też istnieje, zaś upływa on tam zgodnie z informacją jaka zaszyfrowana została w Biblii, a więc ponad 365x1000 razy szybciej niż nasz nawracalny "czas ludzki":

Motto: "Zapoznając się z opisywanymi zarówno tutaj, jak i w całym szeregu innych moich publikacji, naukowo niepodważalnymi dowodami iż Bóg istnieje, a także osądzając meryt ujawnianych tym: nieznanych uprzednio prawd i wiedzy opisujących Boga, zasad dalekowzrocznie mądrego tworzenia ludzi i naszego świata materii, a także metod precyzyjnego zarządzania przez Boga losami swych stworzeń i całego świata, warto też zapytać siebie: czy ich meryt będą w stanie odnotować te osoby, u których z powodu braku ochotniczego wykonywania produktywnej 'pracy fizycznej' z moralnie poprawnymi motywacjami poziom ich 'energii moralnej' obniżył się już do stanów nadejścia marazmu, pasywności, depresji i początków kontemplowania samobójczej śmierci typu 'moralne uduszenie' - opisywanych w punktach #D3 i #C6 ze strony o nazwie nirvana_pl.htm, a stąd u których to osób zgodnie z tym co wyjaśniłem w #G3 strony wroclaw.htm jednocześnie niemal jedynym ale niestety nadal przeaczanym symptomem ich upadkowego stanu jest iż NIE potrafią już odróżniać dobra od zła, prawdy od kłamstwa, faktów od fikcji, a co za tym idzie NIE są też w stanie nabyć zdolności do znajdowania poprawnych i efektywnie działających rozwiązań dla problemów życiowych nurtujących zarówno ich samych jak i innych ich bliźnich?"

       Interpretowanie informacji zaszyfrowanych w Biblii jakie NIE bazuje na kompletnej i poprawnej wiedzy "jak", może spowodować błędnie zrozumienie iż omawiane uprzednio wersety opisują "upływ czasu" zachodzący w przeciw-świecie - tj. błędne zrozumienie umiejętnie zakodowanej w te wersety prawdy iż w przeciw-świecie (u Boga) ani "upływ czasu" ani starzejące działanie "czasu" zupełnie NIE istnieją zaś ponadto owe wersety starają się też nas poinformować, że rządzący starzeniem się atomów i cząstek elementarnych materii ów "nienawracalny czas absolutny wszechświata", upływa z szybkością ponad 365x1000 razy wyższą od upływu "nawracalnego czasu softwarowego" jaki rządzi starzeniem się wszelkich istot żywych, w tym nas ludzi - po szczegóły patrz definicję interpretującą w #I2 powyżej werset 3:8 z biblijnego "2 Listu św. Piotra Apostoła" oraz werset 90:4 z biblijnej "Księgi Psalmów".
       Niemniej niezależnie od tego czy ów "nienawracalny czas absolutny wszechświata" jest umiejscowiony w naszym świecie materii (co wykazałem w niniejszej "części #I" tej strony), czy też w przeciw-świecie, (co aż do znalezienia w lutym 2022 roku opisywanego tutaj materiału dowodowego ja uważałem za prawdę i opisywałem w swoich publikacjach), ciągle większość zjawisk indukowanych w takim przeciw-świecie, w naszym świecie materii manifestowałaby się w niemal identyczny do już znanego nam sposobu. Tyle, że Bóg zapewne zaprogramowałby szczegóły tych zjawisk w sposób nieco odmienny od obecnie istniejącego. Niemal jedyną drastycznie odmienną taką manifestacją jaką dotychczas zdołałem odkryć i tutaj opisać, byłby wówczas brak eliminacji błędów powodowanych przez owo zjawisko nadmiarowości danych w przypadkach wprowadzania przez kogoś zmian do już zaistniałej przeszłości. Ponieważ jednak sporo zmian w naszej przeszłości powodowane jest przez okupującą i eksploatującą ludzkość konfederację UFOnautów - sporo z cywilizacji należących do której to konfederacji demonstruje znacznie niedbałe i chaotyczne zachowania, w przypadku więc prawdy alternatywy [B] owe błędy "nadmiarowości danych" byłyby często spotykane - czego jednak wcale otaczająca nas rzeczywistość NIE demonstruje.
       Dokonajmy więc tu ponownie przeglądu zjawisk już omawianych w [A1] do [A7] z punktu #I3 powyżej, ale tym razem opiszmy "czy" i ewentualnie "jak" różniłyby się one od przebiegu tam wyjaśnionego w sytuacji gdyby hipotetycznie alternatywa [B] była prawdą, czyli gdyby mierzalny upływ "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" naturalnie następował w przeciw-świecie, a NIE jak to wykazałem powyżej - w naszym świecie materii. W takim bowiem przypadku większość manifestacji w naszym świecie materii dla opisanych uprzednio zjawisk [A1] do [A7] też musiałaby zaistnieć niemal bez zmian, zaś ich cechy też musiałyby być podobne, między innymi, z następujących głównych powodów:
[B1] Tzw. "Efekt Tunelowy", który już opisywałem w [A1] z punktu #I3, przebiegałby podobnie. Wszakże efekt ten wynika z samej zasady na jakiej Bóg stworzył stacjonarną materię naszego świata poprzez odpowiednie zaprogramowanie lotów "Drobin Boga" w wiecznie ruchliwych "wirach" jakie stanowią składowe cząsteczek elementarnych, natomiast z kombinacji tych cząstek potem również składowe całych atomów. Cechy zaś owych "wirów" z wiecznie ruchliwych "Drobin Boga" można porównywać do cech chmar szpaków hipnotyzująco piękne loty jakich utrwalane są obecnie na licznych filmach - przykłady jakich pokazuję np. na Wideo #H3a ze strony 2020zycie.htm. Wszakże tak samo jak z powodu wolnych przestrzeni istniejących pomiędzy poszczególnymi szpakami w takich "chmarach szpaków" (po angielsku zwanych "starling murmurations") pozwalają aby jedne ich chmary w swych lotach przenikały przez inne chmary przelatujące w odmiennych kierunkach, podobnie odstępy pomiędzy poszczególnymi "Drobinami Boga" formującymi "wiry" będące składowymi elementarnych cząsteczek materii pozwalają również aby takie "wiry" formujące jedne cząstki elementarne mogły przenikać przez inne "wiry" formujące odmienne cząstki elementarne materii. Innymi słowy, niezależnie od tego czy "nienawracalny czas absolutny wszechświata" naturalnie istniałby w naszym świecie materii czy też w przeciw-świecie, ów "Efekt Tunelowy" istniałby i działałby w niemal identyczny sposób, ponieważ jego istnienie wynika z samej natury i zasady działania "chaosu" panującego w przeciw-świecie. Warto tutaj dodać, że ludzka fascynacja oglądaniem i filmowaniem w lotach owych "chmar szpaków" ("starling murmurations") zapewne wynika z faktu iż na poziomie podświadomości wiemy iż są one odzwierciedleniem widoków jakie nośnik naszej "duszy" kiedyś formował i oglądał w odmiennym przeciw-świecie.
[B2] Kwantowa organizacja konwersji energii w zachowaniach cząsteczek elementarnych z materii, opisywana już w [A2] z punktu #I3. Ta też by manifestowała się bez zmian, bowiem pośrednio dostarcza ona jednocześnie miernik "standardowej" długości pojedyńczego przeskoku telekinetycznego jaki "Drobiny Boga" dokonują pomiędzy dwoma postojami aby wzajemnie NIE zaprzepaścić swej przynależności do już im znanej chmury innych Drobin Boga jakie formują dany "wir" przeciw-materii. Będąc bowiem miniaturowymi żywymi, myślącymi i komunikującymi się ze sobą "istotkami", Drobiny Boga mają naturalną tendencję do towarzyskiego wykonywania podobnych ruchów jakie utrzymują je w gronie już im znanych istotek.
[B3] Istnienie tzw. "poziomów energetycznych" w orbitach i ruchach elektronów wokół atomowych jąder - już opisywane w [A3] z #I3. Ono też istniałoby niemal bez zmian, z tego samego powodu jak owa "kwantowa" długość przeskoków opisana w [B2] powyżej. Tyle iż przy czasie mierzalnie upływającym w przeciw-świecie NIE musiałyby już jednocześnie wypełniać funkcji niesamowicie precyzyjnie działających "zegarów" opisanych w [@A3].
[B4] Istnienie chaosu. Ten także istniałby, tyle iż wykazywałby wówczas nieco odmienne cechy.
[B5] Nieskończona prędkość wszelkich ruchów w przeciw-świecie - przykładowo:
[B5a] Szybkość propagowania się fal telepatycznych - opisywana w [A5] z punktu #I3). Ta uległaby więc jedynie zmniejszeniu z obecnie tej jaka w pozbawionym "upływu czasu" przeciw-świecie manifestuje się jako nieskończona, do prędkości wynikającej z owej szybkości upływu "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" jaki wówczas rządziłby ruchami Drobin Boga i jaki byłby co najmniej 365 tysięcy razy wyższy od szybkości upływu "nawracalnego czasu softwarowego" jaki rządzi życiem ludzi. Aczkolwiek fale telepatycznie czy obiekty przeciw-świata NIE docierałyby więc wówczas natychmiast do swego celu, ciągle ich szybkość byłaby niesamowita - bowiem zapewne ponad 365 tysięcy razy wyższa od prędkości światła. Dla ludzkich urządzeń technicznych byłaby więc ona niemal niemożliwa do odróżnienia od natychmiastowej. Wszakże gdyby w przeciw-świecie istniał aż tak szybki upływ czasu wówczas pozwalałby on też na wywoływanie wszelkich zjawisk jakie już opisałem w [A1] do [A7] w punktu #I3 powyżej. Tyle że zaprogramowania tych zjawisk przez Boga, a stąd także niektóre drobne szczegóły ich przebiegu, w przypadku prawdy każdej z obu omawianych tu alternatyw musiałyby być nieco odmienne. Niestety, jak wykazują to zarówno moje badania, jak i przekonania odrębnych grup ludzi opisywane np. w punkcie #C2 z mojej strony o nazwie tornado_pl.htm, a także w "części #J" (szczególnie w punkcie #J4) z mojej strony o nazwie hurricane_pl.htm, powykrywanie owych drobnych szczegółów jakie wszakże czasami mogłyby być odmienne dla obu alternatyw, wcale NIE jest takie łatwe, zaś przekonanie do nich osób o z góry negatywnie nastawionych poglądach zapewne okazałoby się wręcz niemożliwe - tak jak narazie niemożliwe się okazuje przekonanie ludzi do prawd dowodzonych moimi publikacjami jakie są drastycznie odmienne od poglądów które wmówiono im podczas zdobywania edukacji.
[B5b] Szybkość ruchu telekinetycznego - opisana w [A5b] z #I3. Stałaby się ona wówczas mierzalna i pokryłaby się wówczas z nadal wtedy niesamowitą szybkością fal telepatycznych już wyjaśnionych w poprzednim [B5a].
[B6] Skokowe przemieszczanie się telekinetycznych Magnokraftów i UFO - objaśniane w [A6] i na "Fot. #I3a" z punktu #I3 powyżej. To nadal byłoby manifestowane bez zmiany, tak jak ilustruje je Fot. #I3a powyżej, bowiem wywodzi się ono z samej zasady formowania telekinetycznego ruchu.
[B7] Istnienie i zasada działania tzw. "stanu telekinetycznego migotania" - objaśnianego w [A7] z #I3 powyżej. Ten też byłby manifestowany na sposób identyczny do obecnie opisanego w moich publikacjach.
       Do powyższych wyjaśnień warto też dodać, że wpływ umiejscowienia upływu "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" na manifestacje w naszym świecie materii zawsze mógłby być odnotowywany jedynie na zmianach "nieożywionej materii" tj. na atomach, minerałach, izotopach, węglu, skamienielinach, itp. Wszakże tylko nieożywiona materia NIE posiadałaby wbudowanych w siebie mechanizmów wyzwalających jej starzenie się w zgodności z bardzo wolno upływającym, sztucznie zaprogramowanym przez Boga "nawaracalnym czasem softwarowym" - jakie to mechanizmy mają zaszyfrowane w swoich genach wszelkie istoty żywe (tak jak opisałem to na swej stronie o nazwie immortality_pl.htm - szczególnie patrz tam punkt #A2). Ponadto jego upływ setki tysięcy razy szybszy od naszego "czasu ludzkiego" w każdej z obu alternatyw powodowałby też iż niektóre struktury z materii nieożywionej odnotowalnie postarzałyby się już po upływie około 3 ludzkich lat. Wszakże w owym czasie w materii nieożywionej starzejącej się pod jego wpływem zawsze upłynąłby czas stanowiący odpowiednik ponad miliona ludzkich lat - co wszelka materia nieożywiona wyraźnie odczułaby jako swoje znaczne postarzenie się.


#I5, blog #346. Jak 13+5=18 liter z dwóch wersetów Biblii, które w dzisiejszych czasach poszukiwania ratunku przed szybko nadchodzącą zagładą ludzkości pozytywnie: (a) potwierdzają prawdę mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" przybiciem "[Ω] Pieczęci Boga" do jej fundamentalnego stwierdzenia iż na wszechświat składają się aż dwa światy; (b) demaskują jak monopol "oficjanej nauki ateistycznej" już od wielu lat okłamuje ludzkość co do Boga; (c) zapowiadają nadejście nowej ery poprawnej wiedzy o budowie wszechświata i o nieistnieniu ani "upływu czasu" ani następstw "działania czasu" w oryginalnym przeciw-świecie (czyli w tzw. "naturze"); a ponadto (d) ostrzegają przed wmuszaniem kłamliwych poglądów:

Angielskie tłumaczenie tego punktu #I5 jest już opublikowane w punkcie #I5 strony 1985_theory_of_everything.htm, oraz jako angielskojęzyczny wpis #346E do blogów totalizmu powtórzony w tomie Q publikacji [13] (w PDF) gratisowo upowszechnianej stroną tekst_13.htm.

Streszczenie: W niniejszym punkcie #I5 tej strony o nazwie "1985_teoria_wszystkiego.htm" oraz w adoptowanym z tego puntu #I5 polskojęzycznym wpisie #346 do blogów totalizmu skrótowo raportuję sporą grupę swych najnowszych odkryć jakie dokonałem w lutym 2022 roku, a jakie zainspirowała moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku". Szczegółowe opisy owej grupy odkryć zawarte są w całej "części #I" niniejszej strony "1985_teoria_wszystkiego.htm" z najnowszą prezentacją mojej "Teorii Wszystkiego" zaś niniejszy punkt #I5 głównie stara się podsumować ich esencję i zaprezentować wnioski jakie wynikają z ich odkrycia. Najważniesze z tej grupy moich odkryć z lutego 2022 roku stwierdza, że w tzw. "naturze" NIE istnieje ani "upływ czasu" ani starzejące działanie "czasu", stąd oryginalnie wszystkie ruchy i wszystkie postępowania w naturze następują z nieskończoną szybkością. Istnieje też wiele empirycznych dowodów potwierdzających istnienie i działanie w "naturze" owej nieskończonej szybkości, np.: "Zegary Boga", telepatia, telekineza, hipnoza, zjawiska przyśmiertne, itp. Dowody te opisałem w punkcie #I3 z najnowszą prezentacją mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" a także opisałem we wpisie numer #345 do blogów totalizmu. Odnotuj jednak iż dla istotnych powodów w "świecie materii" w jakim my żyjemy wszelkie ruchy i postępowania zostały technicznie spowolnione poprzez wprogramowanie w działanie naszego "świata materii" właśnie wynalazku "upływu czasu" i starzejącego działania "czasu".
       Drugie też ogromnie istotne z moich odkryć z lutego 2022 roku ujawnia, że używając jedynie 13+5=18 liter, dwa wyrażenia z dwóch odmiennych wersetów Biblii już od ponad dwóch tysięcy lat zapowiadają i potwierdzają esencję i prawdę mojego odkrycia naukowego dokonanego jeszcze w 1985 roku, jakie stwierdza iż na cały "wszechświat" składają się aż dwa odrębne światy o fizykalnej naturze. Te dwa wyrażenia z Biblii stanowią też jedyny znany mi przypadek kiedy Biblia potwierdza "[Ω] Pieczęcią Boga" esencję i prawdę fundamentalnej teorii naukowej dzisiejszych czasów. Wszakże przykładowo żadna z teorii dzisiejszej "oficjalnej nauki ateistycznej", np. ani "teoria wielkiego bangu", "teoria ewolucji" czy "teoria względności", NIE mogą się wykazać iż Biblia potwierdza ich prawdę i esencję. Oba te potwierdzane Biblią światy opisałem dokładniej w niniejszym punkcie #I5 ze strony internetowej o nazwie "1985_teoria_wszystkiego.htm". Istnienie tych dwóch światów jest empirycznie wskazywane też przez "zasysające" działanie grawitacji. Wszakże dipolarnie zachowujące się wektory grawitacji działają jak strumień wody z fontanny który powoduje dośrodkowe "wsysanie" doświadczane np. przez piłeczkę ping-pongową utrzymywaną tym "wsysaniem" w strumieniu wody z fontanny (które to Bernoulli-podobne zjawisko "zasysania" przez grawitację też krótko wyjaśniam w punkcie #I5 z tej strony "1985_teoria_wszystkiego.htm"). Odnotuj jednak, że tylko jeden z owych dwóch fizykalnych światów wszechświata jest "naturalnego" pochodzenia. Ja go nazywam "przeciw-światem" bowiem wszystko w nim jest przeciwstawne do tego co istnieje w technicznie stworzonym przez Boga naszym "świecie materii". Ponieważ to w nim mieszka Bóg i przechowywane są tam także nasze "dusze", w pierwszym z omawianych tu dwóch wersetów Biblii ów "przeciw-świat" nazywany jest "u Pana" - patrz katolicka "Biblia Tysiąclecia", werset 3:8 z "2 Listu św. Piotra Apostoła". Natomiast drugi z obu tych fizykalnych światów wszechświata został stworzony technicznie przez Boga. Ja go nazywam naszym "światem materii". Ponieważ jest on odrębny od przeciw-świata w którym mieszka Bóg werset 90:4 z "Księgi Psalmów" tej samej "Biblii Tysiąclecia" referuje do tego "świata materii" jako do świata widzianego "w Twoich oczach". Wszakże Bóg na nasz "świat materii" jedynie patrzy, podczas gdy przebywa i żyje w owym "przeciw-świecie". Odnotuj, że pomimo iż potwierdzenie tego odkrycia (o istnieniu aż dwóch fizykalnych światów we wszechświecie) jest zakodowane w Biblii, niestety jego szczegółów nigdy NIE poznasz od kapłanów religii jaką praktykujesz. Wszakże NIE bez powodu Biblia oskarża kapłanów iż "odrzucają wiedzę" (patrz wersety 4:4-9 z "Księgi Ozeasza"). Ponadto odnotuj, że skoro przy pomocy tylko powyższych 13+5=18 liter Bóg zdołał potwierdzić w Biblii istnienie aż dwóch światów wszechświata, można sobie wyobrazić ile jeszcze dalszych potwierdzeń esencji i prawdy ogromnie ważnych i nadal nieznanych ludzkości odkryć naukowych pozostaje zaszyfrowane w wersetach niewielkiej objętościowo Biblii.
       Tę moją nieustająco generującą coraz to nowsze odkrycia "Teorię Wszystkiego z 1985 roku" do dzisiaj nieprzerwanie upowszechniam już przez 38 lat. Niestety, pomimo rozlicznych wysiłków - część z których opisałem szerzej w #A5 do #A5bc ze swej strony o nazwie "totalizm_pl.htm", nigdy NIE zdołałem jej opublikować w czasopismach naukowych. Nadal też wielu ludzi chcących ją poznać, NIE jest w stanie jej znaleźć w internecie, gdzie referencje do niej są zmyślnie poukrywane. To zaś powinno przekonywać i służyć jako oznaka (omen), że moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku" ma jakiegoś ogromnie wpływowego wroga o światowym zasięgu działania, który na przeliczne zmyślne i ukryte sposoby NIE dopuszcza aby sama ta teoria, ani aby jej ustalenia i odkrycia, dostały się do publicznej wiadomości. O istnieniu takiego właśnie wroga ludzkości informuje nas przecież Biblia. Ponieważ zaś w okresie od 1985 roku do 2007 roku dokonywałem intensywnych badań osób uprowadzanych na pokłady UFO - patrz niektóre wnioski z tych badań jakie prezentuję w #A2 do #A2cd i #B4 ze swej strony o nazwie "ufo_pl.htm", mam ważne powody aby posądzać, że ów ogromnie wpływowy wróg ludzkości opisywany w Biblii, jest także tym samym wrogiem jakiego sporo ludzi widuje na pokładach UFO. Tyle, że wróg ten posiada rozlicznych swoich sprzymierzeńców w gronie samych mieszkańców Ziemi. Wszakże to wyjaśniłoby dlaczego niektóre szczegóły anatomiczne wyglądu twarzy u ludzko-podobnych istot widywanych na pokładach UFO pokrywają się z podobnymi szczegółami anatomicznymi demonstrowanynymi w naszych TV u niektórych najbardziej wpływowych decydentów, a także dlaczego praktycznie wszyscy mieszkańcy Ziemi są intensywnie eksploatowani na pokładach UFO - włącznie z eksploatacją rozrodczą. Najwyraźniej mieszkańcy Ziemi są głównymi dostarczycielami ogromnej liczby ludzkich płodów jakie UFOnauci używają zarówno do zaludniania nowych planet - które także będą oni eksploatowali w przyszłości tak jak obecnie UFOnauci czynią to z ludźmi z Ziemi, a ponadto ludzie są też dostarczycielami płodów wyrastających na tzw. bioroboty jakie dla UFOnatów są niewolnikami usługującymi im na rodzimych planetach UFOnautów, zaś dokładniej opisywanymi np. w naszym polskojęzycznym traktacie [3b]. Odnotuj też, iż to eksploatowanie ludzi jako dostawców materiału rozrodczego wyjaśnia dlaczego na skrycie okupowanej przez "UFOnautów" planecie Ziemia, rządzący tak usilnie wdrażają antyaborcyjne prawa jakich treść jest sprzeczna z Biblią oraz łamie przykazanie Boga - którą to sprzeczność i łamianie wyczerpująco już wyjaśniłem w punkcie #C6 strony o nazwie soul_proof_pl.htm oraz w punkcie #L2 innej swej strony o nazwie 2020zycie.htm, a także we wpisach numer #194 i #342 do blogów totalizmu bazujących na owych punktach #C6 i #L2. Niestety, po każdym z eksploatacyjnych uprowadzeń do UFO pamięć uprowadzonych osób jest wymazywana, zaś każdy uprowadzony otrzymuje po-hipnotyczne nakazy aby ignorował ślady jakie uprowadzenia te pozostawiają na jego/jej ciele - a jakie opisuję i ilustruję np. w #A2 do #A2cd i #B4 strony ufo_pl.htm, a także aby aktywnie zaprzeczał i eliminował wszelkie źródła informacji stwierdzające iż UFO istnieją i działają na Ziemi.
       Odkrycia zaprezentowane w niniejszym punkcie #I5 tej strony wiodą do wielu intrygujących wniosków. Najbardziej zaskakujący z nich, to że podobnie jak dla wszelkich innych odkryć naukowych wyrażających sobą ponadczasową prawdę, także esencja i prawda powyżej opisanych moich odkryć już od ponad 2000 lat jest zapowiadana w wersetach Biblii. To zapowiadanie prawdy ja nazywam "[Ω] Pieczęcią Boga" zaś opisałem je w punkcie #I2 tej strony oraz wpisu #345 do blogów totalizmu. Wszakże już dawno odkryłem iż Bóg przybija Swą pieczęć dla poświadczenia prawdy i esencji wszystkiego co istotne dla dobra ludzkości - tyle że jak dotąd ludzie pozostawali ślepi na istnienie w Biblii owej pieczęci. Tymczasem systematyczne przybijanie tej pieczęci do wszystkiego co wyraża prawdę i co istotne dla ludzi, powinno zdołać już nauczyć ludzkość, że jeśli jakieś odkrycie naukowe, teoria, czy idea życiowa, NIE otrzymały takiej "[Ω] Pieczęci Boga" zakodowanej w wersety Biblii, podobnie jak pieczęci tej NIE otrzymała np. "teoria wielkiego bangu", "teoria ewolucji", czy "teoria względności", wówczas żadna z osób w powyżej referowanym wersecie 3:8 nazywanych "umiłowani" - ponieważ przestrzega ona przykazań Boga i poszukuje prawdy, NIE powinna zaakceptować tego co one stwierdzają i aktywnie wyrażać przeciwko temu swą opozycję, bowiem NIE wyrażają one prawdy, zwodzą ludzi, oraz powodują niszczycielskie skutki jakie jedynie będą szkodziły indywidualnym ludziom i całej naszej cywilizacji.

Motto: 'Jakże tu spodziewać się iż monopolistyczna "oficjalna nauka ateistyczna" zrozumie i uzna działanie czegoś tak skomplikowanego jak niedoścignienie mądre "wynalezienie" i zaprogramowanie przez Boga istnienia nawracalnego "upływu czasu" i starzejącego działania "czasu" w naszym "świecie materii", czy że zrozumie i uzna iż w przeciw-świecie z drugiego końca dipola grawitacyjnego NIE istnieje ani "upływ czasu" ani "starzejące działanie czasu" - obie które to szokujące prawdy zostały odkryte dzięki wiedzo-twórczej mocy mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, jeśli nauce tej brak jest nawet kompetencji aby zrozumieć i uznać tak oczywistą prawdę jak istnienie i działanie UFO, chociaż od odkrycia istnienia UFO w dniu 24 czerwca 1947 roku przez Arnold'a A. Kenneth następni przeliczni świadkowie, zdjęcia i widea już przez 75 lat nieustannie dokumentują naukowcom aktywność UFO na Ziemi i w otaczającym nas kosmosie (a odnotować warto, że w dużym świecie ktoś z ludzi zapewne obserwuje, fotografuje lub filmuje gdzieś UFO praktycznie każdego dnia), zaś od 1980 roku, czyli już przez 42 lata, budowę i działanie UFO dokładnie wyjaśniają też naukowcom wynalezione przeze mnie gwiazdoloty zwane Magnokraft.' (Gorzka prawda o poziomie niekompetencji i oddalenia się od prawdy naszej monopolistycznej i skorumpowanej "oficjalnej nauki ateistycznej" w obszarach badań innych inteligencji jakie NIE kooperują z badającymi je naukowcami a swą wiedzą oraz inteligencją niemierzalnie przewyższają ludzi - np. patrz wpis #151 do blogów totalizmu lub punkt #B1 ze strony o nazwie ufo_proof_pl.htm, albo patrz punkt #J2 ze strony explain_pl.htm dokumentującej iż "UFO to już zbudowane moje Magnokrafty".)

       Jak czytelnik zapewne pamięta z nauczania w szkole lub uczelni, instytucja "oficjalnej nauki ateistycznej" dawno temu przyjęła niesprawdzone założenie o jakim już wiadomo iż jest fundamentalnie błędne, które krótko można streścić stwierdzeniem iż pole grawitacyjne jest rodzajem statycznego "przyciągania" powodowanego istnieniem dwóch odmiennych monopoli materii i jej składowych, np. istnieniem "materii" i "antymaterii". Problem jednak iż istnienia stabilnej "antymaterii" nigdy NIE zdołano odkryć. Tymczasem ja w 1985 roku odkryłem iż pole grawitacyjne jest rodzajem dośrodkowego dynamicznego "zasysania" Bernoulli'ego niemal identycznego do tego jakie utrzymuje piłeczkę ping-pongową w strumieniu wody z fontanny a jakie wynika z dipola przepływu programów i danych pomiędzy naszym "światem materii" oraz niewidzialnym dla nas "przeciw-światem" - co dokładniej wyjaśniłem opisami sformułowanej wówczas teorii początkowo nazywanej Koncept Dipolarnej Grawitacji jaką jednak już w parę miesięcy później nazwałem "Teorią Wszystkiego" i pod taką nazwą potem ją opisywałem już przez około 38 lat. Kiedy zaś po roku 2014 odkryłem coraz liczniejsze zapędy "oficjalnej nauki ateistycznej" aby zaprzeczać mojemu wypracowaniu i autorstwu tejże Teorii Wszystkiego, do jej nazwy dodałem rok 1985 jej sformułowania, nazywając ją Teoria Wszystkiego z 1985 roku. Ponieważ jednak naukowo potwierdza ona istnienie Boga dostarczając aż cały szereg naukowo-niepodważalnych dowodów iż Bóg istnieje, a w ten sposób otwierając też możliwość coraz pełniejszego naukowego poznawania naszego Boga, ta moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku ściągnęła na siebie furię prześladowań i skrytych sabotaży serwowanych mi i jej przez instytucję "oficjalnej nauki ateistycznej" - której NIE jest na rękę istnienie Boga ponieważ jej "luminarze nauki" sami starają się uzurpować dla siebie rolę Boga.
       Opisywana na niniejszej stronie ta moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku pozwoliła poodkrywać aż tyle nowych i dotychczas nieznanych prawd o budowie i działaniu otaczającej nas rzeczywistości, iż prawdy te wystarczają do stworzenia zupełnie nowej nauki, jaką ja nazywam "totaliztyczna nauka" ponieważ jest ona konkurencyjna wobec naszej nadal monopolistycznej i skorumpowanej "oficjalnej nauki ateistycznej". Cechą tej nowej "nauki totaliztycznej" jest iż jej odkrycia wnoszą potencjał do korygowania narosłych błędów, wypaczeń i kłamstw naszej "oficjalnej nauki ateistycznej" wmuszającej ludziom poglądy niezgodne z dzisiejszym poziomem wiedzy i udokumentowania faktów a stąd będące poglądami stronniczymi i korumpującymi, pozbawionymi naukowego balansowania i powodującymi konfuzję, odchylanie się ku nieprawdzie i moralne "wykrzywianie" postępowań dzisiejszych ludzi. Owych licznych odkryć tejże "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" NIE będę już tutaj wymieniał, bowiem opisują je moje liczne publikacje, zawartości których i linki do których każdy może sobie wyszukać na stronie o nazwie "skorowidz.htm" - np. patrz podsumowanie najważniejszych z nich w punkcie #A1 strony milicz.htm. Podkreślę tu tylko iż moim zdaniem najważniejsze z tych odkryć jest to dokonane w lutym 2022 roku a stwierdzające iż dające się mierzyć "upływy czasu" i starzejące działania "czasu" NIE istnieją w "naturze" a zostały one "wynalezione" przez Boga poczym wprogramowane w nasz świat materii jaki Bóg stworzył - co opisałem już dokładniej w punktach #I1 do #I4 niniejszej strony. Odkrycie to burzy bowiem praktycznie wszystkie fundamenty na jakich stoi nasza monopolistyczna, "oficjalna nauka ateistyczna". Ujawnia ono też fałszywość tych fundamentów, zaczynając zupełnie nową erę w dziejach ludzkiej wiedzy i świadomości - to zapewne dlatego "Przeciwnik Boga" (po angielsku zwany "God's Adversary") i jego pomocnicy zesynchronizowali moment tego odkrycia z lutego 2022 roku z rozpętanym przez siebie istnym piekłem na Ziemi, jakie odrywa oczy ludzkości od tego co się dzieje w sprawach jej nauki, wiedzy, świadomości, postępu i przyszłości. To dlatego owemu odkryciu z lutego 2022 roku poświęcę tu nieco więcej uwagi.
       W punkcie #I2 niniejszej strony udokumentowałem iż w aż dwóch wersetach Biblii zaistnienie mojego odkrycia z lutego 2022 roku było przepowiadane a jego esencja jest tam potwierdzana przybiciem "[Ω] Pieczęci Boga". Zacytujmy więc tu ponownie dla przypomnienia oba owe wersety z katolickiej "Biblii Tysiąclecia". I tak w tejże Biblii werset 3:8 z "2 Piotra" stwierdza - cytuję: "Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień". Z kolei werset 90:4 z "Księgi Psalmów" stwierdza: "Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, niby straż nocna".
       Jeśli ktoś przeanalizuje choćby tylko te dwa wersety, wówczas odkryje iż za pomocą tylko 18 liter składających się na dwa wyrażenia w nich zawarte, Bóg bardzo mądrze i przewidująco zakodował potwierdzenie "[Ω] Pieczęcią Boga" fundamentalnych prawd zawartych w stwierdzeniach mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" - którą z powodu upartego i uprzedzonego uniemożliwiania jej publikowania w czasopismach naukowych ja zmuszony jestem już przez 38 lat publikować wyłącznie w szeregu swych internetowych monografii i stron internetowych. Jednak pomimo tych potwierdzeń w Biblii oraz ogromnego empirycznego materiału dowodowego jaki też jest jednogłośnie zgodny z prawdami tej mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku", ciągle nasza monopolistyczna "oficjalna nauka ateistyczna" odmawia uznania tej teorii i ujawnionych nią prawd oraz nadal stara się siłą i wybiegami obstawać przy swych kłamstwach. Owe dwa wyrażenia stwierdzają - cytuję z powyższych wersetów: (3:8) "u Pana" oraz (90:4) "w Twoich oczach". Jeśli więc pamięta się iż każde słowo Biblii zainspirował wszechwiedzący Bóg jaki stara się nas uczyć odkrywania całej prawdy o tym co stworzył, wówczas zaczyna się odnotowywać iż 5+13=18 literami obu tych wyrażeń Bóg potwierdza też w Biblii iż istnieją aż dwa odrębne fizykalne światy, w jednym z których mieszka Bóg (tj. iż istnieje "przeciw-świat" zlokalizowany "u Pana"), na drugi zaś świat (tj. na nasz "świat materii") Bóg jedynie patrzy (tj. dla Boga jest on widoczny "w Twoich oczach"). A istnienie owych dwóch fizykalnych światów, tj. oryginalnego "przeciw-świata" oraz stworzonego przez Boga naszego "świata materii", formuje fundamenty całej mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku". Czytelniku, czy więc widzisz iż skoro tylko 18 literami Bóg potrafił wyrazić prawdę, wyjaśnienie jakiej ludziom mi zajęło aż szereg długich monografii i stron internetowych jednak nadal jest ignorowane przez ludzi, jakże ogromna więc liczba dalszych niepoznanych jeszcze prawd i przyszłych odkryć naukowych z pewnością nadal pozostaje mądrze zakodowana i przez nas jeszcze NIE zrozumiana w jednej niewielkiej Biblii? Tyle, że aby dla ludzi dłużej "nie było to tajne" ani ukrywane przez jakąś anty-postępową instytucję, wymogiem jest aby w oczach Boga (tj. "w Twoich oczach") zasługiwali oni na nazwę "umiłowani", tj. aby NIE postępowali jak "straż nocna" mrocznego okresu "który minął" podobnie "jak wczorajszy dzień". Czy w świetle powyższego NIE jest zarozumiałością np. uważać iż "oficjalna nauka ateistyczna" poznała i wie już praktycznie niemal wszystko co było do poznania - zarozumiałość którego to implikowania równie klarownie jest też ujawniana zarówno świecką treścią punktów #J4.1 do #J4.6 mojej strony propulsion_pl.htm oraz naszym równie świeckim filmem o tytule "Napędy Przyszłości" - polskojęzyczna wersja którego upowszechniana jest z adresu https://www.youtube.com/watch?v=lBVQfl2bbtI, jak i wersetami 1:27-29 z biblijnego "1 Koryntian" stwierdzającymi - cytuję: "Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga". Wniosek jaki więc natychmiast nasuwa się z zarówno prawd ujawnionych w niniejszym punkcie #I5 tej strony, jak i w poprzednich jej punktach #I1 do #I4 oraz w bazującym na nich wpisie numer #345 do blogów totalizmu, stwierdza: ludzie opamiętajcie się w sprawie kłamstw jakie myślące wyłącznie w słownikowych kategoriach "co" i stąd niezdolne do wypracowywania procedur "jak" najróżniejsze "autorytety" w was wmuszają - wszakże "oficjalna nauka ateistyczna" w sformułowaniu swych najważniejszych fundamentów jest w kardynalnym błędzie zaś utrzymywanie przez nią lukratywnego monopolu na badania i na edukację składnia ją do okłamywania ludzkości.
       Niezależnie od powyższego potwierdzenia przez oba wersety Biblii iż na wszechświat składają się aż dwa fizykalne światy jakie w publikacjach omawiających moją "Teorię Wszystkiego z 1985 roku" są nazywane "przeciw-świat" oraz nasz "świat materii", wersety te kryją w sobie aż cały szereg odmiennych potwierdzeń i informacji. Kolejny ich przykład wyrażają słowa "który minął" z wersetu 90:4 "Księgi Psalmów". Wszakże słowa te zawsze opisują "coś" co było, jednak przestało już być. Czym zaś owo "coś" może być, łatwo się domyślić z wersetów jakie potwierdzają aż tak "naukowo świato-burczą prawdę", jak "nieistnienie upływu czasu w przeciw-świecie" czyli też w tzw. "naturze". Przecież na następstwach istnienia i działania "upływu czasu" oparta była cała dotychczasowa era błędnej filozofii "oficjalnej nauki ateistycznej", która "czas" wywyższyła aż do rangi bycia "kolejnym z wymiarów". Jeśli więc zostanie zaakceptowane moje wszechstronnie już potwierdzone odkrycie iż faktycznie "upływ czasu" ani starzejące działanie "czasu" NIE istnieją w tzw. "naturze" (czyli poza naszym "światem materii" który przecież NIE istniał "w naturze" bowiem jest światem technicznie stworzonym dopiero przez Boga), wówczas cały ów okres kardynalnego błędu nauki się zakończy - czyli stanie się okresem "który minął". Podsumowując więc słowa "który minął", w owym wersecie one ogłaszają obietnicę Boga iż do odkrycia nieistnienia czasu w przeciw-świecie przywiązane jest zakończenie całej ery trwania w błędzie naszej monopolistycznej, "oficjalnej nauki ateistycznej".
       Równoczesnie z tą obietnicą Boga, w tych samych wersetach zawarte jest też ostrzeżenie. Bóg przewidywał bowiem iż instytucja naszej monopolistycznej, zapatrzonej na pieniądze "oficjalnej nauki ateistycznej", jak zwykle dobrowolnie NIE zaprzestanie upierania się przy swych błędnych poglądach, tylko dlatego iż jakiś tam jakiś tam polski emigrant, dr inż. Jan Pająk, zdołał już odkryć prawdę. Dlatego w tym samym wersecie 90:4 "Księgi Psalmów" Bóg dodał wymowne słowa "niby straż nocna". Słowa te ostrzegają więc iż "oficjalna nauka ateistyczna" dla ukrycia swej nieprawości i interesów użyje najróżniejszych form przemocy symbolizowanych słowami "niby straż nocna". Oczywiście, pojedyńczy odkrywca, taki jak ja, NIE ma żadnych szans wygrania z potężną instytucją używającą przemocy owej symbolicznej "niby straży nocnej". To dlatego już następny werset 3:9 z "2 Piotra" zapewnia, iż Bóg wypełni jednak obietnicę związaną z potwierdzeniem odkrycia nieistanienia upływu czasu w przeciw-świecie. Natomiast krótko wcześniej werset 2:6 z tego samego "2 Piotra" ostrzega przypomnieniem Sodomy i Gomory iż w razie kontynuowania przemocy przez decydentów siłą obstających przy starych i błędnych poglądach, tym razem sam Bóg dokona dopełnienia danej przez siebie obietnicy. (Warto tutaj odnotować, że chociaż cały list "2 Piotra" jest sformułowany w sposób ogólny aby mógł wyjaśniać aż szereg odmiennych sytuacji życiowych, jeśli się go przeanalizuje szczegółowo wówczas rzuca się w oczy iż cały jego tekst służy zakodowaniu dodatkowego poszerzenia i uzupełnienia przełomowych znaczeń jego wersetu 3:8.) Wszakże czytający te słowa zapewne jest świadom odmienności losów owych grzesznych miast Sodoma i Gomora - w Biblii opisanego np. w wersetach 19:24-28 z "Księgi Rodzaju", od losów np. też grzesznego miasta Niniwa - w Biblii opisanego w wersetach 3:4-10 z "Księgi Jonasza". Jeśli zaś czytelnik NIE jest świadomy, to krótko je tu przypomnę: mieszkańcy Sodomy i Gomory uparcie oraz arogancko trwali w swej grzeszności, dlatego musieli umrzeć i wymrzeć na zawsze. Natomiast mieszkańcy Niniwa wraz z ich królem poważnie potraktowali przekazane im ostrzeżenie, ukorzyli się i zmienili swoje postępowania, stąd Bóg im wybaczył i pozwolił uniknąć zagłady. A czy ty czytelniku jesteś świadom głębi grzeszności zachowań jakie praktykują już nawet ci z dzisiejszych ludzi, którzy uważają siebie za wierzących w Boga, a nawet praktykują już niektórzy z kapłanów jakich w Biblii wersety 4:4-9 z "Księgi Ozeasza" ostrzegają co będzie im wymierzone za "odrzucanie wiedzy"? Jeśli zaś NIE jesteś świadom tej głębi, to chociaż przeglądnij nasze półgodzinne gratisowe filmy o tytułach "Zagłada ludzkości 2030" oraz "Świat bez pieniędzy: Ustrój Nirwany" - do jakich linkuję w klauzuli autoryzowania tej strony z końca jej WSTĘPu, lub poczytaj np. moją stronę o nazwie 2030.htm albo dowolną inną, nawet niniejszą, zaś te ci przypomną tę gorzką prawdę. Zapewne tutaj pomyślisz, że przecież tak wszyscy obecnie się zachowujemy ponieważ jest to oznaką życia w nowoczesnych czasach postępu, dostępności naukowej wiedzy, demokracji, wolności poglądów i słowa, itd. Czy jednak zdajesz sobie sprawę, jak odległe jest to wszystko od prawdy, od 10 przykazań Boga, oraz od wzorców faktycznej moralności? Poczytaj np. punkt #A2.12 ze strony totalizm_pl.htm, aby się dowiedzieć jak dalekie są choćby tylko motywacje postępowań niemal każdego z dzisiejszych ludzi, od motywacji naprawdę wymaganych przez wzorzec moralności z Biblii. A czy znasz werset 6:23 z biblijnego "Listu do Rzymian" stwierdzający: "Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć" albo werset 4:17 z "Listu św. Jakuba Apostoła": "Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy". NIE czas więc na dalsze kontynuowanie dotychczasowej pasywności i popierania kłamliwych poglądów ery co do której Bóg już uznał iż minęła. Trzeba wszakże pamiętać, że zarówno pod ziemią, jak i na ziemi oraz ponad ziemią czyhają przeliczne źródła zła, takie jak lawa, wulkany, trzęsienia ziemi, tsunami, powodzie, pożary, pandemie, rakotwórcze zanieczyszczenia, skorumpowani politycy, kryminaliści, wojny, szarańcza, grad, tornada, huragany, meteoryty, mordercze emisje kosmiczne, UFO, itd., itp. Tylko też Bóg trzyma je wszystkie pod swoją kontrolą i chroni przed ich atakiem indywidualnie każdego z ludzi jaki na ochronę Boga zasługuje - to dlatego w czasach drugiej wojny światowej w lejach po bombach NIE dało się znaleźć ateistów ukrywających się tam przed bombardowaniem, zaś mój ojciec przeżył spartaczone alianckie bombardowanie "Peenemunde" (jak przez całe życie wierzył - jako jedyny z tamtejszego obozu więźniów wojennych) ponieważ NIE zważał na to co czynią inni więźniowie i sam wskoczył do leja pierwszej bomby alianckiej jaka tam spadła, aby to w nim się ukryć (potem nam wyjaśniał iż wierzył, że bomby NIE spadają ponownie w już uderzone uprzednio miejsce) - podczas gdy pozostali więźniowie ukrywali się w barakach po jakich, jak mój ojciec mówił, "gdy bombardowanie się skończyło NIE pozostała nawet jedna cała cegła". Natomiast owa "oficjalna nauka ateistyczna" która nadal oficjalnie NIE uznaje istnienia Boga i skrycie blokuje moją "Teorię Wszystkiego z 1985 roku" ujawniającą m.in. właśnie prawdę o istnieniu, pochodzeniu i mocach Boga, ciągle NIE potrafi nawet przewidzieć kiedy i gdzie którekolwiek z owych źródeł zła wypełznie z ukrycia aby dołączyć się do wyniszczania ludzi. Z pewnością więc nauka ta NIE uratuje tych co wierzą w jej "odkrycia", zamiast zawierzyć ponadczasowym prawdom jakich naucza nas Biblia i jakie tak otwarcie potwierdza ogromny empiryczny materiał dowodowy opisywany w punktach #I1 do #I5 niniejszej strony. Dlatego drogi czytelniku, nigdy NIE jest za późno na powrócenie do Boga oraz na liczenie na Jego łaskę, po uprzednim aktywnym zmienieniu swoich postępowań i motywacji, oraz po podjęciu faktycznej opieki nad bliźnimi, naturą i wszystkim co reprezentuje sobą prawdę i dobro. Wszakże zgodnie z wersetem 15:3 z biblijnej "Księgi Przysłów" stwierdzającym "Na każdym miejscu są oczy Pańskie, dobrych i złych wypatrują" - Bóg uważnie cię obserwuje tysiącami oczu swych "Drobin Boga" i zna nawet twoje najskrytsze myśli - to też On osądza twoje dalsze losy.
       Skoro już omawiamy prawdy zaszyfrowane w Biblii wersetami "2 Piotra", pragnę tu zwrócić też uwagę czytelnika na informację z podanych tam wersetów 1:20 oraz 3:16. Oba one podkreślają bowiem, że prawdy zawarte w dowolnych wersetach Biblii wymagają aby je wyjaśniać używając pojęć ujawnianych innymi wersetami Biblii i unikając niedouczenia (czyli "odrzucania wiedzy" - patrz wersety 4:4-9 z "Księgi Ozeasza" w Biblii) oraz unikając małego utwierdzenia w wierze. Innymi słowy, droga do prawdy wiedzie poprzez nabywanie pewności istnienia Boga i stosowanie się do Jego praw i wymogów, plus wybieranie wąskiej bramy i drogi uczenia się i używania mądrości, wiedzy, logiki oraz doświadczenia.
       Najlepiej te boskie wymogi znajdowania drogi do prawdy ilustruje niesamowicie mądry i przewidujący sposób, na jaki Bóg zaszyfrował przed niepowołanym zrozumieniem przez najróżniejszych oszustów i niedowiarków potwierdzenia omawianego w tej "części #I" odkrycia iż "u Pana" czyli w przeciw-świecie "upływ czasu" NIE istnieje, stąd iż "czas" wynalazł dopiero Bóg poczym wprogramował jego działanie w nasz "świat materii". Zaszyfrowanie to opisałem już w punkcie #I2 niniejszej strony. Jego zaś poprawne rozszyfrowanie sprowadza się do zrozumienia w jakich warunkach wyrażenie zawarte w wersecie 3:8 z "2 Piotra" stwierdzające: "jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień" wyrażałoby sobą logiczną prawdę i tylko prawdę - tak jak wyłącznie prawdę i tylko prawdę wyraża sobą cała treść Biblii. Wszakże w zgodzie z logiką, gdyby "upływ czasu" istniał w miejscu o którym werset ów mówi, tj. "u Pana" (czyli w "przeciw-świecie"), wyrażenie owo NIE wyrażałoby sobą prawdy, bowiem albo prawdą byłoby tam iż "jeden dzień jest jak tysiąc lat" czyli wówczas musiałoby być nieprawdą iż "tysiąc lat jest jak jeden dzień" albo też prawdą byłoby iż "tysiąc lat jest jak jeden dzień" a wówczas nieprawdą musiałoby być iż "jeden dzień jest jak tysiąc lat" - jednak nigdy w świecie gdzie "czas upływa" zgodnie z logiką obie te części równocześnie wyrażałyby prawdę. A pamiętać trzeba iż rola i autorytet Boga NIE pozwala na stwierdzanie nieprawdy nawet użytej tylko symbolicznie - czyli np. użytej na skrycie nauczający kłamania sposób do jakiego nas ludzi nieodpowiedzialnie przyzwyczajają unikający trzymania się prawdy i nieznający rzeczywistych ograniczeń poeci i inni artyści, np. piosenką "Set Fire To The Rain" implikujący iż jakoby deszcz daje się podpalić. Tymczasem kiedy "u Pana" czyli w "przeciw-świecie" upływ czasu NIE istnieje, wówczas faktycznie obie części tego wyrażenia stanowią prawdę, ponieważ faktycznie kiedy "u Pana" czas NIE istnieje ani NIE upływa, wówczas rzeczywiście zawsze jeden dzień u Pana jest jak ludzkie tysiąc lat, a tysiąc ludzkich lat jak jeden dzień u Pana. Widząc aż tak ogromną mądrość i dalekowzroczność właśnie spradzającego się naukowego proroctwa wpisanego w kilka słów Biblii, można tylko odczuwać litość i wyrazy pożałowania dla tych nieszczęśników, którzy w Biblii nadal NIE dopatrują się niczego więcej niż jedynie bajdurzenia starożytnych pastuchów i rolników.
       "[7] Powód do alarmu" - ludzkość NIE wypracowała jeszcze ani NIE powdrażała tam gdzie to potrzebne niezawodnych i efektywnie działających zabezpieczeń zapobiegających anty-ludzkim postępowaniom, takim jak wzrost korupcji, kłamania, wypaczeń, unikania naprawy popełnionych błędów, prześladowania tych co wyrażają bazujące na faktach poglądy, nierównego traktowania i wyniszczania bliźnich, itd., itp. Z lekcji zaś jakie udziela nam historia doskonale już wiemy, co się dzieje jeśli przy braku takich zabezpieczeń jakiejś osobie lub instytucji przez zbyt długi czas pozwoli się utrzymywać monopol na władzę nad jakimś obszarem ludzkiej działalności. Tymczasem aby były efektywne zabezpieczenia takie koniecznie powinny istnieć i to na aż kilku poziomach działania. Przykładowo, z moich osobistych obserwacji wynika, że jeśli ta sama osoba pracuje w danej instytucji przez dłużej niż 7 lat i to na jakiejś pozycji władzy, wówczas pokusy jakie jej się wtedy ujawnią zwykle zdołają ją nakłonić do jakichś anty-ludzkich postępowań. Stąd pierwszym poziomem wymaganych zabezpieczeń powinno być iż danej osobie NIE wolno pracować przez dłużej niż 7 lat w tej samej instytucji sprawującej jakąkolwiek władzę nad bliźnimi lub ponoszącej odpowiedzielność za jakąkolwiek sferę wzrostu, bezpieczeństwa, postępu i dobra bliźnich. Kolejnym źródłem anty-ludzkich postępowań jest nepotyzm i kolesiostwo. Przykładowo najbardziej antyludzkie i skorumpowane są rządy i instytucje, w których wszystkie pozycje władzy zajmują albo członkowie tej samej rodziny, albo np. byli koledzy z tej samej szkoły i uczniowskiej klasy. Stąd następnym poziomem zabezpieczeń powinien być efektywny mechanizm eliminowania nieformalnych powiązań formujących rządzące kliki. Jeszcze innym powodem są prawa sprzyjające antyludzkim postępowaniom. Wiemy więc, że jeśli monopolu i władzy jakiejś osoby lub instytucji NIE zbalansuje się albo poprzez ustanowienie i ścisłe przestrzeganie praw jakie gwarantują wolność wyrażania poglądów na temat jej postępowań oraz gwarantują wolność demokratycznego kształtowania kierunków i zasad tworzenia lepszej przyszłości zarządzanych przez nią osób - tj. NIE zbalansuje np. prawami podobnych np. do tzw. "Karty Praw" w 1791 roku nowelizujących pierwszą konstytucję USA, wówczas taka osoba lub instytucja urasta do roli "tyrana" zdolnego wyniszczyć mnogość ludzi i zagrażającego bezpieczeństwu całej ludzkości. Kolejnym powodem jest kiedy zaniedba się zbalansowania monopolu i władzy - tj. jeśli oficjalnie NIE ustanowi się jakiejś konkurencji, która będzie przysłowiowo "patrzyła na ręce i korygowała błędy oraz podnosiła alarm". Braki właśnie zabezpieczeń typu tu opisywanego powodują urastanie jakiejś osoby czy instytucji do roli potwornego tyrana swych bliźnich. Doskonale ilustruje to nam wiele przykładów i to wcale NIE z odległej przeszłości. Co mnie bardzo alarmuje, to że na naszych oczach i z naszym pozwoleniem, do tak niszczycielskiej roli szybko urasta też instytucja "oficjalnej nauki ateistycznej". Najwyższy więc czas, abyśmy zbudzili się z letargu i zaczęli sprawdzać "czy" oraz "jak bardzo" ludzkość jest już zagrożona objawami kłamstw, błędów, wypaczeń i korupcji naszej "oficjalnej nauki ateistycznej" i czy NIE nadszedł już najwyższy czas aby np. ograniczyć długość pracy w tej samej instytucji jej decydentów, zadbać w niej o brak układów nieformalnych, stworzyć dla niej odpowiednie prawa, oraz powołać dla niej konkurencję w postaci nowej "nauki totaliztycznej" na absolutną potrzebę powołania jakiej od wielu już lat argumentuję w swych publikacjach - np. w punktach #C1 do #C6 ze swej strony o nazwie telekinetyka.htm.
       Oczywiście wskazywany powyżej "[7] Powód do alarmu" ujawnia niebezpieczeństwo iż narastanie w naszej "oficjalnej nauce ateistycznej" tendencji do korupcji, kłamstw, wypaczeń, błędów, prześladowań za ujawnianie prawdy bazującej na faktach, krucjaty przeciw Bogu, oraz ślepoty na skrytą eksploatację i okupację Ziemi przez technicznie nieporównanie wyżej niż ludzkość zaawansowanych UFOnautów, wcale NIE kończy się na okłamywaniu ludzkości tylko na temat prawdy o istnieniu naszego "świata materii" oraz "przeciw-świata" w jakim mieszka Bóg, ani na związanego z owym istnieniem dwóch fizykalnych światów uniemożliwiania ludziom przez tę naukę poznania prawdy o nieistnieniu ani "upływu czasu" ani "działania czasu" w tzw. "naturze" potwierdzanej w Biblii "[Ω] Pieczęcią Boga" na sposób wyjaśniony powyżej w punkcie #I2, czy na blokowaniu wynikającej z tego nieistnienia "upływu czasu" prawdzie o istnieniu w przeciw-świecie nieskończonej szybkości wszelkich poruszeń i działań. Wszakże istnienie tam nieskończonej szybkości poruszeń i działań ujawnia też jak wielkim błędem i odejściem od prawdy jest upieranie się "oficjalnej nauki ateistycznej" iż jakoby NIE istnieje szybkość wyższa od "szybkości światła" oraz jak niemoralnym jest wmuszanie ludzkości przez tę naukę wierzenia iż jakoby tzw. "teoria względności" wyraża sobą prawdę - podczas gdy głównym "osiągnięciem" tej teorii jest wypaczenie starego i poprawnie wyprowadzonego wzoru na "energię kinetyczną" (E=m*v*v/2). Jednocześnie upieranie się przy rzekomej prawdzie "teorii względności" pozwala tej monopolistycznej nauce prześladować i wyniszczać wszystkich badaczy którzy mają odwagę dokumentować nieprawdę tego stwierdzenia "teorii względności". Zresztą faktycznie kłamstwa, wypaczenia i korupcja owej nauki to jedynie początek długiego łańcucha kłamstw, wypaczeń i korupcji jakimi jej działania nasyciły już praktycznie każdy fragment ludzkiego życia społecznego na Ziemi. Najważniejsze z nich ilustrują nasze dwa półgodzinne filmy, tj.polskojęzyczny film z dodatkowymi napisami w języku angielskim o tytule "Zagłada ludzkości 2030" upowszechniany pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=o06UvHgahr8, oraz podobny do niego polskojęzyczny film z napisami w języku angielskim o tytule "Świat bez pieniędzy: Ustrój Nirwany" udostępniany pod internetowym adresem https://www.youtube.com/watch?v=W9YFI6Fer9E.
       Aby zaś przypomnieć tutaj choćby tylko parę najpowszechniejszych przykładów z owego długiego łańcucha kłamstw i wypaczeń, to niezależnie od kłamstwa iż Bóg jakoby NIE istnieje (chociaż tylko ja sam opracowałem aż szereg naukowo-niepodważalnych dowodów formalnych potwierdzających istnienie Boga, jakie czytelnik może poznać z puntów #G2 i #G3 strony o nazwie god_proof_pl.htm oraz z punktów #D1 do #D3 na innej stronie o nazwie 2020zycie.htm), do następnych z takich fundamentalnych kłamstw i wypaczeń należą, między innymi: wmuszane powszechną edukacją kłamstwo iż życie powstało jakoby w wyniku "naturalnej ewolucji" - chociaż punkt #D3 mojej "Teorii Życia z 2020 roku" inżyniersko udowadnia iż w nieożywionej materii życie NIE jest w stanie samo powstać. Jeszcze zaś innym ich przykładem jest coraz potężniejszy trend dzisiejszych producentów farmaceutyków iż jakoby dbają o zdrowie ludzi, kiedy faktycznie interesują ich głównie "pieniądze" i dochody - co powoduje iż np. zamiast opracowywać i produkować lekarstwa które leczą choroby, raczej na rynek dostarczają lekarstwa jakie jedynie łagodzą symptomy choroby, dożywotnio uzależniając tym pacjentów od ich nieustannego zakupywania i zażywania - co opisałem np. w punktach #I1, #I2, #G2.3, swej strony o nazwie healing_pl.htm, zaś zilustrowaliśmy dokładniej na naszym gratisowym filmie o tytule "Świat bez pieniędzy: Ustrój Nirwany". Kolejnym ich przykładem noże być istnienie całej dyscypliny nauki i inżynierii jaką po polsku nazywa się "planowane postarzanie się", zaś jakiej angielska nazwa brzmi "Planned Obsolescence". Owa bowiem dyscyplina wiedzy i inżynierii jest zadedykowana celowemu obniżaniu jakości produkowanych towarów, tak aby psuły się one już po krótkim czasie - zmuszając tym mieszkańców naszej planety do wyrzucania ich starszych modeli i do nieustającego zakupywania coraz nowszych modeli. Czyli jest zadedykowana skrytemu konstruowaniu i budowaniu wytwarzanych produktów w na tyle zmyślny sposób, aby jak najprędzej się popsuły lub w jakikolwiek inny sposób zmuszały nabywców do zakupu ich nowszych modeli. W rezultacie np. zwykła żarówka z włóknem grafitowym wyprodukowana około 1901 roku przez "Shelby Electric", świeci aż do dzisiaj - co krótko przypominam swym czytelnikom (między innymi) w [1] z punktu #C8 swej strony nirvana_pl.htm zaś szczegółowo omawiam w punkcie #G2 swej strony o nazwie newzealand_visit_pl.htm. Tymczasem dzięki konspiracyjnej zmowie producentów żarówek z włóknem żarowym, znanych wówczas pod nazwą "Phoebus Cartel", żywotność późniejszych żarówek została celowo obniżona do jedynie 1000 godzin działania, czyli do około 42 dni. Z kolei np. żywotność dzisiejszych telefonow komórkowych zmyślnie obniżono do około 2 lat zaś typowych obecnych samochodów (rozważ Volkswagen) - tylko do około 10 lat. Oczywiście powyższe przykłady to zaledwie mała kropelka w całym oceanie tego typu kłamstw, wypaczeń, korupcji, zmowy i ukrytej konspiracji, jakie obniżają jakość życia całej ludzkości, zamieniają powierzchnię ziemi oraz wodę z oceanów w wysypiska śmieci, zaś od sporego już czasu stanowią źródła chorób i śmierci dla dużej proporcji mieszkańców Ziemi. Chociaż bowiem ów problem istnienia i sekretnych działań dyscypliny "planowane postarzanie się" w końcu zaczął zwolna docierać do publicznej wiadomości, jak narazie jedynym krajem świata o którym mi wiadomo iż uchwalono w nim prawo uznające celowe obniżanie żywotności jakiegoś produktu za nielegalne, jest Francja, podczas gdy praktycznie w całym świecie nadal NIE istnieje nawet jeden kraj, w którym byłoby nielegalnym i karalnym np. sprzedawanie takich produktów o celowo obniżonej długości poprawnego działania.
       A trzeba tu też pamiętać, że każde z tego typu oficjalnych kłamstw nauki i jej sponsorów, w praktyce jest aż całym zbiorem jego składowych kłamstw. Przykładowo wylistujmy tu tylko składowe wskazywanego w "motto" tego punktu #I5 kłamstwa oficjalnej nauki iż jakoby NIE ma dowodów na nieustającą obecność na Ziemi wehikułów i istot z innych niż Ziemia obszarów wszechświata, a stąd iż aż trzeba było ustanowić nową, kosztowną dyscyplinę "SETI" tej nauki aby poszukiwać w odległych galaktykach prymitywnych pozaziemskich inteligencji podobnie jak my nadal używających tylko powolnej komunikacji radiowej zamiast natychmiastowej komunikacji telepatycznej. I tak faktycznie kłamstwo to ukrywa sobą przed ludźmi ogromnie groźną dla nas prawdę, mianowicie prawdę że ludzkość i Ziemia już od tysiącleci jest pod skrytą okupacją szatańskich istot ujawnianych nam nawet przez Biblię, które to istoty eksploatują i wyniszczają każdego z ludzi na setki odmiennych sposobów, które powtarzalnie wyniszczają zarazami, wojnami i skrycie powodowanymi przez siebie kataklizmami większą część ludzkości, oraz które na setki ukrytych sposobów powstrzymują naukowy i techniczny rozwój ludzkości a także upowszechnianie wszelkiej prawdy. Ponadto kłamstwo to ukrywa też rozliczne empiryczne dowody nieustającej obecności i skrytej działalności na Ziemi reprezentantów aż całej konfederacji okupujących nas człekokształtnych istot wielu różnich ras i wyglądów, wysoki poziom technicznego zaawansowania których upodabnia ludziom ich możliwości do niemal nadprzyrodzonych mocy. Ukrywa ono także fakt iż osoby uprowadzane do UFO widują tam także rasę krewniaków ludzi, z rasy których z pewnością i my się wywodzimy, ponieważ ich anatomia zdaje się różnić od ludzkiej jedynie kilkoma niewielkimi szczegółami jakie opisuję, między innymi, w #A2 do #A2cd i w #E2 ze swej strony o nazwie ufo_pl.htm, a jakie to szczegóły najczęściej obejmują pojedyńczą pionową zmarszczkę pomiędzy brwiami, włosy naturalnie rosnące pod górę głowy, brak zwisającej fałdy w uszach, oraz nieco odmienny nos i podbródek - przykłady których to szczegółów obecnie często są też widywane w TV u różnych decydentów. Problem jednak z wyglądem polega na tym iż prawdopodobnie dokładnie te same szczegóły anatomiczne posiadają także niektórzy ludzie. Dlatego warto pamiętać o starym przysłowiu "NIE oceniaj książki po jej okładce" a stosować się do cennej rady z Biblii podanej w wersecie 7:16 z "Mateusza" i w wersecie 6:44 z "Łukasza" - jaka stwierdza "Poznacie ich po ich owocach". Ponadto owo sumaryczne kłamstwo "oficjalnej nauki ateistycznej" pośrednio i krzywdząco oskarża też o zasiewanie rzekomej nieprawdy najbardziej patriotycznie zorientowane osoby, które narażają się na najróżniejsze prześladowania aby uświadamiać bliźnim gorzką prawdę o swych powtarzalnych uprowadzeniach do UFO, o bolesnych i degradujących eksperymentach i sposobach eksploatacji (w tym seksualnej) jakich doświadczają na UFO, o materialnych śladach nieustającej obecności UFO na Ziemi, o budowie i działaniu UFO, o dokonanych obserwacjach UFO, o prześladowanich całej ludzkości przez UFO, itd., itp.
       Moje badania odkryły także powód dlaczego "oficjalna nauka ateistyczna" z upływem czasu stała się aż tak powypaczana i skorumpowana - powód ten wyjaśniam w punktach #G3 do #G5 ze swej strony wroclaw.htm i w bazującym na nich wpisie numer #341 do blogów totalizmu, jakie ujawniają faktyczne różnice naukowych znaczeń "co" i "jak". Okazuje się iż powodem tym jest, że pracownicy owej oficjalnej nauki przez całe swe życie NIE wykonują żadnych produktywnych "prac fizycznych". Tymczasem to właśnie wykonywanie produktywnych "prac fizycznych" uczy ludzi "mądrości" pozwalającej znajdować procedury "jak" zdolne poprawnie i efektywnie pokonywać, rozwiązywać lub omijać przeszkody oraz wypełniać najróżniejsze wymagania nakładane w rzeczywistym życiu na każdą produktywną twórczość ludzką. Z kolei aby NIE ujawniać swojej niekompetencji w znajdowaniu poprawnej procedury "jak" dla badanych przez siebie problemów, decydenci "oficjalnej nauki ateistycznej" wymyślili i nieustająco już wdrażają doskonały wybieg polegający na prezentowaniu wszystkiego w jedynie słownikowym opisie "co" - jaki doskonale ukrywa brak kompetencji osoby opisującej dany problem ponieważ pozwala aby ujawniające mądrość procedury "jak" były zastępowane przez produkty oderwanej od rzeczywistości i nierespektującej prawdy wyobraźni "co". W rezultacie, zamiast być zorientowana na wypracowywanie poprawnych procedur "jak", cała nasza "oficjalna nauka ateistyczna" jest zorientowana na podawanie w badanych przez siebie problemach jedynie opisów "co" skutecznie ukrywających braki kompetencji u badaczy tych problemów. Co gorsze, monopol "oficjalnej nauki ateistycznej" już zdołał ograniczyć całą dzisiejszą edukację do jedynie pamięciowego uczenia się "co", zamiast popierania rozumowego i praktycznego zgłębiania mądrości "jak". Stąd właśnie aby zmusić ludzi do wykonywania produktywnych prac fizycznych jakie będą uczyły ludzi znajdowania poprawnej procedury "jak", Bóg na tyle mądrze wprogramował w ludzi zjawisko szczęśliwości zapracowanej nirwany, że aby zapracować sobie na przeżywanie owej nirwany absolutnie koniecznym jest wykonywanie ciężkich prac fizycznych. (Odnotuj iż umiejętność wypracowywania "nirwany" pozwala pousuwać z Ziemi "pieniądze", które są źródłem wszelkiego zła na Ziemi, stwarzając nowy i doskonały przyszły "Ustrój Nirwany" ilustrowany naszym filmem "Świat bez pieniędzy: Ustrój Nirwany", w którym obecne bezwybiorcze wynagradzanie "pieniędzmi" wszelkich ludzkich postępowań, w tym nawet kryminalnych, będzie zastąpione przez przyszłe wybiorcze wynagradzanie wyłącznie produktywnych "prac fizycznych" właśnie "szczęśliwością nirwany".) W rezultacie tego unikania wykonywania prac fizycznych przez dzisiejszych naukowców, w swym życiu NIE umieją oni opracowywać poprawnych i dobrze działających procedur "jak" pozwalających rozwiązywać konfrontowane przez ludzi prawdziwe problemy. W rezultacie, aby chociaż udawać iż naukowcy są jednak kompetentni w sprawach o jakich się autorytatywnie wypowiadają, wszystko co twierdzą formułują oni wyłącznie jako słownikowe opisy stwierdzające "co" jednak unikające wyjaśnienia "jak". Przykładami takich "co" pozbawionych "jak" są praktycznie niemal wszystkie tzw. "prawa fizyczne" upowszechniane przez "oficjalną naukę ateistyczną" - tak jak ów brak "jak" w publikacjach nauki wyjaśniłem szczegółowiej w punkcie #G4 ze swej strony internetowej o nazwie wroclaw.htm oraz we wpisie numer #341 do blogów totalizmu. Nowoczesne sformułowania owych praw fizyki (pomijając jednak opracowane jeszcze np. w starożytności prawa w rodzaju "Prawa Archimedesa") niemal nigdy NIE wyjaśniają "jak" zjawiska opisywane danym prawem są realizowane, a tym samym niemal żadne z nich umożliwia "inżynierską" weryfikację czy stwierdza ono prawdę, zmuszając w ten sposób odbiorców owego prawa do przysłowiowego "uwierzenia naukowcom na słowo". W ten sposób owa niemożliwa do zweryfikowania słownikowa "wiedza" nauki i naukowców (a także edukowanych przez tę naukę decydentów) stwierdzająca jedynie "co" a pozbawiona jednak "mądrości" uzupełniających ją procedur "jak", uniemożliwia ludziom odróżnianie przysłowiowych "wypchanych orłów" od orłów prawdziwych, a ponadto prawdy od kłamstwa, faktów od fikcji, dobra od zła, a stąd i NIE umożliwia nabycia przez decydentów zdolności do znajdowania poprawnych i efektywnie działających rozwiązań dla nurtujących ludzi problemów - na co najlepszym dowodem są zdarzenia obecnych czasów.
       Najlepszym przykładem jaki ujawnia niekompetencję naukowego podejścia "co" w rozwiązywaniu problemów, w porównaiu do podejścia "jak", ilustruje przykład mojego rozwiązania problemu "malejącej numeracji stron" oprogramowaniem wordprocesora WORD. Przykład ten opisałem w punktach #I1 (po polsku) i #I2 (po angielsku) ze swej strony internetowej o nazwie tekst_13.htm oraz we wpisach numery #304 i #304E do blogów totalizmu. Jak tam wyjaśniłem, zorientowana na nauczanie tylko "co" dzisiejsza edukacja NIE uczy umiejętności umożliwiającej znajdowanie "jak" dla problemu owej malejącej numeracji stron. W rezultacie, programiści wyedukowani w dzisiejszym duchu edukacji "co" NIE byli w stanie poprawnie zaprogramować malejącej numeracji stron, twierdząc że taka numeracja w wordprocesorze WORD wcale NIE jest możliwa. Wszakże aby prostymi narzędziami jakie dostarcza WORD wypracować "jak" dla malejącej numeracji stron, najpierw konieczne jest poznanie "jak" naprawdę komputer realizuje proste działania matematyczne. Dopiero zaś znając sposób "jak" realizowania przez komputer działań matematycznych staje się też możliwe wypracowanie formuły "jak" pozwalającej w WORD na realizowanie takiej malejącej numeracji stron - jaką ja używam w powtarzalnie aktualizowanych tomach swej internetowej publikacji [13] w formacie PDF i w dwóch wielkościach druku (12pt i 20pt) zestawiającej wszystkie moje wpisy do blogów totalizmu.
       Jest oczywistym iż uświadamiając tutaj generującą mądrość rolę nauczania wszystkich ludzi, szczególnie młodzieży, sposobu wypracowywania procedury "jak" oraz unikania myślenia w obecnie wmuszanych ludzkości kategoriach słownikowego "co" służącego głównie ukrywaniu autorytatywnej niekompetencji, przypomnieć tu też warto znaczenie przedmiotu "prace ręczne" dla formowania właściwego nastawienia szkolonej młodzieży do uczących ich "jak" produktywnych "prac fizycznych". Z tego co pamiętam z czasów własnej nauki, przedmiot "prace ręczne" zwykle był zlecany najbardziej nudnym i niekompetentnym nauczycielom, którym kierownictwo szkoły bało się powierzyć jakikolwiek "odpowiedzialny" przedmiot. Tymczasem np. w szkołach podstawowych, gdzie uczniowie bezpiecznie mogą być uczeni np. cudownego zjawiska użycia nasion do wyrastania warzyw zjadanych na surowo, albo zbórz plony jakich potem mogą być mielone i wypiekane przez uczni, czy nawet mniej znanych drzew owocujących i to NIE tylko supermarketowego typu, ale także w rodzaju jadalnych kasztanów, buków, czeremchy, czy sosen pinia - owoce wszystkich których są w stanie poszerzyć rozmaitość zjadanych przez ludzi plonów natury, warto byłoby aby ów przedmiot "prac ręcznych" powierzać najbardziej kompetentnym nauczycielom, którzy sami mają dobrze zadbane ogródki lub działki oraz są znani z miłości do natury. Tacy bowiem odtwarci na naturę i na prawdę nauczyciele zwrócą uwagę swych uczni, że każda produktywna "praca fizyczna" daje najlepszy produkt tylko jeśli jej wykonaniem spełnia się najróżniejsze wymagania, zasady, wybory, daty, umiejętności, a stąd iż uczy ona ludzi właśnie znajdowania generujących życiową "mądrość" procedur "jak" - tak jak opisują to punkty #G3 do #G5 ze strony o nazwie wroclaw.htm. Z kolei, jeśli w ramach tego przedmiotu szkoła pozwoli takiemu nauczycielowi organizować dla dzieci sadzenie w rzeczywistym terenie (np. na nieużytkach, przy drogach, na brzegach strumieni, a nawet na miedzach znajomych farmerów) owych drzewek owocujących typu wskazywanego np. w podpisie pod Fot. #A1 ze strony cielcza.htm jakie dzieci uprzednio powyrastały z nasion osobiście przez nie pozbieranych jesienią, wówczas esencja takich lekcji zapewne pozostanie dla nich przewodnikiem moralnie poprawnego postępowania przez resztę życia. Podobnie "prace ręczne" w szkołach średnich mogą już być nakierowane na zwracanie uwagi uczni na ścisłe spełnianie wymagań "jak" przy produktywnym wytwarzaniu czegokolwiek użytecznego - np. choćby tylko wysoce bezpiecznych w produkcji przestrzennych brył geometrycznych formowanych z wiązania niciami odpowiednio zwymiarowanych miniaturowych deseczek lub patyczków. Natomiast studentom uczelni w tym samym celu zwracania ich uwagi na uczące "jak" można już powierzać obowiązki "praktyki produkcyjnej" wymagającej faktycznego wykonywania prostych ale użytecznych produktów obowiązkowo spełniających najróżniejsze kryteria i wymagania jakości i przydatności. Najbardziej zaś odpowiedzialnym za zgodną z wolą Boga przyszłość ludzkości uczelniom kształcącym kapłanów, ja rekomendowałbym co najmniej cały semestr praktyki przemysłowej uczącej ich studentów produktywnych realii i wymagań faktycznych prac fizycznych. Wszakże takie prace fizyczne ujawniałyby im klucz do poznawania "jak" - zagubiony przez religie w czasach likwidacji klasztorów i produktywnego życia mnichów. To zaś dałoby im do ręki narzędzie umożliwiające odróżnianie z pomocą "jak" poprawnej i ponadczasowej wiedzy i prawdy od nowoczesnych kłamstw, a tym samym umożliwiające też włączanie tej wiedzy i prawdy do swego światopoglądu oraz na ich aktywne upowszechnianie dla zapobiegania zapowiadanej wersetami 4:4-9 z "Księgi Ozeasza" w Biblii karze za "odrzucanie wiedzy".
       Warto tu też dodać, że owe dwa analizowane tu krótkie wersety Biblii potwierdzające nieistnienie "upływu czasu" w przeciw-świecie (tj. "u Pana"), wyrażają też sobą aż całą listę najróżniejszych innych prawd. Najważniejsze z tych prawd już omówiłem w miejscu analizy tych wersetów z punktu #I2 niniejszej strony. Przykładowo potwierdzają one prawdę dowodzoną w niniejszej "części #I" tej strony, że faktycznie "upływ czasu" NIE istnieje w przeciw-świecie, ponieważ zaś przeciw-świat jest tym istniejącym "naturalnie", pierwotnym i oryginalnym z obu fizykalnych światów wszechświata, potwierdzenie to poświadcza również moje odkrycie iż w naturze "upływ czasu" NIE istnieje, a został on technicznie zaprogramowany tylko dla stworzonego przez Boga naszego "świata materii". Ponadto wersety te pocieszają nas w sprawie przygnębiającego obrazu naszych czasów, w których niemal wszystkie autorytety - włącznie z jakoby zadedykowaną prawdzie "oficjalną nauką ateistyczną", chronicznie już okłamują ludzkość. Wszakże jedna z informacji zakodowanej w owych wersetach, a rozszyfrowanej w punkcie #I2 tej strony, ujawnia obietnicę Boga, że opisywane tutaj odkrycie o NIE istnieniu "upływu czasu" w naturze, rozpocznie zupełnie nową erę głoszenia prawdy na Ziemi. Tak więc istnieje jakaś nadzieja, że Bóg dopilnuje aby obecne coraz mroczniejsze czasy kiedyś się skończyły, zaś faktyczne oświecenie i prawda w przyszłości powróciły do ludzkości.
       Zarówno z tego co zaprezentowałem w niniejszym punkcie #I5, jak i z treści "części #I" oraz całej niniejszej strony, w oczy rzuca się dość fundamentalny wniosek, potrzeby wdrażania którego w życie NIE chce jednak przyjąć do wiadomości ani dzisiejsza "oficjalna nauka ateistyczna", ani obecni decydenci, ani nawet narody Ziemi. Tymczasem wniosek ten stwierdza, że każdy rodzaj czyichkolwiek badań, włącznie z wszelkimi badaniami prowadzonymi przez naszą monopolistyczną, "oficjalną naukę ateistyczną", faktycznie sprowadza się do ustalania "jak" Bóg zaprogramował działanie tej części otaczającej nas rzeczywistości, której owe badania dotyczą. Czyli esencja każdego rodzaju badań sprowadza się do badania Boga z nastawieniem na ustalenie owego "jak" wyjaśnionego dokładniej w #G3 do #G5 ze strony wroclaw.htm. Wszakże skoro Bóg stworzył wszystko co istnieje w naszym świecie materii, stąd jakikolwiek fragment owego stwarzania naukowo by się nie badało, zawsze badania te ograniczają się do poznawania "jak" Bóg dane coś stworzył, oraz "jak" dany stworzony przez Boga fragment rzeczywistości działa. Jakże jednak badać Boga i poszukiwać prawdy o Bogu i o tym co Bóg postwarzał, jeśli (tak jak zwodniczo czyni to dzisiejsza "oficjalna nauka ateistyczna") ktoś odwrócił się tyłem do Boga i twierdzi iż Bóg NIE istnieje, albo jeśli (tak jak to czynią np. dzisiejsi kapłani - patrz wersety 4:4-9 z bibilijnej "Księgi Ozeasza") ktoś "odrzuca wiedzę" oraz NIE chce uczyć się owego "jak" wyjaśnianego w #G3 do #G5 strony "wroclaw.htm". Nic dziwnego iż to odejście od prawdy i odrzucanie wiedzy zarówno owej nauki, jak i kapłanów, zmieniło już Ziemię w "przedsionek piekła" jaki dookoła widzimy, a głębię upadku jakiego ujawnia np. moja strona 2030.htm albo nasze półgodzinne darmowe filmy o tytułach "Zagłada ludzkości 2030" oraz "Świat bez pieniędzy: Ustrój Nirwany". Najwyższy więc już czas, aby NIE czekając aż wszystko na Ziemi nieodwracalnie się zawali zaś zniszczenia natury będą aż tak ogromne iż dalsze życie ludzi stanie się niemożliwe, poszczególne narody demokratycznie i pokojowo "wyperswadowały" swoim decydentom i politykom, iż dla postępu a także dla ochrony ludzkości przed samozagładą pilnie i konieczne jest oficjalne powołanie nowej "nauki totaliztycznej" opisywanej w punktach #C1, #C4 i #C6 mojej strony o nazwie telekinetyka.htm - tak aby ta uznająca rolę Boga nowa "nauka totaliztyczna" mogła wyeliminować wyniszczający wszystko monopol obecnej "oficjalnej nauki ateistycznej" oraz skierować ludzkość i Ziemię na drogę faktycznych naukowo-świeckich badań Boga i poszukiwania naukowej prawdy "jak" o wszystkim co Bóg postwarzał w swej nieskończonej twórczości i wiedzy.

Fot. #I5a: Oto ja (dr inż. Jan Pająk) trzymający w ręku prototyp "Piramidy Telepatycznej" zbudowany przez współpracujących ze mną Wrocławian zgodnie z wytycznymi jej budowy podarowanymi ludzkości za pośrednictwem byłej Miss Włoch, Pani Danieli Giordano, przez totaliztyczną istotkę w nirwanie mieszkającą na odległej galaktyce. Oryginalnie powyższe zdjęcie owego międzygalaktycznego "telepatyzera" jest pokazane i omówione jako "Rys. K1" z tomu 9 mojej monografii [1/5] poczym powtórzone jako "Fot. #2" ze strony internetowej o nazwie telepathy_pl.htm. Z kolei oryginalnie wykonany przez Panią Danielę Giordano prototyp tej "Piramidy Telepatycznej" jest pokazany na zdjęciu z adresu pajak.org.nz/cr/, który to prototyp najpierw opublikowałem jako "Fot. #I2b" ze swej autobiograficznej strony pajak_jan.htm, potem zaś włączyłem w skład wpisu numer #330 do blogów totalizmu.
       Mam obowiązek tu dodać, że żaden z obu powyższych dotychczas zbudowanych na Ziemi prototypów tej piramidy telepatycznej NIE zadziałał. Powodem jest iż aby mogły one zadziałać, konieczne jest zbudowanie dwóch idealnie dostrojonych nawzajem do siebie prototypów tego "telepatyzera" - co przekraczało możliwości wykonawcze i finansowe zarówno Pani Danieli Giordano jak i moje. Oczywiście monopol "oficjalnej nauki ateistycznej" ma środki i wyposażenie pozwalające zbudować i dostroić do siebie dwa prototypy takich urządzeń - przykładowo był w stanie wydać ogromne sumy na zbudowanie w 2015 roku tzw. instalacji LIGO jaką opisałem w punkcie #E1.1 swej strony o nazwie telepathy_pl.htm oraz we wpisie #268 do blogów totalizmu, zaś jaka to LIGO jest tylko uproszczoną wersją powyższej "piramidy telepatycznej" podarowanej ludzkości przez totaliztyczną istotkę z gwiazd. Niestety zajmując się głównie rozgłaszaniem po świecie co NIE istnieje i czego rzekomo NIE można dokonać, obecna "oficjalna nauka ateistyczna" nigdy NIE zdobędzie się na pokazanie co dzięki pomocy i mądrości Boga oraz ludzkiej dedykacji i wynalazczości we właściwych warunkach popierania wynalazczości potrafilibyśmy wszyscy dokonać dla dobra całej naszej cywilizacji i przyszłych pokoleń. Wielka więc szkoda, że aż do czasu kiedy na Ziemi powstanie pierwsza uczelnia praktykująca zasady totaliztycznej nauki stwierdzające iż wszystko co jest możliwe do pomyślenia, jest też możliwe do urzeczywistnienia - tyle że pracą i mądrością trzeba znaleźć sposób "jak" tego dokonać, prawdopodobnie nikt z ludzi NIE będzie miał chęci ani siły aby wystawiać się na furię oficjalnej wrogości i ataków opisywaną w punkcie #A1 strony o nazwie milicz.htm tylko aby zbudować to cudownie podarowane nam urządzenie telepatyczne, które z jednej strony jest w stanie udowodnić każdemu empirycznie iż telepatia propaguje się z nieskończenie dużą szybkością, zaś z drugiej strony pozwoli nam regularnie kontaktować się za pomocą telepatii z totaliztyczną cywilizacją zamieszkującą odległą galaktykę, jaka stara się nam pomagać w uwolnieniu się od skrytej okupacji i eksploatacji ludzkości przez złośliwie spychających nas ku przepaści praktykantów filozofii szatańskiego pasożytnictwa.


#I6. Jakie praktyczne następstwa dla ludzkości i dla ujawnienia braku nadmiarowości danych we wszelkich posunięciach i działaniach Boga, wnosi moje obecne wskazanie materiału dowodowego pozwalającego na późniejsze formalne udowodnienie (z pomocą logicznych i dowodowych narzędzi już wypracowanych przez Teorię Wszystkiego z 1985 roku) wysoce szokującej prawdy iż w przeciw-świecie "upływ czasu" ani starzejące działanie "czasu" zupełnie NIE istnieje:

Motto: "Zaprzeczanie prawdzie zamiast jej poznawania i szerzenia a także unikanie aktywnego naprawiania tego co upada, tak szeroko praktykowane zarówno przez monopolistyczne instytucje sterujące naszą cywilizacją (przykładowo przez monopol 'oficjalnej nauki ateistycznej' czy monopol na władzę niektórych rządzących polityków) jak i przez gro dzisiejszych ludzi unikających wykonywania produktywnej 'pracy fizycznej' i faktycznego działania zamiast pasywności a jednocześnie separujących się od Boga, bliźnich i natury, szybko cofa ludzkość w poziomie jej ucywilizowania - zamiast wspólnym wysiłkiem nas wszystkich zaawansowywać ją w rozwoju." (Jeden z szeregu istotnych powodów dla których NIE ma co liczyć iż takie zaprzeczające prawdzie monopolistyczne instytucje potafią kiedykolwiek się zdobyć na cokolwiek więcej niż fałszywa mowa połączona z brakiem zamiaru faktycznego działania w wysiłku uchronienie ludzkości od samosprowadzanej przez nią zagłady lat 2030-tych ilustrowanej naszym filmem "Zagłada Ludzkości 2030" a stąd jedyne co nam jeszcze pozostało to modlić się i liczyć na łaskę Boga.)

       Wszystkie prawdy jakie wyjaśniłem w niniejszej części #I tej strony prawdopodobnie nigdy dobrowolnie NIE będą ani zaakceptowane, ani też potwierdzone przez starą "oficjalną naukę ateistyczną". Wszakże na dodatek do braku kompetencji do prowadzenia badań Boga i oddalania się od prawdy, nauka ta żyje dzięki utrzymywaniu monopolu na edukację i na badania. Aby zaś móc jak najdłużej utrzymywać dla siebie ten lukratywny monopol, "oficjalna nauka ateistyczna" okłamuje ludzkość iż Bóg jakoby NIE istnieje oraz sama stara się przejąć pod swoje niszczycielskie dla ludzkości postępowania wszelkie funkcje zarezerwowane dla Boga. Skutki zaś tego widzimy już dookoła - patrz nasz półgodzinny film po polsku ale z angielskimi napisami, o tytule "Zagłada ludzkości 2030" upowszechniany pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=o06UvHgahr8 (odnotuj, że owe napisy w języku angielskim mogą być "włączane" lub "wyłączane" klikaniem na ikonkę "cc", tj. "subtitles/closed captions", z dolnej-prawej części tego filmu). To też owe wysiłki utrzymywania przez "oficjalną naukę ateistyczną" lukratywnego monopolu na badania i na edukację, powodują iż moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku (a także moja filozofia totalizmu z 1985 roku) jest przez nią blokowana przed upowszechnieniem już przez niemal 40 lat, zaś moja osoba jest przez tę naukę skrycie, nieustannie, boleśnie krytykowana, wyszydzana, obrzydzana i wyniszczana na wszelkie możliwe sposoby jakie brutalnie łamią sobą 10 przykazań Boga. A proszę mi wierzyć, że żaden ludzki badacz NIE znosiłby przez niemal 40 lat nieustających ataków na swoją osobę, opluwania i uniemozliwiania tego co czyni, wyrządzania mu przez zwolenników "mocy zła" wszelkich najboleśniej odczuwanych krzywd i tzw. "podkładania mu świni", gdyby NIE był bezgranicznie pewien, że absolutną i naukowo niepodważalną prawdą w pełni zgodną z tym co stwierdza Biblia i co Bóg stara się uświadamiać ludzkości za jego pośrednictwem, jest wszystko to co w swym życiu odkrył i przy bezskutecznym upowszechnianiu czego dla dobra i postępu ludzkości przez aż tak długi czas sytuacja zmusza go aby bezinteresownie się upierał.
       Jedynym więc sposobem aby naukowo niepodważalnie udowodnić formalnie prawdę alternatywy [A] iż w przeciw-świecie upływ czasu NIE istnieje, jest przeprowadzenie tego dowodu przez nadal oczekującą oficjalnego ustanowienia nową "totaliztyczną naukę" - jakiej unikalne cechy wiedzo-twórcze i wspierające upowszechnianie prawdy najszerzej wyjaśniłem w punktach #C1 do #C6 ze swej strony internetowej o nazwie telekinetyka.htm. Taki naukowo niepodważalny dowód formalny mógłby zostać sformułowany na podobnych zasadach jak mój formalny dowód na istnienie Boga przeprowadzony metodą logiki matematycznej zaś od 2007 roku nieustająco (choć z powodu jego sekretnego blokowania - zupełnie bezowocnie) prezentowany w punkcie #G2 strony god_proof_pl.htm i opisany tam szerzej w punkcie #G3. Niestety, moim zdaniem przed szybko nadchodzącym czasem całkowitego upadku ludzkości w latach 2030-tych, jest już za późno na zdążenie z oficjalnym ustanowieniem poszukującej i promującej prawdę "nauki totaliztycznej" w dzisiejszej sytuacji kiedy większość decydentów i polityków NIE wykonuje żadnych produktywnych "prac fizycznych", przez co NIE ma możności nauczenia się (nabycia) opisywanej w punktach #G5 i #G3 mojej strony wroclaw.htm mądrościo-twórczej umiejętności jak odróżniać prawdę od kłamstwa, fakty od fikcji, dobro od zła, a co za tym i idzie, NIE są też w stanie nabyć zdolności do znajdowania poprawnych i efektywnie działających rozwiązań dla nurtujących ludzi faktycznych problemów. Z tego też powodu, w niniejszej "części #I" tej strony, ja jedynie zaprezentowałem czytelnikom dedukcje, fakty i empiryczny materiał dowodowy swego odkrycia jakie dokumentuje i potwierdza iż zgodnie z moją wiedzą i badaniami rewolucyjna dla wzrostu naszej świadomości oraz dla technicznego i naukowego postępu alternatywa [A] ujawniająca brak upływu czasu w przeciw-świecie faktycznie reprezentuje sobą obiektywną prawdę. Co zaś dalej uczynić w sprawie przygotowania naukowo niepodważalnego dowodu formalnego iż ów brak upływu czasu w przeciw-świecie jest obiektywną prawdą, pozostawiam to reakcji czytelników na tę prawdę oraz dalszemu rozwojowi sytuacji na Ziemi.


Część #J: Dlaczego umiejętność technicznego sterowania drogą światła w próżni przestrzeni kosmicznej (tj. zawijania, nawracania, uginania i akumulowania światła w kosmosie) jest jednym z najwyższych osiągnięć technicznych jakie definiują poziom międzygalaktycznego zaawansowania poszczególnych cywilizacji z gwiazd, podobnie jak np. dla ludzkości z Ziemi takimi osiągnięciami definiującymi poziomy jej zaawansowania technicznego staną się umiejętności budowania Komór Oscylacyjnych, Magnokraftów i baterii telekinetycznych - wszystkie zaś te osiągnięcia techniczne już opisują nam ustalenia niniejszej mojej Teorii Wszystkiego z 1985 roku:

Streszczenie: w niniejszej "części #J" tej strony wyjaśniłem nieznaną wcześniej przez ludzi wiedzę na temat światła - jaką pomogła mi poustalać i potwierdzić moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku". Wskazałem też przykłady najważniejszych "trzech świadków", oświadczenia których potwierdzają prawdę tych ustaleń. Jednym z tych "3 świadków" są wersety Biblii, które stemplują prawdę tych ustaleń "[Ω] Pieczęcią Boga" opisywaną w punkcie #I2 powyżej oraz we wpisie #346 do blogów totalizmu. Ta zaś pieczęć ich wagę i znaczenie potęguje autorytetem i wszechwiedzą naszego stwórcy. Pierwszym i najważniejszym z tych ustaleń, jest że światło ma aż dwa drastycznie odmienne nośniki, mianowicie (1) "korpuskuły światła" - rolę jakich spełniają tzw. "Drobiny Boga" poruszające się z nieskończoną prędkością na wskroś przeciw-świata, a także (2) powierzchniowe "fale światła" - które ze skończoną prędkością światła wędrują wskroś naszego "świata materii" po powierzchniach "naleśniczków Omniplanu" opisywanych np. w punkcie #D3 strony "god_proof_pl.htm" i we wpisie #294 do blogów totalizmu. Innym ustaleniem potwierdzanym przez tychże "3 świadków" jest iż w próżni kosmicznej owe "fale światła" wcale NIE propagują się po liniach prostych - tak jak niejawnie i błędnie zakłada to monopol naszej "oficjalnej nauki ateistycznej", a wędrują wzdłuż skomplikowanych trajektorii wyznaczanych przez zawinięcia i zmarszczki powierzchni tychże "naleśniczków Omniplanu" formujących kolejne jakby klatki ruchomego filmu, który definiuje upływ "nawracalnego czasu softwarowego" w jakim starzeją się wszelkie żywe istoty. To zaś ich wędrowanie po skomplikowanych trajektoriach uświadamia iż wszelka dotychczasowa ludzka wiedza o położeniu w kosmosie gwiazd i obiektów emitujących światło, a także o odległościach do owych obiektów, może zawierać ogromne błędy i wymaga przedefiniowania. Ponieważ na najwyższym poziomie zaawansowania technicznego przebiegi powierzchni owych "naleśniczków Omniplanu" daje się zmieniać, istnieją cywilizacje międzygalaktyczne - takie jak np. raportowani przez Andrzeja Domała nasi pasożytniczy krewniacy z planet Oriona, które umieją technicznie sterować drogami światła. W punktach tej "części #J" i wpisu #349 do blogów totalizmu przypomniałem także iż istnieją aż dwie skrajne metody czynienia i posiądnięcia czegokolwiek, jakie można nazywać: "totaliztyczna" - główna zasada nabycia jakiej najkrócej jest opisana w punkcie #A2.12 mojej strony "totalizm_pl.htm" i we wpisie #339 do blogów totalizmu, oraz "pasożytnicza" - główne zasady jakiej omawiam na mojej stronie "parasitism_pl.htm" zaś krótko podsumowuję je w punkcie #J4 niniejszej strony. Obie te metody mądrze i nieprzymuszająco są też wkodowane do Biblii. W metodzie "totaliztycznej", która jest zgodna z przykazaniami i wolą Boga, wszystko - albo chociaż aż tak wiele jak tylko się daje w naszej aktualnej sytuacji, wykonuje się ochotniczo, za darmo, swą własną pracą w imię służby dla i miłości do Boga, bliźnich i natury, zaś zamiast bezwybiorczego używania "pieniędzy" i "strachu" w celu wymuszania od ludzi wykonywania produktywnej pracy, w metodzie totaliztycznej używane jest wybiorcze wynagradzanie wyłącznie wykonanej "pracy fizycznej" za pośrednictwem już stworzonego i zarządzanego przez nadrzędnie sprawiedliwego Boga zjawiska szczęśliwości zapracowanej nirwany. Wszakże Biblia od około 2000 lat "dyplomatycznie" nam perswaduje argumentami zaszyfrowanymi w swe wersety, że używanie "pieniędzy" jest przestarzałym, wysoce niesprawiedliwym i indukującym niemal wszystkie znane formy zła sposobem wynagradzania za pracę jakiego możliwie najszybciej ludzkość powinna się pozbyć - po przykład tej dyplomatycznej perswazji Biblii patrz werset 6:10 z biblijnego "Pierwszego listu do Tymoteusza" - stwierdzający, cytuję: "Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy". Ponadto osobom postępującym zgodnie z zaleceniami Biblii i pracującym fizycznie Bóg powtarzalnie demonstruje iż osiąganie owej "szczęśliwości zapracowanej nirwany" zdolnej zastąpić "pieniądze" jest osiągalne - tak jak dokumentuję to np. we WSTĘPie i w części #L ze swej strony o nazwie smart_tv.htm oraz we wpisie #335 do blogów totalizmu. Z kolei w metodzie "pasożytniczej" wszystko wykonuje się albo dla zysków i "pieniędzy" albo ponieważ do tego zostało się jakoś przymuszonym, zaś jej ukrytym celem jest umiejętne rabowanie lub kradnięcie wszystkiego od słabszych i mniej rozwiniętych od siebie oraz na zmuszaniu prawami, strachem, głodem, siłą, sytuacją, itp., aby ci mniej uprzywilejowani pracowali dla korzyści wyżej położonych od siebie w pasożytniczej hierarchii. Na ogromną skalę tę "pasożytniczą" metodę czynienia i wchodzenia w posiadanie wszystkiego wdrażają materialni jak my UFOnauci, którzy dzięki swemu ogromnemu zaawansowaniu technicznemu jakie w naszych oczach czyni ich wyglądających jak niemal "nadprzyrodzone istoty", sekretnie okupują ludzkość i Ziemię od tysiącleci, rabując i kradnąc od nas wszystko co uznają za przydatne dla siebie i dla swego pasożytniczego istnienia oraz blokując jak tylko mogą dostęp do prawdy oraz nasz rozwój techniczny, naukowy i społeczny - przykładowo nakazami telepatycznymi i po-hipnotycznymi uniemożliwiając ludzkości oficjalne uznanie istnienia szczęśliwości "zapracowanej nirwany" zdolnej do wyeliminowania "pieniędzy" z użycia na Ziemi. To także owi UFOnauci, używając swoich agentów rezydujących na Ziemi oraz swojej wysoce zaawansowanej techniki wmuszają ludzkości najróżniejsze pseudo-poznawcze programy typu "SETI" czy "CERN" aby w ten sposób zwodniczo odwieść ludzkich decydentów i rządy od promowania badań nastawionych na faktyczne poszukiwanie prawdy o otaczającej nas rzeczywistości i uniemożliwić zorientowanie się iż ludzkość jest skrycie okupowana przez aż cały szereg pasożytnicznych cywilizacji z gwiazd. To zaś m.in. postuluje rozważenie także możliwości czy właśnie obecnie UFOnauci korzystają z wymówki Covid-19 aby na rzekome psychologiczne następstwa izolacji zrzucać winę za owe coraz widoczniejsze efekty ich masowych manipulacji zaprogramowywanych w ludzi zaawansowaną techniką telepatycznych i po-hipnotycznych nakazów powodujących najróżniejsze antyludzkie, antyspołeczne albo antypostępowe rodzaje zachowań i działań jakie rujnują dotychczasowe cywilizacyjne osiągnięcia ludzkości. Wszakże cechą rozpoznawczą takiego zaprogramowania jest opisywane w #A2.13 ze strony "totalizm_pl.htm" tak powszechne obecnie reagowanie gniewem i agresją na wszelkie próby racjonalnego jego dyskutowania - aczkolwiek jego ofiary na ochotnika mogą się od niego uwalniać z pomocą Boga, prawd Biblii, wskazań i metod filozofii totalizmu, oraz wyrozumiałości swych bliźnich.

Motto: "Wszystko co jest prawdą daje się odróżnić od kłamstwa, poznać dogłębnie i zdefiniować jednoznacznie inżynierskimi procedurami "jak", tyle że najpierw trzeba spełnić aż kilka wymogów Boga, mianowicie trzeba się nauczyć ufania Bogu, poprawnego poznawania i rozumienia Jego nakazów i wymagań zakodowanych w wersety Biblii, praktykowania zasad moralności, miłości bliźnich, ochotniczego i gratisowego czynienia wszystkiego co możemy dla dobra innych ludzi oraz przyjmowania z wdzięcznością i pokorą wszystkich lekcji życiowych jakimi Bóg zwiększa naszą spostrzegawczość, obeznanie, wiedzę i doświadczenie życiowe."


#J1, blog #349. Najistotniejsi "trzej świadkowie", którzy potwierdzają iż drogą światła poprzez próżnię przestrzeni kosmosu daje się technicznie sterować - co pozwala aby niektóre z najwyżej technicznie zaawansowanych cywilizacji (np. nasi pasożytniczy krewniacy z planet Oriona) były w stanie np. zawijać, nawracać, odchylać i magazynować fale światła w próżni kosmosu, a także potwierdzają iż umiejętność "jak" technicznie światłem sterować stanowi najważniejsze z kryteriów rozpoznawania jednego z najwyższych poziomów technicznego zaawansowania dowolnej międzygalaktycznej cywilizacji - niestety nadużywanego przez naszych pasożytniczych krewniaków z Oriona m.in. do skrytego eksploatowania i wyniszczania ludzkości:

       Czy drogą światła w próżni kosmicznej daje się technicznie strować? Nasza stara, monopolistyczna "oficjalna nauka ateistyczna" ignorancko, nieodpowiedzialnie i bezdowodowo zakłada, że NIE. Wszakże we wszelkich badaniach kosmosu nauka ta swoje definicje i ustalenia ogranicza do słownikowego "co" używanego głównie do ukrywania niekompetencji, braków wiedzy i klamstw, zamiast starać się to zdefiniować wiedzo-twórczymi inżynierskimi procedurami "jak" opisywanymi w #G3 do #G5 ze strony wroclaw.htm i we wpisie #341 do blogów totalizmu. W rezultacie, nauka ta m.in. bezpodstawnie i sprzecznie z potwierdzonym tu "jak" zakłada iż w próżni kosmicznej światło przebiega po liniach prostych. Uznaje też jedynie iż aby móc technicznie sterować drogą światła konieczna są jakieś materialne wytwory, np. pryzmaty lub światłowody (np. włókna fibrooptyczne). Ponadto nauka ta spekuluje iż naturalne odchylenie prostej drogi światła może zachodzić wyłącznie i jedynie w miejscach o wyjątkowo silnej grawitacji, np. w pobliżu tzw. "czarnych dziur" - gdzie taka grawitacja może w niewielkim stopniu odchylać światło ze swej prostoliniowej drogi. Tymczasem w Biblii czytamy o widoku "gwiazd spadających na ziemię", a także o "trzech dniach ciemności". Oba zaś te zjawiska NIE mogłby mieć miejsca gdyby NIE istniała procedura "jak" umożliwiająca ścisłe "sterowanie drogą powierzchniowych fal światła w próżni kosmicznej". Na dodatek, moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku" wskazuje nawet procedurę "jak" takie techniczne sterowanie drogą światła w próżni kosmicznej można dokonywać. Co ciekawsze, na potwierdzenie iż to ustalenie mojej teorii z 1985 roku wyraża soba absolutną prawdę, zgromadziłem już potwierdzenia wszystkich z najważniejszych "trzech świadków" - jakich znaczenie dla nabycia pewności o prawdzie dowolnego odkrycia wyjaśniłem dokładniej w (1) do (1c) z punktu #H1 swej innej strony o nazwie 2020zycie.htm i we wpisie #331 do blogów totalizmu. Potwierdzenia tych "3 świadków", jednym z których jest niosąca autorytet Boga "[Ω] Pieczęć Boga", pozwalają aby owo ustalenie mojej teorii sprostowało kolejne z przelicznych kłamstw wmuszanych w nas przez monopol "oficjalnej nauki ateistycznej". Ponadto to ustalenie mojej teorii ujawnia, że np. większość odległości i położeń poszczególnych obiektów kosmicznych w "świecie materii" może być zupełnie odmienna niż dzisiejsza "oficjalna nauka ateistyczna" nam to wmawia, ponieważ docierające od nich do nas światło może przebiegać po najróżniejszych złożonych torach, a NIE jedynie po liniach prostych. Co więcej, wiek niektórych obiektów kosmicznych może być drastycznie odmienny od szacunków tej nauki, ponieważ przeprowadzenie takich szacunków bierze też pod uwagę długość czasu jaką światło podróżuje po tych skomplikowanych i krętych drogach.
       Ustalenia iż umiejętność "sterowania drogą powierzchniowych fal światła w próżni kosmicznej" stanowi także jeden z najważniejszych "kamieni milowych" opisujących poziom zaawansowania naukowego i technicznego określonych cywilizacji międzygalaktycznych jak raportował kosztem swego życia Ś.P. Andrzej Domała, kiedy po uprowadzeniu przez UFO na planetę zwaną "Nea" został tam zapoznany z niektórymi elementami wiedzy jaką już nabyli jego "gospodarze", jednak jaka ludzkości nadal NIE jest znana. O istotności owej umiejętności "zawijania światła" jako kryterium zaawansowania danej cywilizacji międzygalaktycznej Pan Domała poinformował nas na wiele sposobów - stąd w owej sprawie powinniśmy być wdzięczni jego spostrzegawczości, mądrości, doświadczeniu życiowemu, oraz precyzji raportowania. Przykładowo opisuje ją aż w kilku miejscach współautoryzowanego przez siebie traktatu [3b] o tytule "Kosmiczna Układanka" upowszechnianego gratisowo poprzez stronę o nazwie tekst_3b.htm. Zacytujmy tutaj więc zdania w których Pan Domała zwraca naszą uwagę na istotność roli owego "zawijania światła". Oto jego wypowiedzi zaczerpnięte z:
[3b] podrozdział B5.2 - cytuję: "Zgodnie z tym co Kari mi przekazał, Orianie są rasą podobną do nas i Neatańczyków, jednak tych ostatnich znacznie wyprzedzają technologicznie. To co my robimy z ciastem z mąki, Neatańczycy robią z ... czasem, natomiast Orianie robią ze ... światłem. Mogą oni nawet magazynować światło. Nie obawiają się też czarnych dziur, bo je kontrolują."
[3b] 8 na "Rys. B8" - cytuję: "8 - położenie najbardziej rozwiniętej cywilizacji która potrafi "zwijać światło" (około 700 lat świetlnych od Ziemi).
[3b] "rozdział B". Znacznie więcej kluczowych cytowań z raportu Ś.P. Andrzeja Domała zaprezentowałem i zinterpretowałem w #K2 do #K2b ze swej strony o nazwie petone_pl.htm. Moim zdaniem najważniejsze z nich powtórzyłem także w punkcie #J4 poniżej na tej stronie.
       Pan Domała podkreślał także znaczenie umiejętności owego uginania światła w swym wywiadzie jaki udzielił Panu Dominikowi Myrcik a jaki potem opublikowany został w około 26-minutowym gratisowym filmie polskojęzycznym na długościach od 12:20 do 12:45 jego minuty. Film ten nosi tytuł "Andrzej Domała - Uprowadzony na planetę Nea" zaś dostępny jest w internecie pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=R86lKRd3ADQ - patrz Wideo #J1a poniżej z planszą startową tego filmu.
       Od (1) do (1c) z punktu #H1 swej strony o nazwie 2020zycie.htm oraz we wpisie #331 do blogów totalizmu wyjaśniłem szczegółowo iż aby mieć absolutną pewność iż jakiś fakt, twierdzenie, odkrycie naukowe, teoria, itp., reprezentuje sobą prawdę i tylko prawdę, konieczne jest wykazanie iż jest to potwierdzane przez najważniejszych "trzech świadków", mianowicie przez: (1a) teoretycznie i logicznie wydedukowane związki przyczynowo-skutkowe poprawnie wyprowadzone z jakiejś teorii lub z już wcześniej udowodnionej prawdy, (1b) potwierdzenia zaszyfrowane w wersety Biblii jakie stemplują [Ω] Pieczęć Boga opisywaną szerzej w punkcie #I2 powyżej na tej stronie a także we wpisie #345 do blogów totalizmu, oraz (1c) empiryczny materiał dowodowy. W przypadku omawianej tutaj roli "zawijania światła" jako miernika poziomu zaawansowania międzygalaktycznej cywilizacji, która opanowała już umiejętność jego dokonywania, faktycznie już znalezione zostały potwierdzenia wszystkich trzech z owych najistotniejszych "3 świadków" iż takie "zawijanie światła" w próżni kosmosu jest technicznie możliwe. Przypomnijmy tutaj kim dla tej roli miernika zaawansowania owi świadkowie są. I tak:
Świadek (1a) - potwierdzenie przez teoretyczną dedukcję wynikającą z ustaleń mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku". (Odnotuj iż z powodu nieustającego odmawiania prawa do opublikowania tej teorii w naukowych czasopismach, ukrywania jej przed zainteresowanymi czytelnikami poprzez jej zasłanianie propagandowym filmem, a także poddawania jej oficjalnym prześladowaniom i blokadom - przez 38 lat istnienia tej teorii upowszechniana jest ona głównie w internecie pod niewiele mowiącą nazwą "Koncept Dipolarnej Grawitacji".) Tego świadka (1a) reprezentują wynikające z mojej teorii szersze opisy "jak" zaprezentowane w punktach #J2 i #J3 poniżej w niniejszej "części #J" tej strony.
Świadek (1b) - potwierdzenia zakodowane w wersetach Biblii, które stemplują [Ω] Pieczęcią Boga gwarantującą autorytetem Boga iż dane stwierdzenia reprezentują absolutną prawdę. Odnotuj iż Bóg stempluje ową potwierdzającą pieczęcią jedynie najważniejsze dla ludzkości odkrycia i ustalenia, jakie ujawniają sobą absolutną i ponadczasową prawdę - tak jak wyjaśniłem to w punkcie #I2 powyżej na niniejszej stronie i we wpisie #345 do blogów totalizmu. Jeden taki werset potwierdzający "[Ω] Pieczęcią Boga" możliwość sterowania drogą światła w próżni kosmicznej znalazł i mi przesłał mój przyjaciel, Pan Dominik Myrcik. Jest to werset 3:33 z "Księgi Barucha" - jak zwykle cytuję ów werset z katolickiej "Biblii Tysiąclecia": "wysłał światło i poszło, wezwał je, a ono posłuchało Go ze drżeniem". (Mam nadzieję, że czytelnik odnotował symboliczną wymowę samego numeru 3:33 tego wersetu. Wszakże liczba 333 to przełamane na pół biblijne 666. Czyli symbolicznie numer ten wyraża pomoc Boga w wyłamaniu się ludzkości spod działania zła czynionego przez Antychrysta. Podobną symboliczną wymowę ma też mój wpis numer #333 do blogów totalizmu o adresach podanych w punkcie #Z2 pod koniec tej strony.) Ten werset 3:33 dość jednoznacznie potwierdza sobą iż ścisłe sterowanie światłem w próżni kosmosu, w tym jego "zawijanie", jest możliwe i już jest wprogramowane w budowę i działanie naszego "świata materii". Tym więc samym Bóg nas też ostrzega iż w razie potrzeby w każdej chwili jest w stanie takie "zawinięcie światła" spowodować, a nawet już to uczynił w przeszłości. Ponadto, będąc pisany ścisłym językiem boskiej jednoznaczności, werset ten zawiera także dodatkowo mądrze zakodowane w siebie potwierdzenie prawd jakie wyjaśniłem w niniejszej "części #J" tej strony. Prawdy te stwierdzają iż światło ma więcej niż jeden swój nośnik. (Tj. z moich odkryć wynika iż światło ma dwa nośniki, mianowicie (1) ma "partykuły" zwane "Drobiny Boga", oraz (2) ma "fale powierzchniowe".) Ponadto werset ten dyskretnie informuje i potwierdza możliwość technicznego nawracania tylko drugiego z tych dwóch nośników światła, tj. "drżących" fal światła. Nawracanie zaś pierwszego z nich można dokonywać programowo w sposób opisany punktem #J4.6 ze strony "propulsion_pl.htm" i wpisem #309 do blogow totalizmu.
Oczywiście, z uwagi na ogromną inspirującą moc "zawijania światła" ja do dawna wiem też iż Biblia zawiera znacznie więcej umiejętnie zakodowanych w swych wersetach informacji na ten sam temat niż tylko powyższy werset 3:33 z "Księgi Barucha". Z tych, moim zdaniem najważniejsze dla nas mogą okazać się starannie zakodowane w Biblii referencje do "zawijania światła", jakie chrześcijanie uważają iż odnoszą się tylko do tzw. "końca świata" - aczkolwiek faktycznie dotyczą one znacznie szerszego obszaru ludzkiej wiedzy o otaczającej nas rzeczywistości. Przykładem jednej z nich są referencje do "trzech dni ciemności" - patrz Biblia, wersety 10:21-23 z "Księgi Wyjścia", 13:9-11 z "Księgi Izajasza", 3:3-4 z "Księgi Joela", albo sprawdź widea wyszukiwane np. rozkazem https://www.youtube.com/results?search_query=Bible+three+days+of+darkness. Wszakże te wersety też potwierdzają, iż Bóg, jeśli tylko zechce, może tak "zawinąć światło" docierające do Ziemi, iż zapanują na niej absolutne ciemności przez długość czasu jaką Bóg uzna za odpowiednią dla karanego nimi przewinienia ludzkości. Ten zaś fakt zupełnie unieważnia kłamstwa jakie o istnieniu, mocy i metodach Boga, o otaczającym nas "świecie materii", o astronomii, oraz o cechach światła, wmusza w nas monopolistyczna "oficjalna nauka ateistyczna" i niektóre religie. Inną równie istotną referencją do "zawijania światła" zwartą w Biblii jest ostrzeżenie o "gwiazdach spadających z nieba" - patrz Biblia, wersety 24:29 z "Mateusza", 13:25 z "Marka", czy 6:13 z "Apokalispsy św. Jana", albo też patrz widea wyszukiwane rozkazem https://www.youtube.com/results?search_query=Bible+Stars+shall+fall+from+heaven. Wszakże ta referencja nam ujawnia szokującą prawdę o możliwościach i następstwach zdolności Boga oraz wysoko zaawansowanych cywilizacji do "zawijania światła". Tymczasem stara monopolistyczna "oficjalna nauka ateistyczna" do dzisiaj w wielu swych dyscyplinach, np. w astronomii czy fizyce, w nieujawniany otwarcie sposób prostacko zakłada iż światło w próżni kosmosu niemal wszędzie i zawsze przemieszcza się jedynie po liniach prostych i szydzi z zakodowanych w Biblii ostrzeżeń o "trzech dniach ciemności" czy o "gwiazdach spadających z nieba". Czyni to też na przekór iż inżynierowie od wielu już lat budują internetowe i telefoniczne światłowody "fibrooptyczne". Stąd jednocześnie NIE trudno przewidzieć iż istnienie możliwości "zawijania światła" na skalę kosmiczną powoduje, że np. wszelkie odległości kosmiczne do innych planet lub gwiazd, oraz ich położenia w naszym "świecie materii", oszacowane przez monopolistyczną "oficjalną naukę ateistyczną" jaka nadal uparcie trzyma się owego wynikającego z użycia słownikowego "co" oraz z odrzucania wiedzo-twórczej roli procedur "jak" niepisanego jej założenia o prostoliniowości dróg światła w próżni kosmosu, w praktyce są zapewne zupełnie odmienne niż monopol "oficjalnej nauki ateistycznej" to dotychczas w nas wmusza. Wszakże zanim światło dotrze do nas z jakiegokolwiek innego obiektu kosmicznego, zapewne jest ono "zawijane" w najróżniejsze pętle i spirale, tak jak je kierują "naleśniczki" czasowe po powierzchniach jakich ono jest propagowane. Innymi słowy, powyższe cytaty Biblii starają się nam uświadomić, że praktycznie niemal wszystko co dzisiejsze dziedziny wiedzy naszej prymitywnej, monopolistycznej i nastawionej na zyski "oficjalnej nauki ateistycznej", takie jak astronomia, fizyka, optyka, itp., dotychczas jednostronnie i za "pieniądze" w nas wmuszały bez uwzględniania np. wiedzy ujawnianej nam Biblią, moją Teorią Wszystkiego z 1985 roku, filozofią totalizmu, czy badaniami UFO, to jedna ogromna "bujda na kółkach" jaka wymaga sprostowania przez nową "naukę totaliztyczną" - która jeśli kiedyś zostanie oficjalnie ustanowiona na Ziemi, wówczas zacznie w końcu ujawniać całej ludzkości prawdę na owe tematy i prostować dotychczasowe kłamstwa.
Świadek (1c) - potwierdzenie empirycznym materiałem dowodowym. Tego świadka reprezentują informacje uzyskane od Neatańczyków przez Ś.P. Andrzeja Domała, zaś upowszechnione jego wyjaśnieniami poprzednio już zacytowanymi w niniejszym punkcie #J1 tej strony, oraz dodatkowo uzupełnionymi cytatami z #K2 do #K2b strony o nazwie petone_pl.htm. Przeglądając bogactwo owej wiedzy jaką dla dobra naszej cywilizacji najpierw zdobył i potem kosztem swego życia ją upowszechnił Pan Andrzej Domała, dziwi mnie i głęboko rozczarowuje iż wiedza o jego odwiedzinach odmiennych planet jest przez decydentów, naukowców i mass media wyciszana jakimś rodzajem "zmowy milczenia", choć reprezentuje prawdopodobnie najbardziej znaczący w skali całej naszej planety przypadek ujawnienia ludzkości dotychczas ludziom nieznanej wiedzy i mądrości, prawda niemal całości której już została potwierdzona jako prawda i tylko prawda. Powinienem tutaj dodać, że kolejna porcja owej wiedzy zdobytej przez Pana Domałę pomogła poprawniej wypracować interpretacje "jak" UFOnauty-zmory zaprezentowane na filmach i wytopieniami śladów stóp w twardym NZ asfalcie od #K1 do #K2b ze strony o nazwie petone_pl.htm.
       Informacje zdobyte przez Andrzeja Domała o technicznym zaawansowaniu mieszkańców planet Oriona NIE są jedynymi jakimi dysponujemy. Istnieją też bowiem bardzo podobne informacje pochodzące z bardziej pradawnych źródeł. Ponieważ jednak Andrzej Domała był precyzyjnie i nowocześnie myślącym człowiekiem, jego informacje są ogromnie istotne gdyż dodatkowo potwierdzają, wzmacniają, klaryfikują i modernizują one te inne informacje na ten sam temat, a ponadto pozwalają aby jego i te inne informacje przesyntezować w logiczną i rzeczową interpretację faktycznej historii ludzkości. Najwięcej pradawnych informacji o technicznym zaawansowaniu mieszkańców planet Oriona już zdołali zgromadzić zwolennicy i uczestnicy rodzaju badawczego ruchu i poszukującej prawdy organizacji nazywającej siebie "Ancient Astronauts" (tj. "Starożytni Astronauci"). Chociaż mają oni przeciwko-sobie naszych decydentów, polityków, oraz luminarzy oficjalnej nauki ateistycznej, programowanych przez UFOnautów telepatią i po-hipnotycznymi nakazami aby oficjalnie upowszechniali kłamliwą propagandę naszych skrytych okupantów i eksploatatorów z kosmosu, badacze tego ruchu i organizacji już zdołali zgromadzić i upowszechnić książkami, artykułami w czasopismach, oraz gratisowymi wideami w internecie ogromną wiedzę o faktycznym pochodzeniu ludzkości z planet Oriona oraz z innych konstelacji jakie mieszkańcy Oriona pozaludniali przed Ziemią (np. Syriusza). Wiedza ta wywodzi się głównie z hobbystycznych badań i rzetelnych analiz mitów najróżnieszych kultur, szczególnie Egiptu, Majów, Indian Hopi, oraz Babilonu, ze znalezisk archeologicznych, religii, astronomii, obserwacji UFO oraz szeregu jeszcze innych źródeł. Sporo tej wiedzy obecnie można poznawać z interesujących wideów gratisowo upowszechnianych w YouTube a wyszukiwanych np. rozkazem https://www.youtube.com/results?search_query=Orion+myths+Egypt+Maya+Hopi+Babylon (jako ich przykłady patrz angielskojęzyczne widea o adresach: https://www.youtube.com/watch?v=7nSX3XfJMiw, https://www.youtube.com/watch?v=mC0o6-hmOJI, czy https://www.youtube.com/watch?v=TjnOhVkQQVU). Z analizy tych wideów zaczyna wyłaniać się dosyć intrygujący obraz historii ludzkości. Zgodnie z nim Ziemia została najpierw zaludniona przez mieszkańców planet Oriona którzy w wehikule UFO typu K7 najpierw przywieźli na nią parę pierwszych ludzi (Adama i Ewę). Aby zaś uwiecznić jakoś dla ludzkości swoją rolę w tym zaludnianiu, piramidy egipskie a także pierwotne osady ludzkie poszczególnych narodów (np. Indian Hopi) powznosili oni na wzór jaki kopiuje położenia gwiazd Oriona w ich widoku z Ziemi. Potem dodatkowo uzupełniali ludność Ziemi rasami ludzi też przywożonych na Ziemię z aż kilku innych planet (np. Syriusza w przypadku Dogonów) jakie mieszkańcy Oriona pozaludniali przed Ziemią, zaś ludność niektórych z jakich nieco zmodyfikowali genetycznie - np. tak jak genetycznie zmodyfikowali mini-rasę UFOnautów-zmór opisywaną i ilustrowaną wideami w punktach #K1 i #K2 strony o nazwie petone_pl.htm oraz we wpisach numer #347 i #348 do blogów totalizmu. Jednak ani zaludnienie Ziemi, ani owych innych planet, NIE służyło szlachetnym celom upowszechniania życia w naszym "świecie materii", a stanowiło źródło najróżniejszych korzyści i surowców dla mieszkańców Oriona, którzy pasożytniczo zniewalali mieszkańców każdej zaludnionej przez siebie planety rabując ich ze wszystkiego co uznali za sobie przydatne i wykorzystując ich jako źródło swych niewolników, siły roboczej, wiedzy i nowych osiągnięć techniki, oraz wszelkich użytecznych surowców. Dopiero kiedy mieszkańcy danej planety zdołali zbudować sobie gwiazdoloty podobne do wynalezionego przeze mnie Magnokraftu, mieszkańcy Oriona dokonywali adoptowania ich do najniższgo poziomu swej pasożytniczej konfederacji, nadal jednak szpiegując ich osiągnięcia techniczne i rabując z niektórych surowców, wiedzy i techniki, a jednocześnie pozostając przywódcami całej tworzonej w ten sposób pasożytniczej konfederacji. Ponieważ nasilane ostatnio przez technikę UFOnautów telepatyczne i po-hipnotyczne wmuszanie ludzkości najróżniejszych form szaleństw i agresji ujawnia iż właśnie zbliża się moment czasowy, kiedy nasi krewniacy z Oriona będą starali się włączyć do swej pasożytniczej konfederacji także mieszkańców Ziemi - tak jak opisuję to w punkcie #J4 poniżej na tej stronie, zwolna zbliża się też decydująca chwila jaka wykaże czy ludzkość zdoła na zawsze uniezależnić się od swych kosmicznych okupantów i pasożytów stając się wypełniającą przykazania i wymogi Boga "totaliztyczną cywilizacją" jaka własnymi rękami i umysłami ale z poparciem i pomocą Boga zapracowuje sobie na wszystko co jej jest potrzebne, czy też raczej przyłączy się do dotychczas okupującej i eksploatującej ją pasożytniczej konfederacji, na zawsze pozostając ofiarą cudzego pasożytowania, a jednocześnie sama zaczynając pasożytować na słabszych i mniej rozwiniętych od siebie cywilizacjach.


Wideo #J1a: Oto link do, oraz rozkaz wyszukiwania, około 26-minutowego filmu o tytule "Andrzej Domała - Uprowadzony na planetę Nea". Na długości od 12:20 do 12:45 jego minuty odtworzony jest fragment wywiadu Pana Domała udzielonego Panu Dominikowi Myrcik, w którym Pan Domała powtarza uzyskaną od Neatan informację, że nasi pasożytniczy krewniacy z planet Oriona potrafią "zawijać światło" - co stawia ich wiedzę i technikę na najwyższym poziomie z wszystkich cywilizacji należących do tej samej pasożytniczej konfederacji co Neatanie. (O konfederacji tej nam jest już wiadomo iż to ona skrycie okupuje, eksploatuje i powtarzalnie wyniszcza ludzkość - tak jak ilustruję to wideami i fizycznie wytopionymi w NZ chodniku śladami stóp około 80cm wysokiej UFOnautki-zmory też należącej do owej konfederacji, a ponadto wyjaśniam tę okupację, w #K1 do #K2b strony petone_pl.htm oraz we wpisach #347 i #348 do blogów totalizmu.) Ciekawostką owej umiejętności naszych pasożytniczych krewniaków z Oriona aby "zawijać światło" jest iż w zacytowanym powyżej w #J1 wersecie 3:33 z "Księgi Barucha" w Biblii, zakodowane jest potwierdzenie iż faktycznie zawijanie to jest technicznie możliwe. To zaś stwierdzenia Pana Domały stempluje rodzajem "[Ω] Pieczęci Boga" opisywanej dokładniej w punkcie #I2 niniejszej strony - która to pieczęć potwierdza sobą i gwarantuje autorytetem Boga iż w tej sprawie Pan Domała stwierdzał absolutną prawdę. A warto odnotować iż prawda żadnej z fundamentalnych teorii stojących u podstaw budowanej na nich przez monopolistyczną "oficjalną naukę ateistyczną" całej piramidy dzisiejszej powypaczanej wiedzy, NIE została potwierdzona podobną "[Ω] Pieczęcią Boga". Innymi słowy, ponieważ Bóg ową "[Ω] Pieczęcią Boga" potwierdza tylko i wyłącznie prawdę najważniejszych dla całej ludzkości z ustaleń wiedzy i z osiągnięć techniki, wszystkie teorie formujące fundamenty obecnej "oficjalnej nauki ateistycznej", takie jak "teoria wielkiego wybuchu", "teoria ewolucji" czy "teoria względności", albo reprezentują wyłącznie kłamstwa, albo też są one nieistotne zaś ich znaczenie już wkrótce przeminie i zupełnie przestaną się liczyć w dalszym rozwoju ludzkości, zaś przyszłe pokolenia będą o nich mówiły jedynie z wielkim zażenowaniem wskazując je jako przykład jak niesamowicie błędne informacje oficjalnie upowszechniali niektórzy telepatycznie sterowani przez UFOnautów oraz programowani po-hipnotycznymi rozkazami dzisiejsi decydenci i luminarze monopolistycznej, "oficjalnej nauki ateistycznej". Jest to jeszcze jednym przykładem działania w/w wersetów 1:27-29 z "1 Koryntian" Biblii, kiedy to prawda ustalenia Pana Andrzeja Domała zdobytego za cenę jego życia, o którym jednak niemal nikt dzisiaj NIE chce wiedzieć zaś oficjalnie zasłonięto ją nawet "zmową milczenia", jest od ponad dwóch tysiący lat potwierdzana wersetami Biblii, natomiast teorie i stwierdzenia dzisiejszych kosztownych luminarzy nauki Biblia zupełnie ignoruje powieważ są one albo kłamstwami, albo też są zupełnie tymczasowe, już przemijające i nieistotne dla ludzkości.
       Powyższe warto uzupełnić też informacją, że za bohaterski wkład Pana Domały do zdobycia wiedzy o zagrożeniu niepodległościowej sytuacji Polaków i całej ludzkości przez naszych kosmicznych okupantów, należy mu się jakieś pośmiertne (post mortem) odznaczenie, zaś naszym obywatelskim obowiązkiem jest zorganizowanie oficjalnego wystąpienia w tej sprawie do polskiego rządu - tak jak wyjaśniam to i uzasadniam w Uwaga #1 oraz w Część #J ze strony o nazwie tekst_3b.htm. Potrzebę przyznania mu tego odznaczenia uzasadniają moje zgrubne estymacje uświadamiające jak znaczący wkład zdobycie owej wiedzy - najwyraźniej zgromadzonej i raportowanej przez Ś.P. Andrzeja Domała kosztem utraty jego życia, wprowadziło do podjęcia ewentualnego wyzwolenia się naszej planety spod tysiącleci bycia okupowaną przez technicznie aż tak ogromnie zaawansowaną konfederację kosmicznych wrogów ludzkości. I tak, jeśli przyrost nowej wiedzy ludzkości spełniającej totaliztyczną definicję "faktyczny postęp" opublikowaną w punkcie #G4 strony o nazwie eco_cars_pl.htm będzie utrzymywał tempo jakie mu nadaje szybkość nowych odkryć naukowych i wynalazków technicznych dokonywanych przez dzisiejszą monopolistyczną "oficjalną naukę ateistyczną", wówczas do wiedzy o "zawijaniu światła" samodzielnie ludzkość doszłaby po upływie aż kilku następnych tysięcy lat. Tyczasem dzięki wkładowi, odwadze i patriotyźmie Pana Domała, oraz dzięki przyszłościowej wiedzy zaszyfrowanej w wersety Biblii - która potwierdziła prawdę zdobytej przez niego wiedzy przystemplowaniem do niej "[Ω] Pieczęci Boga", te niesamowicie zaawansowane informacje o technice przyszłości będącej w dyspozycji naszych kosmicznych okupantów z planet Oriona, otwarci na prawdę badacze mogą poznawać już dzisiaj z traktatu [3b] współautoryzowanego przez Ś.P. Andrzeja Domała i oferowanego w internecie do gratisowego poczytania. Wiedza zdobyta dla dobra naszej cywilizacji dzięki bohaterstwu Andrzeja Domała stworzyła także moc i możliwość aby poprzez jej racjonalne potraktowanie i zaakceptowanie w przyszłym rozwoju ludzkości zaoszczędzić zmarnowanie i utratę ogromnych ilości ludzkiego mienia i życia. Aby zrozumieć tę moc owej wiedzy, wystarczy poznać ile siedlisk technicznie wysoko zaawansowanych cywilizacji żyjących w innych systemach gwiezdnych Domała wskazał on nam w treści traktatu [3b]. Żadna też z owych cywilizacji NIE używa już powolnego promieniowania elektromagnetycznego - które nadal pozostaje jedynym środkiem poznania używanym przez prymitywne urządzenia ludzkich naukowców z tzw. "SETI" do poszukiwań pozaziemkich cywilizacji, a używa w tym celu nieskończenie szybkiej telepatii i telekinezy. Czyli nasz prymitywny program SETI nie jest w stanie wykryć istnienia ani położenia żadnej z tych cywilizacji. Tymczasem bazując na dotychczasowych postępowaniach "oficjalnej nauki ateistycznej" łatwo przewidzieć, że z powodu celowego nieakceptowania wiedzy typu tej zdobytej przez Andrzeja Domała, naukowcy programu SETI zapewne w nieskończoność pod najróżniejszymi wymówkami będą wymuszać od decydentów i rządów coraz to następne dotacje na nowy sprzęt i zarobki swych pracowników, wyciskane od coraz bardziej eksploatowanych podatników. Tymczasem informacje zdobyte przez Andrzeja Domała natychmiast eliminują potrzebę istnienia programu SETI, pozwalając aby takie marnowanie ludzkich funduszy i środków zostało powstrzymane, zaś zamiast kierować owe fundusze na finasowanie SETI, te same ogromne sumy, które już obecnie zapewne są rzędu bilionów dolarów, były kierowane np. na budowanie szpitali, domów starców, laboratoriów i fabryk farmaceutycznych, sanatoriów oraz jeszcze innej infrastruktury ratującej życie i podnoszącej standardy życiowe ludzkości, co z kolei pozwoliłyby na uratowanie nieopisanej liczby ludzi przed przedwczesną i bolesną śmiercią. Na zasadzie analogii i związków przyczynowo-skutkowych, informacje zdobyte przez Andrzeja Domałę uczyniłyby też niepotrzebnym budowanie jeszcze bardziej kosztownego tzw. "Large Hadron Collider" z CERN pod Genewą - co zaoszczędziłoby dalsze ogromne sumy i uratowałoby lub przedłużyłoby życie następnej przelicznej grupy ludzi. To właśnie dla powyższych powodów już podjąłem starania aby zorganizować wystąpienie do rządu Polski o takie pośmiertne odznaczenie Andrzeja Domała - postępy jakiego systematycznie teraz raportuję we w/w Uwaga #1 oraz w Część #J ze strony o nazwie tekst_3b.htm. Niestety, ponieważ przeciwko przyznaniu tego pośmiertnego odznaczenia działa cała tajna organizacja okupujących nas UFOnautów zarządzająca obecnie naszą cywilizacją, w walce o to odznaczenie nieustannie napotykam przeszkody niemal niemożliwe do pokonania.


#J2, blog #349. Co to jest zawijanie, nawracanie, uginanie i magazynowanie światła w próżni kosmosu oraz "jak" światło może być technicznie tak sterowane:

       Pojęcie "zawijanie światła" w niniejszej "części #J" tej strony oraz w innych publikacjach autora jest definiowane jako proces, a także jako umiejętność określonej cywilizacji międzygalaktycznej, pozwalające na takie techniczne sterowanie drogą światła w próżni kosmicznej, jakie umożliwia połączenie tym samym promieniowaniem przepływającej powierzchniowej fali światła dwóch dowolnych punktów w naszym "świecie materii" rozmieszonych w dowolnych odległościach od siebie, nawet rzędu całych galaktyk. Z kolei "nawracanie światła" (a także "magazynowanie światła") definiujemy tu jako techniczne nadawanie powierzchniowemu promieniowaniu światła zdolności do powtarzalnego obiegania po obwodzie zamkniętym czyli do powtarzalnego nawracania światła do punktu z jakiego ono wyszło po przebyciu przez nie dowolnie długiej drogi - w tym nawet rzędu rozmiarów całych galaktyk.
       Skoro już wiemy czym jest zarówno zawijanie, jak i nawracanie oraz magazynowanie światła, teraz możemy sobie wyjaśnić "jak" opisywana na tej stronie moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku" wyjaśnia iż technicznie może ono być dokonane. W najbardziej krótkim opisie, owo zawijanie, nawracanie i akumulowanie światła polega na takim pozakrzywianiu opisywanych tutaj w #J1 i #J3 "naleśniczków Omniplanu" (czyli warstewek czasowych "Omniplanu") aby propagujące się po powierzchniach owych "naleśniczków" powierzchniowe fale światła docierały tam gdzie sterująca jego przepływem międzygalaktyczna cywilizacja zechce aby ono docierało.
       Oczywiście, chociaż skrótowo owo "zawijanie światła" daje się łatwo zrozumieć, techniczne wypracowanie jego inżynierskiej procedury "jak" wcale NIE jest takie proste. Opiszmy więc poniżej w ponumerowanych punktach chociaż najważniejsze kroki, zrealizowanie jakich będzie to wymagało.
[1] Uznanie możliwości iż światlo da się "zawijać" technicznie. Wszakże aby inżynierską procedurę "jak" móc wypracować, najpierw trzeba uznać prawdę moich teorii - w tym ich fragmentu opisywanego w niniejszej "części #J" tej strony. Widząc zaś o ile łatwiej przyszłoby przysłowiowo "wycisnąć krew z kamienia" niż np. nakłonić decydentów monopolu "oficjalnej nauki ateistycznej" pracujących dla "pieniędzy" i praktykujących wmuszoną im przez UFOnautów "filozofię pasożytnictwa", aby uznali prawdę moich teorii (a także prawdę Biblii), można też sobie wyobrazić ile przyszłych lat musi minąć zanim skłonią się oni w kierunku tejże prawdy - co wyjaśnię nieco szerzej w punkcie #J4 niniejszej strony.
[2] Poznanie przebiegu "naleśniczków" użytych jako nośniki i światłowody "zawijanych" powierzchniowych fal światła. Po uznaniu prawdy opisywanych tu moich teoretycznych rozważań, konieczne jest praktyczne powykrywanie przebiegów dwóch grup tych "naleśniczków". Pierwsza z nich musi przebiegać przez źródło światła przeznaczonego do zawijania, druga zaś przez punkt lub miejsce odbioru ku jakiemu światło to ma być "zawinięte". To zaś ich powykrywanie da się wykonać dopiero po opracowaniu wehikułów czasu szóstej ery technicznej, które ja wynalazłem zaś skrótowo opisałem w punkcie #J4.6 ze swej strony propulsion_pl.htm oraz na wpisie #309 do blogów totalizmu. Jak bowiem wykazuje to analiza inżynierskich procedur "jak" dla zasady działania owych wehikułów czasu "wkręcających się" swym wirującym polem magnetycznym w kolejne warstewki czasowe Omniplanu, tj. w coraz to następne "naleśniczki", te wysoce zaawansowane technicznie wehikuły czasu są zdolne do wykrywania i do oznaczania na mapach kosmosu przebiegów poszczególnych z tych naleśniczków. Kiedy bowiem opisywana np. w punkcie #J4.6 w/w strony propulsion_pl.htm oraz we wpisie #309 do blogów totalizmu spirala ich pola magnetycznego "wkręcająca się" w dany naleśniczek dociera do jego powierzchni zdolnej do indukowania i propagowania fal światła, przebijanie owej powierzchni przez ich wirujące pole magnetyczne indukuje potężny (ostatni) błysk białego światła zawsze pojawiający się w końcowej fazie formowania niebieskiej "świetlnej spirali" jaką ich "nurkowanie" do odmiennych czasów zawsze sobą powoduje. Jedynym narazie znanym mi wideo jakie zdołało uchwycić ten potężny błysk białego światła generowany w chwili przenikania przez UFO powierzchni "naleśniczka", jest owo skomentowane w punkcie #A6.3 z mojej strony internetowej o nazwie portfolio_pl.htm wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=zGOHt4pSvJo. Pokazuje ono ów błysk na końcu widzialnej z Ziemi części lotu V-kształtnego UFO udokumentowanego tam od 1:40 do 2:45 minuty pozestawinych tam wideów. Ten końcowy błysk białego światła zawsze jest aż tak silny, że jest rejestrowalny zarówno we wnętrzu danego wehikułu czasu przez jego załogę i instrumenty pokładowe, jak i przez zewnętrznych (np. ludzkich) obserwatorów jego przenikania do innych czasów ilustrowanego taką spaktakularną spiralą niebieskiego światła najlepiej poutrwalaną w Norwegii na wideach wyszukiwanych np. rozkazem https://www.youtube.com/results?search_query=norway+sky+spiral. Ciekawe iż taka właśnie niebieska spirala świetlna od zaawansowanego wehikułu czasu utrwalona została na wideach ponad Nową Zelandią w dniu 2022/6/20 - czyli dokładnie kiedy to na blogach totalizmu właśnie opublikowałem swój wpis #348 dodatkowo potwierdzający dowodem sfilmowanym w Aceh w Indonezji istnienie skrytej działalności na Ziemi miniaturowych trzypalcowych UFOnautów z rasy "zmora", zdjęcie wytopionego na mojej ulicy odcisku stopy żeńskiej wersji jakiej to "zmory-UFOnautki" opublikowałem na #K1 do #K1c ze swej strony o nazwie petone_pl.htm oraz we wpisie #347 do blogów totalizmu. Niestety, jak zwykle w sprawach dowodów na okupację Ziemi przez UFO, natychmiast po sfilmowaniu tej spirali świetlnej i pokazaniu jej w NZ wiadomościach TV - patrz https://www.youtube.com/watch?v=bRcK3yEin08, ktoś być może dobrze chcący ale zupełnie nieobeznany z UFO choć zadeklarowany jako "ekspert", nieświadomie lub świadomie "przysłużył" się okupującym nas UFOnautom. W wieczornych dziennikach NZ telewizji które ja oglądałem na "kanale Prime" o godzinie 17:41 zaś na "kanale 3" o 18:17, podjął on bowiem przekonywanie publiczności NZ swymi rzekomo "naukowymi" stwierdzeniami typu słownikowego "co" i zupełnie pozbawionymi konkretnych danych, rzeczowości, sprawdzalności oraz potwierdzającego materiału dowodowego, że owa niebieska spirala sfilmowana ponad naszymi głowami została uformowana przez jakąś rakietę - aczkolwiek NIE był w stanie jednoznacznie wskazać czyją, jaką i skąd wystrzeloną rakietę, ani dlaczego kolor światła tej spirali był niebieski, podczas gdy spaliny rakiet wytwarzają wiele kolorów, żaden jednak z nich NIE przypomina koloru niebieskiego ani kredowo białego wytwarzanego przez zaawansowane wehikuły czasu. Szczerze mówiąc, to istnieje zapewne znacznie silniejszy związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy ową niebieską spiralą sfilmowaną ponad naszymi głowami, oraz zaszłym na naszej ulicy niedaleko od powyżej wspomnianych śladów UFOnautki-zmory zniszczeniem przez coś rury wodociągowej jakie być może było zaplanowane przez UFOnautów aby wymazać owe ślady ale uniemożliwione np. przez przypadkowych ludzi wówczas tam stojących na ulicy, bowiem zniszczenie to nastąpiło około czasu sfilmowania tej spirali światła (wszakże wiadomo iż silne wirujące pole magnetyczne UFO przepala, wytapia i niszczy obiekty ze stali), niż istniałby opisywany przez owego "eksperta" związek pomiędzy tą niebieską spiralą z NZ i ową rzekomą rakietą istnienia i wystrzelenia jakiej ów "ekspert" zaprzeczający uformowaniu tej spirali przez UFO NIE był nawet w stanie jednoznacznie wykazać. Wszakże są też znane inne przypadki w których podobna przyczyna - jakim było UFO, w oficjalnych wyjaśnieniach była potem podmieniana pod skutek - jakim były zniszczenia powodowane przez owo UFO. Ich przykładem może zapewne być zniszczenie stacji elektrycznej przez jarzące się niebieskim światłem UFO, jakie od 1:30 do 2:25 minuty na wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=1DRoFShTguk zostało oficjalnie przeinaczone na twierdzenie iż to eksplozja tej stacji była przez ludzi wzięta za manifestację i obserwację UFO. Podobna sytuacja miała miejsce kiedy UFO odparowało drapacze chmur WTC - tak jak dokumentuje to strona wtc_pl.htm. Jakże więc marna jest szansa uwolnienia się ludzkości od sekretnej okupacji przez UFO i wdrożenia na Ziemi zdolnego poodwracać dotychczasowe zniszczenia naszej planety wiedzo-twórczego "Ustroju Nirwany" i mojej "filozofii totalizmu", które promują miłość do Boga, do wszystkich bliźnich (w tym także do naszych wrogów), oraz do natury - jeśli oficjalnie blokuje się wyrażanie prawdy, zaś pokazuje się wyłącznie takie nonsensowne twierdzenia "ekspertów" popierających interesy naszych kosmicznych okupantów, eksploatatorów i niszczycieli, oraz jeśli więcej niż połowa czytelników moich publikacji to sami owi okupujący nas UFOnauci, którzy je studiują i z nich się uczą tego wszystkiego czego poznania i nauczenia się tak usilnie utrudniają mieszkańcom Ziemi, chociaż (jak wyjaśniam to w punckie #J4 poniżej) gdyby nam pomogli zamiast utrudniać, wówczas w przyszłości i oni by na tym wysoce skorzystali, tak jak obecnie Anglia korzysta dzięki najpierw uprzemysłowieniu i stworzeniu sprawnie działającej nowoczesnej państwowości, potem zaś dzięki dopomożeniu w uzyskaniu niepodległości przez swe byłe kolonie.
[3] Znalezienie miejsca w kosmosie gdzie przyjdzie najłatwiej oraz okaże się najmniej szkodliwe przyszłe połączenie obu grup "naleśniczkow" w ciągłe "światłowody" jakie poprowadzą światło od wybranego źródła do punktu lub miejsca jego odbioru. Następnym krokiem jest więc iż badając przebiegi obu powyższych grup owych "naleśniczków" należy znaleźć miejsce w kosmosie gdzie one przebiegają po najbliższych siebie odłegłościach i gdzie ich połączenie razem będzie najłatwiejsze i najmniej szkodliwe.
[4] Złączenie obu grup "naleśniczkow" w ciągłe "światłowody" jakie poprowadzą światło od wybranego źródła do punktu lub miejsca jego odbioru. W końcu, albo używając mocy ogromnych "wehikułów czasu" typów "planetory", jakie opisałem w punkcie #J3 ze swej strony o nazwie hurricane_pl.htm a także we wpisie #322 do blogów totalizmu, albo też używając grawitacji ogromych planet lub słońc, w jakimś miejscu próżni kosmosu z naszego "świata materii" należy obie te grupy "naleśniczków" połączyć ze sobą - tak aby wychodząc z danego źródła, światło się samo "zawijało" i docierało do punktu lub miejsca jego odbioru. Powinienem tu dodać, że istnienie jednego z takich gigantycznych UFO posiadanych przez Neatańczyków, średnica jakiego była aż tak ogromna iż UFO to zdołałoby przykryć swymi rozmiarami cały kraj Dania, w swym wywiadzie udzielonym Panu Dominikowi Myrcik raportował Pan Andrzej Domała - o czym już pisałem, m.in. w Film #H3d ze swej strony o nazwie ufo_proof_pl.htm. Inne takie gigantyczne UFO zilustrowano od około 2:07 do 2:48 minuty z około 30-minutowego angielskojezycznego wideo z Wenezueli o adresie https://www.youtube.com/watch?v=Dsylyi2nYLY.
W sumie więc, jeśli jakimś cudem ludzkość zdoła się uchronić od samozagłady lat 2030-tych oraz adoptuje "totaliztyczne" metody NIE nastawionego na zyski i ochotniczego wypracowywania powszechnej zamożności wszystkich ludzi, co wyzwoli ją spod spod obecnej skrytej okupacji, eksploatacji i wyniszczania przez UFOnautów praktykujących "filozofię szatańskiego pasożytnictwa", jacy w efektywny i ukryty sposób powstrzymują dostęp do prawdy oraz blokują i uniemożliwiają nasz rozwój naukowy, techniczny i moralny, wówczas za wolą Boga w jakimś tam punkcie dalekiej przyszłości ludzkość będzie mogła zrealizować powyższą procedurę "jak" - z upływem czasu stając się dzięki temu jedną z najbardziej zaawansowanych międzygalaktycznych cywilizacji naszego "świata materii" i przykładem dla innych cywilizacji, jak znaleźć właściwą drogę do nieograniczonego postępu społecznego i technicznego.


#J3, blog #349. "Jak" to się dzieje iż będąc niesione falą poprzeczną (tj. falą powierzchniową) światło ciągle dociera do każdego miejsca w całej objętości naszego trzywymiarowego świata fizycznego - w obrębie którego zgodnie z dzisiejszą fizyką powinny móc się propagować jedynie fale podłużne:

Motto: "Dobro rodzi dobro, zło mnoży zło".

       Niewielu z dzisiejszych ludzi zdaje sobie sprawę z ogromnych różnic wyjaśniania czegokolwiek z wiedzo-twórczej i ujawniającej prawdę inżynierskiej perspektywy "jak" w porównaniu z ukrywającą niekompetencje i kłamstwa słownikowej perspektywy "co" - które to różnice na licznych przykładach wyjaśniam w punktach #G3 do #G5 ze swej strony wroclaw.htm. Jeśli jednak kogoś, kto żyje z pracy wymagającej dużej praktycznej wiedzy, kto ma w tej pracy ogromne doświadczenie, zna ją na wylot, oraz używa dla jej wykonywania wieloletnio-posprawdzane w praktyce niezawodne metody działania, poprosić aby nam opisał to co czyni, wówczas z łatwością stwierdzimy iż opisze to nam właśnie z perspektywy inżynierskiego "jak". Opisywanie wiedzy i prawdy z tej właśnie perspektywy okazuje się być najbardziej naturalne dla ludzkiego sposobu myślenia. To dlatego, jeśli np. przeczytać opisy z jakiejś bardzo starej "encyklopedii", lub książki typu "podręcznik", wówczas też odkryjemy iż są one napisane podobnie, tj. z perspektywy "jak". Nawet jeśli poczytać oryginalne sformulowanie praw fizyki poodkrywanych dawno temu, przykładowo "Prawa Archimedesa", one także są pisane z perspektywy procedury "jak". Za to niemal wszystko napisane w najnowszych czasach, włącznie z relatywnie niedawno poodkrywanymi prawami np. termodynamiki, pisane jest już z perspektywy ukrywającego ignorancję lub kłamstwa słownikowego "co". Ponadto, jeśli przeglądnie się jakiekolwiek informacje wywodzące się od UFOnautów, np. ową wskazywaną w (4) z punktu #J4 poniżej wypowiedź numer N-116 Miss Nosbocaj raportującą wyjaśnienie UFOnautów dla działania prawa moralnego będącego odpowiednikiem totaliztycznego "Prawa Bumerangu" oraz działania tzw. "karmy", wówczas też się okazuje iż UFOnauci formułują swoje wypowiedzi wyłącznie w kategoriach słownikowego "co". Ponieważ zaś UFOnauci dysponują ogromnie zaawansowaną techniką, jaka pozwala im NIE tylko wysyłać telepatyczne i po-hipnotyczne nakazy indywidualnym osobom, ale z użyciem ich satelitów i gwiazdolotów mogą w ten sam sposób sterować i manipulować również myśleniem i postępowaniem całej części ludzkości nieświadomej ich mocy i celów ich działań (które to manipulatorskie ich działania są doskonale ilustrowane obecną nagłą zmianą zachowań ludzkości usprawiedliwianą wymówką wmuszaną nam przez UFOnautów iż to rzekomo wina następstw ludzkiej izolacji z powodu Covid-19), to nagłe przejście ludzkich naukowców, decydentów i polityków z naturalnego kiedyś komunikowania wszystkiego w inżynierskich kategriach "jak" na nienaturalne obecne komunikowanie w słownikowych kategoriach "co", silnie implikuje możliwość ich owo stwierdzanie wszystkiego tylko w kategoriach "co" zostało niedawno sztucznie i technicznie narzucone dzisiejszej ludzkości przez technikę jaką UFOnauci używają do manipulowania i do sterowania ludzkimi masami.
       Światło jest właśnie jednym z owych zjawisk, które klarownie demaskuje iż niemal wszystkie definicje naszej kosztownej "oficjalnej nauki ateistycznej" są celowo formułowane w sposób ograniczający się do podania słownikowego "co" zamiast opisywać to inżynierską procedurą "jak", czyli służą one ukrywaniu niekompetencji i kłamstw zamiast służyć upowszechnianiu wiedzy i prawdy. To właśnie dzisiejsza sytuacja ze światłem sprawia silne wrażenie iż owa dzisiejsza zasada oficjalnej nauki aby formułować wszystko w kategoriach słownikowego "co" zamiast inżynierskiego "jak" została zmyślnie wmuszona monopolowi naszej "oficjalnej nauki ateistycznej" relatywnie niedawno właśnie przez UFOnautów okupujących nas i blokujących nasz rozwój, dla osiągnięcia ich celu całkowitego zniszczenia naszej cywilizacji. Wszakże jeśli wierzyć niekompetentnym stwierdzeniom tejże nauki, światło zachowuje się jak rodzaj "paradoksu fizyki" albo "nadprzyrodzonego zjawiska", bowiem mając naturę "fali poprzecznej", zwanej także "falą powierzchniową" ponieważ może ona być formowana jedynie na powierzchni przenoszącego ją ośrodka, światło ciągle dociera do każdego miejsca w całej "objętości" naszego trzywymiarowego świata materii - choć zgodnie z ustaleniami dzisiejszej fizyki do wnętrza której to "objętości" powinny móc docierać jedynie tzw. "fale podłużne" tylko jakie są zdolne do propagowania się w obrębach wnętrza danego ośrodka. Nic dziwnego iż od dawna żartuje się o naukowcach opłacanych "pieniędzmi" podatników, że w poniedziałki, wtorki i środy wierzą iż światło jest korpuskułą, w czwartki, piątki i soboty wierzą iż światło jest falą, zaś w niedziele idą do kościoła pomodlić się aby z podatków wyciskanych od ciężko pracujących robotników i farmerów zwiększone sumy "pieniędzy" skierowano np. na empirycznie niesprawdzalne spekulacje naukowców na temat kosmicznych "czarnych dziur" czy na dodatkowy sprzęt dla tzw. programu "SETI" odwracającego ludzką uwagę od prawdy o okupujących, eksploatujących i umartwiających ludzkość UFOnautów. Nic też dziwnego iż dzisiejsze wyszukiwarki internetowe wstydliwie ukrywają prawdę na temat istnienia i działania promieni zimna (radiation of cold) - chociaż w czasach mojej młodości czytałem całe książki opisujące doświadczenia jakie potwierdzają iż owe "promienie zimna" faktycznie istnieją. Przecież to właśnie owe "promienie zimna" emitowane nocami o pełniach księżyca potrafią zupełnie zrujnować obniżeniem temperatury plony niejednego farmera i ogrodnika - tak jak opisałem to w (3) z punktu #K2 swej strony o nazwie god_istnieje.htm i w punktach #B4 i #L1 z mojej strony 2020zycie.htm. Ponadto, nic też dziwnego iż podręczniki uczelniane pełne są paradoksów i sprzeczności na temat światła, ale o wytłumaczeniu powodów ich istnienia nastawione na ujawnianie jedynie słownikowego "co" i wspierania tym lukratywnego monopolu "oficjalnej nauki ateistycznej" owe podręczniki upacie milczą. Przykładem tych paradoksów jest właśnie to co wypunktowałem powyżej, tj. iż na jednej stronie podręczniki te stwierdzają iż światło jest tzw. "falą powierzchniową" (tj. "falą poprzeczną") - tj. falą opisywaną np. w punktach #D3, #D2.1 i #D1 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, zaś na innych stronach te same podręczniki opisują doświadczenia jakie można wykonywać na świetle w trzywymiarowej objętości uczelnianych sal i laboratoriów - chociaż w obrębie ich objętości "oficjalna nauka ateistyczna" nadal NIE wykryła żadnych powierzchni po jakich powierzchniowe fale światła mogłyby się propagować. Jednocześnie owa "oficjalna nauka ateistyczna" od ponad już 38 lat uparcie odmawia uznania mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" - chociaż jest ona pierszą teorią która wskazała, opisała i potwierdziła istnienie takich powierzchni będących nośnikami powierzchniowych fal światła (tj. opisała w/w "naleśniczki Omniplanu"). Ponadto, bez żadnego oficjalnego finansowania i wbrew prześladowanim jakim nieustająco od chwili powstania jest poddawana (a wraz z nią i ja), ciągle ta moja teoria z 1985 roku zdołała poujawniać przeliczne inne prawdy o otaczającej nas rzeczywistości - w tym prawdę iż istnieje też inny "bezfalowy" rodzaj światła, istnienie którego odkryła i wyjaśniła dopiero ta moja Teoria Wszystkiego z 1985 roku ponieważ rozprzestrzenia się on w formie "korpuskuł" (a NIE fal) podróżujących poprzez przeciw-świat z nieskończoną szybkością zaś opisywanych np. w Biblii i stąd nazwanych "Drobinami Boga", który to korpuskularny rodzaj światła jest, między innymi, nośnikiem właśnie "promieni zimna". Te inne "korpuskularne" nośniki światła przemieszczające się z nieskończoną szybkością po "przeciw-świecie", o jakich "oficjalna nauka ateistyczna" NIE chce ani słyszeć ani wiedzieć, wykazują m.in. zdolność do ujawniania swego działania wewnątrz objętości dowolnego ośrodka. Stąd uznanie istnienia owych "Drobin Boga" nawet bez poznania wiedzy "jak" Bóg zaprogramował opisywane moimi publikacjami "naleśniczki" formujące "nawracalny czas softwarowy" w którym my ludzie się starzejemy, zaś po powierzchniach których to "naleśniczków Omniplanu" powierzchniowe fale światła falowego są w stanie się przemieszczać pomiędzy niemal każdymi dwoma punktami przestrzeni naszego "świata materii", ciągle te "Drobiny Boga" byłyby zdolne teoretycznie wyjaśnić przepływanie tego "korpuskularnego" z obu rodzajów światła poprzez trzywymiarową objętość np. uczelnianych sal i laboratoriów.
       Jednocześnie Bóg i życie nam udowadnia (w zgodzie z treścią wersetów 1:27-29 z "1 Koryntian" Biblii zacytowanych w punkcie #I5 niniejszej strony), że odkrycie i ujawnienie całej prawdy o świetle, podobnie jak ujawnienie całej dowolnej prawdy o czymkolwiek, NIE jest możliwe tylko za korumpujące całą ludzkość, wyniszczające naturę i oddalające od Boga "pieniądze" ciężko wypracowane przez podatnika, zaś potem np. bezwybiorczo rozdawane m.in. kosztownej "oficjalnej nauce ateistycznej". Aby bowiem móc odkrywać absolutną prawdę, potrzebna jest dedykacja, wiara i przestrzeganie standardów moralnych, przykładowo takie jak u samotnego hobbysty będącego autorem niniejszej strony - od niemal 50 lat za swą dedykację i wiarę ignorowanym i prześladowanym przez skrycie okupujących, eksploatujących i umartwiających ludzkość UFOnautów praktykujących nieludzko szatańską wersję filozofii pasożytnictwa oraz przez ich lukratywnie opłacanych popleczników. To właśnie dzięki owej dedykacji i wiary, możliwym się stało aby prywatnie, rzekomo "hobbystycznie" i to bez żadnego oficjalnego finansowania, używając jedynie swego umysłu i opracowanej wcześniej przez siebie owej omawianej na tej stronie "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" (którą z powodu oficjalnych prześladowań i blokowania nawet po 38 latach od jej opracowania nadal zmuszony jest upowszechniać pod mało-mówiącą nazwą "Koncept Dipolarnej Grawitacji"), w samotności autor tej strony zdołał wyjaśnić w swych publikacjach wszystkie owe wymienione powyżej paradoksy i niedomówienia "oficjalnej nauki ateistycznej", włączając wyjaśnienie "jak" naprawdę światło się propaguje, "czym" ono faktycznie jest, oraz "jakimi cechami" odznacza się każda z obu jego składowych - tj. zarówno "falowa składowa światła" propagująca się ze skończoną szybkością światła tylko po powierzchni "wgłębnego" wymiaru "naleśniczków" z naszego "świata materii", jak i "korpuskularna składowa światła" przenoszące którą "Drobiny Boga" pędzą z nieskończoną szybkością na wskroś "przeciw-świata" (o tym iż wszelkie ruchy "Drobin Boga" odbywają się z nieskończoną szybkością, potwierdziłem to już wymaganymi "3 świadkami", w tym "[Ω] Pieczęcią Boga", w punktach #I1 do #I5 niniejszej strony - treści jakich powtórzyłem potem także we wpisach #345 i #346 do blogów totalizmu). Ponieważ zaś wyjaśnienia te od dawna zawarte są w moich publikacjach, tutaj jedynie poprzestanę na polinkowaniu gdzie czytelnik może je znaleźć.
       Wyjaśnienia dlaczego światło jest "falą powierzchniową" a jednocześnie ma także swą "składową korpuskularną", udzielają dwa moje odkrycia. Pierwsze z nich wykazało istnienie małych, żyjących, wiecznie ruchliwych tzw. "Drobin Boga", opisanych w #K1 i #K2 strony god_istnieje.htm oraz we wpisach #325 i #326 do blogów totalizmu, a także w wielu miejscach innej mojej strony o nazwie 2020zycie.htm. To właśnie cechy owych "Drobin Boga", z wiecznie ruchliwych wirów jakich uformowana jest cała materia naszego "świata materii", dzięki panującym pomiędzy nimi wzajemnym odpychaniu się od siebie, formują idealnie sprężyste "naleśniczki" na powierzchniach jakich propagują się fale "światła falowego". To też owe "Drobiny Boga" w swych pamięciach przechowują programy generowania wszelkich zjawisk i formowania wszelkich obiektów, jakie istnieją i są wykrywalne w naszym "świecie fizycznym" - włącznie z manifestacjami światła i z oprogramowaniem cech światła, dzięki czemu to one same stanowią także korpuskuły "światła korpuskularnego" nieskończenie szybko pędzące na wskroś "przeciw-świata".
       Drugie zaś z tych odkryć jest opisane np. w punkcie #D3 mojej strony o nazwie god_proof_pl.htm i np. we wpisie #294 do blogów totalizmu. Ujawnia ono iż nasz trzywymiarowy "świat materii" faktycznie Bóg zaprogramował w formę modelu "nawracalnego czasu softwarowego" nazywanego "Omniplan" jaki zajmuje fragment nieograniczonego rozmiarowo i czasowo czterowymiarowego "przeciw-świata". W owym "omniplanie" czwarty (wgłębny) wymiar przeciw-świata podzielony został na ogromną liczbę cieniutkich jakby "naleśniczków", każdy z których w tym wgłębym kierunku ma "grubość" równą zaledwie wymiarom pojedyńczej "Drobiny Boga", chociaż w pozostałych trzech wymiarach ma nieskończone wartości. To zaś upodobnia nasz "świat materii" do ogromnego stosu dwuwymiarowych fotografii, w każdej z których oba posiadane przez nie płaskie wymiary, mianowicie ich szerokość i wysokość, dają się zwiększać do dowolnej wartości, natomiast głębokość pigmentów formujących obrazy każdej z nich w całym ich obrzarze zawsze jest zaledwie rzędu tych samych mikronów chociaż ciągle w ich głębokości mieścić się będą obrazy wszystkich obiektów widniejących na danej fotografii. Każdy też z tych "naleśniczków" zawiera w sobie jedną jakby "klatkę filmu" reprezentującą skokowy upływ czasu w naszym "świecie materii" - to dlatego nasz "nawracalny czas softwarowy" w jakim my ludzie się starzejemy upływa skokowo z częstotliwością jaka jest harmoniczna do częstości około 11 Hz - tak jak to nam ujawnia empiryczne doświadczenie jakie opisałem w #D1 i #D2 strony immortality_pl.htm oraz we wpisie #160 do blogów totalizmu. Ponadto każdy z tych "naleśniczków" stanowi jakby dwustronną powierzchnię cieniutkiego, giętkiego "arkusza" o "głębokości" równej wymiarom "Drobin Boga", zaś wszystkie pozostałe trzy wymiary objętości jakiego rozciągającą się w nieskończoność. To dzięki istnieniu powierzchni owego "arkusza" mogą się po nich propagować właśnie "fale poprzeczne" przenoszące, między innymi, światło. Ponieważ zaś ów wymiar wgłębny jaki defniuje "głębokość" powierzchni owego giętkiego arkusza, faktycznie łączy między sobą a także mieści w sobie każde miejsce i każdy obiekt z naszego "świata materii", fale światła propagujące się po powierzchni owego "arkusza" są w stanie docierać do każdego NIE zaciemnionego miejsca w naszym "świecie materii".
       Z kolei wyjaśnienia dlaczego faktycznie istnieją i jak działają "promienie zimna" tak uparcie zaprzeczane i ignorowane przez hamujący postęp ludzkości monopol "oficjalnej nauki ateistycznej", już dostarczyły moje opracowania wskazywane hasłem promienie zimna na stronie o nazwie skorowidz.htm - np. dostarczyły wskazywane już powyżej opisy (3) z punktu #K2 mojej strony o nazwie god_istnieje.htm.
       W tym miejscu należy dodać, że moje odkrycie "Drobin Boga" w połączeniu z potwierdzeniem istnienia "promieni zimna", razem wzięte dostarczają wyjaśnienia dlaczego światło posiada aż dwa odmienne nośniki, tj. (1) "korpuskuły" zwane "Drobinami Boga", a także (2) fale. Pierwszy z tych nośników przenosi jego składową korpuskularną, drugi zaś nośnik przenosi jego składową falową. (Odnotuj iż potwierdzenie istnienia nośnika światła innego niż "drżące" fale, mądrze zakodowane jest też w werset 3:33 z "Księgi Barucha" w Biblii, omówiony już powyżej w punkcie #J1.) Jak bowiem wykazuje to opisywana na tej stronie moja "Teoria Wszystkiego z 1985 roku", faktycznie istnieją aż dwa rodzaje światła. Jednym z obu tych rodzajów światła jest właśnie owo znane już monopolowi "oficjalnej nauki ateistycznej" światło propagujące się jako powierzchniowa fala elektromagnetyczna jakie wędruje tylko po naszym "świecie materii" z materialnie ograniczoną "szybkością światła". Nośnikiem zaś drugiego (korpuskularnego) rodzaju światła są "Drobiny Boga" jakie dopiero ja odkryłem i opisałem w punktach #K1 i #K2 swej strony god_istnieje.htm. Te "Drobiny Boga" poruszają się tylko w przeciw-świecie z niekończoną szybkością ruchu telekinetycznego - potwierdzonego i opisywanego w [A5b] z punktu #I3 niniejszej strony oraz we wpisie #345 do blogów totalizmu. Ta ich nieskończona szybkość ruchu czyni je bardzo trudnymi do wykrycia przez nadal prymitywną naszą "oficjalną naukę ateistyczną" - co powodowało iż aż do czasu mojego ich odkrycia NIE były one ludzkości znane. To też owe "Drobiny Boga" same będąc "korpuskułami" są też nośnikami programów światła, powodując iż one same w określonych warunkach emitują białe światło (tak jak ich światło ujawniają nam np. kamery kirlianowskie oraz świecenie Księżyca). W innych zaś warunkach mogą stanowić wspominane powyżej "promienie zimna". Ponieważ jednak działanie "Drobin Boga" jako "korpuskuł światła" jest znacznie bardziej skomplikowane niż działanie promieniowania elektromagnetycznego, ich opisu NIE będę skracał ani zubożał siłą wtłaczając je tutaj do niniejszego tematu moich badań, a kiedyś w najbliższej przyszłości jego omówieniu poświęcę specjalnie mu zadedykowany wyczerpujący opis - oczywiście jeśli Bóg przyzna mi na to wymagany czas, warunki i wymagane środki do życia pozwalającego na kontynuowanie moich badań. Wszakże zrozumienie złożoności "korpuskuł światła" przez pozbawionych wyobraźni, wiary, dedykacji i oddania prawdzie typowych dzisiejszych bezwybiorczo opłacanych "pieniędzmi" zawodowych naukowców, będzie zapewne przychodziło z równie wielkimi oporami i prawdopodobnie ponownie będzie zajmowało co najmniej dalszych 38 lat, liczebność których ciągle NIE dała im zrozumienia korzyści akceptowania mojej "Teorii Wszystkiego z 1985 roku" ani zrozumienia "nawracalnego czasu softwarowego" i opisywanych tu "naleśniczków" - moje odkrycie istnienia jakich pozwoliło w końcu wyjaśnić "jak" i po czym fale "powierzchniowe światła" się przemieszczają.


#J4. Jak wyglądają najważniejsze aspekty problematyki okupacji oraz wyniki skrytej okupacji, eksploatacji oraz umęczania ludzkości i Ziemi przez UFOnautów, jeśli oglądane są z czterech odmiennych perspektyw, tj. z perspektywy: (1) Biblii i Boga, (2) filozofii totalizmu, (3) indywidualnych ludzi umęczanych przez UFOnautów, oraz (4) samych UFOnautów; a także dlaczego rozwój wiary w Boga, moralności, wiedzy i techniki u ofiar każdego rodzaju eksploatacji (np. u mieszkańców Ziemi) musi być siłą powstrzymywany, zwalczany i szpiegowsko podkradany ponieważ ofiary te zawsze rozwijają się kilkakrotnie razy szybciej od swych okupantów i eksploatatorów:

Motto: "Trudne czasy czynią ludzi silnymi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy czynią ludzi słabymi, słabi ludzie tworzą trudne czasy." (Słowa opisujące cykle wzrostu i upadku imperiów i rodzin, przyporządkowywane Szejkowi Rashid (założycielowi Dubaju) - patrz https://www.youtube.com/watch?v=-t3YY6yQThY.)

       Każdy problem, jednak oglądany z odmiennej perspektywy albo oczami odmiennych zainteresowanych, wygląda zupełnie inaczej. Najlepiej wyraża ten fakt holenderskie przysłowie stwierdzające: "Co jednemu przynosi chleb, innemu przynosi śmierć" (po przetlumaczeniu na angielski: "The one his bread, is the other his death"). Spójrzmy więc na najważniejsze aspekty problematyki okupacji oraz wyników okupacji, eksploatacji i umęczania ludzkości i Ziemi przez UFOnautów, z owych czterech perspektyw patrzenia na nie jakie wymieniłem w tytule niniejszego punktu #J4.
       (1) Z punktu widzenia Biblii i Boga najważniejsze aspekty tej problematyki wyrażają przykładowo wersety Biblii stwierdzające iż celem wcale NIE powinno być potępianie a zbawienie - przykładowo patrz Biblia, wersety John 3:17 z "Jana", 12:47 z "Jana", 9:56-57 z "Łukasza"; a także stwierdzające aby modlić się nawet o swego wroga i nawet jego miłować jako swego bliźniego - przykładowo patrz Biblia, wersety 5:44 z "Mateusza" czy 6:27-30-37-38 z "Łukasza". Wszakże te dwa kryteria pozwalają Bogu z jednej strony na egzaminowanie zarówno stanu duchowego poszczególnych osób jak i UFOnautów, z drugiej zaś strony na wypracowywanie metod i zdarzeń jakie zarówno wychowają poszczególne intelekty i ich dusze na wyżej uduchowione, jak i pozwolą Bogu na znajdowanie i urzeczywistnienie najróżniejszych metod i mechanizmów do eliminowania z naszego "świata materii" coraz większej liczby źródeł zła. Wszakże właśnie takie kierunki długoterminowego działania Boga doskonale są już dokumentowane przez mechanizmy i programy, które Bóg już zdołał stworzyć, np. rozważ program "szczęśliwości nirwany" opisywany na stronie o nazwie nirvana_pl.htm jaki już pozwala nam wyeliminować z użycia "pieniądze" będące źródłem większości rodzajów zła na Ziemi, albo rozważ mechanizmy egzekwujące "Prawo Bumerangu" z żelazną ręką rządzące zwracaniem nam z powrotem dobra i zła jakie my wyrządzamy innym, tj. prawo moralne znane też pod nazwą "karma" a w Biblii opisane przelicznymi wersetami omawianymi w #2I4.1 z podrozdziału I4.1 w tomie 5 monografii [1/5], czy też rozważ dowolne z udoskonaleń jakie Bóg powprowadzał do ciał ludzi, a jakie opisałem szerzej np. w punkcie #A1 ze swej strony evolution_pl.htm oraz we wpisie #316 do blogów totalizmu bazującym na owym punkcie #A1. W rezultacie działania owych metod i mechanizmów Boga, na przekór tego co źli ludzie twierdzą, ciągle naszym życiem Bóg zarządza w absolutnie sprawiedliwy sposób. Czyli jednak każdy intelekt indywidualny i zbiorowy, tj. każda osoba, naród, kraj, itp., w długoterminowym efekcie doświadcza dokładnie tego losu na jaki sobie zasłużył swym uprzednim postępowaniem - o czym każdy czytelnik może się przekonać długoterminowo obserwując losy intelektów, moralną wymowę postępowań których zna z życia lub z historii (po łatwo sprawdzalny przykład patrz punkt #F2 na stronie o nazwie karma_pl.htm lub patrz wpis #288 do blogów totalizmu bazujący na owym #F2).
       (2) Długoletnie badania wykonane z punktu widzenia filozofii totalizmu, wykazują że najważniejszą sprawdzajacą się w życiu zasadę wynikającą z powyższych metod i mechanizmów działania Boga, moim zdaniem wyraża staropolskie przysłowie "NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło" oraz jego odwrotność stwierdzająca "NIE ma takiego dobra, które by nie zrodziło sobą jakiejś formy zła" - opisy obu których to stwierdzeń podaje np. punkt #F3 ze strony wszewilki.htm. Te same z żelazną konsekwencją wypełniające się skutki, tyle że wyrażone zupełnie odmiennymi słowami, doskonale opisuje "Motto" do niniejszego punktu #J4. Wszystko to razem wzięte ujawnia iż "w naszym życiu wcale NIE opłaca się wyrządzać zła, bowiem końcowe (długoterminowe) efekty jego czynienia będą takie same jak efekty czynienia dobra, jednocześnie kary jakie 'Prawo Bumerangu' i 'karma' ześlą z ich powodu na nas osobiście, zamienią potem nasze własne życie i/lub śmieć w rodzaj przedsionka piekła". Co gorsza nasz wkład wysiłku oraz ryzyka jakie musimy ponosić czyniąc zło, wcale NIE są mniejsze niż wysiłek i ryzyka jakie wkładamy czyniąc dobro. W sumie więc dlaczego NIE zaoszczędzić sobie umartwień, bólu i potępienia, kierując swe życie wyłącznie na czynienie dobra! Wszakże zło jakie widzimy dookoła siebie nam ludziom pozwala rozumieć tragedię jego istnienia oraz pobudza nas aby z nim walczyć. Pozwala też na wypracowywanie w sobie przez ludzi właściwych motywacji dla swego postępowania - tak jak uczy nas procedurą "jak" punkt #A2.12 strony totalizm_pl.htm. Ponadto egzaminuje wartości duchowe indywidualnych osób np. poprzez sprawdzanie po której stronie staną: dobra czy zła, definiując surowość mechanizmów jakie wobec nich zmuszony jest zastosować Bóg aby ich wyedukować i im przypomnieć, że każdy intelekt nieodwołalnie spotka los na jaki sobie zasłużył - tak jak wyjaśniłem to w punkcie #J5 ze swej strony o nazwie petone_pl.htm.
       (3) Z punktu zaś widzenia każdego z nas, indywidualnych osób, kłamstwa i inne zło jakie nas gnębią i widzimy dookoła siebie pobudzają do zajmowania wobec nich właściwego stanowiska duchowego, a także zapisują się w naszej pamięci długoterminowej powodując iż jeśli znajdziemy się po przeciwstawnej stronie, wówczas instynktowanie już będziemy rozumieli jak dane zło się odbiera i będziemy unikali jego wyrządzania. Wszakże unikanie to jest łatwe - wystarczy unikać wszelkich form mówienia kłamstw, łamania przykazań Boga, oraz egoistycznego zaspokajania własnych pożądań bez względu na to jak skrzywdzi to naszych bliźnich lub naturę. Bez względu przecież jak będziemy postępowali, ciągle przez tak długo jak oddychamy będziemy napotykali przeszkody i problemy życiowe, zaś na końcu i tak umrzemy. Odnotuj także iż okupujący nas UFOnauci już przygotowali projekt aby kiedy długie życie na Ziemi NIE tylko nas ludzi, ale głównie dla owych mieszkających na Ziemi i mieszających się z ludźmi UFOnautów, stanie się niemal niemożliwe z powodu poziomu zatrucia i wyniszczenia wszystkiego, z Ziemi będą ewakuowane 3 bedrygi ludzi na odmienną planetę, gdzie ta następna ludzkość będzie mogła nadal być skrycie eksploatowana przez UFOnautów. O tym projekcie UFOnautów mówi cytat Andrzeja Domała z traktatu [3b] opublikowany w "[3b] Podrozdział B5.2" z punktu #K2 strony o nazwie petone_pl.htm,
       (4) Najbardziej jednak interesujące jest jak sprawy te wyglądają z punktu widzenia samych UFOnautów. Wszakże z jednej strony od dawna wyzbyli się oni wiary w Boga. Chociaż jednak są ateistami, cięgle niewielu z nich uznaje ateistyczne wyjaśnienia dlaczego mają przestrzegać "prawa moralne", o których my wiemy iż ustanowione one są i egzekwowane oraz skrupulatnie nagradzane i karane przez Boga, ponieważ naucza nas o tym zarówno Biblia, jak i wiedza o tzw. "karmie", zaś w filozofii totalizmu - moralne tzw. "Prawo Bumerangu". Tymczasem własne ateistyczne wyjaśnienia UFOnautów dla działania tych "praw moralnych" NIE brzmią przekonywująco, zaś procedury "jak" algorytmów nimi sterujących ateistycznie NIE dają się wyjaśnić, potwierdzić, ani uzasadnić czysto materialnymi działaniami organizmów ludzi. Przykładem jak nieprzekonywujące jest ateistyczne wyjaśnienie reprezentanta planet Oriona dla działania tychże praw moralnych jest powtórzenie tego wyjaśnienia przez Miss Nosbocaj (tj. Nowozelandki uprowadzonej do UFO) przytoczone w jej wypowiedzi numer N-116 z podrozdziału UB1 tomu 16 monografii [1/5] - przeglądając je proszę zwrócić uwagę iż UFOnauci wszystko opisują w ukrywających niekompetencję i kłamstwa kategoriach słownikowego "co" zamiast inżynierskiego "jak", co implikuje podejrzenie iż to właśnie oni swoją zaawansowaną techniką wmusili ludzkim naukowcom owo dokonane na Ziemi przejście z opisów "jak" na opisy "co" rozważane na początku punktu #J3 niniejszej strony oraz we wpisie #349 do blogów totalizmu. Z drugiej zaś strony jest przecież pewne iż dla większości z UFOnautów operujących na Ziemi fakt iż mają aż tak ogromną przewagę techniczną nad ludźmi stanowi przedmiot dumy i znaczącej liczby przyjemnostek i korzyści - pokusom zasmakowania jakich trudno im się oprzeć, zaś jakie łamią sobą przykazania i wymogi Boga i stąd są potem surowo karane. Także z punktu widzenia całych okupujących ludzkość cywilizacji okupacja i eksploatacja wygląda jak źródło wielu korzyści. Faktycznie jednak przynosi im sobą więcej szkód niż owych korzyści. Wszakże przykładowo degraduje całą moralność okupujących nas cywilizacji. W ten sposób, tak jak one nas okłamują i umęczają, także czynią to samo swym własnym bliźnim. W rezultacie NIE znają owej szerokiej gamy uczuć przyjaźni, braterstwa i miłości jakie są udziałem wierzących w Boga ludzi. Także motywacje każdego z UFOnautów są nastawione na siebie, na egozim, oraz na zasadę przeżywania najsilniejszego oraz najefektywniej okłamującego swych bliźnich. Ponadto ponieważ każda niemoralna cywilizacja jest trapiona tzw. "przekleństwem wynalazców" i "wynalazczą impotencją", rozwój i postęp ich cywilizacji jest jakby zamrożony w jednym i tym samym (obecnym) stanie. Jedynie bowiem może się on dokonywać poprzez szpiegowanie i kopiowanie osiągnięć innych cywilizacji - głównie tych co są przez nie okupowanie i umęczane. To dlatego np. UFOnauci ogromnie pilnie śledzą co ludzie czynią i wypracowywują, poczym z tego same się uczą. Wszakże wśród ludzi zawsze znajdą się pojedyńcze osoby, które będą przestrzegały przykazań Boga oraz miłości bliźniego i natury, za co Bóg będzie ich wynagradzał talentem twórczości i inspiracji. W rezultacie ludzie będą rozwijali swą wiedzę i technikę aż kilkakrotnie szybciej od okupujących ich UFOnautów - co nawet sami UFOnauci już odnotowali i ujawnili Andrzejowi Domała - który potem to powtórzył w zdaniach jakie z traktatu [3b] ja zacytowałem w [3b] Podrozdział B5.2: z punktu #K2 ze swej strony o nazwie petone_pl.htm, a jakie stwierdzały, cytuję: "Dalej powiedział, że są cywilizacje, które co prawda znacznie nas wyprzedzają technologicznie, ale jednocześnie bardzo obawiają się nas. Dlatego też czynią one wszystko to, co może nam przynieść jak najszybszą zagładę i zgubę, odpowiednio manipulując naszymi umysłami i w pośredni sposób doprowadzając do różnych kataklizmów które degradują nas oraz nasze naturalne środowisko. Najbardziej obawiają się tego, że nasza Ziemia ma najbardziej korzystne warunki do rozwoju człowieka. W warunkach tych człowiek rozwija się rytmem jednostajnie przyspieszonym. Ta sytuacja OBCYM jest nieznana, i już teraz nas obawiają się tak bardzo, że chcieliby zatrzymać nas w rozwoju. A ponieważ jest to dla nich niemożliwe, to najlepiej nas zniszczyć. Ponieważ jednak z przyczyn mi nieznanych nie mogą zrobić sami tego bezpośrednio, postanowili więc niszczyć nas powoli, ustawicznie, ale w pośredni sposób. Tak więc to właśnie oni, ale naszymi rękami, niszczą Ziemię, dla której nie ma już ratunku. (Sytuację raptownego przyspieszania naszego rozwoju wyjaśnia w tym punkcie #J4 działanie zła nam wyrządzanego w sposób opisany przysłowiem "NIE ma takiego zła co by na dobre nie wyszło" oraz jednocześnie powodowane tym samym zlem wyzwalanie działania "przekleństwa wynalazców" i "wynalazczej impotencji" na naszych skrytych okupantów z kosmosu - co w sumie powoduje iż np. około połowa studiujących moje odkrycia i z nich się uczących, to właśnie okupujący nas UFOnauci.) W sumie więc skrycie okupując, eksploatując i umęczając np. nas ludzi, każda z cywlizacji UFOnautów sama też nieświadomie powstrzymuje swój własny postęp naukowy i techniczny oraz okupuje, eksploatuje i umęcza samą siebie i jednocześnie jest skrycie okupywana, eksploatowana i umęczana przez te cywilizacje jakie też należą do ich pasożytnicznej konfederacji, ale stoją już wyżej od niej w swym rozwoju i w swej pozycji zajmowanej w skrycie okupującej nas konfederacji. Więcej na ten sam temat wyjaśniłem na odmiennej stronie o nazwie evil_pl.htm. Ja osobiściwe wierzę iż zamiast nam przeszkadzać w uwolnieniu się od ich skrytej okupacji, byłoby znaczniej korzystnejsze dla okupujących nas UFOnautów, gdyby pozwolili nam zacząć iść naszą własną drogą i rozwijać mój "Ustrój Nirwany", bowiem wówczas zamiast stawać się ich wrogami, my w przyszłości z chęcią zaczęlibyśmy im pomagać na tej samej zasadzie jak na Ziemi byłe kolonie Anglii po uzyskaniu wolności obecnie Anglii pomagają i ją wspierają na wszystkie sposoby.
       Szczerze mówiąc, już choćby tylko powyższe krótkie sprawdzenie "koszmaru" bycia obywatelem cywilizacji postępującej na zasadach okupujących nas UFOnautów, moim zdaniem już powinno każdemu wystarczyć aby ludzkość nigdy NIE zdążała w tę samą ścieżkę postępowania co owe okupujące nas cywilizacje UFOnautów, oraz uczyniła wszystko w jej mocy aby z okupacji tej się wyzwolić. A wyzwolenie takie jest proste i wcale NIE wymaga międzygwiezdnej wojny ani potężnego arsenału. Po prostu najpierw bowiem trzeba zaprzestać ukrywania klażdej prawdy przed samymi sobą, w tym także prawdy iż faktycznie jesteśmy okupowani, eksploatowani i umęczani przez UFOnautów i przez ich ludzkich pomocników - tak jak ukrywanie tej prawdy wmusili w nas dotychczasowi rządzący, a ponadto trzeba też przestawić swe motywacje na ochotnicze pracowanie na "totaliztycznych" zasadach wyjaśnionych w punkcie #A2.12 strony "totalizm_pl.htm" oraz we wpisie #339 do blogów totalizmu, tj. na zasadach zgodnych z przykazaniami i wolą Boga, w których wszystko albo chociaż aż tak wiele jak tylko się daje w naszej aktualnej sytuacji, wykonuje się ochotniczo, za darmo, swą własną pracą oraz w imię służby dla dobra i miłości do Boga, bliźnich i natury. Wszakże tylko jeśli każdy z ludzi będzie w pełni świadomy iż okupujący nas UFOnauci nieustająco programują nas telepatycznymi i po-hipnotycznymi nakazami abyśmy stali się jak oni bezdennie interesowni, poszukujący korzyści, egoistyczni, ateistyczni i zakłamani, wówczas każdy swym świadomym wysiłkiem i rozumem będzie w stanie oprzeć się tym ich nakazom. Wszakże aby NIE stać się takimi jak oni, konieczym jest aby powszechnie się upewnić iż my wierzymy, przestrzegamy, myślimy, czujemy i czynimy wszystko w poprawny bo dokładnie odwrotny sposób niż owi UFOnauci wierzą, przestrzegają, myślą, czują i czynią.

Fot. #J4a
http://pajak.org.nz/wroclaw/katedra.jpg (Powyżej UFO symbolicznie "oświetla" wieże katedry polskiego miasta Wrocław)
https://www.google.pl/search?q=Kolumna+Zygmunta&source=lnms&tbm=isch (Rozważ też symbolikę wzlatującej ponad Warszawę figury polskiego króla Zygmunta)
https://www.google.pl/search?q=Kolumna+Zygmunta (Kolumna Zygmunta w opisach Google)

Fot #J4a: Oto moja idea kosmicznej symboliki dla pomnika S.P. Andrzeja Domała. Jego symbolikę najlepiej ilustruje powyższe zdjęcie pokazujące modele dwóch UFO rzucających "promienie światła" na szczyty obu wież ponad 1000-letniej katedry polskiego miasta Wrocław (odnotuj iż oryginalnie powyższe zdjęcie omówiłem i pokazałem na Fot. #D1 z mojej strony o nazwie wroclaw.htm - powiększ je aby lepiej zobaczyć z niego modele UFO na czubkach obu wież powyższej katedry), a także podobnie też kosmiczną symbolikę polskiego króla Zygmunta ilustrują internetowe linki do ilustracji i opisów Kolumny Zygmunta z Warszawy - jaka też wyraża kosmiczne pochodzenie i wzlot w kosmos wyrażony symboliką unoszonej przez nią figury polskiego króla). Poprzez przytoczone tu wyjaśnienie historycznej symboliki modeli UFO umieszczonych na szczytach białych słupów imitujących smugi światła rzucane na ziemię przez faktyczne UFO, wyjaśnię tu czytelnikowi inzynierską procedurę "jak" moim zdaniem najlepiej mógłby zostać wyrażony symbolizm "międzygwiezdnych wiztytacji" Ś.P. Andrzeja Domała, poprzez odpowiednie zaprojektowaniem kształtu i ogólnego wyglądu pomnika upamiętniającego jego odlot do planety Nea. W tym celu, moim zdaniem, ogólna konstrukcja tego pomnika, najlepiej oddawałaby esencję tamtego zdarzenia gdyby z swym symolizmem przypominała symbolizm konstrukcji Kolumny Zygmunta z Warszawy - tyle że zmiast sylwetki osoby na jej szczycie, unosiłaby ona wizerunek wzlatującego gwiazdolotu UFO typu #K8. Wszakże Pana Andrzeja Domała do gwiazd i na planetę Nea wyniósł właśnie gwiazdolot UFO typu #K8 - wygląd jakiego został dokładniej zilustrowany np. na Rys. #A4b(K8) oraz Rys. #G5b z mojej strony magnocraft_pl.htm, na naszym wideo dostępnym w YouTube pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=hkqrVePSj6c, a także na Rys. B12 z traktatu [3b]. Aby zasymbolizować wzlot ku gwiazdom, owo UFO typu K8 najlepiej byłoby osadzić na wysokiej kolumnie, biały "fosforyzujący" kolor której symbolizowałby także słup światła często rzucany na ziemię przez wehikuły UFO - tak jak ów słup światła jest zilustrowany np. na "Rys. P17 z tomu 13 mojej monografii [1/4], lub na Fot. #1ab i na Filmy #A2ab ze strony o nazwie memorial_pl.htm. Z kolei na cokole pomnika, z której wznosiłby się ów słup "światła" z UFO na swym wierzchołku, umieszczony byłby odpowiedni napis upamiętniający te wydarzenia, np. napis: "Międzgwiezdne Wizytacje, Andrzej Domała, 13.VIII.1968 roku".
       Od zamierzchłych czasów ludzie z "owe" obserwowali gwiazdoloty UFO rzucające kolumny cudownego światła na ziemię - jakie to "światło" było w stanie wynosić ludzi i duże obiekty ku niebu. Nic dziwnego iż modele owych gwiazdolotów UFO wieńczących długie białe kolumny symbolizujące światło od tysiącleci umieszczali na szczytach smukłych wież i innych konstrukcji - szczegółnie religijnych. W ludzkim bowiem zrowumieniu, takie modele UFO umieszczone na czymś co symbolizuje kolumnę światła służyły wyrażeniu ludzkich związków z niebem, kosmosem, nadrzędną mocą Boga, oraz nadrzędnym dążeniem ludzkim do osiągania doskonałości. Najwiązej takich budowli z podobiznami UFO na szczycie ma tzw. "moorish" architektura - przykładowo zbudowany jeszcze w czasach kolonialnych przez Anglików stary dworzec kolejowy w Kula Lumpur z Malezji - której architekturę ja ogromnie podziwiałem podczas swej profesury na tamtejszym Malaya Univervsiti. Niemniej bardzo podobną symbolike mają też polskie budowle sakralne, przykładowo obie wieże katedry z miasta Wrocław w Polsce, czy też obecne w wielu bazylikach tzw. "konfesje" - szersze opisy jakich to konfesji, a także ich ilustracje, pokazałem w swych publikacjach linkowanych słowem kluczowym konfesja ze strony o nazwie skorowidz.htm. Ze świeckich budowli, taką samą symbolikę kosmiczną wyraża też sobą tzw. "band rotunda" w publicznych parkach (w Polsce jej funkcje spełnia nieco odmienna w kształcie tzw. muszla koncertowa w parkach), budowane kiedyś w parkach wielu krajów angielskojęzycznych jako estrady dla miejscowych orkiestr kiedyś grających na żywo pogodnymi niedzielami w owych "rotundach" dla gromadzących się wokół nich miejscowych mieszkańców. Przykładowo w Nowej Zelandii takie "rotundy nadal istnieją w wielu miejskich parkach, np. z miast w jakich ja wykladałem i zamieszkiwałem w parku z Invercargill oraz w ogrodzie botanicznym z Timaru. Niestety, z powodu niechęci do tematu UFO jaką nakazami telepatycznymi i po-hipnotycznymi co słabszym moralnie i emocjonalnie rządzącym i decydentom z całej ludzkości wmusili sami UFOnauci swą nadrzędną techniką kontroli mas, stąd obecnie nikt NIE chce nawet rozważać zbudowania czegokolwiek o wyglądzie UFO. Stąd w całym świecie już ogromnie rzadko można znaleźć budowlę ilustrująca dokładny kształt gwiazdolotu UFO - aczkolwiek nadal budowla taka istnieje np. w Santiago (stolicy Chile) - zaś jej ilustrację pokazuje np. muzyczne wideo o adresie: https://www.youtube.com/watch?v=zXDIMaDX_Mg. Szczerze mówiąc to podczas swej pracy na Politechnice w Invercargill NZ chciałem namówić rządzących pobliskim miasteczkiem "Mataura" aby wybudowali sobie taką właśnie budowlę o wyglądzie, kształtach i wymiarach dokładnie modelujących gwiazdolot UFO typu K3 lub K4 - precyzyjne dane konstrukcyjne jakich to UFO chciałem im udostępnić bezpłatnie - znam je bowiem dokładnie z konstrukcji swych Magnokraftów. Wszakże nazwa "Mata-ura" dla tego NZ miasteczka w języku miejscowych Maorysów oznacza "gwiazdolot UFO" - po wyjaśnienie maoryskiej nazwy "mata-ura" jako pradawnej odpowiednika dla dzisiejszej nazwy "gwiazdolot UFO" patrz punkt #A1 z mojej strony o nazwie tapanui_pl.htm. Niestety, zarząd miasteczka Mataura NIE raczył nawet odpowiedzieć na moją korespondencję w tej sprawie - podobnie jak NIE odpowiedział na moją korespondencję w sprawie budowy omawianego tu pomnika dla Ś.P. Andrzeja Domała zarząd miasta Nasielska.
       Zygmunt III Waza był jednym z królów Polski z dynastii Wazów, którzy mieli tajne związki z UFOnautami - lepiej zrozumiane dopiero w dzisiejszych czasach. Nic dziwnego iż to oni (a ściślej jego poprzednik też król Zygmunt) zainicjowali Państwo Pruskie i nim także późniejsze rozbiory i upadek Polski, pod łatwą do późniejszego obalenia zasadą i wymówką "hołdów". Wszakże kolejny taki Hołd Pruski przyjął w Warszawie właśnie Zygmunta III Waza, zaś jego poprzednicy, też królowie Zygmunci, za pomocnika i doradcę mieli właśnie miniaturowego "diabełka" z rasy "zmora" zwanego Stańczyk. Na Kolumnie Zygmunta umieścili też historyczną informację jaką znają tylko UFOnauci, zaś dzisiejsi historycy nadal NIE są w stanie dociec i poskładać razem - mianowicie iż Zygmunt III Waza był 44 z kolei królem Polski. Nic więc dziwnego iż Kolumna Zygmunta symbolicznie wznosi go do kosmosu i do UFO białą kolumną światła podnośnika telekinetycznego. Zapewne ludzie tamtych czasów wiedzieli o swym królu znacznie więcej niż my wiemy obecnie. Ja podałem powyżej jedynie linki do zdjęć Kolumny Zygmunta III Wazy z Warszawy - bowiem jej struktura idealnie wyraża też symbolikę kosmiczną "międzygwiezdnych wizytacji" Andrzeja Domała. Wszakże NIE byłem w stanie samemu przygotować ilustrację dla powyższej swej idei pomnika dla Ś.P. Andrzeja Domała. Nie mam już bowiem sprawnie działającego sprzętu ani materiałów do przygotowywania rysunków technicznych - takich jakie rysowałem kiedyś w czasach prowadzenia swych inżynierskich analiz "jak" magnokraft działa i stąd musi być nejefektywniej skonstruowany. Ale dnia 2022/7/3 już zwróciłem się z prośbą o sporządzenie tej ilustracji do mojego wysoce graficznie utalentowanego przyjaciela. Narazie przyjaciel ten jest zajęty innymi sprawami. Kiedy jednak znajdzie czas aby ilustrację tę przygotować, wówczas włączę ją powyżej przed niniejszymi opisami wyjaśniającymi znaczenie symboliki proponowanej dla konstrukcji tego pomnika - wszakże na jego pomoc zawsze mogę liczyć jak na przysłowiowego "Zawiszę" lub "Eliasza".
       W dzisiejszych czasach kiedy życiem wszystkich ludzi nadal rządzą przestarzałe już i wyniszczajace ludzkość oraz cała planetę Ziemię "pieniądze", każda miejscowość stara się przyciągać do siebie turystów eksponując to co ma najbardziej unikalnego. To dlatego turyści odwiedzają np. Sydney aby zobaczyć i wykonać sobie zdjęcia przy słynnej ichnich Operze, oraz odwiedzają np. Rio De Janeiro aby zobaczyć (i zrobić sobie zdjęcie przy) jego słynnym na cały świat gigantycznym posągu Jezusa. To także dlatego miasteczka NZ, budują u siebie pomniki tego co dla nich jest najbardziej unikalne, a co przyciaga do nich turystów i ciekawskich, np. pomnik Pająka w Auckland, owoców z Cromwell, ogromnej marchwi z Ohakune, oraz dużej butelki lemoniady z Paeroa. gigantycznych butów gumowych z Taipahe, oraz kilku jeszcze innych podobnych unikalności miasteczek NZ. To też dlatego podczas swej pracy jako wykładowca w Invercargill na tamtejszej politechnice ja sugerowałem władzom pobliskiego miasteczka "Mataura" z Wyspy Południowej Nowej Zeolandii też ufundowało sobie "pomnik UFO" inżyniersko dokładny wygląd i wymiary jakiego chciałem im podać na bazie swych badań "Magnokraftu". Niestety, podobnie jak w lipcu 2022 roku uczyniły to władze Nasielska, władze Mataura zapewne też zaprogramowane przez nadrzędną technikę manipulowania masami przez okupujących nas UFOnautów jacy dysponują urządzeniami do technicznej telepatii i hipnozy (które opisałem szerzej np. w #J1 do #J4a ze strony 1985_teoria_wszystkiego.htm oraz w #K1 do #K2b ze swej strony petone_pl.htm), też wogóle nawet NIE odpowiedziały wówczas na moją korespondencję w tej sprawie.
       Czytelnik zapewne zapytuje siebie o powód dlaczego ja sugeruję zbudowanie Panu Andrzejowi Domała pomnika z podobizną UFO na wierzchołku. Wszakże taki pomnik, między innymi, będzie też honorowywał naszych kosmicznych okupantów i eksploatatorów, jacy dręczą i umęczają ludzkość od tysiącleci. Ów zaś powód szerzej opisałem w punktach #J1 do #J4 (szczególnie zaś w #J4) tej strony 1985_teoria_wszystkiego.htm, a także we wpisie #349 do blogówm totalizmu. Powod ten jest bardzo podobny do tego, który motywuje byłe kolonie Anglii aby formowały "commonwealth" włączając w to Anglię, a także aby uznawały pokrewieństwo genetyczne i kulturalne, cywilizacyjne związki i tradycje oraz aby utrzymywały pokojowe stosunki z krajem swych byłych kolonialnych Panów i władców, czyli z Anglią. Wszakże podobnie jak gdyby NIE Anglia i jej rządy w swych byłych koloniach jakimi Anglia uformowała w nich fundamenty państwowości, życia społecznego i kultury, także i my, gdyby NIE nasi kosmiczni okupanci i eksploatatorzy z konfederacji rządzonej przez Orionian, też zapewne nadal mieszkalibyśmy na drzewach i zjadali się nawzajem. Dlatego moim zdaniem, chociaż wlaśnie nadszedł już czas abyśmy pokojowo uniezależnili się od swoich byłych skrytych okupantów, eskploatatorów i wyniszczaczy z kosmosu, odrzucili użycie pieniędzy i bezwybiorcze wynagradzanie nimi wszystkiego - nawet tego co zasługuje na ukaranie, oraz w koncu naprawdę zaczęli parktykowac to co Bóg nakazuje nam w Biblii, obiektywnie mamy też obowiązek aby także przyznać UFOnautom iż zawdzięczamy im sporo i że to dzięki nim jesteśmy teraz tymi kim jesteśmy, czyli cywilizacją gotową podjać wlasne niezależne życie, całkowicie pozbyć się "pieniędzy", oraz podjąć pokojowe, nawzajem tolerancyjne, ale już niezależne i równouprawnione istnienie z naszymi byłymi pasożytniczymim krewniakami z planet Oriona i z całą ich kosmiczną konfederacją - tak jak na Ziemi czynią to byłe kolonie Anglii.

Rys. #J4b - dzień
 
Rys. #J4b - noc
pajak.org.nz/starships/pomnik_dla_domala.jpg
pajak.org.nz/starships/pomnik_andrzeja_domaly_noc.jpg (linki do ilustracji tego pomnika)
https://www.youtube.com/watch?v=hkqrVePSj6c (Wideo "Jak wielki jest Magnokraft" ilustrujący UFO K8 jaki uprowadziło Domałę na Nea)

Rys. #J4b: Oto propozycja symbolizmu i wyglądu dniem (góra) i nocą (dół) pomnika upamiętniającego "uprowadzenie przez UFO" Ś.P. Andrzeja Domała, wzniesienie jakiego moim zdaniem powinny rozważyć władze miasteczek Nasielsko lub Legionowo - w obu których ten skromy bohater zamieszkiwał. Ideę symboliki i wyglądu tego pomnika wskazują wyniki moich badań raportowanych tu w #J4a. Odnotuj iż ilustracje projektu tego pomnika wstawilem tu 2022/8/2 czyli natychmiast po tym jak mój graficznie utalentowany przyjaciel znalazł wymagany czas aby go artystycznie rozrysować na bazie powyższych opisów jakie mu wysłałem 2022/7/13 - co pozwolilo mi skompletować rozważania z #J4 do #J4b tej strony. Odnotuj też iż Ś.P. Andrzej Domała spełnia cechy tego co "Bóg wybrał" podane w wersetach 1:27-29 z "1 Koryntian" w Biblii. Ponadto, potwierdzenie prawdy wiedzy jaką Andrzej Domała zdołał zgromadzić na Nea, od ponad 2000 lat jest już zakodowane w Biblii - co dokumentuję w punktach #J1 do #J4 z niniejszej strony o nazwie 1985_teoria_wszystkiego.htm zaś na co empiryczny materiał dowodowy prezentuję w #K1 do #K2b strony petone_pl.htm oraz we wpisach #350, #349, #348 i #347 do blogów totalizmu. Tam też zawarłem swe uzasadnienie dlaczego Ś.P. Andrzej Domała, który kosztem własnego życia zaczął budować "mosty wiedzy" zbliżające do siebie nawet odległe cywilizacje, bardziej zasługuje co najmniej na pomnik, niż którykolwiek z władców jacy dla zaspokojenia swych prywatnych ambicji unicestwiali całe narody, czy niż jacykolwiek wojownicy lub piloci, którzy na rozkaz swego władcy unicestwiali całe armie lub miasta.
       Ogólną ideę, symbolizm i generalny wygląd powyższego pomnika wypracowałem w rezultacie prowadzenia wieloletnich badań wyniki jakich opublikowałem w aż kilku opracowaniach, np. od #A1 do #A1c ze strony tapanui_pl.htm i we wpisie #350 do blogów totalizmu. Rozważenie zaś praktycznego zbudowania tego pomnika proponuję polskim miastom Nasielsk i Legionowo - w obu których Ś.P. Andrzej Domała zamieszkiwał. Z Nasielska bowiem ten skromny Polak-bohater był uprowadzony przez UFO na planetę Nea. Natomiast w Legionowie został pochowany po tym jak najprawdopodobniej został skrycie zamordowany przez UFO ich aparatem do indukowania raka - jakim UFOnauci straszą nieposłusznych im ludzi uprowadzanych do UFO. Z kolei generalny wygląd i graficzną prezentację tego pomnika na moją prośbę wypracowal mój przyjaciel, Dominik Myrcik. Zaproponowana przez niego ogólna kostrukcja, podzespoły składowe, wymiary, oraz wizualnie najdoskonalsze materiały na budowę tego pomnika opisane zostały w #J1b ze strony o nazwie tekst_3b.htm - gratisowo udostępniającej traktat [3b] współautoryzowany przez Ś.P. Andrzeja Domały o tytule "Kosmiczna Układanka".


Część #: ... Ta strona nadal jest dopiero w trakcie pisania - dalsze jej części będą tu stopniowo dopracowywane ...

      

#. ...

       ...


Część #V: Odbieranie Polsce i Polakom tak istotnego dorobku intelektualnego, jak honor opracowania przez Polaka i jednocześnie polskiego emigranta pierwszej i nadal jedynej na świecie faktycznej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, powinno się traktować jako agresję na naszą intelektualną przestrzeń życiową, zaś Totalizm nakazuje, że w przypadku dowolnej agresji, każdy nią dotykany ma obowiązek podjęcia obrony:

Motto tej części #V: 'Chociaż NIE zawsze zgadzam się z waszymi poglądami i opiniami, jestem gotów walczyć do upadłego abyście mieli prawo i możliwości ich formowania, a po uzupełnieniu materiałem dowodowym lub logicznym wnioskowaniem, także ich publicznego wyrażania - tak aby mogły one być weryfikowane przez "mądrość zbiorową" wszystkich zainteresowanych, a NIE jedynie przez nieliczne omylne i ludzko niedoskonałe osoby, którym albo ktoś płaci za owo weryfikowanie, albo też uzyskały odgórnie im udostępniony zaś typowo blokowany wgląd do waszych poglądów i opinii.'


#V1. Dlaczego wszyscy Polacy mają patriotyczny obowiązek aby walczyć o uznanie iż nadal jedyna na świecie naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku została wypracowana przez Polaka:

Motto: "W mętnej wodzie łatwiej ryby łowić." (Stare polskie przysłowie.)

       Czy pamiętamy agresję na Polskę z 1939 roku. Wrogie nam wówczas kraje i narody postanowiły odebrać przestrzeń życiową Polsce i Polakom, jaka do nas historycznie należała, czyli przywłaszczyć sobie ziemie od pradawnych czasów należące do Polski. Ta sama sytuacja powtarza się i obecnie. Jacyś działający z ukrycia wrogowie Polski i Polaków skrycie usiłują odebrać naszemu narodowi honor opracowania i opublikowania przez Polaka jeszcze w 1985 roku pierwszej i nadal jedynej na świecie faktycznej naukowej Teorii Wszystkiego. Próba zaś tego odbierania, to także forma agresji - tyle, że rabująca dorobek intelektualny Polaków, a NIE ziemię na jakiej Polacy żyją. Też będąc zaś agresją, zgodnie z totalizmem nakłada ona na każdego Polaka obowiązek podjęcia obrony. Każdy bowiem Polak będzie na najróżniejsze sposoby negatywnie dotknięty tą agresją i jej końcowym wynikiem. Każde dobro intelektualne, jakim jest każda poprawna teoria naukowa, są bowiem jak połać rodzinnej ziemi. Jeśli więc jakiś agresor zagarnie ją dla swego użytku, wówczas Polska i Polacy w przyszłości NIE będą mogli już korzystać z dobrodziejstw jakie ona zrodzi.
       Warto tutaj także sobie uświadomić, że tak jak w latach 1939 do 1945, każdy Polak który dopomagał agresorom utrzymywać zagarnięte od Polski ziemie faktycznie stanowił zdrajcę i kolaboranta, podobnie ma się sprawa z Teorią Wszystkiego 1985 roku. W sprawie bowiem teorii o aż tak ogromnej wadze jak Teoria Wszystkiego z 1985 roku, do tej samej kategorii zdrajców i kolanorantów należy każdy Polak, który poprzez kłamliwe i pozbawione merytu, a stąd odległe od konstruktywnego krytycyzmu, "dołowanie" tej teorii i jej autora, lub poprzez tolerowanie ukrywania tej teorii przed osobami zainteresowanymi w jej poznaniu albo poprzez obrzydzanie jej poznania, faktycznie dopomaga owym skrytym agresorom w zagarnianiu dla siebie rozlicznych korzyści wynikających nawet już obecnie z rzekomego opracowania takiej teorii przez ichniego naukowca lub naukowców.
       Problem z dzisiejszym internetem polega na tym, że jak dotychczas opiera się on próbom poddania go jakimkolwiek prawom i sprawdzeniom, które wprowadziałyby do niego obowiązkowość prawdy, moralności, bezstronności, odpowiedzialności, dowodzenia lub podpierania materiałem dowodowym swego twierdzenia, itp. Oczywiście, dla zarządzających internetem jest to bardzo wygodna sytuacja, wszakże zgodnie ze starym polskim przysłowiem, "w mętnej wodzie łatwiej ryby łowić". Stąd utrzymywanie internetu w stanie "dzikiego zachodu" pozwala zarządzającym tą instytucją czynić co tylko zachcą. To zaś, przy ich monopolistycznych wpływach rozciągających się praktycznie na cały świat, pozwala im "ustanawiać królów", zapominać o sprawiedliwości i bezstronności ("fairness"), oraz "obalać lub blokować dowolną prawdę" kiedy tylko leży to w ich interesach. Czas więc, aby także internet poddać wymogom jakie obowiązują w moralnym i bogobojnym świecie, przykładowo, aby zacząć uznawać równość (tj. równorzędną ważność) wszystkich informacji, NIE przedkładać interesów jednych grup czy narodów nad innymi, NIE popierać ani uwypuklać anonimowego szkalowania pozbawionego konstruktywnych argumentacji lub wywodów logicznych albo materiału dowodowego, itd., itp.


#V2. Jakie metody obrony przed inteletualną próbą odebrania Polakom honoru opracowania pierwszej naukowej Teorii Wszystkiego leżą w możliwościach każdego Polaka:

       Każdy Polak ma liczne możliwości dokładania własnego wkładu w obronę przed agresją polegającą na odbieraniu mu dostępu do prawdy na temat intelektualnego dorobku polskiego narodu w postaci Teorii Wszystkiego z 1985 roku. Każdy bowiem może znaleźć jakiś sposób na jej popularyzowanie wśród osób jakie nadal NIE wiedzą o jej istnieniu, lub na przeciwstawianie konstruktywnych argumentów na jej temat, tym wrogo do niej nastwionym (zwykle anonimowym) indywidułom, które używają niskie opluwanie, obrzydzanie, pozbawione merytu krytykanctwo, wygłaszanie niedowiedzionych negatywnych opinii osobistych, itp., w celu zniechęcania potencjalnych czytających do zapoznania się z tą teorią, a stąd i do doświadczania niezliczonych korzyści jakie teoria ta przynosi tym co ją już poznali.
       Najefektywniejszym zaś sposobem takiej obrony tej teorii, byłoby gdyby wspólnym wysiłkiem aż szeregu Polaków, przygotwany został do wystawienia w YouTube interesujący film edukujący oglądających w sprawach tejże teorii. Krótki koncept takiego filmu, noszący tytuł "Teoria Wszystkiego 1985", przytaczam w podrozdziale C1 z mojego niewielkiego opracowania [18] - kopie którego w formacie PDF można sobie załadować ze strony o nazwie tekst_18.htm. Aby jednak NIE przerywać tu toku rozumowania czytelnika, krótki koncept tamtego filmu powtórzę poniżej w punkcie #V3.


#V3. Streszczenie konceptu filmu do YouTube, o tytule "Teoria Wszystkiego 1985" - oryginalnie opublikowanego w podrozdziale C1 z opracowania [18]:

       "Teoria Wszystkiego 1985". Nakręcenie tego filmu powinno stać się patriotycznym celem każdego Polaka. Kompensuje on bowiem inny film noszący tytuł Teoria Wszystkiego z 2014 roku, jaki zwodniczo implikuje iż Teorię Wszystkiego opracował Anglik, podczas gdy pierwsza i nadal jedyna faktyczna naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku została stworzona przez polskiego emigranta na stałe mieszkającego w Nowej Zelandii – tak jak wyjaśnia to "wstęp" do mojej strony internetowej o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, "wstęp" i punkt #A5 ze strony totalizm_pl.htm, "Fot. #E3c" i punkt #E3 ze strony o nazwie sabotages_pl.htm, oraz cała niniejsza strona o nazwie "1985_teoria_wszystkiego.htm".
       Omawiany tu film prezentowałby materiał dowodowy na poparcie szeregu szczególnie istotnych w dzisiejszych czasach neo-średniowiecza idei zawartych w mojej dewizie życiowej, jaką w swych publikacjach wyrażam np. za pomocą słów-motta niniejszej "części #V". Dewizę tę można wyrażać różnymi słowami, przykładowo następującymi: 'chociaż NIE zawsze zgadzam się z waszymi poglądami i opiniami, jestem gotów walczyć do upadłego abyście mieli prawo i możliwości ich formowania, a po uzupełnieniu materiałem dowodowym lub logicznym wnioskowaniem, także ich publicznego wyrażania - tak aby mogły one być weryfikowane przez "mądrość zbiorową" wszystkich zainteresowanych, a NIE jedynie przez nieliczne omylne i ludzko niedoskonałe osoby, którym albo ktoś płaci za owo weryfikowanie, albo też uzyskały odgórnie im udostępniony zaś typowo blokowany wgląd do waszych poglądów i opinii.' Linki do moich opracowań publikujących te idee zawiera strona internetowa o nazwie skorowidz.htm. Aż kilka odmiennych idei objętych tą moją dewizą uważam bowiem za ogromnie istotne dla wzrostu świadomościowego każdej osoby i dla postępu całej naszej cywilizacji. Wszakże jeśli dewizę tę rozumie się wprost tak jak została sformułowana, wówczas oznacza ona, że 'dla dobra wszystkich ludzi i całej naszej cywilizacji każda indywidualna osoba oraz każda instytucja powinna mieć pełne prawo i "wolną wolę" do publicznego wyrażania dowolnej opinii jaką zgodnie z poznaną przez siebie prawdą, bezstronniczo, konstruktywnie i zgodnie z zasadami sprawiedliwości podeprze argumentami dotyczącymi "za" lub "przeciw" sprawom poruszanym w swojej opinii'. (Np. prawo takie powinien też mieć każdy dziennikarz, każda gazeta, każda rozgłośnia radiowa lub TV w dowolnym kraju świata, a także oczywiście każdy naukowiec na świecie – wszystko co w naszym powypaczanym świecie obecnie pozostaje już jedynie w sferze marzeń.) Jednocześnie, poprzez ważność także i swej odwrotności, owa dewiza stwierdza też, iż 'dla dobra każdej osoby i całej ludzkości żadna indywidualna osoba ani żadna instytucja NIE może mieć prawa ani uzurpować dla siebie pełnomocnictwa całej ludzkości do odbierania "wolnej woli" innym ludziom poprzez dokonywane rzekomo w imieniu całej ludzkości veryfikowanie, osądzanie, podejmowanie decyzji, oraz skazywanie na zagładę lub na wywyższenie jakiejkolwiek idei jaka swym znaczeniem dotyka każdego mieszkańca Ziemi i ludzkość jako całość - czyli np. takich idei jak odpowiedzi na pytania: "czy Bóg istnieje", "czy dana Teoria Wszystkiego faktycznie jest lub NIE jest Teorią Wszystkiego", oraz kilka jeszcze innych jakich tutaj NIE będę wymieniał - chociaż opisuję je aż w całym szeregu swoich publikacji'. (Przykładowo wyszukiwarki internetowe NIE powinny mieć prawa do całkowitego uniemożliwienia poznania przez zainteresowanych jakiejś już gdzieś opublikowanej informacji o Bogu czy o naukowej Teorii Wszystkiego.) Innymi słowy, indywidualna osoba lub instytucja powinna móc jedynie informować lub wyrażać publicznie swoją opinię w danej sprawie i prezentować argumenty jakie podpierają tę jej opinię, NIE powinna jednak móc całkowicie odbierać swymi działaniami daną każdemu z ludzi przez Boga "wolną wolę" wykształtowania w sobie własnej opinii poprzez np. całkowite wydeletowanie informacji o jakiejś globalnie istotnej idei, lub zakazanie informowania ludzi iż idea ta istnieje.
       Materiałem dowodowym jaki omawiany film prezentowałby w sprawie ważności idei wynikających z powyższej mojej dewizy życiowej, są losy naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, która jednak nawet w czasach pisania propozycji niniejszego skrótowego scenariusza w dniu 2019/12/1, czyli po upłynięciu już aż 34 lat, nadal uznawana była za osądzoną, już uznaną za "winną" i zablokowaną przed upowszechnieniem przez decyzję jakiejś potężnej instytucji - na przekór iż to właśnie owa naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku pozwoliła już poustalać podpierane obszernym materiałem dowodowym i nadal nieobalonymi przez nikogo formalnymi dowodami naukowymi, liczne prawdy na temat najważniejszych pytań nurtujących wszystkich ludzi, przykładowo prawdy iż "Bóg faktycznie istnieje", iż "formalny dowód naukowy na istnienie Boga został już opracowany i opublikowany", iż "nigdy NIE było wielkiego wybuchu (big bang)", iż "wszechświat ma nieograniczone wymiary i czas istnienia", iż "starzeniem się ludzi i żywych stworzeń rządzi sztucznie zaprogramowany przez Boga nawracalny czas softwarowy, podczas gdy starzeniem się skamienielin, skał i nieożywionej materii rządzi naturalnie działający w całym wszechświecie nienawracalny czas absolutny wszechświata", oraz kilka jeszcze innych - np. patrz punkt #A1 ze strony o nazwie evolution_pl.htm. W rezultacie działań owej potężnej instytucji jaka już odbiera ludziom ich "wolną wolę" powyższym skazaniem na zagładę mojej naukowej Teorii Wszystkiego 1985, przykładowo wyszukiwarki internetowe, celem istnienia których powinno być "informowanie" zainteresowanych co jest dostępne w internecie, za to w których kompetencjach NIE ma prawa leżeć osądzanie "czy dana teoria jest lub NIE jest teorią wszystkiego" ani decydowanie "czy daną teorię można upowszechniać pod jakąś jej nazwą czy też należy upowszechnianie to uniemożliwiać", po wpisaniu w nich słów kluczowych Teoria Wszystkiego, zamiast prezentować informacje o wszystkich ideach opisywanych w internecie słowami kluczowymi Teoria Wszystkiego, podają tam głównie i niemal wyłącznie informacje o kosztownym filmie propagandowym finansowanym przez płatników podatków z Anglii i zatytułowanym Teoria Wszystkiego (z 2014 roku), oraz o książce pióra Anglika, Stephen'a W. Hawking też zatytułowanej Teoria Wszystkiego z 2004 roku i też prawdopodobnie finansowanej przez podatników Anglii. Natomiast zawsze całkowicie jest wycinana z informacji dostarczanych przez wyszukiwarki internetowe prawda iż faktyczna i nadal jedyna na świecie naukowa Teoria Wszystkiego z 1985 roku, została opracowana przez Polaka, autora publikacji [18] i niniejszej strony, emigranta żyjącego obecnie w Nowej Zelandii - jaki między innymi z powodu włączania naukowej Teorii Wszystkiego do tematyki swych badań tracił pracę wykładowcy przeciętnie co około 2.5 roku. Warto też tu dodać, że pełna informacja o Teorii Wszystkiego z 1985 roku opracowanej przez owego emigranta Polaka jest dostępna w internecie. Tyle, że przez jakąś potężną instytucję nadal jest blokowana przed jej wyświetlaniem. Przykładowo informację tę można uzyskać jeśli użyje się tzw. "wyszukiwanie dostosowane do klienta" (po angielsku zwane "custom search") - realizowane przykładowo następującym rozkazem: https://cse.google.pl/cse?cx=partner-pub-2978035837781603%3Amzh2ku-49dx&ie=UTF-8&q=Teoria+Wszystkiego - chociaż nawet i na początek odpowiedzi na ten specyficzny rozkaz na siłę wciskana jest informacja o owej "zasłonie dymnej" w formie propagandowego filmu angielskich podatników. Na tym jednak NIE koniec. Przykładowo, aby uniemożliwić czytelnikom przekonanie się, że powyższe "custom search" wyświetla jednak informację o mojej naukowej Teorii Wszystkiego, na jednym z blogów totalizmu, na którym podałem powyższy link rozkazu "custom search", zaczęli celowo i powtarzalnie wprowadzać do tego linku błąd jaki umiemożliwiał jego zadziałanie - na czym przyłapałem instytucję owego bloga, po zaś udokumentowaniu obrazem pochwyconym z ekranu swego komputera faktu wprowadzania owego błędu opublikowalem ów dowód wraz z jego opisem jako "Fot. #E3c" z mojej strony internetowej o nazwie sabotages_pl.htm. Czyli owa "dołująca" moje badania potężna instytucja ma bardzo "długie ręce". "Dołowanie" mojej naukowej Teorii Wszystkiego potwierdzają też losy cytowań z wyszukiwarek. Mianowicie, ponieważ moja Teoria Wszystkiego pozwoliła mi wypracować nową wiedzę i nieuznawane wcześniej prawdy (oraz zidentyfikować obszerny materiał dowodowy jaki wiedzę tę i prawdy potwierdza) z zakresu całej gamy najróżniejszych tematów dotyczących wszystkich ludzi (np. wynikających z mojego publikowanego od wielu już lat i naukowo dotychczas NIE podważonego przez nikogo formalnego dowodu naukowego iż Bóg istnieje), stąd w opracowaniach jakie publikuję bardzo często referuję do swej naukowej Teorii Wszystkiego. Kiedy jednak wyszukiwarki internetowe cytują jakieś zdanie z moich opracowań, w którym to zdaniu referuję do mojej naukowej Teorii Wszystkiego z 1985 roku, wówczas wyszukiwarki celowo i pracochłonie wycinają z cytowania owe słowa Teoria Wszystkiego - co czytelnik może sprawdzić wyszukując np. hasła Koncept Dipolarnej Grawitacji. Celowe zaś wycinanie tych słów z zacytowań, jest już "osądzaniem" i "dołowaniem" mojej naukowej teorii oraz uzurpowaniem dla siebie prawa na jej "skazanie" jakoby w imieniu całej ludzkości. Takie zaś "osądzanie", "skazywanie" i "deletowanie" w ogromnie ważnej sprawie dotyczącej wszystkich mieszkańców Ziemi i potencjalnie podnoszącej poziom ucywilizowania całej ludzkości, NIE powinno leżeć w kompetycjach wyszukiwarek internetowych ani ich dyrektorów, a powinno pozwalać wypracowywanie przez ludzi postępu naukowego poprzez pozostawianie możliwości iż wszyscy badacze, wszystkie osoby i wszelkie instytucje miały "wolną wolę" aby używając zwykle nieomylną tzw. "mądrośc grupową" mogły wyrabiać w sobie własną opinię w danej sprawie, poczym kształtować swe dalsze działania w zgodzie z ową opinią.
       Ilustrując w opisywanym tu filmie tę nadal jedyną na świecie, już istniejącą, naukową Teorię Wszystkiego z 1985 roku, trzeba jednak byłoby dodać, że w chwili gdy ją sformułowałem w 1985 roku, NIE zdawałem sobie jeszcze sprawy iż jest ona pierwszą i jedyną na Ziemi Teorią Wszystkiego zawierającą w sobie wiedzo-twórczą "odkrywczą strukturę łańcuchową" jaką opisuję szerzej w "części #D" niniejszej strony i w punkcie #J4.1 swej innej strony o nazwie propulsion_pl.htm, a także NIE zdawałem sobie jeszcze sprawy iż w praktyce już wkrótce potwierdzi się ona jako owa długo poszukiwana przez naukowców całego świata naukowa Teoria Wszystkiego. Dlatego natychmiast po sformułowaniu nazwałem ją właśnie Koncept Dipolarnej Grawitacji. Ta jej pierwsza (początkowa) nazwa wywodzi się od inspirującego jej stworzenie mojego odkrycia (później dowiedzionego formalnie), że pole grawitacyjne jest polem dipolarnym, a NIE monopolarnym - tak jak błędnie założyła bez dokonania naukowo wymaganych sprawdzeń nasza stara "oficjalna nauka ateistyczna". Niestety, z różnych powodów, które obecnie badam i staram się stopniowo opisywać na niniejszej stronie o nazwie "1985_teoria_wszystkiego.htm", zarówno moja naukowa Teoria Wszystkiego, jak praktycznie wszystkie wyniki moich z przymusu "hobbystycznych" badań naukowych - gro których wywodzi się właśnie z wiedzo-twórczego potencjału tej naukowej Teorii Wszystkiego, a nawet moja osoba, właśnie począwszy od owego 1985 roku są oficjalnie blokowane przed upowszechnieniem po świecie, ponadto zwalczane, obrzydzane dla ludzi którym mogłyby dopomóc w ich badaniach gdyby potraktowali je poważnie, ośmieszane, publicznie wyszydzane, obrzucane wyzwiskami, itp. Jeden z bardziej rzucających się w oczy przejawów tego blokowania właśnie powoduje, że jeśli w jakiejkolwiek wyszukiwarce internetowej wpisze się słowa kluczowe Teoria Wszystkiego albo słowa kluczowe Teoria Wszystkiego 1985, wówczas nigdy w odpowiedzi NIE otrzymuje się jakiejkolwiek wzmianki o mojej już istniejącej przez ponad 34 lata naukowej Teorii Wszystkiego. Z kolei ów propagandowy film jaki na siłę wówczas jest wciskany zapytującym, jaki zmyślnie implikuje iż Teoria Wszystkiego została opracowana w Anglii przez Anglika, generuje opisywany na niniejszej stronie "1985_teoria_wszystkiego.htm" gąszcz reklamowego "hałasu" i "zasłonę dymną", jakie zasłaniają sobą i "dołują" istniejącą już od 1985 roku, faktyczną i nadal jedyną na świecie naukową Teorię Wszystkiego - opracowaną przez Polaka a NIE przez Anglika. Ponadto, intensywnością swego "hałasu" ten angielski film rozgrzesza angielskojęzyczne instytucje zarządzające internetowymi wyszukiwarkami z ich obowiązku udostępniania w internecie rzeczowych informacji o każdej faktycznie już istniejącej naukowej teorii jaka w praktyce udowodniła już swą wiedzo-twórczą moc jako Teoria Wszystkiego - nawet jeśli twórca owej Teorii Wszystkiego jest tylko polskim emigrantem mieszkającym w angielskojęzycznym kraju, a także rozgrzesza owe instytucje z owej zwodniczej praktyki aby w cytowanich jakie zaczerpują one z moich publikacji zawsze wycinać słowa Teoria Wszystkiego, którymi wkrótce po sformułowaniu w 1985 roku zacząłem dodatkowo opisywać tą wyjątkowo istotną dla całej ludzkości teorię naukową.


Część #: ...Ta strona nadal jest dopiero w trakcie pisania - dalsze jej części będą tu stopniowo dopracowywane ...

      


Część #Z: Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:

      

#Z1. Podsumowanie tej strony:

       Tak oto w sposób opisany powyżej wygląda "ludzka strona" faktów w sprawie mojej Teorii Wszystkiego. Mam nadzieję że fakty te dopomogą poszerzyć horyzonty i światopogląd czytelnika.


#Z2. Jak blogi totalizmu pozwolą ci na bieżąco śledzić co aktualnie bada autor tej strony (tj. dr inż. Jan Pająk) oraz które jego witryny internetowe zawierają najaktualniejsze strony:

       NIE ma co tu "owijać w bawełnę" - zarowno Teoria Wszystkiego, jak i inne wyniki badań autora tej strony (tj. mnie) od wielu już lat są intensywnie blokowane, sabotażowane i obrzydzane przez kogoś ogromnie wpływowego. Jeśli czytelnik mi tu NIE wierzy, wówczas proponuję aby w którejkolwiek wyszukiwarce internetowej znalazł link np. do adresu z aktualną wersją totaliztycznej strony o treści jaka najbardziej go interesuje - a co najwyżej znajdzie wówczas jedynie linki do przestarzałych wersji owej strony (tj. do wersji, których z różnych powodów NIE mogę już aktualizować). Wszakże jak wynika z faktów zaprezentowanych powyżej na tej stronie, wiele dzisiejszych kosztownych instytucji i indywidułów ma ukryte powody aby blokować moje odkrycia i publikacje. Wszakże poznawanie wyników moich badań uświadamia czytającym między innymi: jak to możliwe, iż "naukowiec-hobbysta" dr inż. Jan Pająk, pracujący w samotności, bez żadnej oficjalnej pomocy, oraz wbrew celowo piętrzonych przed nim przeszkód, odkrył i upowszechnił aż tak wiele prawd o otaczającej nas rzeczywistości, podczas gdy wszystkie owe kosztowne instytucje, które są słono opłacane za odkrywanie i popularyzowanie tych prawd, albo jałowo drepczą w tym samym miejscu, albo też upowszechniają dzikie spekulacje czy tylko czyste kłamstwa. W rezultacie tych nieustannych sabotaży, blokowania i obrzydzania, bliźni do których wyniki moich badań są adresowane, NIE mają jak z nimi się zapoznać. Tym więc, którzy przypadkowo natkną się na niniejsze słowa radzę aby zamiast polegać na wyszukiwarkach, raczej na bieżąco śledzili wyniki moich najnowszych badań, jakie systematycznie publikuję na tzw. "blogach totalizmu". Aczkolwiek blogi te, podobnie jak wszystkie moje strony internetowe, też są deletowane i ukrywane, w chwili obecnej te z nich, które faktycznie ja autoryzuję (tj. które faktycznie zawierają opisy z tzw. "pierwszej ręki" jakie ja osobiście przygotowałem) i które narazie nadal istnieją, czytelnik znajdzie pod adresami:
totalizm.wordpress.com ("Mały Druk": wpisy od #89 = tj. od 2006/11/11)
kodig.blogi.pl (wpisy od #293 = tj. od 2018/2/23)
drjanpajak.blogspot.co.nz ("Duży Druk": wpisy od #293 = tj. od 2018/3/16)
Wszystkie wpisy do blogów totalizmu (niemal każdy z których to wpisów jest tłumaczony i powtórnie publikowany w języku angielskim) są też publikowane w moim opracowaniu [13] dostępnym gratisowo za pośrednictwem strony internetowej o nazwie tekst_13.htm.
       Aktualne zestawienie adresów moich blogów zawarte jest też na stronie z tematycznym skorowidzem wyników moich badań - tj. na w/w stronie o nazwie skorowidz.htm.
       (Odnotuj, że do dzisiaj NIE ostał się już żaden z oryginalnych blogów totalizmu zawierających wszystkie wpisy począwszy od wpisu numer #1 - aczkolwiek pierwsze dwa blogi z powyższgo wykazu nadal oferują znaczną większość wpisów jakie przygotowałem. Na szczęście, wszystkie wpisy do blogów totalizmu publikuję w formie elektronicznej książki [13] - jaką można sobie przeglądać za pośrednictwem strony internetowej o nazwie tekst_13.htm.) Aktualne zestawienie adresów moich nadal działających blogów zawarte jest też na stronie z tematycznym skorowidzem wyników moich badań - tj. na w/w stronie o nazwie skorowidz.htm.
       Na końcu każdego wpisu do swych blogów staram się też podać zestaw adresów witryn internetowych, które oferują najaktualniejsze wersje wszystkich moich stron internetowych (odnotuj, że z powodu powtarzalnego deletowania witryn z moimi stronami, adresy te zmieniają się z upływem czasu). To z zestawień adresów owych witryn publikowanych pod najnowszymi wpisami do blogów totalizmu rekomenduję ściągać i czytać najaktualniejsze wersje moich stron oraz opracowań.
       Warto tu też dodać, że osobom starającym się poznać moje autentyczne opisy wyników swych badań, wyszukiwarki internetowe usilnie podsuwają blogi (i inne internetowe publikacje), które wyglądają jak moje, jednak zawierają jedynie czyjeś prywatne opinie o moich badaniach (często mijające się z prawdą, a niekiedy nawet celowo zwodzące czytelników). W chwili pisania niniejszego punktu, owe NIE moje blogi (na jakie już się natknąłem) obejmowały m.in. Kiedyś istniało ich więcej, jednak ostatnio one poznikały. Najwyraźniej moc czy instytucja jaka za nimi się kryła znalazła lepsze sposoby obrzydzania moich wyników badań i publikacji. Przykładowo podobne do powyższych NIE moje blogi, które już zniknęły, kiedyś dostępne były pod adresami:
http://janpajak.blox.pl/html
http://doktorjanpajak.blox.pl/html (Obiektywny)


#Z3. Dane kontaktowe autora tej strony:

       Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj. oficjalnie dra inż. Jana Pająk zaś kurtuazyjnie - Prof. dra inż. Jana Pająk (wszakże z profesorami jest jak z generałami, czyli "raz profesor, zawsze już profesor"), pod jakie można wysyłać ewentualne swoje uwagi lub postulaty, podane są na stronie internetowej o mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk).
       Proszę jednak odnotować, że z powodu mojego chronicznego deficytu czasu, ja typowo NIE odpisuję na emaile od swoich czytelników - chociaż każdy otrzymany email bardzo uważnie czytam.


#Z4. Copyrights © 2023 by dr inż. Jan Pająk:

       Copyrights © 2023 by dr inż. Jan Pająk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejsza strona stanowi raport z wyników badań jej autora - tyle że napisany jest on popularnym językiem (aby mógł być zrozumiany również przez czytelników o nienaukowej orientacji). Idee zaprezentowane na tej stronie są unikalne dla badań autora i dlatego w tym samym ujęciu co na tej stronie (oraz co w innych opracowaniach autora) idee te uprzednio NIE były jeszcze publikowane przez żadnego innego badacza. Jako taka, strona ta publikuje idee, których prezentacja podlega tym samym prawom intelektualnej własności jak każde inne opracowanie naukowe. Szczególnie autor zastrzega dla siebie intelektualną własność teorii naukowych, odkryć, wynalazków, tabel i ilustracji wspominanych, opisywanych lub przytaczanych na niniejszej stronie, lub na dowolnej z publikacji autora. W szczegółności autor zastrzega tu sobie, aby podczas powtarzania w innych opracowaniach jakiejkolwiek idei, opisu, tabeli, lub ilustracji zaprezentowanej na niniejszej stronie, lub na dowolnej innej stronie czy publikacji autora (tj. jakichkolwiek teorii, zasad, wyjaśnień, dedukcji, intepretacji, urządzeń, dowodów, tabel, ilustracji, itp.), powtarzająca je osoba ujawniła i potwierdziła kto jest ich oryginalnym autorem (czyli aby - jak mawia się w angielskojęzycznych kręgach twórczych, osoba ta oddała pełny "kredyt" moralny i uznaniowy autorowi tej strony), poprzez wyraźne wyjaśnienie przy swym powtórzeniu, iż tę ideę, opis, tabelę, ilustrację, itp., powtarza ze strony autoryzowanej przez dra Jana Pająka, poprzez wskazanie internetowego adresu np. niniejszej strony - pod którym idea ta była oryginalnie omawiana, oraz poprzez podanie daty najnowszego aktualizowania owej strony (tj. daty wskazywanej poniżej).
* * *
If you prefer to read in English click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w języku angielskim
kliknij na poniższą flagę)


English flag
Data założenia tej strony internetowej: 17 listopada 2019 roku
Data jej najnowszego aktualizowania: 16 lipca 2023 roku
(Sprawdź w adresach z Menu 3 czy istnieje już nowsza aktualizacja)